mam problemy ze swoim facetem i jego ex! od poczatku zwiazku (jestesmy razem ponad 2lata) jestem oklamywana przez swojego faceta. po 3mies bycia razem powiedzial mi ze nadal kocha swoja byla (byl z nia kolo 5lat) do dnia disiejszego pisza razem, on dzwoni do niej czasem jak ja spotka albo napije sie.wczoraj nawet sprawdzilam mu telefon, dzwonil do niej po 6 bo jechal do pracy i spotkal ja.. to bylo polaczenie 6sekund.. pewnie chcial ja podwiesc do pracy tylko nie chcial mi sie przyznac.. na poczatku oklamal mnie ze w ogole nie dzwonil doniej ze nie wie skad ten nr wzial sie w telefonie, po kilku minutach przyznal sie ze dzwonil. w ogole nie moge porozmawiac z nim na ten temat bo od razu wkurza sie na mnie i wychodzi ode mnie.. a jak daje mu do wyboru ja albo kontakt z nia wiedzcie o tym ze jest coraz gorzej.. wczoraj mu powiedzialam zeby wybral. to uslyszalam tylko zastanow sie co mowil i zkurzony uciekl ode mnie.. dla mnie to tak wygladalo jakby dalej mu na niej zalezalo i nie zerwie z nia kontaktu, bo dalej zalezy mu na niej:( nie wiem juz co mam robic.. jakby mnie nie kochal to przeciez nie bylby ze mna,a jakby kochal to raczej mowilby mi prawde bo o to nie raz go prosilam,ale on caly czas na okraglo klamie.. co ja mam z nim zrobic? czy on ja nadal kocha i dlatego utrzymuje z nia kontakt i ukrywa przede mna ich zabawy w pisanie i dzwonienie? juz sama nie wiem.. w ogole nie okazuje mi uczuc, mily jest jak chce sie kochac.. przytula caluje, a tak to miedzy nami nic innego nie ma.. bo zawsze jest zmeczony, nie chce mu sie. za dlugo jestem z nim zeby to zakonczyc bo ja nadal go kocham ale nie chce tak zyc, po co byc z kims i cierpiec tak przez cale zycie.. doradzcie mi co mam robic?
1 2012-11-22 09:58:10 Ostatnio edytowany przez olenka333 (2012-11-22 10:01:40)
Myślę że sama sobie odpowiedziałaś na pytanie. Nie można być szczęśliwym z kimś komu się nie ufa,nie wiem czy są do tego powody czy nie ale czy to ważne? "miły jest jak chce się kochać" - sama widzisz
Pierwsze co mi się nasunęło na myśl, to czemu oni w ogóle zerwali? To jest kluczowa sprawa do wyjaśnienia. Wydaje mi się, że on na razie nie wie co zrobić, jest pomiędzy młotem a kowadłem. Być może chętnie by do niej wrócił, ale może ona nie może bo ma faceta, albo czeka na odpowiedni moment by Ci o tym powiedzieć. Na Twoim miejscu zerwałabym..i nawet nie ze względu na nią, ale na swój honor, który może choć trochę przed nim uratujesz. Jak poczuje, że Cię stracił, to może jeszcze jest szansa dla Was, bo póki co Wasza relacja dobiega końca.
Może kocha... Was obie?
To jedna z najtrudniejszych sytuacji w związku. Trudno mi coś doradzić... Sama byłam w takiej sytuacji, ale jako winna. Po pół roku bycia z chłopakiem rozstaliśmy się, ja zerwałam, bo zrobił (wtedy wydawało mi się, że to) coś głupiego i złego. Jakoś miesiąc byłam z innym, a były zaczął mnie przepraszać, tłumaczyć, wyjaśniać. Czułam się okropnie, nigdy nie chciałam nikogo skrzywdzić, a wiedziałam, że tak będzie. Po miesiącu trudnej walki z emocjami zrobiłam do byłego twierdząc, że to jego kocham, a tamto to było zauroczenie (później mi to wybaczył i jeden i drugi, cały mój mętlik w głowie). Powrót był najlepszą decyzją mojego życia, wszystko się ułożyło, a teraz czekamy na ślub.
Nie chce Cię martwić, ale skoro jemu zależy na znajomości z nią to to nie wróży nic dobrego. Zwłaszcza jak się denerwuje na rozmowę o niej.
Ja z narzeczonym rozmawiam o wszystkim, nie robię awantur o byłego faceta (innego, dawnego nim poznałam narzeczonego), widuje się z nim bardzo rzadko, częściej piszemy na gg, ale ja narzeczonego zapewniam, że ani ja ani on nic do siebie nie mamy, rozmowy na gg może obejrzeć kiedy chce. Natomiast z facetem, z którym byłam kiedyś 3 lata... Kontaktu nie mam i nie chce mieć.
Ze względu na czas bycia razem i na okoliczność rozstania się.
Nie rozumiem dlaczego Twój chłopak chce mieć taki kontakt z byłą, jeśli jej nie kocha. Podejrzane to jest i nie wygląda dobrze.
Odszukaj moje posty, jeśli chcesz. Może coś sobie z nich "wyciągniesz" dla siebie. O jednym mogę Cie zapewnić. Nie jest to normalna i zdrowa relacja. Cokolwiek z tym zrobisz, pamiętaj tylko.....Nie milcz i nie znoś tego cierpienia sama. Głośno mów o tym, że to cię boli i przeszkadza. Podziel się z Nim tym dyskomfortem, który Ci funduje. Niestety....właśnie zakończyłam związek z takiego powodu. Pomimo ardzo mocnych uczuć, które wciąż żywię. Jeśli miałam do wyboru ciągle cierpieć, nie ufać, męczyć się -albo wyleczyć się z chorej miłości, wybrałam to drugie. Niestety, nie natchnę Cię tutaj optymizmem.:( Ale może właśnie takie stanowisko okaże się bardziej przydatne? Pozdrawiam
6 2013-03-20 14:31:42 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-03-20 14:39:49)
mam problemy ze swoim facetem i jego ex! od poczatku zwiazku (jestesmy razem ponad 2lata) jestem oklamywana przez swojego faceta. po 3mies bycia razem powiedzial mi ze nadal kocha swoja byla (byl z nia kolo 5lat) do dnia disiejszego pisza razem, on dzwoni do niej czasem jak ja spotka albo napije sie.wczoraj nawet sprawdzilam mu telefon, dzwonil do niej po 6 bo jechal do pracy i spotkal ja.. to bylo polaczenie 6sekund.. pewnie chcial ja podwiesc do pracy tylko nie chcial mi sie przyznac.. na poczatku oklamal mnie ze w ogole nie dzwonil doniej ze nie wie skad ten nr wzial sie w telefonie, po kilku minutach przyznal sie ze dzwonil. w ogole nie moge porozmawiac z nim na ten temat bo od razu wkurza sie na mnie i wychodzi ode mnie.. a jak daje mu do wyboru ja albo kontakt z nia wiedzcie o tym ze jest coraz gorzej.. wczoraj mu powiedzialam zeby wybral. to uslyszalam tylko zastanow sie co mowil i zkurzony uciekl ode mnie.. dla mnie to tak wygladalo jakby dalej mu na niej zalezalo i nie zerwie z nia kontaktu, bo dalej zalezy mu na niej:( nie wiem juz co mam robic.. jakby mnie nie kochal to przeciez nie bylby ze mna,a jakby kochal to raczej mowilby mi prawde bo o to nie raz go prosilam,ale on caly czas na okraglo klamie.. co ja mam z nim zrobic? czy on ja nadal kocha i dlatego utrzymuje z nia kontakt i ukrywa przede mna ich zabawy w pisanie i dzwonienie? juz sama nie wiem.. w ogole nie okazuje mi uczuc, mily jest jak chce sie kochac.. przytula caluje, a tak to miedzy nami nic innego nie ma.. bo zawsze jest zmeczony, nie chce mu sie. za dlugo jestem z nim zeby to zakonczyc bo ja nadal go kocham ale nie chce tak zyc, po co byc z kims i cierpiec tak przez cale zycie.. doradzcie mi co mam robic?
Cześć,
Zainteresował mnie Twój wpis, jestem dziennikarką i przygotowuję materiał o kobietach, które mają problem z eks. Jesli potrzebujesz pomocy i chcesz porozmawiać napisz: usunięte przez moderatora. Rozmowa jest anonimowa.
Nie rozumiem, jak w ogóle możesz być z facetem, który otwarcie mówi, ze kocha swoja byłą.
Dlaczego się nie szanujesz?
mam problemy ze swoim facetem i jego ex! od poczatku zwiazku (jestesmy razem ponad 2lata) jestem oklamywana przez swojego faceta. po 3mies bycia razem powiedzial mi ze nadal kocha swoja byla (byl z nia kolo 5lat)
Dlaczego więc nadal z nim jesteś? Lubisz być tą drugą? Bo ja nie. Dlatego gdybym usłyszała od mojego faceta, że on kocha kogoś innego, natychmiast bym odeszła. Tym bardziej po jedynie 3 miesiącach.
w ogole nie moge porozmawiac z nim na ten temat bo od razu wkurza sie na mnie i wychodzi ode mnie.. a jak daje mu do wyboru ja albo kontakt z nia wiedzcie o tym ze jest coraz gorzej.. wczoraj mu powiedzialam zeby wybral. to uslyszalam tylko zastanow sie co mowil i zkurzony uciekl ode mnie.. dla mnie to tak wygladalo jakby dalej mu na niej zalezalo i nie zerwie z nia kontaktu, bo dalej zalezy mu na niej:(
Bo widocznie mu zależy, a rozmowy z Tobą o tym są niewygodne dla niego. Co ma niby Ci powiedzieć? Lepiej uciec, bo dobrze wie, że Ty nie odejdziesz, a on dalej będzie miał spokój na jakiś czas. Potem znów się obrazi...i znów... a Ty zawsze będziesz w razie czego...
nie wiem juz co mam robic.. jakby mnie nie kochal to przeciez nie bylby ze mna,a jakby kochal to raczej mowilby mi prawde bo o to nie raz go prosilam,ale on caly czas na okraglo klamie.. co ja mam z nim zrobic?
Skoro na okrągło kłami i oszukuje, to chyba odpowiedz na pytanie "co zrobić?" sama się nasuwa prawda?
mily jest jak chce sie kochac.. przytula caluje, a tak to miedzy nami nic innego nie ma.. bo zawsze jest zmeczony, nie chce mu sie. za dlugo jestem z nim zeby to zakonczyc bo ja nadal go kocham ale nie chce tak zyc, po co byc z kims i cierpiec tak przez cale zycie.. doradzcie mi co mam robic?
Faceci zawsze są mili, gdy czegoś chcą. A w związku chodzi o to, aby zawsze być dla siebie miłymi.
Za nic nie mogę zrozumieć, gdy dziewczyny piszą że "za długo to trwa, żeby zakończyć"... właśnie to że długo są nieszczęśliwe, powinno być motywacją, aby jak najszybciej "to" zakończyć i nie marnować więcej czasu.