Ostatnio zauważyłem, że mam powodzenie u tego typu kobitek, które swe niepowodzenia życiowe chcą rekompensować moją osobą. Jako, że nie mam charakteru tatusia, ino bardziej takiego typa, który woli bardziej krwiste kobiety staram się nie wchodzić w bliższe relacje z takimi jednostkami. A jak u Was z tym jest?? Też was ciągnie do takich od których możecie otrzymać nauczkę czy wybieracie raczej takie łatwe kąski na szybki i bezpłatny seks??
2 2013-01-02 15:19:41 Ostatnio edytowany przez enya (2013-01-02 15:21:20)
Jak dla mnie mylisz pojęcia. Słaba kobieta może faktycznie szukać swojego "rycerza", który wykarze się troską, stabilnością, stanowczością. Tego typu cechy będą pociągać kobietę słabszą, bo przy takim facecie łatwiej jej będzie osiagnąć oczekiwany przez nią poziom bezpieczeństwa. Jednak wcale to nie oznacza, że takie kobiety są łatwe, że ławto je zaciągnąć do łóżka. Nie oznacza to też, że będą nadskakiwać swojemu facetowi. Takie kobiety mogą być niedostępne, mogą być przesadnie ostrożne itp.
Może znajdujesz takie co lubią dobrą zabawę, Tobie wydaje się, że są łatwe, a one po prostu myslą, że zaliczyły Ciebie? ![]()
Może znajdujesz takie co chcą sobie coś udowodnić, odegrać się za byłego i znajdują Ciebie na pocieszenie. Może one dostrzegają w Tobie faceta na "chwilę".
A może znajdujesz takie co niepotrafią być bez faceta, zatem jeśli już taki się znajdzie to robią wszystko aby go przy sobie zatrzymać!
Albo szukasz wśród niewłaściwych kobiet, w niewłaściwych miejscach.
Czyli to one są silne, a ja słaby. Czemu ja na to wcześniej nie wpadłem?
4 2013-01-02 15:54:54 Ostatnio edytowany przez enya (2013-01-02 16:04:16)
Nie ironizuj!!! Tylko jeśłi już to precyzyjnie wyjaśnij nam co dla Ciebie oznacza, że one są słabe? Na czym ta słobość ich polega?
Może chodzi o to, że nie muszą nam się podobać osoby łatwe, które same wskakują do łózka, które uwiszają nam się na szyję. Dlaczego? A dlatego, że to często świadczy o ich braku charakteru. Często bywa też tak, że zaczynamy się z kimś spotykać bo wiemy, że się komuś podobamy. A to nie o to chodzi. Aby między ludźmi coś naprawdę zaiskrzyło to dana osoba musi naprawdę nam się podobać,fascynować interesować sobą, a nie tylko tym, że wiemy, iż na nas "leci".
Z drugiej strony osoba, która całą siebie podaje nam jakby na tacy przestaje być interesująca, bo wszystko od razu widzimy, nie musimy poznawać, nie musimy się starać i to zaczyna przytłaczać. W drugiej osobie szuka się czegoś pociągającego, interesującego, zresztą niesamowicie intrygujace jest kogoś poznawać, odkrywać, zdobywać itp.
Po prostu spotykaj się z dziewczynami, które naprawdę Cię interesują i intrygują nawet jeśli wobec nich musiałbyś się bardziej wysilić, wykazać. Niż brać wszystko jak leci, niż spotykać się z pierwszą lepszą, która okazuje Ci zainteresowanie.
Każdy facet lubi zdobywać (o ile nie jest małym chłopcem), zatem zdobywaj!!!
Zresztą to o czym piszesz jest dość oczywiste. Jeśli ktoś szuka tylko seksu i w ten sposób się dowartościowuje to nie ma innych wymagań poza tym aby było łatwo i przyjemnie. Natomiast jeśli szuka się kogoś, z kim chce się naprawdę być, coś wspólnie tworzyć to wówczas wymagania wzrastają i nie zadowoli nas to co łatwe. Są wówczas inne potrzeby, priorytety...
Tylko, że osoby, które szukają tylko seksu i chcą się dowartociowa nie tyle są słabe co niedojrzałe
Ostatnio zauważyłem, że mam powodzenie u tego typu kobitek, które swe niepowodzenia życiowe chcą rekompensować moją osobą. Jako, że nie mam charakteru tatusia, ino bardziej takiego typa, który woli bardziej krwiste kobiety staram się nie wchodzić w bliższe relacje z takimi jednostkami. A jak u Was z tym jest?? Też was ciągnie do takich od których możecie otrzymać nauczkę czy wybieracie raczej takie łatwe kąski na szybki i bezpłatny seks??
Dla mnie kobieta słaba to ta, która nie ma charakteru, osobowości oraz swojego zdania i swojej pasji. Mam taką koleżankę, która od początku wisi na swoim mężu a ma 37 lat i nigdy nie pracowała. Niestety to działa też w drugą stronę - coraz więcej słabych facetów.
Kobiety to dość skomplikowane stworzenia. Bardzo rzadko postępują zgodnie z tym co mówią - nawet te, które zawzięcie deklarują, że inaczej nie potrafią jak walić prawdę prosto z mostu. Kiedy przychodzi co do czego, to nie są w stanie podjąć decyzji. Co gorsza, kiedy już podejmują decyzje to najczęściej takie, w których są ofiarą.
Seksu bym w to nie mieszał. Może go nie być, może być wspaniały, a może być mizerny. Niektórzy nawet siedząc w bagnie po uszy i zdając sobie z tego sprawę będą w nim siedzieć dalej. Ze strachu przed zmianami, ze strachu przed tym, czego nie znają.
Ja już niemal rok jestem singlem. W międzyczasie poznałem parę fajnych dziewczyn. Naprawdę fantastycznych. Z charakterem, z własnym zdaniem i własnymi pasjami. Ale najczęściej uwięzione w związkach, które śmiało można nazwać toksycznymi. A mimo wszystko nie potrafią się z nich uwolnić....bo tak naprawdę nie chcą. Można na ten temat dyskutować długo i namiętnie, ale niektóre kobiety najwidoczniej nie potrafią inaczej żyć. Muszą być stłamszone, w pewnym sensie zniewolone i muszą mieć masę powodów do narzekań. Bo partnerstwa, szacunku i otwartości nikt ich nigdy nie nauczył i nie wierzą w nie. Są okopane w swoich twierdzach i boją się otworzyć na drugiego człowieka w obawie przed zranieniem. I tak tkwią w beznadziei ze strachu...a czas leci. Frustracja ciągnie je do zdrady, ale niewiele z tego przekłada się na jakieś konstruktywne wnioski.
I szczerze mówiąc....po kolejnym romansie z taka osobą jestem już tym zmęczony.
enya właśnie takie osoby jak napisałaś. Bez charakteru, własnych marzeń, przestrzeni tylko dla siebie. Ja kobiet nie traktuje jako obiekty seksualne przede wszystkim bo dla mnie to za proste i płytkie jest. Chciałbym tworzyć coś trwałego i mocnego bo wyskoki i lizanie się z osobą, na której mi kompletnie nie zależy jest dla mnie ...smutne. Sam mam do siebie pretensje o to, że nie zagaduję do dziewczyn, które mają klasę, są przebojowe i ogólnie chwytają życie za jaja. Zbyt ograniczony chyba jeszcze jestem...
Każdy człowiek ma charakter. Ale są ich różne rodzaje.
W tym znaczeniu które używasz, to być może druga osoba też może o tobie powiedzieć, że nie masz charakteru (bo wasze charaktery nie są tożsame ze sobą). Dlatego lepiej sprecyzuj co masz na myśli.
Ktoś tu jeszcze napisał o kobietach bez własnej osobowości... A co to? Żyjemy w społeczeństwie klonów, cyborgów czy czegoś takiego?!
Równie dobrze o niektórych z was można napisać, że nie umiecie pisać po polsku i w ogóle jesteście analfabetami, bo... przecinków nie stawiacie gdzie trzeba.
Trochę zastanowienia nad swoimi ocenami życzę, bo sami kiedyś wpadniecie w ich pułapkę.
Osoba wyznaczyła sobie jakiś cel i go po długim czasie osiągnęła mimo przeciwności losu = osoba charakterna
Osoba, która dotrzymuje słowa = osoba honorowa
Od kiedy to WSZYSCY mają charakter??
10 2013-01-02 22:26:28 Ostatnio edytowany przez enya (2013-01-02 22:32:38)
frykas akurat charakter jest czymś co się kształtuje poprzez doświadczenia, ogólnie jest to zespół cech psychicznych ujawnianych w danym zachowaniu.
Potocznie się przyjęło, że osoba która nie ma swojego zdania, jakiś swoich wartości, które by ją określały, nie ma poczucia własnej godności jest własnie osobą bez charakteru. Oczywiście każdy czowiek ma osobowość, jednak jest dużo osób, które pomimo dojrzałego wieku wciaż są niedojrzałe emocjonalnie. Dużo jest osób, które mają problem z własną tożsamością stąd ciągle poszukują siebie, bądź określają siebie poprzez innych. Dużo jest osób przesadnie zaleznych co często powoduje, że rezygnują z siebie, własnych potrzeb aby przypodobać się drugiej osobie, aby zapobiec jej odejściu itp. Owszem to wszysto nie świadczy o braku osobowści, czy charakteru, a bardziej wskazuje na pewne zaburzenia, problemy. Osoby takie nie są gorsze, co najwyżej są zagubione i mają swoje problemy.
Jednak takie osoby często z iracjonalnych pobudek wchodzą w związki. Czesto ich motywacje są niewłaściwe, co ogólnie popycha je często do nieprzemyslanych zachowań itp. Ważne jest aby takie osoby zdobyły się na szczerość same ze sobą i ważne aby były świadome siebie, nawet swoich słabości. Jednak to nie powoduje, ze takich osób nie można kochać, być z nimi spełnionym.
Ale wracając do głównego tematu to oosby, które nie mają swojego zdania, które zmieniją się jak cameleon, które nie szanują samych siebie, nie mają poczucia godności, albo będące w swoim zachowaniu nadmiernie nachalne, nadskakujące bywają nieatrakcyjne dla przecietnego odbiorcy. Chyba, że ktoś lubi innymi manipulować i lubi mieć poczucie władzy, dlatego wykorzystuje słabości innych aby samemu się dowartościować - jednak taki ktoś sam jest na swój sposób pełen patologii.
Prawda jest, że nie dla wszystkich uczciwość, lojalność, odpowiedzialność stanowi jakąś wartość. Po drugie bywają też osoby po prostu zazdrosne, czasem złośliwe, czy zwyczajnie wredne. Tego typu cechy nie są pożądane i mogą nam się zwyczajnie nie podobać.
Do autora wątku. To, że ktoś jest "przebojowy" wcale nie musi świadczyć o jakiejś sile, czy pewności siebie. Często ludzie bardzo chcą być przebojowi, niekiedy na siłę bo to teraz stało się takie modne i atrakcyjne, kojarzy się z siłą, niezależnością itp. A jak dla mnie to po prostu jedna z cech charakteru. Jedni lubią osoby bardziej spokojne, powściagliwe co wcale nie znaczy słabsze, czy mniej przedsiębiorcze, a inni lubią osoby bardziej dynamiczne, wesołe, które lubią dobrą zabawę i w sposób ekspresyjny wyrażają siebie. I tyle...
Osoba wyznaczyła sobie jakiś cel i go po długim czasie osiągnęła mimo przeciwności losu = osoba charakterna
Osoba, która dotrzymuje słowa = osoba honorowaOd kiedy to WSZYSCY mają charakter??
Mówi się że charaktery są różne.. mówiąc o "charakterze" dokładamy zwykle określenie o jaki nam chodzi..
Chodzi Ci o przysłowiowe "jaja" - czyli silny charakter..
Słaby charakter
charakter intelektualisty
charakter romantyka
charakter nijaki, bezosobowy
charakter.. itd
Co do słabych kobiet - nie ma osób idealnych, jednak każdy z nas ma w sobie trochę z anioła i trochę z czorta.. tak to już jest. Mnie życie cały czas zaskakuje, z różnym skutkiem.