Witam, mój problem polega na tym, że mój ukochany, z którym jestem już pół roku miewa od dłuższego czasu gorsze dni. Nie pamiętam kiedy ostatni raz widziałam uśmiech na jego twarzy. Rozmawiałam z nim co się dzieje to doszłam do wniosku że ma bardzo zaniżone poczucie własnej wartości. Nie wiem jak mu pomóc. Kiedy zaczynam rozmowę, chcę go jakoś dowartościować (on naprawdę jest bardzo dobrym i utalentowanym człowiekiem) ale on wtedy kończy rozmowę, mówi że nie chce się nad sobą użalać, że nie chce niczyjej pomocy... Dobija mnie myśl że może nasze częste kłótnie mu tak zaniżyły samoocenę... Dodam jeszcze że on myśli o samobójstwie, boję się o niego. Mówi że jest niczym. Że nic mu nie wychodzi (a to nieprawda, ale kiedy mu o tym mówię to on się zamyka w sobie i milczy). Jest bardzo wrażliwym człowiekiem ale to ukrywa. Wszystko bierze do siebie i sie tym martwi, ale jak już napisałam on to potrafi tak ukryć że nic nie zauważałam aż od jakiegoś czasu stwierdziłam że on wszystko dusi w sobie... Ja sama mam bardzo podobne problemy z tym że działy się w dzieciństwie i polegały na samookaleczeniach itd. ale to już odrębna historia... Wiem jak on się czuje i jestem bezradna bo sobie jeszcze nie pomogłam a co dopiero jemu? Jak ja mam mu pomóc? Do psychologa też nie chce iść bo twierdzi że oni w niczym nie pomagają. On zasugerował że część jego problemów wzięła się stąd że on tez mi nie potrafił pomóc i moje depresje wciąż nawracały a on miał wyrzuty sumienia... Ale ja teraz zamierzam pójść do jakiegoś lekarza, tylko co z nim?
Dodam że oboje jesteśmy już dorośli a nie żadne zbuntowane nastolatki...
hej ,
na twoim miejscu dałabym mu czas :) ja kiedyś miałam podobnie byłam zdołowana itd. ale chcąc nie chcąc to było zwrócenie uwagi na siebie
Skoro jego na psychologa nie da się namówić, poszłabym do psychologa sama, opowiedziała o problemie, obmyśliła wspólnie jakąś najlepszą strategię. Psycholog nie pomoże na odległość, ale może wymyślicie wspólnie jakiś sensowny fortel, żeby jednak Twój chłopak zgodził się przyjść.
"Na oko" Twój chłopak ma depresję i to dość zaawansowaną, prawdopodobnie wymaga nie tylko terapii, ale przede wszystkim farmakologicznego leczenia. Na wizytę u psychiatry i same leki też się nie zgodzi..? Jest szansa, że jeśli jego stan się poprawi po lekach, to i jego podejście do psychologów się zmieni.