dylemat, nie wiem co mam począć - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » dylemat, nie wiem co mam począć

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: dylemat, nie wiem co mam począć

nie mogę się poskładać, muszę to z siebie wyrzucić, może ktoś mi poradzi  sad(

wiec, zacznijmy od dzisiejszego poranka, rano wyruszyłam na stacje, by jak zwykle złapać pociąg jadący do miasta obok, gdzie zawsze się przesiadam by dotrzeć do pracy. Niestety czekałam i się nie doczekałam, sprawdzam i okazuje się ,że dzis wszystkie odwołane, super, zamawiam taksówkę i jadę - dodatkowe koszta (mam bilet miesięczny).  docieram do pracy, luz bluz, pora wracać. znajomy proponuje mnie podrzucić, wiec się ciesze mówiąc super, skorzystam, mój dylemat rozwiązany. Wiezie mnie do domu, jakby nie było jest mu średnio  po drodze, ale twierdzi, ze nie ma problemu, bo i tak mu się nie spieszy. Ok, wiec zajeżdżamy , kieruje go gdzie i jak, skręcamy jedziemy, już dojeżdżamy i wskazuje mu ,że to tutaj prosto i nagle bum! zagadałam go i zupełnie zapomniałam ,że właśnie mijamy małą krzyżówkę. Kurde blade, stłuczka,inny  samochód wjechał nam w bok, nic groźnego a ja w szoku, kierowca drugiego pojazdu - młoda dziewczyna trzęsie się ze strachu, ja zaniemówiłam. załatwianie formalności, mój znajomy bierze winę na siebie, bo jakby nie było powinien ustąpić pierwszeństwa. A ja zielona. tamci odjeżdżają, a ja w ryk, że to wszystko moja wina, a że mój znajomy z dobrym sercem, pociesza i mówi, ze to właśnie jego wina, bo to nie ja siedziałam za kierownica. Próba odpalenia samochodu jedna, druga, trzecia i nic... wiec, co znajomy robi,  dzwoni na taksi i zamawia jedna do domu, ja zdesperowana, nie wiem co robić. facet chciał jak najlepiej dla mnie a tu taka sytuacja. On mieszka gdzieś w innym mieście, nawet nie mogłam dać mu na tą taksówkę, bo nie miałam żadnej gotówki, a poza tym ,by nawet jej nie przyjął, bo ja studentka, mieszkam sama i mi się nie przelewa. A ja nie wiem co mam robić, bo teraz mu ubezpieczenie do góry podskoczy i jutro musi lawetę wynająć, żeby ten felerny samochód zabrać ode mnie  z parkingu. wrrrr co za dzień, dobrze, ze dopiero w środę idę do pracy, bo jutro bym chyba tam zwariowała. czuje się odpowiedzialna, ale nie mam pojęcia jak mogłabym mu pomoc ahh

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: dylemat, nie wiem co mam począć

Wez sie z nim dogadaj.
Nic nie da, ze bedziesz mowic, ze to Twoja wina.  Jak jest gentelmenem to powie zebys dala spokoj i zadnych kosztow nie ponosila .
Bo w sumie on jechal a nie ty...

3

Odp: dylemat, nie wiem co mam począć

tez miałam kiedyś taka sytuacje tyle ,że mój kolega załapał tylko delikatne wgniecenie, więc jakoś rozeszło się po kosztach. uważam podobnie jak koleżanka wyżej.

4

Odp: dylemat, nie wiem co mam począć

to jest starszy facet, już w zasadzie dziadek, nie narzeka na pieniądze i absolutnie nie zgodziłby się na rekompensatę finansową, jednak, ja mam poczucie winy, i nie mogę tego tak porostu zostawić. może coś mu podarować?

5

Odp: dylemat, nie wiem co mam począć

Rzeczywiście niezręczna sytuacja. Tak czy inaczej zawsze jest winna osoba która siedzi za kierownicą (mówię to jako kierowca).
Myślę że nie ma co nalegać na rekompensatę kosztów, nie tylko ze względu na Twoje finanse, ale i na jego postawę.
Dla własnego spokoju możesz kupić mu coś, dla niego to będzie miły gest, a Ty też poczujesz się lepiej. Może jakieś dobre winko czy coś w tym stylu.

6

Odp: dylemat, nie wiem co mam począć

Tak, wydaje mi się, że najlepiej będzie jeśli coś mu kupię. dziękuję wszystkim za porady. to jest tak niezręczna sytuacja, że muszę się otrząsnąć i wziąć w garść zanim zadecyduję co mu podarować.

7

Odp: dylemat, nie wiem co mam począć

Sytuacja jak wiele. Najważniejsze, ze nic sie Wam nie stało. Też zdecydowalabym się na jakiś drobny podarek, na tyle by go przyjął smile

8

Odp: dylemat, nie wiem co mam począć

Mamma mia! Oczywiście, że to jego wina! On prowadził i koniec. A że Ty masz poczucie winy, rozumiem (też bym miała). I drobny podarunek jest wskazany, jeśli to Cię uspokoi.

Kochana! Odpowiadamy za swoje decyzje. Każdy za swoje. Żebyś Ty się nie wpakowała w jakieś kłopoty ze swoim podejściem. Serio się o Ciebie martwię. Pamiętaj - kto decyduje, ten odpowiada.

9

Odp: dylemat, nie wiem co mam począć

dziękuję wam za porady kochane kobietki, sprawa została rozwiązana.
okazało się, że mój znajomy nie został pociągnięty do odpowiedzialności za wypadek, jako że dziewczyna, która kierowała drugim pojazdem nie miała ubezpieczenia.  skończyło sie na kosztach naprawy samochodu.
juz zaplanowałam zakup upominku, ale nie mogę go wręczyć, bo zostałam poproszona o dyskrecję i nie mogę afiszować się z butelka wina i sernikiem w pracy, bo to okazałoby się zbyt podejrzane. więc chyba kupie bon na kolację w dobrej restauracji, albo coś podobnego.

p.s.
ten pan używa teraz drugie auto ( ma 3 samochody w domu) i ostatnio zaproponował mi podwózkę do domu ;p ale odmówiłam, stwierdzając, że nie chce nas mordować, bo z moim szczęściem tym razem nie wyszlibyśmy z tego ambarasu cało smile

Przesyłam buziaki i pozdrawiam ;*

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » dylemat, nie wiem co mam począć

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024