Strach przed psami - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Strach przed psami

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

Temat: Strach przed psami

Otoz moj problem niasilil sie w ciagu ostatniego tygodnia... A w necie nigdzie nie moge znalezc podobnego problemu,,, Wiec moze ja jestem jakims oryginlaem?


Wlasnie boje sie najbardizej, kiedy ide ulica o zmierzchu a mieszkam w rejonie domkow jednorodzinnych i jest cisza, nikogo nie widac naulicy... Wtem nagle jak zza siatki wyskoczy pies, oczywiscie furtka zamknieta jest, ale sam ten moment zaskoczenia... Bo pies oczywiscie nie szczeka, gdy sie zblizasz fo jego posesji, a czai sie i juz gdy ty jego przechodzisz i on jest za toba, to wtedy jak nie wrzasknie, ze az mi serce przyspiesza... I tak jest pare takich zasranych psow... I wlasnie tego sie boje, ze znowu bede szedl, a on zacznie szcekac i ryczec... Ktos ma podobny problem?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Strach przed psami

Nie, nie jesteś "oryginałem" smile Podobnie reaguję na psy i ten element zaskoczenia wręcz paraliżuje. Tak w ogóle to boję się każdego obcego psa, czy to mały czy duży, mimo, że nigdy nie byłam pogryziona, zaatakowana etc. 
Ale generalnie jestem strachliwa, więc nie dziwi mnie taka reakcja smile

3

Odp: Strach przed psami

Tak, od 30 lat boję się psów, nie tylko takich, które się czają i skaczą na płot ujadając. Próbowałam to przełamać, zaprzyjaźnić się z jakimś pieskiem. Teraz mieszkam w miejscu, gdzie są cztery psiaki, trzy małe i jeden całkiem spory. Są przekochane smile. Ich się nie boję, reszty tak.
Kiedyś chodziłam z gazem pieprzowym w kieszeni, działało na psychikę dobrze. Zwłaszcza, że koło moich rodziców było gorzej niż na wsi. Ludzie nie mieli płotu i bramy i puszczali psychicznego psa na noc luzem. Na moich oczach rzucił się kiedyś na małe dziecko hmm. Bałam się tamtędy przechodzić, a musiałam codziennie. W końcu zdechł, a ci ludzie ogrodzili posesję i wstawili zamykaną bramę. Mają owczarka, ale lata tylko po posesji.

Rada dla ciebie: kup sobie gaz lub chodź z kijem. Zresztą niemal każdy taki pies kiedy jest już poza posesją robi się łagodny, bo nie jest u siebie i zwyczajnie się boi.

4

Odp: Strach przed psami

Jako tako nie boje sie juz psow kiedy widze ze sa przyjaznie nastawione... Jak na ulicy jakis warczy na mnie i nie jest uwiazany to sie patrzea na niego, bo wiem ze te kurwiszony lubia gryzc od tylu... Ale najgorsze jest wlasnie to wyskakiwanie psow zza siatki... I to nie jest tak , ze kazdy pies mnie tak stresuje, tylo wlasciwie dwoch - one jak szczekaja to az bebenki mi pekaja,,, Inne psy jak szczekaja to jakos mnie to tak nie dotyka.... A te to jak wariaci.. Jeden z nich jak mnie widzi to ryczy, sczeka i jescze sie kreci w okol wlasnej osi jak psychol... No iteraz co gorsza dopadl mnie taki nawyk wyczekiwania na to szcekanie/// To tylko pogarsza moj dyskomfort

5

Odp: Strach przed psami

Zapamiętaj, że za psa odpowiada jego właściciel. Jeżeli pies jest puszczony luzem, a jest groźny to nie czekaj, tylko dzwoń na straż miejską, tyle razy, ile trzeba i do skutku. Wlepią mandat właścicielowi i może następnym razem będzie ostrożniejszy i zamknie psa.

6

Odp: Strach przed psami

Ja też mogę się wpisać do tego klubu  bojących się psów.

Mieszkam na wsi, przechodziłam idąc rano do pracy polną drogą koło dwóch domów. W jednym tuz przy drodze pani babcia miała mieszańca rottweilera z innym dużym psem.
Niestety piesek nauczył sie  przechodzić łapami po siatce za ogrodzenie.

Zimą szłam po 5 rano ciemno, pies czarny i tylko czekał wiedząc że będę szła.Wiele razy zablokował mi pójście na przód, jak i wrócenie sie do domu. Stałam na mrozie godzinę aż sąsiad szedł do pracy to mnie obronił.
Niestety najgorszy był powrót z drugiej zmiany czyli o 22.30. Sąsiada już nie było, do domu kilometr krzyków nikt nie słyszy a piesek potrafił porwać parasolkę, torebkę

Interwencje były na nic bo pani twierdziła że piesek nie groźny, w ogrodzeniu. Stałam 3 metry od jej okna, błagałam by wyszła ona lub jej mąż zabrać psa bo ja do pracy muszę to śmiała się w twarz.

Przełożony w robocie dawał nagany więc chciał nie chciał poszłam na policję. Trzy razy chodziłam aż psa pani oddała gdzieś.
Gdy jej powiedziałam że pójdę na skargę na policję to z uśmiechem powiedziała że ma syna prokuratora i gooo ...no jej zrobią. Ale powiedziałam dzielnicowemu zgodni z prawdą że droga ta samą chodzą dzieci do szkoły i zrobili porządek.

Teraz gdy nie znam psa , oblewa mnie pot, mam palpitacje serca i cała się napinam. Takie są konsekwencje  po przygodach z pieskiem sąsiadki.

Do autora, są takie spreye mają je np listonosze psikasz tym spodnie odstrasza to psy, podobno zaświecenie w oczy latarką pomaga( mi nie pomagało uprzedzam).
Dobry kij tez pomaga ale jak tu z kijem chodzić cały czas.
Idz na policje i zgłaszaj aż coś zrobią.

7 Ostatnio edytowany przez Bullitt (2012-11-09 17:57:09)

Odp: Strach przed psami

Ja się z psami wychowałem od dziecka, głównie owczarki miemieckie (Deutscher Schäferhund)- po dziś dzień moja ukochana rasa. Nie należy się bać psa tylko głupiego i nieodpowiedzialnego właściciela. Raportowanie debili to obywatelski obowiązek każdego. Jednak trzeba pamiętać, że debile i idioci są po drugiej stronie tak samo. W tej grupie przodują skretyniałe mamuśki 20+, które z dzieckiem do piaskownicy wychodzą jak na wybieg i drą mordy jak tylko zobaczą byle kundelka a nie widzą jak ich pociecha pod koła wlezie bo mamusia nawijała przez komórkę. M
Sam mam teraz Mastiffa i świadomość, że jego postura wzbudza lęk choć to bardzo spokojna bestia. Dlatego zawsze mam smycz i aktualną kartę szczepień bo nigdy nie wiadomo czy jakiś złamas z staży miejskiej się nie przyczepi.

8

Odp: Strach przed psami
Bullitt napisał/a:

Ja się z psami wychowałem od dziecka, głównie owczarki miemieckie (Deutscher Schäferhund)- po dziś dzień moja ukochana rasa. Nie należy się bać psa tylko głupiego i nieodpowiedzialnego właściciela. Raportowanie debili to obywatelski obowiązek każdego. Jednak trzeba pamiętać, że debile i idioci są po drugiej stronie tak samo. W tej grupie przodują skretyniałe mamuśki 20+, które z dzieckiem do piaskownicy wychodzą jak na wybieg i drą mordy jak tylko zobaczą byle kundelka a nie widzą jak ich pociecha pod koła wlezie bo mamusia nawijała przez komórkę. M
Sam mam teraz Mastiffa i świadomość, że jego postura wzbudza lęk choć to bardzo spokojna bestia. Dlatego zawsze mam smycz i aktualną kartę szczepień bo nigdy nie wiadomo czy jakiś złamas z staży miejskiej się nie przyczepi.

Z tym właścicielem to racja, bo to on odpowiada za pupilka. Ja się jestem w stanie zaprzyjaźnić z każdym psem, kiedyś znałam słodką amstafkę, ale co innego, kiedy siedzę sobie u jej właścicieli i karmię ją szyneczką i głaskam tu i ówdzie, a niunia skichana ze szczęścia, a co innego, jak by mi wyskoczyła na ulicę i bajsnęła w łydkę.
A dlaczego akurat złamas? Nie da się tego inaczej, bardziej kulturalnie określić?

9 Ostatnio edytowany przez Bullitt (2012-11-09 18:26:32)

Odp: Strach przed psami
Emilia napisał/a:

A dlaczego akurat złamas? Nie da się tego inaczej, bardziej kulturalnie określić?

Poniosło mnie, sorry.

10

Odp: Strach przed psami

Bullitt mając takiego psa jesteś za niego odpowiedzialny. Zakładam że panujesz nad swoim psem, jesteś odpowiedzialnym i rozważnym właścicielem.

Dla ciebie twój pupil to ukochane zwierze, przyjaciel słodziak, a ja idąc ulicą i widząc Mastiffa czuje lęk. Zwłaszcza że wiele osób nie zakłada dużym psom kagańców.
No i oczywiście każdy myśli że rozdrażnionego czymś nagle psa odciągnie, uspokoi. Sory ale zakładam ostrożność gdy widzę takie psy, i nie ufam właścicielowi.

11

Odp: Strach przed psami
różyczka napisał/a:

Bullitt mając takiego psa jesteś za niego odpowiedzialny. Zakładam że panujesz nad swoim psem, jesteś odpowiedzialnym i rozważnym właścicielem.

Mój pies ulubieńcem dzieciaków, mogą na nim jeździć jak na koniu.

różyczka napisał/a:

Dla ciebie twój pupil to ukochane zwierze, przyjaciel słodziak, a ja idąc ulicą i widząc Mastiffa czuje lęk. Zwłaszcza że wiele osób nie zakłada dużym psom kagańców.

Na mojego nie ma kagańca wink ale kazałem zrobić, wygląda w nim jak gladiator. Nie ubieram mu go jednak bo chodzi na smyczy.

różyczka napisał/a:

No i oczywiście każdy myśli że rozdrażnionego czymś nagle psa odciągnie, uspokoi. Sory ale zakładam ostrożność gdy widzę takie psy, i nie ufam właścicielowi.

Co do właścicieli to masz rację, zwłaszcza tych z mieszańcami pitbulli i amstaffów - w swojej większości to debile, empirycznie doświadczyłem.

12

Odp: Strach przed psami

Ufff czyli oby było więcej tak odpowiedzialnych właścicieli psów.

Sama wiem po sobie że choć od czasu tamtego przypadku z psem minęło 6 lat, strach przed czającym sie w ciemności psem został i jest paraliżujący niestety.

13

Odp: Strach przed psami
różyczka napisał/a:

Ufff czyli oby było więcej tak odpowiedzialnych właścicieli psów.

Sama wiem po sobie że choć od czasu tamtego przypadku z psem minęło 6 lat, strach przed czającym sie w ciemności psem został i jest paraliżujący niestety.

Wiesz jak to mówią czym się strułaś tym się lecz - sama przygarnij jakiegoś sierotę z ulicy albo schroniska, to raz zyskasz przyjaciela na śmierć i życie, dwa oswoisz swój lęk i on zniknie.

14 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-11-09 19:10:25)

Odp: Strach przed psami

Mnie też to nie dziwi. Też w takim momencie przez chwilę bardzo szybko bije mi serce i jestem wystraszona, ten moment zaskoczenia. W ogóle trochę boję się groźnych psów [tzn ras powszechnie uważanych za groźne, z mocną szczęką, gdzie wiem, że gdyby chciał, to złamałby mnie w pół], choć są wyjątki, gdy np znam psa i właścicieli i wiem, że jest bardzo łagodny. Zdaję sobie sprawę, że nie można przesadzać, ale gdzieś ten lęk jest, myślę, że tak ma wielu ludzi smile.
Groźnego psa też bym nie chciała, wiem, że może być wspaniały, gdy jest dobrze ułożony, ale nie nadaje się dla każdego. Trzeba umieć pokazać mu dyscyplinę, a ja nie należę do takich osób, dlatego wolę mojego kundelka. Przygarnięcie psa to zawsze odpowiedzialność.

Różyczka, bardzo Ci współczuję. Podejrzewam, że gdybym miała taką sytuację jak Ty, to też bałabym się jeszcze bardziej niż teraz psów. Mój tata za to kiedyś uciekał przed rottweilerem, tamten go gonił, do dziś jestem pod wrażeniem, że mu się udało. Jakby nie patrzeć był w wielkim niebezpieczeństwie.

Kij pomaga? Ja mam wrażenie, że może jeszcze bardziej rozwścieczyć. Ja zawsze słyszałam, że dobra jest pozycja na żółwia, tak się skulić jak żółw, lecz ja nie byłam w takiej sytuacji i wiem, że w sytuacjach stresowych często jesteśmy tak zablokowani, że nie wiemy co mamy robić. No więc ciężko mi powiedzieć czy bym z tego skorzystała, gdybym bardzo się bała. Gorzej po prostu jakby mnie strach sparaliżował.

15

Odp: Strach przed psami

Z tym strachem mozna walczyc, bo to fobia tak jak każda inna. Pies ugryzł mnie 2 razy. Raz gdy biegłam ze szkoły podbiegł do mnie mały pies (który mnie z widzenia znał), pilnował jakiejś fabryki. Jedynie troszkę zdarł mi skórę więc nie było tragedii. Drugi raz zaatakował mnie mój własny pies, tak wbił mi pazura w nogę, że miałam rozdartą do "mięsa" i do dziś mam małą bliznę na udzie. Po tym bałam się psów bardzo póki nie wzięliśmy ze schroniska mojej Kamy.  Jest dużym psiakiem, do któego o dziwo mam pełne zaufanie. Nie boję się spać gdy ona lezy obok, nie boję się że ugryzie albo zrobi krzywdę, mimo iż do obcych jest agresywna. Różnica między nią a poprzendim psemjest taka, że tamten był wychowany "w kojcu", a Kama praktycznie codziennie jakiś czas przebywa z nami w domu. My nauczyliśmy sie jej a ona nas. Jest na prawdę pocieszna i usłuchana.

Tak jak ktoś napisał wyżej, pies ( a w szczególności suka), traci pewność poza podwórkiem, szczególnie te psy, które podwórko opuszczają tylko z właścicielem i do tego na smyczy. Pies to zwierzę stadne, czlowieka traktuje waśnie jak resztę stada. Szczeka, warczy i gryzie aby to stado poinformowac o jakiś zmianach w otoczeniu - w tym wypadku o obcym. Poza terenem egzystencji, wkracza na teren należący do kogoś innego i traci pewność.

Nie zgodzę się tylko z patrzeniem na psa, a szczególnie w oczy. Pies wyczuwa lęk,a patrzenie w oczy to dla niego wyzwanie. Gdy się boisz psa, po prostu go olej. Brzmi nieprawdopodobnie ale to najskuteczniejsza metoda. na NORMALNE psy działa zawsze.

16

Odp: Strach przed psami

. Pies wyczuwa lęk,a patrzenie w oczy to dla niego wyzwanie. Gdy się boisz psa, po prostu go olej. Brzmi nieprawdopodobnie ale to najskuteczniejsza metoda. na NORMALNE psy działa zawsze.

Prawda, tylko ze gdy ja przechodze koło psa lub jestem w pobliżu, zachowuje sie bardzo nienaturalnie, to tak jakby stan przed ucieczką, cos sie stanie, nie wiesz kiedy, jestes spięty i Twoje ruchy (oczywiscie niezamierzone) drażnią zwierzę.
Ciężko tego nie robić.
Koleżanka ma boksera, zawsze się z nim drażnię bo wiem, ze nie zrobi mi krzywdy, każdego innego psa sie boje big_smile Wiec ciezko mi powiedzieć, czy to fobia czy po prostu tak mam:)

17

Odp: Strach przed psami
bezserca22lata napisał/a:

Otoz moj problem niasilil sie w ciagu ostatniego tygodnia... A w necie nigdzie nie moge znalezc podobnego problemu,,, Wiec moze ja jestem jakims oryginlaem?

Nie jesteś. Ja też boje się psów. Mój strach miał swój początek za czasów wczesnego dzieciństwa kiedy to "ktoś" nie zamknął furtki od mojego podwórka i psy sąsiada z naprzeciwka wpadły. Gdyby nie wyjście z domu mojej mamy to nie wiem, co by było. Od tamtej pory nie boje się tylko swoich psów, bo wiem, że nic mi nie zrobią (ale szanuje innych i wiem, że do końca nie mogę zaufać i dlatego je zamykamy, gdy ktoś przychodzi). Szkoda, że spore grono właścicieli dużych psów jest bezmyślnych. Puszczają je bez kagańca i smyczy. Ręce opadają.

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Strach przed psami

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024