Zdrada, niewykorzystana szansa na naprawę i co dalej? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada, niewykorzystana szansa na naprawę i co dalej?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1

Temat: Zdrada, niewykorzystana szansa na naprawę i co dalej?

Witam wszystkich. Szukam opinii w mojej trochę nietypowej sprawie. Krótki wstęp. Moje małżeństwo jest/było jak wiele innych, dwoje kochających się ludzi, dwójka dzieci, smutki i radości typowe dla większości związków z dłuższym stażem. Moja żona zaczęła zdradzać mnie gdy byliśmy 13 lat po ślubie. Trwało to +/- pól roku i zakończyło się ciążą, a że ze mną żona nie sypiała od roku, pojawił się problem. Żona próbowała rozwiązać go wchodząc do mojego łóżka aby na mnie przerzucić odpowiedzialność za to. Problem w tym,ze ja wiedziałem o jej romansie a ona była świadoma tego, ze ja wiem. Kochankowi nie wspominała nic o ciąży. Oczywiście zadeklarowała koniec tamtej "znajomosci", ze tylko mąż i rodzina liczą sie dla niej. Krótko mówiąc żona nie urodziła tego dziecka. Nasze dzieci miały wtedy 12 i 8 lat. Niby wszystko wyglądało dobrze. Ja dałem żonie ogromny kredyt zaufania i wierzyłem, ze zrozumiała wszystko. Próbowaliśmy odbudować nasz związek. Wciąż kochaliśmy sie - przynajmniej takie były deklaracje. Po kilku miesiącach ja wyjechałem z kraju, co było dużo wcześniej zaplanowane i było 1 etapem emigracji całej rodziny. Ponad rok minął zanim żona z dziećmi dołączyła do mnie. Niestety, po moim wyjeździe wciąż spotykała sie z tym samym człowiekiem (zakładam, ze do mojego wyjazdu poprzestała na SMS-ach i bała sie spotykać). Żona twierdzi, ze po "wpadce" traktowała tamtego jako zwykłego kolegę i do niczego wiecej nie doszło mimo, ze do spotkań dochodziło m.in w moim domu a dzieci były u dziadków. Wspomnę, ze przed wpadka rownież zapraszała kochanka do domu. Następnie żona dołączyła do mnie ale będąc w Polsce wciąż sie spotykała z tym samym człowiekiem. Teraz twierdzi, ze to tylko kolezenskie spotkania. Nigdy jej nie szpiegowalem, nie zagladalem do telefonu, laptopa itp. No i stało sie. Wydało sie w końcu, że ta "znajomość" trwa nadal, choć do końca walczyła i mówiła, ze już rok temu definitywnie to zakończyła itp itd. Cóż, bilingi połączeń z 2 tygodni tego lata, kiedy była w pl pokazały ponad 90 SMS-ów wysłanych na numer "kolegi". To trwało ponad 8 lat. Trwało - bo teraz wiem, ze faktycznie zakończyła to. I teraz moje pytania skierowane raczej do kobiet z tego względu, ze wiele rzeczy postrzegacie niż my mężczyźni.
- czy wykształcona, dorosła, po 30 kobieta/żona/matka (zadna patologia itp) może sie zdecydować na zaawansowany romans nie będąc świadoma czym to grozi, jakie mogą być tego skutki?
- czy przyprowadzanie kochanka do domu rodzinnego (a propos to mój dom) jest postrzegane tak samo jak szybki sex w samochodzie w ustronnym miejscu?
- co sądzicie o tym, gdy po wpadce żona dostaje szansę i nadal spotyka sie z tym samym facetem m.in w rodzinnym domu, czy to może być tylko i wylacznie kolezenska znajomość?
- no i teraz najważniejsze, czy po tym co sie działo przez tyle lat, może kobieta wciąż kochać swojego męża? Moja żona tak twierdzi mówiąc, że cyt : "przecież wybrała mnie i teraz jestem tylko ja". Ja ją wciąż kocham ale obawiam sie, że to za mało w tej sytuacji. Za dużo bólu.
   Odejść? Dać kolejną szansę? Każda decyzja jest trudna i pełna bólu. Nie oczekuje, ze ktoś mi powie co robić. To muszę sam zdecydować i dlatego chciałbym jeszcze dowiedzieć się jak wy, kobiety to postrzegacie. Serdecznie dziękuje z góry jeśli ktoś sie zainteresuje moim problemem i zechce sie wypowiedzieć. I życzę Wam, żeby nikt nie znalazł sie w podobnej sytuacji

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zdrada, niewykorzystana szansa na naprawę i co dalej?

A czy nadal mieszkacie w tym domu rodzinnym? Czy mieszkacie za granicą?

3

Odp: Zdrada, niewykorzystana szansa na naprawę i co dalej?
taka jakaś napisał/a:

A czy nadal mieszkacie w tym domu rodzinnym? Czy mieszkacie za granicą?

Mieszkamy za granica. Tamten dom już dawno sprzedany, zle sie kojarzył. Ale to bez znaczenia

4

Odp: Zdrada, niewykorzystana szansa na naprawę i co dalej?

Moim zdaniem ma znaczenie. Tak naprawdę jeśli macie nowe miejsce zamieszkania, z dala od przeszłości i złych wspomnień, jeśli chce się naprawić to można.
Ale 2 osoby muszą chcieć. Skoro przeprowadziła się za granicę do ciebie, może Twoja żona też chce poprawy kontaktów.

Sam powinieneś widzieć, czy jakaś zmiana w żonie jest. Jeśli nie ma, porozmawiaj z nią. Powiedz co czujesz.

Ale szczerze powiem, że ja nie potrafiłabym z kochankiem robić to w domu gdzie prowadzi się normalne życie. Choć z 2giej strony, gdzieś trzeba. Seks w aucie jest szalony i inny, ale nie da rady tak cały czas.
Przyjaźnić się z byłym kochankiem można. Uważam, że jest to dojrzała decyzja. Kiedy się ludzie rozstają, nadal w jakiś sposób ta "przyjaźń" trwa. Tak naprawdę przypuszczeń może być wiele.

Może twoja żona przeżywała kryzys. Radziła się "kochankowi" a on to wykorzystał. Po wpadce, żona nie odeszła od ciebie, tylko od kochanka. Jednak kryzys nie minął. i nadal radziła się, starała się wygadać komuś "obcemu". A nie oszukujmy się, lepiej wygadać się facetowi, bo on wysłucha i rad dawać nie będzie.

Moim zdaniem powinieneś spróbować odbudować swój związek. Kochasz swoją żonę więc warto. Zaproś ją na randkę. Spróbuj przypomnieć jej jak było na początku waszego związku. Jeśli po jakimś czasie nadal będzie taka sama, czyli Ty będziesz czuł, że nie jest szczera, zadaj jej proste pytanie. Czy nie odeszła od ciebie ze względu na to, że macie dzieci. Mina jej myślę, że powie wszystko.

5

Odp: Zdrada, niewykorzystana szansa na naprawę i co dalej?

Dzięki za podjęcie tematu. Tą randkę, która proponujesz już mamy za sobą. Nie jedną zreszta. Żona jest naprawdę inna teraz, tzn od ok 2 miesiecy(wtedy sie dowiedzialem, ze nadal jest w kontakcie z kochankiem, ktory wciaz wyznaje jej milosc i nie moze pogodzic sie z rozstaniem). Obawiam sie tylko, że to kolejna gierka z jej strony. I nie mówię tego bezpodstawnie po 20 latach przezytych razem. Chciałbym żeby, to co okazuje teraz było szczere ale niestety jeśli ktoś oszukuje X razy, trudno uwierzyć, ze teraz jest inaczej. A wracając do "przyjaźni", to jak ktoś składa deklaracje, cyt "ze koniec tamtej znajomosci, nie chce widzieć ani znać tamtego człowieka" i nadal sie z nim spotyka przez lata to troszkę nie halo jeśli małżeństwo wisi na cieniutkim włosku. Przynajmniej ja tak sadze, dlatego chciałem usłyszeć co kobiety myślą o tym.
Generalnie rzecz biorąc ja idąc za głosem serca chciałbym odbudować nasz związek ale rozsądek mówi, ze czas przejrzeć na oczy. I problem w tym, ze teraz juz mogę sobie nie poradzić z tym, żeby zapomnieć to co było. Trochę za dużo i długo. A jeśli te myśli bedą żywe, to to odbije na relacjach miedzy nami.

6

Odp: Zdrada, niewykorzystana szansa na naprawę i co dalej?

A ja Cie rozumiem ,dlaczego po takim czasie uzmyslowiles sobie powage sytuacji.
Wiele przezyles wiec ,cala waga tego wszystkiego docierla po kolei i teraz masz ogromny dylemat ,poniewaz wszystkie etapy po zdradzie juz przezyles.
Bylo to i w moim przypadku.
Rowniez maz uprawial sex z kochanka w domu rodzinnym ,tez wplywowy inteligentny przedsiebiorca ,czyli w takiej sytuacji status ,ani wylszta;ecenie niema nic do rzeczy.
Wierze ze ciezko zaufac ,ze tyle bylo zawirowan z jej strony i klamstw ,trudno teraz uwierzyc.
Mysle ze powinienes szczerze porozmaiwac z zona ,skoro juz troche przezyliscie wyczujesz czy mowi prawde czy klamie.
Jesli jestes wstanie zapomniec ,a ona bedzie szczera to szansa zawsze jest ,warto powalczyc ,ale nie za wszelka cene ,Twoje szczescie rowniez jest wazne.

7

Odp: Zdrada, niewykorzystana szansa na naprawę i co dalej?

A może to bardziej przyzwyczajenie do siebie?
Strach przed samotnością?
I dzieci- to jest jednak najczęstsza przyczyna trwania w związkach.

8

Odp: Zdrada, niewykorzystana szansa na naprawę i co dalej?

witaj, moim skromnym zdaniem chcesz usłyszeć, żeby dać żonie szanse, że będzie dobrze, że jak dwie strony... itp itd..
uważam, że gdyby Twoja żona żałowała to by przestała"przyjaźnić" się z kochankiem.
taka jaka pisze, ze z kochankiem można się przyjaźnić - nie zgadzam się z tym. z kochankiem,którego miałaby żona przed waszym związkiem-małżenstwem tak ale nie takim kochankiem, który wszedł pomiędzy Was i zdaje sobie sprawę,ze Ciebie to boli..
powiem tak - kręgosłup moralny albo się ma albo nie
przeżyłam trochę, miałam różne etapy schodzenia i się i rozchodzenia ale z mojego puntu widzenia nic sie w zachowaniu Twojej małżonki nie zmieni - teraz od 2 m-cy jest ok ale już to chyba przechodziliście

9 Ostatnio edytowany przez pati31 (2012-11-09 22:36:17)

Odp: Zdrada, niewykorzystana szansa na naprawę i co dalej?

TAKA JAKAS:        Pewnie tak ,pewnie ludzie ,a zwalszcza kobiety boja sie samotnego maciezynstwa ,ale i czy podojala ciezkiemu losowi ,jaki jest pisany samotnej matce.
Po trzech latach ,nie pelnych zlozylam pozew o rozwod ,bo zrozumialam ze zdrady sie nie wybacza!
Przeszlam wiele emocji i uczuc ,od checi ratowania do calkowitego zobojetnienia i reaktywacji.
Zdrada zawsze jest ciezkim zjawiskiem i bolesnym przezyciem, bo trzeba rozmaiwac w zwiazku ,nie obok .
Malzesntwo coz ,nie trwa tydzien ,rok ,itd
Trwa cale zycie to decyzja na , bycie z sobom ,ale to wymaga wielkiej dojrzalosci i inteligencji emocjonalnej .
Napewno ludzie ktorzy ,,nie rozumieja pojecia zwiazku ,nie beda dobrymi partnerami , w zadnym zwiazku.

10

Odp: Zdrada, niewykorzystana szansa na naprawę i co dalej?

Jeśli żona przyprowadza kochanka do domu to albo jesteś jej zupełnie obojętny,albo wie,że jej wybaczysz wszystko bo tak ja kochasz.
Wyrachowanie, wygoda...raczej brak dojrzałości emocjonalnej i świadomosci jakie są realne konsekwencje zdrady,to tyle o Twiojej żonie.Ma szczęscie,ze trafiła na kogoś takiego jak Ty za męża.A pewnosci,że nie pisze do niego smsów,czy nie zacznie nie masz zadnej.Nie zdziwię się jak nagle wyjedzie do kraju.
Taki długi związek z kochankiem i ciąża to jak bigamia,tylko bez drugiego slubu.

Pozdrawiam i bardzo współczuję.

11 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-11-10 00:00:10)

Odp: Zdrada, niewykorzystana szansa na naprawę i co dalej?

Donkey

Będę wobec Ciebie brutalny i nie będę tutaj bawił się w żadne konwenanse.
To chyba jednak prowokacja.

Przeczytałem cały Twój post trzy razy i przecierałem oczy ze zdumienia!
Nie wierzę, po po prostu nie wierzę aby to była prawda!
Aby normalny facet pozwolił na takie rzeczy i jeszcze pozwolił na powrót, ba ściągnął ją do siebie i dalej z czymś takim przy boku normalnie żył!
Ty po czymś takim pozwoliłeś jej do siebie wrócić?
A jeżeli to jednak prawda, to siebie kompletnie nie szanujesz.
A skoro tak, to i ona Ciebie nie szanuje.
Nie szanowała, kiedy przez pól roku za twoją wiedzą wulgaryzm z kochankiem w waszym mieszkaniu.
Nie szanowała ciebie, gdy w najlepsze SMS-owała z kochasiem.
Miała ciebie głęboko w czterech literach "gdy do spotkań dochodziło m.in w moim domu a dzieci były u dziadków. Wspomnę, ze przed wpadka również zapraszała kochanka do domu. Następnie żona dołączyła do mnie ale będąc w Polsce wciąż się spotykała z tym samym człowiekiem." 

Byłeś oszukiwany i dalej będziesz oszukiwany- bo na to pozwoliłeś!
Odpowiedz sobie na jedno pytanie. Kim Ty dla niej jesteś?
Bo dla mnie byłbyś zwykłym idiotą potrzebnym do tego aby łożyć na moje utrzymanie.
Pytam Ciebie : Możesz bez obrzydzenia do siebie spojrzeć w lustro i nie zwymiotować na swój widok?

Możesz się obrażać, pyskować, na mnie to nie zrobi najmniejszego wrażenia.
Bo po prostu  idiotów nie sieją- oni się takimi po prostu się rodzą.

Dobrej nocki życzę i upojnych przeżyć ze swoja lubą....................

12

Odp: Zdrada, niewykorzystana szansa na naprawę i co dalej?

No i znowu musze sie zgodzic z Mark 21,nic dodac nic ujac,zdrada zakonczona ciaza.? Zona ewidentnie Cie lekcewazy , bo wie ze i tak wszystko jej wybaczysz.Decyzje musisz podjac sam,zgodnie z wlasnym sumieniem.Ale pamietaj,tego co robila Ci zona raczej nie zapomnisz.Zycze powodzenia bo bedzie  Tobie bardzo potrzebne.

13 Ostatnio edytowany przez Donkey (2012-11-10 02:02:35)

Odp: Zdrada, niewykorzystana szansa na naprawę i co dalej?

Mark21  - zgadzam sie z tym co piszesz prawie w 100%. Napewno nie będę wrzeszczal bo dokładnie czuje sie tak jak piszesz

Pati31, k.iness i Madzik74 - trafnie ujęłlyscie poza tym, ze chce usłyszeć aby dać szansę jeszcze raz. Właśnie juz nie. Coraz bardziej "dojrzewam" do tego, żeby zakończyć to wszystko. Pójść za głosem rozsądku.

14 Ostatnio edytowany przez mark21 (2012-11-10 09:39:03)

Odp: Zdrada, niewykorzystana szansa na naprawę i co dalej?
pati31 napisał/a:

A ja Cie rozumiem ,dlaczego po takim czasie uzmyslowiles sobie powage sytuacji.
Wiele przezyles wiec ,cala waga tego wszystkiego docierla po kolei i teraz masz ogromny dylemat ,poniewaz wszystkie etapy po zdradzie juz przezyles.
Bylo to i w moim przypadku.
Rowniez maz uprawial sex z kochanka w domu rodzinnym ,tez wplywowy inteligentny przedsiebiorca ,czyli w takiej sytuacji status ,ani wylszta;ecenie niema nic do rzeczy.
Wierze ze ciezko zaufac ,ze tyle bylo zawirowan z jej strony i klamstw ,trudno teraz uwierzyc.
Mysle ze powinienes szczerze porozmaiwac z zona ,skoro juz troche przezyliscie wyczujesz czy mowi prawde czy klamie.
Jesli jestes wstanie zapomniec ,a ona bedzie szczera to szansa zawsze jest ,warto powalczyc ,ale nie za wszelka cene ,Twoje szczescie rowniez jest wazne.

Witaj Pati- Ja Ciebie nie poznaję......, po czymś takim, po latach oszukiwania i robienia z Donkey'a idioty(jak on pisze "To trwało ponad 8 lat"), życia w notorycznym kłamstwie i zrobienia z niego skarbonki na jej wydatki, piszesz że warto powalczyć?
Pytam- o co i o kogo?
O tę usunięte przez moderatora, bo nazwanie jej kobietą byłoby czymś uwłaczającym dla innych wspaniałych kobiet- żon i matek, strażniczek ogniska domowego lub uczciwych partnerek życiowych.

Nic już nie rozumiem. Pati-co się z Tobą stało? Gdzie jest ta dumna kobieta, którą ceniłem za jej podejście do zdrady. sad


Proszę, zapanuj nad swoim językiem. Mod. Wielokropek

15

Odp: Zdrada, niewykorzystana szansa na naprawę i co dalej?

Do pewnych decyzji trzeba dojrzeć to prawda.
Zastanawiam się dlaczego tak długo zwlekałes pomimo bólu jaki Ci to sprawiało.Myslę,że jak stwierdziłeś brak patologi w rodzinnym domu żony spowodował,że sama sobie ją stworzyła w waszym życiu niestety z ujemnym skutkiem dla Ciebie.
Boisz sie zmian diametralnych w życiu?nie ma czego z czasem  mozna przywyknąć trzeba tylko podjąć męska decyzję zostawić żonę kochankowi i zacząć układać swój świat taki na jakim zawsze Ci zalezało.
Odetchniesz z ulgą,że cały ten zakłamany świat który stworzyła Ci zona zniknie.

16 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2012-11-10 21:42:09)

Odp: Zdrada, niewykorzystana szansa na naprawę i co dalej?

Dla mnie zdrada to zdrada. Przykro mi to pisać, ale zdradę można wybaczyć ale nie zapomnieć. To nie była chwila zapomnienia tylko świadomy romans, trwający kilka lat. Zastanowiłeś się dlaczego. Czy żona ciebie kocha. Ja bym nie wybaczył.

17

Odp: Zdrada, niewykorzystana szansa na naprawę i co dalej?
mark21 napisał/a:
pati31 napisał/a:

A ja Cie rozumiem ,dlaczego po takim czasie uzmyslowiles sobie powage sytuacji.
Wiele przezyles wiec ,cala waga tego wszystkiego docierla po kolei i teraz masz ogromny dylemat ,poniewaz wszystkie etapy po zdradzie juz przezyles.
Bylo to i w moim przypadku.
Rowniez maz uprawial sex z kochanka w domu rodzinnym ,tez wplywowy inteligentny przedsiebiorca ,czyli w takiej sytuacji status ,ani wylszta;ecenie niema nic do rzeczy.
Wierze ze ciezko zaufac ,ze tyle bylo zawirowan z jej strony i klamstw ,trudno teraz uwierzyc.
Mysle ze powinienes szczerze porozmaiwac z zona ,skoro juz troche przezyliscie wyczujesz czy mowi prawde czy klamie.
Jesli jestes wstanie zapomniec ,a ona bedzie szczera to szansa zawsze jest ,warto powalczyc ,ale nie za wszelka cene ,Twoje szczescie rowniez jest wazne.

Witaj Pati- Ja Ciebie nie poznaję......, po czymś takim, po latach oszukiwania i robienia z Donkey'a idioty(jak on pisze "To trwało ponad 8 lat"), życia w notorycznym kłamstwie i zrobienia z niego skarbonki na jej wydatki, piszesz że warto powalczyć?
Pytam- o co i o kogo?
O tę usunięte przez moderatora, bo nazwanie jej kobietą byłoby czymś uwłaczającym dla innych wspaniałych kobiet- żon i matek, strażniczek ogniska domowego lub uczciwych partnerek życiowych.

Nic już nie rozumiem. Pati-co się z Tobą stało? Gdzie jest ta dumna kobieta, którą ceniłem za jej podejście do zdrady. sad


Proszę, zapanuj nad swoim językiem. Mod. Wielokropek

Marku masz świętą rację. 8 lat uff.... ale rogi sad.

18

Odp: Zdrada, niewykorzystana szansa na naprawę i co dalej?
mark21 napisał/a:
pati31 napisał/a:

A ja Cie rozumiem ,dlaczego po takim czasie uzmyslowiles sobie powage sytuacji. Wiele przezyles wiec ,cala waga tego wszystkiego docierla po kolei i teraz masz ogromny dylemat ,poniewaz wszystkie etapy po zdradzie juz przezyles. Bylo to i w moim przypadku. Rowniez maz uprawial sex z kochanka w domu rodzinnym ,tez wplywowy inteligentny przedsiebiorca ,czyli w takiej sytuacji status ,ani wylszta;ecenie niema nic do rzeczy. Wierze ze ciezko zaufac ,ze tyle bylo zawirowan z jej strony i klamstw ,trudno teraz uwierzyc. Mysle ze powinienes szczerze porozmaiwac z zona ,skoro juz troche przezyliscie wyczujesz czy mowi prawde czy klamie. Jesli jestes wstanie zapomniec ,a ona bedzie szczera to szansa zawsze jest ,warto powalczyc ,ale nie za wszelka cene ,Twoje szczescie rowniez jest wazne.

Witaj Pati- Ja Ciebie nie poznaję......, po czymś takim, po latach oszukiwania i robienia z Donkey'a idioty(jak on pisze "To trwało ponad 8 lat"), życia w notorycznym kłamstwie i zrobienia z niego skarbonki na jej wydatki, piszesz że warto powalczyć? Pytam- o co i o kogo? O tę usunięte przez moderatora, bo nazwanie jej kobietą byłoby czymś uwłaczającym dla innych wspaniałych kobiet- żon i matek, strażniczek ogniska domowego lub uczciwych partnerek życiowych. Nic już nie rozumiem. Pati-co się z Tobą stało? Gdzie jest ta dumna kobieta, którą ceniłem za jej podejście do zdrady. sad Proszę, zapanuj nad swoim językiem. Mod. Wielokropek

Jestem Mark jestem ,dlatego moj stosunek do zdrady pozostal ,ten sam ,ale autor postu ,nie jest na etapie emocjonalnym podobnym do Twojego i mojego np.

Autor jest facetem ciapa ,i bedzie zyl w zaklamaniu ,pewnie dokonca juz.
Inaczej dawno wywalil by ja ,albo tak mocno ja kocha ze jest to juz milosc bezwarunkowa ,a raczej uzaleznienie od niej i tu bez tarapi sie nie obejdzie.

19

Odp: Zdrada, niewykorzystana szansa na naprawę i co dalej?
Donkey napisał/a:

Mark21 - zgadzam sie z tym co piszesz prawie w 100%. Napewno nie będę wrzeszczal bo dokładnie czuje sie tak jak piszesz Pati31, k.iness i Madzik74 - trafnie ujęłlyscie poza tym, ze chce usłyszeć aby dać szansę jeszcze raz. Właśnie juz nie. Coraz bardziej "dojrzewam" do tego, żeby zakończyć to wszystko. Pójść za głosem rozsądku.

Brawo! dzialaj ! Twoje zycie jest wazne ,nie tylko niedojrzalej malzonki .ktora juz dawno zrezygnowala z tego malzenstwa ,jesli nie odjedziesz Twoje emocje Cie zabija i bedzie TO TWOJ koniec!

20

Odp: Zdrada, niewykorzystana szansa na naprawę i co dalej?

Miałem dokładnie tak samo, tyle ze bez ciąży. Po dwoch latach od zakończenia romansu i przysięgach że to koniec - znalazła kolejnego. Tym razem poszła i zabrała ze soba ukochaną córkę. Skończ ten związek. Przynajmniej nie poczujesz się jak frajer gdy zostawi Cie dla następnego kochasia. Takie zakłamane kobiety nigdy się nie zmienią.

21

Odp: Zdrada, niewykorzystana szansa na naprawę i co dalej?

Donkey - piszesz "zadna patologia"  - niestety, ale patologia jak cholera.
Kobieta probuje wcisnac Ci nie swoje dziecko, sprowadza kochasia do malzenskiego loza, po obietnicach poprawy rozpala telefon do czerwonosci sms do kochasia - no sorry ale to jest patologia.
Albo onaz chora na jakis zespol kompulsywnych zachowan i musi, albo doprawdy czuje, ze dales jej na to przyzwolenie.
Czy ona jest od Ciebie zalezna finansowo, ze tak sie upiera przy trwaniu u Twojego boku?

Nie wiem doprawdy co o tym myslec - sadze jednak, ze sa granice wybaczania.
W wybaczaniu permanentnym jestes na dobrej drodze do wyhodowania RECYDYWISTY, o ile juz  nie wyhodowales.
Ona juz wie jak sie zachowasz po kazdym jej wyskoku, sprobuj moze "z innej manki".
Reasumujac - szok!

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada, niewykorzystana szansa na naprawę i co dalej?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024