maskra! faktycznie!!autentycznie! moge tylko krzyczec Ratunku!!! czy ktos mi pomoze?bo sama ze soba nie daje rady,nie mam sil aby wygrac z sama soba ta lepsza!!!proboje ale wciaz bez skutku! moge smialo nazwac siebie "cpunem" boje sie i cierpie kazdego dnia ze jestem taka,ze sie poddalam temu swinstwu,ze nie nie mam w sobie wystarczajaco duzo sily wewnetrznej psychicznej aby to gowno zwalczyc odrzucic,wstydze sie sama siebie,nie nawidze sie za to,musze lgac,sciemniac gdzie klamstwo jest dla mnie czyms czego naprawde nie nawidze i nie cierpie.jak to jest ze nasz umysl nasza podatnosc jest silniejsza od nas samych.Jestem"normalnym czlowiekiem" ale to co robie ze soba wlsciwie kazdego dnia z krotkimi przerwami sprawia ze zanikam,moje zycie czasmi traci sens i kolory choc stram sie i staram najmocniej jak potrafie..nie mam w sobie wystarczajaco dosc sily i odwagi aby sie przyznac i prosic o pomoc(..ktora napewno jest mi potrzebna..) bo pewnie niedlugo bede wygladac jak ci ludzie na zdjeciach,nie chcem!!prosze jesli ktokolwiek wie jak to mam w jakikolwiek sposob rozwiazac,boje sie kazdego dnia.co dalej???
..p.s.i jeszcze chcialam dodac..ze wlasnie ten strach w oczach,..to jest i bedzie zawsze..no i ten posrany zawsze Przypadek..od czego to sie wszytko zaczelo...i..przypadek-ze dalej sie ciagnie..!