po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 47 ]

Temat: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź

więc, otrząsnęłam sie po rozstaniu, teraz żal i pustka. i ból bo nadal kocham, ale jest to slabsze i moge normalnie funkcjonować. spotykam sie z kimś, ale jak mam go pocalowac albo jak sie przytulamy to mam poczucie winy. że jakby mój były sie dowiedział to mna pogardzi.. boję sie z nim porozmawiać, czy zapytać o jego uczucia(chciałabym wiedzieć co czuje) czy mogę ruszyć dalej czy mnie jeszcze kocha i będzie się starać. co robić... skoro mnie rzucił (ale mówił ze kocha) to warto o cokolwiek pytac? czy po prostu zaczac życ..?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź

nie mysl co by pomyslal  byly....zyj swoim zyciem.....

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź
netkobieta444 napisał/a:

więc, otrząsnęłam sie po rozstaniu, teraz żal i pustka. i ból bo nadal kocham, ale jest to slabsze i moge normalnie funkcjonować. spotykam sie z kimś, ale jak mam go pocalowac albo jak sie przytulamy to mam poczucie winy. że jakby mój były sie dowiedział to mna pogardzi.. boję sie z nim porozmawiać, czy zapytać o jego uczucia(chciałabym wiedzieć co czuje) czy mogę ruszyć dalej czy mnie jeszcze kocha i będzie się starać. co robić... skoro mnie rzucił (ale mówił ze kocha) to warto o cokolwiek pytac? czy po prostu zaczac życ..?

Cześć wszystkim, to trochę dziwnie zabrzmi ale twoje słowa, są adekwatne do mojej sytuacji, jaką przeżywam - kochałem jak tylko mogłem a jednak robiłem wiele błędów, raniłem aż w końcu ona mnie zostawiła, mija już 5 miesiąc (cudem jakoś z rodziną udało mi się przetrwać święta, teraz jeszcze nowy rok i zaczynamy nowy rok ? który ma być lepszy? czasem chyba sam w to nie wierze, ale jakoś trzeba iść do przodu? tak

powiem ci tak, fajnie byłoby się odciąć od przeszłości i nie wracać do tego, jednak jest to nie możliwe prawda może z czasem będzie lepiej, przynajmniej tak mówią, ja też spotkałem fajną dziewczynę, dużo z nią rozmawiam spotykam się ale ciągle w sercu mam przeszłość, ciągle myślę o przeszłości i zastanawiam się co teraz z kim robi moja dziewczyna,czy kogoś ma? czy też myśli o mnie? czasem można zwariować, mimo wszystko też chciałbym być kiedyś szczęśliwy a jednocześnie nie chce ranić obecnej nie wiem jak to nazwać sympatii koleżanki? zastanów się czy warto czy umiesz już cała poświęcić się nowemu związkowi, czy tylko potrzebujesz "koła ratunkowego" żeby się komuś wypłakać, wyżalić. Nie zapominaj że takim zachowaniem podejściem możesz zajebiście zranić drugą osobę...

Po wino się wszystko umieć zacząć od nowa, skoro ktoś bądź coś skończyło "dawny związek",  jednak z tego co piszesz to nadal zależy ci na przeszłości, zależy ci na nim, więc dobrze zastanów się i odpowiedz sobie czy jestem gotowa na nowy związek ??

4

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź

ja nie jestem gotowa na żaden związek..  kocham nadal, a z tym kolega to nic powaznego, jak z nim spędzam miłe chwile przypomina mi się były.. teraz mam wolne aż do 2 stycznia i potem znów go zobacze w pracy i chyba wszystko wróci...prosciej jak go nie widze..

5

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź

Skoro się kochacie to dlaczego nie jesteście razem?

6

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź
Cassie napisał/a:

Skoro się kochacie to dlaczego nie jesteście razem?

nie było zadnej zdrady ani uczucie sie nie wypaliło. po prostu za dużo robiłam problemów, a on za mało miał dla mnie czasu.. wolał robic inne rzeczy=kłótnie itp.. az w koncu zerwał.

7

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź

A może warto jeszcze raz spróbować?

8

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź
Cassie napisał/a:

A może warto jeszcze raz spróbować?

niestety on nie chce. moze zmieni zdanie, ale boje sie z nim porozmawiać i odezwac pierwsza. znowu.

9

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź

napisałam do niego z pytaniem o krótkie spotkanie takie na 30 minut. powiedział, że nie ma czasu...

10

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź

Miałem podobnie... po 5,5 roku zostawiła mnie dziewczyna dla której zrobiłbym wszystko (ona o tym wie) ale poznała kogoś innego, są szczesliwi. W sumie minęło już 14 miesięcy. Więc tak, dopiero po 4 mscach zaprzyjazniłem się z kimś, potem był ktoś inny i inny, coraz mniej myślałem o swojej byłej (choć były i są do dziś myśli co ona teraz robi, a moze jednak chce wrócic, a moze.... itd) w sierpniu tego roku poznałem dziewczynę która wpadła mi w oko i to ona pierwsza po jakimś czasie sie odezwała, to ona prowokowała spotkania wyjazdy, pełno smsów a ja podchocdziłem do tego z dystansem i to dużym!!, az w koncu się stało.... "zakochałem sie" i wtedy już w ogóle nie myslałem o swojej byłej. Wszytsko do czasu kiedy to moja obecna (także już ex), stała się oschła, brak miłości i słow kocham Cie, aż powiedziała w końcu że do mnie nic nie czuje!! nikogo innego nie ma ale wszytsko się wypaliło i ona chce być sama i używać zycia, dyskoteki, tatuaże, mieć cały czas dla siebie->Ja??? --> załamany kolejny raz!!, ale znów wraca mi do głowy pierwsza miłość--> jednak stara miłość nie rdzewieje!!. I jak tu mieć zaufanie???:/

11

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź

..cześć , jestem tu nowa , 3 tygodnie temu rozstałam się z chłopakiem. jest mi cięzko , cholernie cięzko. Nie powiedział swojej Mamie o tym , że jestem po rozwodzie i że mam Syna , tymczasem wiedziała o tym jego starsza siostra , ktora także ma dzieci , kóre uwielbiają mnie i ja uwielbiam je. Chciał abym nic nie mówiła i jadła obiad z jego mamą patrząc jej w oczy i grając kogoś innego . Powiedziałam więc jej sama. Spotkałam się z nią ,powiedziałam jej że mam Syna i że cierpię ponieważ  nie potrafię tak funkcjonowac, nie jestem kłamcą , Ona powiedziała że narazie nie powiemy tego im , a kiedy zadzowniłam że chcę powiedzieć bo ja nie umiem kłamać ,poprosiła żebym nie mówiła że poczekamy , bo dla niej jest to trudne. Zaskoczył mnie telefonem ,że zrobiłam mu świństwo i jak mogłam nie uszanowac jego decyzji i jak mogłam mu nie powiedzieć o tym . rzeczywiście , żle postąpiłam bo wpadłam w pułapkę uczciwości , nie wytrzymałabym i tak powiedziałabym mu , ale uszanowałam zdanie jego Mamy . dziś czuję się jakby to byla moja wina , wiem że zle postąpiłam ukrywając to przed nim , ale nie dlatego że powiedziałam o dziecku , ponieważ nie wyprę się mojego dziecka ! , Zresztą mojego letniego  Syna też ie chciał poznać ...człowiek który był w moim życiu codziennie, nagle wyrzucił mnie ze swojego życia twierdząc że nie chce mnie znac , nie chce abyśmy byli parą , przyjaciółmi nawet znajomymi .
czy to rzeczywiście świństwo ? Weszłąm w jakąś dziwną relację , ale szokiem było dla mnie to kiedy jadąc na obiad z jego Mamą dowiedziałam się że o moim dziecku nic nie wie, a potem chciał abym udawała kogoś kil mnie jestem , to był człowiek który nigdy nie był  w związku dłużej niż 6 mies, ze mną 11 ...zawsze mowił o zasadach , wartościach .
Zastanawiam się czy powinnam tu coś zrobić ,ale cisza ...cisza jest najgorsza. Jego siostra nie odpisuje ani nie odbiera telefonu , nie chcą mnie w swoim życiu , czuję się totalnym kupsonem .

12 Ostatnio edytowany przez jazz (2012-12-28 15:42:20)

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź

uważam, że w relacjach z ludźmi należy być szczerym, a jeśli kogoś na to nie stać wobec innej osoby, to ich nie nawiązywać. jeśli nieszczerość nastąpiła to skutki wcześniej czy później są zazwyczaj opłakane. błędy popełniamy,teraz nic tylko czekać, ale bez pretensji do siebie. ja bym zacisnęła zęby i wyciągnęła wnioski na przyszłość.

co do pierwszych miłości/ nie wracać/ po co

13 Ostatnio edytowany przez caro0119 (2012-12-28 18:22:40)

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź

Skoro on nie chce próbować znowu to nie ma co żyć takim marzeniem. Pogodzenie się z losem nie przyjdzie jutro ale żal i rozpacz też nie trwa wiecznie. Potrzeba czasu... Z tego co zrozumiałam to pracujesz ze swoim byłym. To sprawę Ci utrudni ale nie narzucaj się komuś. Wyobraź sobie sytuację odwrotną... Gdybyś ty zerwała czy chciałabyś by druga strona ciągle do tego wracała? Zapewne nie. Więc odpuść.Zawsze możesz zajrzeć tutaj.... Czytaj posty, radź w różnych sprawach. Wyznaczaj sobie cele na kolejny dzień. Zajrzyj do schroniska dla zwierzaków - może przyda się pomoc w szukaniu domów dla porzuconych milusińskich (może znajomi kota chcą się pozbyć to mu znajdź nowy dom). Chodzi o to żebyś nie miała czasu na myślenie, rozczulanie się. Rób cokolwiek dla siebie czy innych. Pozdrawiam i powodzenia smile :*

14

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź

Witam serdecznie ,ale fajne forum natrafiłam przypadkiem szukając porady z krwawiącym nosem mojej córeczki..
Właśnie rozstanie jest wspaniałym momentem do ułożenia sobie na nowo życia.Otwiera się przed nami przestrzeń, gdzie najpierw się jej boimy i często nosimy ból związany z rozstaniem - ale czas leczy rany..mężczyzn jest jak ryb w wodzie tylko trzeba przyciągnąć te jedną odpowiednią..Pozdrawiam i życzę uśmiechu

15

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź

jak patrze na moich znajomych facetów to żaden choć w polowie nie dorównuje mojemu bylemu.. mają takie cechyh których nie znoszę (np:przechwalanie sie lub po prostu są ci*ami) nie znam kogoś w kim moglabym znów się zakochać bo to na pewno wyleczy moje serce. będę widywać go na pewno przez 3 lata bo tak mam podpisaną umowę, to jest dla mnie cieżkie.. bardzo go kochałam i kocham, nie wiem w sumie czy on nadal mnie kocha. ale powiedzcie.. jak byc pewną siebie i niezależną? jak sprawić zeby  ból był mniejszy. uh.. chiałabym go przytulić. myslicie, że powinnam napisać do niego za tydzien znów prosząc o spotkanie? czy się tylko osmieszam?

16

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź

Moim zdaniem nie powinnaś więcej do niego pisać. Znajdź w sobie siłę! Właśnie teraz powinnaś koło niego chodzić uśmiechnięta, wesoła, pełna życia - żeby zobaczył co stracił.

17

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź
netkobieta444 napisał/a:

jak patrze na moich znajomych facetów to żaden choć w polowie nie dorównuje mojemu bylemu.. mają takie cechyh których nie znoszę (np:przechwalanie sie lub po prostu są ci*ami) nie znam kogoś w kim moglabym znów się zakochać bo to na pewno wyleczy moje serce. będę widywać go na pewno przez 3 lata bo tak mam podpisaną umowę, to jest dla mnie cieżkie.. bardzo go kochałam i kocham, nie wiem w sumie czy on nadal mnie kocha. ale powiedzcie.. jak byc pewną siebie i niezależną? jak sprawić zeby  ból był mniejszy. uh.. chiałabym go przytulić. myslicie, że powinnam napisać do niego za tydzien znów prosząc o spotkanie? czy się tylko osmieszam?

nie powinnas do niego już pisać. jeśli zależaloby mu na spotkaniu z Tobą, to na pewno by znalazł chwilę, chociaż na 5 minut. widocznie nie chce.i wiem ze nigdy nie jest łatwo się pogodzić z odrzuceniem szególnie jak się kocha. ja też to przeszłam, byłam z chloakiem prawie 5 lat, praktycznie rok trwało zanim się otrzosnęlam po rozstaniu i zaczełam normlanie życ. jednak nigdy sie do niego nie odezwałam, i on do mnie też nie...gdyby kochał to by to zrobił. nie ma coi się narzucać. Trzeba żyć własnym życiem i tępem. Prędziej cz pozniej kogos znajdziesz kto Ciebie pokocha.

Znajdz w sobie silę, 3mam kciuki wink

18 Ostatnio edytowany przez netkobieta444 (2012-12-29 22:39:05)

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź

niem mysle o nim juz tak czesto.. ale brakuje mi go i tego żeby mnie przytulił w innych trudnych chwilach bo stracilam tez przyjaciela nie tylko chlopaka.. tęsknie za nim bardzo. skoro on potrafi tak prosto zapomniec kochając mnie to chcę go nienawidzić. i za to ze mnie zostawił skoro mnie kocha.. za to, ze nie dał szansy, ze nie miał czasu,ze wolał kumpli, że mówił takie miłe rzeczy a potem mnie zostawił.. że mówił ze kocha, że na zawsze itp.. tylko z nim chce robic wszystkie rzeczy. mysle juz o innych jak o MĘŻCZYZNACH ale z nim chce TO robić, z innym jest to dla mnie troche obrzydzajace na razie jeszcze.

19

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź

Myślę, że to jeszcze za wcześnie na inny związek. A idąc teraz z kimś innym do łóżka możesz zranić jedynie siebie. To do niczego dobrego nie doprowadzi.

20

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź

Tez tak mam sad poczekaj pare miesiecy ,odezwij sie po nich na zasadzie co tam u ciebie.

21

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź
netkobieta444 napisał/a:

jak patrze na moich znajomych facetów to żaden choć w polowie nie dorównuje mojemu bylemu.. mają takie cechyh których nie znoszę (np:przechwalanie sie lub po prostu są ci*ami) nie znam kogoś w kim moglabym znów się zakochać bo to na pewno wyleczy moje serce. będę widywać go na pewno przez 3 lata bo tak mam podpisaną umowę, to jest dla mnie cieżkie.. bardzo go kochałam i kocham, nie wiem w sumie czy on nadal mnie kocha. ale powiedzcie.. jak byc pewną siebie i niezależną? jak sprawić zeby  ból był mniejszy. uh.. chiałabym go przytulić. myslicie, że powinnam napisać do niego za tydzien znów prosząc o spotkanie? czy się tylko osmieszam?

Wiesz,nie ma słów pocieszenia dla tego co czujesz.Może to głupio zabrzmi ale jedno jest pewne-czas leczy rany.Staraj się żyć dzisiejszym dniem,nie rozpamiętuj przeszłości,bo będzie bolało jeszcze bardziej.Zrób sobie jakoś przyjemność.Mam nadzieję,że będziesz jeszcze szczęśliwa.Życzę wszystkim na tym forum spełnienia marzeń i samych pięknych dni w nadchodzącym 2013r

22

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź
skorpion napisał/a:
netkobieta444 napisał/a:

jak patrze na moich znajomych facetów to żaden choć w polowie nie dorównuje mojemu bylemu.. mają takie cechyh których nie znoszę (np:przechwalanie sie lub po prostu są ci*ami) nie znam kogoś w kim moglabym znów się zakochać bo to na pewno wyleczy moje serce. będę widywać go na pewno przez 3 lata bo tak mam podpisaną umowę, to jest dla mnie cieżkie.. bardzo go kochałam i kocham, nie wiem w sumie czy on nadal mnie kocha. ale powiedzcie.. jak byc pewną siebie i niezależną? jak sprawić zeby  ból był mniejszy. uh.. chiałabym go przytulić. myslicie, że powinnam napisać do niego za tydzien znów prosząc o spotkanie? czy się tylko osmieszam?

Wiesz,nie ma słów pocieszenia dla tego co czujesz.Może to głupio zabrzmi ale jedno jest pewne-czas leczy rany.Staraj się żyć dzisiejszym dniem,nie rozpamiętuj przeszłości,bo będzie bolało jeszcze bardziej.Zrób sobie jakoś przyjemność.Mam nadzieję,że będziesz jeszcze szczęśliwa.Życzę wszystkim na tym forum spełnienia marzeń i samych pięknych dni w nadchodzącym 2013r

dziękuję bardzo smile ale ja wiem, że dalabym rade w 100 % jeśli nie musiałabym na niego patrzeć. jeśli będę go widywać tak często to to minie ale nie wiem kiedy, więcej się pomęczę niż.. ach..
dziękuję wszystkim za porady, jeśli ktoś chciałby coś dodać lub opisać swój problem dotyczący tego samego zapraszam smile
wesołego sylwestra kochani smile

23

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź

Witam, musialam utworzyc moje konto od nowa. Kochane, dziś spotkalam sie z moim byłym na chwilę. On nawet nie chce wracać do rozmowy o nas. Jedyne co to takie przebłyski..że nie żaluje, że 'powiedzmy' ze tęsknił, ze mu brakuje ale to jest normalne.. ze nie chce wrócić...jest mi ciężko,bo nie rozumiem..jeszcze mnie podrywał troche.. matko nie wiem co mam myslec.. za bardzo to boli..

24

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź
netkobieta4444 napisał/a:

Witam, musialam utworzyc moje konto od nowa. Kochane, dziś spotkalam sie z moim byłym na chwilę. On nawet nie chce wracać do rozmowy o nas. Jedyne co to takie przebłyski..że nie żaluje, że 'powiedzmy' ze tęsknił, ze mu brakuje ale to jest normalne.. ze nie chce wrócić...jest mi ciężko,bo nie rozumiem..jeszcze mnie podrywał troche.. matko nie wiem co mam myslec.. za bardzo to boli..

Nie spotykaj się z nim więcej. Tak będzie najlepiej. Wogóle tym się nie przejmuj.

25

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź
netkobieta4444 napisał/a:

Witam, musialam utworzyc moje konto od nowa. Kochane, dziś spotkalam sie z moim byłym na chwilę. On nawet nie chce wracać do rozmowy o nas. Jedyne co to takie przebłyski..że nie żaluje, że 'powiedzmy' ze tęsknił, ze mu brakuje ale to jest normalne.. ze nie chce wrócić...jest mi ciężko,bo nie rozumiem..jeszcze mnie podrywał troche.. matko nie wiem co mam myslec.. za bardzo to boli..

Czy on kiedykolwiek traktował Cię poważnie? szanował Cię? Bo jak można tak traktować drugą osobę, kiedy ma się pewność że nie będzie się parą, a mimo wszystko bawi się w jakieś "tęsknię" "żałuję" i na dodatek jeszcze podrywa robiąc nadzieję i szargając uczucia..

Kochana, na dzień dzisiejszy może Ci się wydawać, że straciłaś mężczyznę swoich marzeń i swojego życia, że drugiego takiego nie znajdziesz, ale na pewno gdzieś tam podświadomie zdajesz sobie sprawę z tego że tego kwiatu pół światu i z czasem poznasz wielu facetów oraz bardzo szybko zdasz sobie sprawę z tego, że istnieją na świecie bardziej interesujący mężczyźni.. Wiem co mówię, bo sama to przeszłam niecały rok temu, kiedy wylewałam swoje żale na tym właśnie forum

26 Ostatnio edytowany przez aknebulka (2013-01-02 10:01:25)

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź

Niestety u mnie nie jest lepiej... Rozstaliśmy się po 2 latach. Może to z mojej winy i na ogół jestem dziewczyną zazdrosną zawsze miałam wglad do jego telefonu a tu raptem zaczal chowac ten telefon albo mi mowic ze to jego rzecz prywatna i nikt nie ma praawa ja dotykac. Rozstaliśmy się po czym zachowywaliśmy się jak znajomi dla ninnych. Dla siebie bylismy wciaz para. Jednak na imprezie on wolał mnie olać totalnie wyrzuciłam się do niego po czym odeszłam i napisałam sms żegnaj. Pisał dzwonił, kiedy napisał że: "jak jeszcze coś do mnie czujesz to odpiszesz" wtedy naspisałam"chciałabym żebyś wiedział że Cie Kocham" i juz mi nic nie odpisal. Jedynie na sylwestra zlozyl mi zyczenia. Niedawno wesszłam doo niego na fejsa pisze z jaka dzwieczyna... nie wiem co mam robic....

27

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź
aknebulka napisał/a:

Niestety u mnie nie jest lepiej... Rozstaliśmy się po 2 latach. Może to z mojej winy i na ogół jestem dziewczyną zazdrosną zawsze miałam wglad do jego telefonu a tu raptem zaczal chowac ten telefon albo mi mowic ze to jego rzecz prywatna i nikt nie ma praawa ja dotykac. Rozstaliśmy się po czym zachowywaliśmy się jak znajomi dla ninnych. Dla siebie bylismy wciaz para. Jednak na imprezie on wolał mnie olać totalnie wyrzuciłam się do niego po czym odeszłam i napisałam sms żegnaj. Pisał dzwonił, kiedy napisał że: "jak jeszcze coś do mnie czujesz to odpiszesz" wtedy naspisałam"chciałabym żebyś wiedział że Cie Kocham" i juz mi nic nie odpisal. Jedynie na sylwestra zlozyl mi zyczenia. Niedawno wesszłam doo niego na fejsa pisze z jaka dzwieczyna... nie wiem co mam robic....

Aknebulka, czy Twój powyższy opis stosunku faceta do Cb jest Twoim wymarzonym? Czy jeśli facet olewa cię na imprezie to jest tak fajnie? Jak manipuluje Tobą przez smsy to jest w porządku? Czy jeśli nie stara się o Ciebie, jak o swoją jedną jedyną to czy jest wart większej uwagi?
Piszesz, że nie wiesz co masz robić.. już NIC w związku z nim.. Masz za to zacząć robić coś dla siebie, coś co sprawi Ci radość, coś co podniesie Twoją wartość jako człowieka, coś co pozwoli spotkać Ci PRAWDZIWĄ miłość.
I przestań przede wszystkim obwiniać tylko siebie. Na pewno popełniłaś wiele błędów ( kto ich nie popełnia ), ale one nie są w tej chwili już ważne, najważniejsze jest co ty teraz z nimi zrobisz. Grunt to wyciągnąć z nich wnioski i z ufnością patrzeć w przyszłość

28

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź
ivonkaa napisał/a:
netkobieta4444 napisał/a:

Witam, musialam utworzyc moje konto od nowa. Kochane, dziś spotkalam sie z moim byłym na chwilę. On nawet nie chce wracać do rozmowy o nas. Jedyne co to takie przebłyski..że nie żaluje, że 'powiedzmy' ze tęsknił, ze mu brakuje ale to jest normalne.. ze nie chce wrócić...jest mi ciężko,bo nie rozumiem..jeszcze mnie podrywał troche.. matko nie wiem co mam myslec.. za bardzo to boli..

Czy on kiedykolwiek traktował Cię poważnie? szanował Cię? Bo jak można tak traktować drugą osobę, kiedy ma się pewność że nie będzie się parą, a mimo wszystko bawi się w jakieś "tęsknię" "żałuję" i na dodatek jeszcze podrywa robiąc nadzieję i szargając uczucia..

Kochana, na dzień dzisiejszy może Ci się wydawać, że straciłaś mężczyznę swoich marzeń i swojego życia, że drugiego takiego nie znajdziesz, ale na pewno gdzieś tam podświadomie zdajesz sobie sprawę z tego że tego kwiatu pół światu i z czasem poznasz wielu facetów oraz bardzo szybko zdasz sobie sprawę z tego, że istnieją na świecie bardziej interesujący mężczyźni.. Wiem co mówię, bo sama to przeszłam niecały rok temu, kiedy wylewałam swoje żale na tym właśnie forum

dziękuję za te słowa smile czy powiesz mi jak długo zajęło Tobie 'zapominanie o nim' tzn wiem, że nie zapomnę, ale chcę wyzbyć się tych silnych uczuć.. sad niestety widze go codziennie to mi strasznie utrudnia..

29

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź

To może zmień pracę?

30

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź
noami24 napisał/a:

To może zmień pracę?

niestety nie mam takiej mozliwości, mam podpisaną umowę...

31

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź

To cale rozstanie, nie jest takie proste, bol który utrzymuje sie po zerwaniu jest nie do opisania, ale skoro on nie chce utrzymywac kontaktu to musi miec jakis powod, postawmy sie w jego pozycji, moze nieukladalo sie wam, nie byl szczesliwy, albo  po prostu znudzilo mu sie bycie w zwiazku. Tak czy siak, musisz odpowiedziec sobie na bardzo wazne pytanie, dlaczego chcesz  byc z nim ponownie? Moim zdaniem powinnas skontaktowac sie z nim po raz ostatni, tak zeby wyjasnic sobie wszystko, zapytac dlaczego zerwal, no i czy jest szansa na powrot. Jesli nie bedzie chcial spotkania i Ci zalezy to daj mu czas, jesli uznasz ze nie kochasz go na tyle zeby walczyc o niego, to zrezygnuj, lub odezwij sie za jakis czas.

32 Ostatnio edytowany przez ivonkaa (2013-01-02 21:16:55)

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź
netkobieta4444 napisał/a:
ivonkaa napisał/a:
netkobieta4444 napisał/a:

Witam, musialam utworzyc moje konto od nowa. Kochane, dziś spotkalam sie z moim byłym na chwilę. On nawet nie chce wracać do rozmowy o nas. Jedyne co to takie przebłyski..że nie żaluje, że 'powiedzmy' ze tęsknił, ze mu brakuje ale to jest normalne.. ze nie chce wrócić...jest mi ciężko,bo nie rozumiem..jeszcze mnie podrywał troche.. matko nie wiem co mam myslec.. za bardzo to boli..

Czy on kiedykolwiek traktował Cię poważnie? szanował Cię? Bo jak można tak traktować drugą osobę, kiedy ma się pewność że nie będzie się parą, a mimo wszystko bawi się w jakieś "tęsknię" "żałuję" i na dodatek jeszcze podrywa robiąc nadzieję i szargając uczucia..

Kochana, na dzień dzisiejszy może Ci się wydawać, że straciłaś mężczyznę swoich marzeń i swojego życia, że drugiego takiego nie znajdziesz, ale na pewno gdzieś tam podświadomie zdajesz sobie sprawę z tego że tego kwiatu pół światu i z czasem poznasz wielu facetów oraz bardzo szybko zdasz sobie sprawę z tego, że istnieją na świecie bardziej interesujący mężczyźni.. Wiem co mówię, bo sama to przeszłam niecały rok temu, kiedy wylewałam swoje żale na tym właśnie forum

dziękuję za te słowa smile czy powiesz mi jak długo zajęło Tobie 'zapominanie o nim' tzn wiem, że nie zapomnę, ale chcę wyzbyć się tych silnych uczuć.. sad niestety widze go codziennie to mi strasznie utrudnia..

3 miesiące potrzebowałam, żeby przestać wypłakiwać się po kątach
5 miesięcy aby już zdać sobie sprawę, że to nie ten i być na tyle silną aby powiedzieć "nie" gdy chciał wrócić
9 miesięcy aby stwierdzić że jest to dla mnie już zupełnie obcy człowiek, pomimo tego iż byliśmy razem 6 lat
11 miesięcy aby zakochać się i bezwarunkowo zaufać na nowo kolejnemu mężczyźnie

To że codziennie go widujesz to zdecydowanie utrudnia sprawę, ale przynajmniej będziesz miała codziennie dowody na to, jeśli nie będzie chciał wrócić. Nie będziesz żyła wyobrażeniami o tym jak za tobą tęskni i wypłakuje za Tobą, a to zdecydowanie przyspieszy Twoją regenarację

33

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź

Dziękuję wam bardzo smile jednak naprawdę sądzę,ba! wiem to! że skoro będę go widywać to co chwile te uczucia będą powracały...boję sie tego jak cholera.. sad no nic.. obejrzałam film "sekret" i on daje mi motywacje jak narazie smile

34

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź

Bardzo mądrze,tak trzymaj.Kiedy pomyślisz o nim niech zapali Ci się czerwone światełko-to znak że będziesz siebie ranić.To o sobie masz myśleć.Kto wie co się zdarzy ale...Zrób coś wreszcie dla siebie,To Ty masz być szczęśliwa.Jak zobaczy Ciebie radosną,obojętną zastanowi się co się dzieje.Jak będziesz zwracała uwagę na niego,może być tylko gorzej.Potraktuj go obojętnie jak kolegę.Nie można żyć przeszłością i wciąż siebie ranić.Jest to trudne ale nie niemożliwe.Głowa do góry,powodzenia,Ja to przeszłam.

35

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź

Witam.. otóż : jak pokonać te wyrzuty sumienia.. nie jestem z chlopakiem juz 2 miesiące.. dzisiaj miałam okazje odwzajemnić pocałunek naprawdę fajnego chlopaka, ale bałam się.. mysle ze mam gdzies nadzieje ze były do mnie wróci, ale z drugiej strony ja nie chce z nim byc juz ale go kocham więc mam do niego sabość.. dlaczego nie mogę normalnie się pocałować z kimś na kim mi zależy bo mam wyrzuty i smutek bo od razu sobie przypominam o byłym. I jeszcze mam takie uczucie jakbym go zdradziła..

prosze o odpowiedź..

36

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź
netkobieta4444 napisał/a:

Witam.. otóż : jak pokonać te wyrzuty sumienia.. nie jestem z chlopakiem juz 2 miesiące.. dzisiaj miałam okazje odwzajemnić pocałunek naprawdę fajnego chlopaka, ale bałam się.. mysle ze mam gdzies nadzieje ze były do mnie wróci, ale z drugiej strony ja nie chce z nim byc juz ale go kocham więc mam do niego sabość.. dlaczego nie mogę normalnie się pocałować z kimś na kim mi zależy bo mam wyrzuty i smutek bo od razu sobie przypominam o byłym. I jeszcze mam takie uczucie jakbym go zdradziła..

prosze o odpowiedź..

Moim zdaniem nie powinnaś pchać się w nic nowego skoro nie "odchorowałaś" poprzedniego związku..

37

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź

Pierwsza miłość z wiatrem gna, z niepokoju drży, druga życie zna i z tej pierwszej drzwi...
Nie otwieraj czegoś nowego jeśli tych starych drzwi nie zamknęłaś. Przeciągi nie są wskazane w nowym związku.

38 Ostatnio edytowany przez netkobieta4444 (2013-01-05 22:25:54)

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź

pisalam wczesniej, że juz o nim nie mysle.. ale ten nowy chłopak mi o nim przypomina! kurde.. nie potrafie jakoś o nim w miarę zapomniec.. a on zachowuje sie jakbym dla niego nic nie znaczyła, wiem,że mnie kocha. mówi mi ze zachowuje sie tak i ja mu w tym pomagam! tylko, że nie rozmawiamy w ogóle więc.. nie rozumiem. mam ochote go pocalować, więc snuje plan jak to zrobic.. uhh


witam, spotykam sie z nim jutro żeby wszystko podsumować i żeby wszzystko powiedział mi w twarz bo wcześniej tego nie zrobił.. chociaż powiedzcie mi czy jest sens sie z nim widziec?

39

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź

hej. zamiast cieszyc sie ze poznałam kogos lepszego od byłego to.. ból po rozstaniu jest silniejszy niz ta radość...
jak można przestać kochać kogoś po 2 latach związku..? jak mam zacząc cieszyc sie zyciem ? 2 miesiące minęły od rozstania.

40 Ostatnio edytowany przez netkobieta4444 (2013-01-08 13:04:32)

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź

dodam tylko jeszcze (już nie mogę edytować) że byl okres kiedy miałam to gdzies i było dobrze, dlaczego znowu powrócilo to wszystko?

jednak mogłam edytować sad

41

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź
netkobieta4444 napisał/a:

hej. zamiast cieszyc sie ze poznałam kogos lepszego od byłego to.. ból po rozstaniu jest silniejszy niz ta radość...
jak można przestać kochać kogoś po 2 latach związku..? jak mam zacząc cieszyc sie zyciem ? 2 miesiące minęły od rozstania.

Dwa miesiące to zdecydowanie za krótko. Daj sobie więcej czasu.

42

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź

Dowiedziałam się, że jeszcze całkiem niedawno moj były powiedział naszej znajomej, że bardzo chciałby ze mna być, ale przez te kłotnie nie ma już sił i się uodparnia. Ale teraz, kilka dni temu mowił do mnie takie rzeczy, że nei chce ze mna być, ze jestem pusta. Więc szczerze wątpie, żeby mnie kochał prawdziwie. Co wy myślicie? czy jak go oleje na dobre, zacznie się starać i się zmieni? smile

43

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź

ja jestem tez potraktowana jak nikt,po prostu pewnego dnia uslyszalam ze mieszka z inna ze mnie nie kocha i ze to koniec.bardzo tesknie,cierpie i nie potrafie zrozumiec dlaczego mi to zrobil.bardzo mi go brakuje czuje jakbym nie miala rak i nog tylko sam korpus!nie chce mi sie nic robic tylko mysle o nim mysle i mysle.odcial sie ode mnie calkowicie nie dzwoni nie pisze po prostu nie zna mnie.wszyscy mi mowia ze mi przejdzie tylko trzeba czasu,ale ja w to nie wierze boje sie ze uczucie tesknoty zalu i pustki nigdy mnie nie opusci,a fqcetowi zadnemu juz nie zaufam.zazdroszcze jej ze go ma,ale wiem ze tak do konca to nie jej wina ze mi go zabrala,przeciez gdyby on nie chcial i bardzo mnie kochal to nie zakochal by sie w niej!musi obudzic sie we mnie nienawisc do niego,tylko jak to zrobic?

44

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź

mój były ma album, który mu podarowałam z moimi 'specjalnymi' zdjęciami. Moje pytanie: powinnam poprosić aby go oddał czy zostawić, aby żałował co stracił wink?

45

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź

znów muszę wam opisać co sie stało smile

Spotkałam się z moim byłym przed chwilą. Pocałowałam go, nie wiem dlaczego, on powiedział, że niepotrzebnie bo teraz ma na mnie ochotę wink po czym przytulił mnie mocno i dość długo to trwało. Rozmawialiśmy NIE o nas przez godzinę, dobrze się nam rozmawiało. Sama nie wiem czego chcę. Spotykam się już z kimś, ale może jest szansa, żeby odbudować ten związek, jednak wiem, że wymagałoby to starania obojga nas, a nie jestem pewna czy on chciałby się w to angażować. Powiedział mi też, że mnie nadal kocha. Netkobietki, ja już nie wiem co mam zrobić. Zranił mnie swoim zachowaniem itd.. ale ja też nie byłam święta smile Całowałam się już z tym facetem, zrobiłam mu nadzieje itp, nie chcę go ranić, fajnie było, ale nie AŻ takiej chemii między nami. Teraz znów jakoś nie mam ochoty się z nim całować, bo chcę to robić tylko z moją miłością, jednak jest to niemożliwe. Trochę bałagan mam w życiu.

Pewnie napiszecie, że decyzja należy do mnie, czy chcę żyć złudną nadzieją na związek możliwe, że bez przyszłości, czy zacząć żyć na nowo i układać sobie życie z kimś innym. A jeśli ja chcialabym poczekać jakiś czas i zobaczyć jak się to wszystko ułozy nie mówiąc o tym koledze z którym się widuję? To chyba jest dla mnie jedyne wyjście, co o tym myślicie?

Nie chcę się też narzucać byłemu, więc mało piszę. Zobaczę po kilku spotkaniach, jednak to może trwać kilka tygodni..a przez te kilka tygodni będe mieć nadzieje. Później przyjdzie cierpienie, ale będę mieć mojego amanta...jestem straszna, wiem..

Może wg was szczera rozmowa z byłym za kilka dni jeśli się coś zmieni i będę wiedziała na czym stoję.. tak bardzo starałam się, żeby się z niego wyleczyć, nie dokonałam tego, ale obiecałam sobie, że z nim nie będę, bo za dużo słów padło..jednak kiedy on jest takim moim kochaniem...takim..miłym i fajnym mężczyzną, to chcę do niego wrócić i dać mu kolejną szansę..

46

Odp: po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź
netkobieta4444 napisał/a:

znów muszę wam opisać co sie stało smile

Spotkałam się z moim byłym przed chwilą. Pocałowałam go, nie wiem dlaczego, on powiedział, że niepotrzebnie bo teraz ma na mnie ochotę wink po czym przytulił mnie mocno i dość długo to trwało. Rozmawialiśmy NIE o nas przez godzinę, dobrze się nam rozmawiało. Sama nie wiem czego chcę. Spotykam się już z kimś, ale może jest szansa, żeby odbudować ten związek, jednak wiem, że wymagałoby to starania obojga nas, a nie jestem pewna czy on chciałby się w to angażować. Powiedział mi też, że mnie nadal kocha. Netkobietki, ja już nie wiem co mam zrobić. Zranił mnie swoim zachowaniem itd.. ale ja też nie byłam święta smile Całowałam się już z tym facetem, zrobiłam mu nadzieje itp, nie chcę go ranić, fajnie było, ale nie AŻ takiej chemii między nami. Teraz znów jakoś nie mam ochoty się z nim całować, bo chcę to robić tylko z moją miłością, jednak jest to niemożliwe. Trochę bałagan mam w życiu.

Pewnie napiszecie, że decyzja należy do mnie, czy chcę żyć złudną nadzieją na związek możliwe, że bez przyszłości, czy zacząć żyć na nowo i układać sobie życie z kimś innym. A jeśli ja chcialabym poczekać jakiś czas i zobaczyć jak się to wszystko ułozy nie mówiąc o tym koledze z którym się widuję? To chyba jest dla mnie jedyne wyjście, co o tym myślicie?

Nie chcę się też narzucać byłemu, więc mało piszę. Zobaczę po kilku spotkaniach, jednak to może trwać kilka tygodni..a przez te kilka tygodni będe mieć nadzieje. Później przyjdzie cierpienie, ale będę mieć mojego amanta...jestem straszna, wiem..

Może wg was szczera rozmowa z byłym za kilka dni jeśli się coś zmieni i będę wiedziała na czym stoję.. tak bardzo starałam się, żeby się z niego wyleczyć, nie dokonałam tego, ale obiecałam sobie, że z nim nie będę, bo za dużo słów padło..jednak kiedy on jest takim moim kochaniem...takim..miłym i fajnym mężczyzną, to chcę do niego wrócić i dać mu kolejną szansę..

Kochasz byłego, on powiedział, że kocha Ciebie. Ale nadal jest byłym. Zdystansuj się do niego i do tego, co teraz się dzieje dopóki on się nie określi, jeśli to oczywiście zrobi. Aby rozpoczynać nowy rozdział, trzeba skończyć stary. Zdecyduj się czego chcesz i według tego postępuj. Nie uzależniaj swoich decyzji od tego co powie lub zrobi były ani obecy, tylko od tego czego ty chcesz, jeśli to wiesz.

Posty [ 47 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » po rozstaniu, co dalej. proszę o odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024