Otoz moj problem niasilil sie w ciagu ostatniego tygodnia... A w necie nigdzie nie moge znalezc podobnego problemu,,, Wiec moze ja jestem jakims oryginlaem?
Wlasnie boje sie najbardizej, kiedy ide ulica o zmierzchu a mieszkam w rejonie domkow jednorodzinnych i jest cisza, nikogo nie widac naulicy... Wtem nagle jak zza siatki wyskoczy pies, oczywiscie furtka zamknieta jest, ale sam ten moment zaskoczenia... Bo pies oczywiscie nie szczeka, gdy sie zblizasz fo jego posesji, a czai sie i juz gdy ty jego przechodzisz i on jest za toba, to wtedy jak nie wrzasknie, ze az mi serce przyspiesza... I tak jest pare takich zasranych psow... I wlasnie tego sie boje, ze znowu bede szedl, a on zacznie szcekac i ryczec... Ktos ma podobny problem?