Nie wiem czy to wiąże się z moim dojrzałym wiekiem
, coraz większą świadomością, czy z tym, że nagminnie doświadczam takich sytuacji ale...
Czy Wy także zauważyliście, że ludzie wykonują swoją pracę od niechcenia, z łaską, z obrazą, na odczepnego?
Miałam kilka nieprzyjemnych sytuacji w ostatnich dniach i skłoniło mnie to do rozmyślań.
Głęboko podrapał mnie bezpański kot. Krew lała się. Ponieważ w domu byłam sama a boję się swojej krwi i często w takich sytuacjach mdleję poszłam do szpitala który jest od mojego domu kilka kroków. Potraktowano mnie serio, dano szczepionkę, odkażono ranę.
Izba przyjęć wyglądała tak, że Pani rejestratorka pytała ludzi co im jest, zapisywała to, następnie kartę przejmował lekarz. Ludzie czekali naprzeciwko tej Pani, więc wszystko było słychać. Lekarz podchodził do rejestratorki, pytał "kogo mamy?" a tam "podrapana przez dzikiego kota"- wszyscy na mnie, "babcia sikać nie może od kilku dni", "wrośnięty pazokieć", "silne bóle jajnika itp." Lekarz poprosił babcię od sikania, która była w wieku 96lat., chodziła sama, gadatliwa, kontaktowa. Mówi do niej przy wszystkich "co tam babciu sikać nie możemy?" No jak tak można? Co to za babcia dla niego w ogóle? O sikaniu do starszej kobiety przy wszystkich na korytarzu tak mówić? Weszli do gabinetu a za chwilę on wyszedł i krzyczy do pielęgniarki z miną cierpiętnika "cewnikować trzeba!" Było mi wstyd naprawdę. Policzki mnie piekły za tego lekarza, czy nie można tak delikatniej, z klasą? Czy naprawdę można zobojętnieć na takie szczegóły?
Lekarz poinformował mnie, że "moja sprawa" zostanie zgłoszona do sanepidu i mam spodziewać się ich wizyty. Owszem, zadzwonili praktycznie zaraz.Pani z sanepidu w rozmowie telefonicznej rozkazała mi co następuje: nie dokarmiać już bezpańskich kotów, czy ja sobie zdaję sprawę co by było gdyby kot CZYMŚ mnie zaraził?, złapać kota do piwnicy i na swój koszt sprowadzić weterynarza który będzie obserwował kota przez 14 dni, ewentualnie złapać kota i przywieść go na własny koszt do większego miasta i poddać obserwacji.
Ja się pytam o pismo.Ona,że pism nie wystawiają. Ja się pytam czy jej polecenie mam wykonywać na telefon i czy takie mają procedury? Ja mam łapać kota? A jeśli rzeczywiście jest na coś chory? Ja mam go transportować? Ja się pytam czemu ja? Bo ja jestem osobą powodującą sprawę ![]()
Odmówiłam wykonywania rozkazów na telefon. Sprowadziła mi do domu policję i straż miejską. Nikt z nich nie chciał łapać kota. Groziła mi wścieklizną. Pisma oficjalnego do dziś nie dostałam. Zaszczepić przeciwko wściekliźnie nikt mnie nie raczył. Telefon z sanepidu przestał dzwonic.
Pytam więc dlaczego sprawę zbagatelizowano? A jeżeli kot by był naprawdę chory?
Byliśmy w restauracji z renomą. Dostaliśmy paskudne żarcie. Kelnerki ciągle nas poganiały, by tylko obsłużyć jak najszybciej jak najwięcej gości. Danie główne wręcz rzucono nam na stół. Serwetek nie było. Nie dostalismy kompletu sztuścy. Napiwku nie zostawiliśmy. Pani która odbierała należnośc, gdy zobaczyła,że nie ma napiwku pożegnała nas wzburzonym spojrzeniem i słowem "ale wieśniaki"...
Nasz fotograf ślubny. Przed umową czarował nas niemiłosiernie,pokazywał piękne fotki. Dostaliśmy, zwykłe, nieobrobione, niewyretuszowane zdjęcia za wysoką kwotę. Jakichkolwiek poprawek odmówił, twierdząc, że zdjęcia są takie jakie miały byc. Dodam, że nie ma zdjęć zakładania sobie obrączek, w zdjęciach z samochodu w aucie odbija się sam fotograf, zdjęcia są zamazane a miny ludzi idiotyczne...Widać, że wszystko robione jest w pośpiechu, od niechcenia, na odczepnego.
Pytam, czemu?
Remontują nam przedpokój. Za kładzenie kafli podali astronomiczną kwotę. Pytam, czemu tak dużo, że tyle nie zapłacimy. Pan majster na to: "Jak nie zapłacicie? kafle takie drogie widziałem macie, to i za fuchę zapłacicie extra...".
Czemu, ludzie nie chcą robić czegoś dobrze od a do z? Dlaczego musimy godzić się na fuszerkę? Dlaczego tak jest? Czemu nikt nie jest fair względem drugiego człowieka?
Czy naprawdę każdy ma motto "zarobić a sie nie narobić?"
Co dla mnie znaczy uczciwie?
Konkretnie, dokładnie, fair? Tak jakby robić dla siebie czy dbać o bliską osobę.
A Wy, jesteście fair wobec innych wykonując swoją pracę?