Reakcja rodziny narzeczonego na zaproszenia.... :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WIECZÓR PANIEŃSKI, ŚLUB, WESELE » Reakcja rodziny narzeczonego na zaproszenia.... :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

Temat: Reakcja rodziny narzeczonego na zaproszenia.... :(

Witam wszystkie Net Kobiety i net Panów...
Postanowiłam założyć ten temat ponieważ nie mam komu się zwierzyć i wygadać...
Otóż wczoraj ja i mój przyszły mąż postanowiliśmy dać Jego dziadkom i chrzestnemu( wraz z żoną i 2 córkami) zaproszenia na Nasz ślub i wesele.
Pojechaliśmy więc do dziadków bo wszyscy tam byli.
Chwilę posiedzieliśmy i daliśmy wszystkim zaproszenia...pierwszy zwalił mnie z nóg dziadek tekstem " rok do ślubu a ty już zaproszenia rozdajesz??".
Ślub bierzemy 23 sierpnia ale ze względu,że mieszkamy w Niemczech daliśmy wszsytkim zaprszenia wcześniej bo wiemy jak jest z planowaniem urlopu...dość ciężko.Więc im wcześniej będą wiedzieć kiedy co i jak tym łatwiej będzie zaklepać sobie już urop.
No ale nic...przebolałam.Choć dziadek wyjechał z tym takstem zanim otworzył zaproszenie...więc nie wiem skąd wiedział,że ślub w przyszłym roku.Podejrzewam,że Mama mojego chłopaka wygadała,choć miała nic nie mówić bo chcieliśmy zrobić wszystkim niespodziankę...no ale za bardzo zachwyceni nie byli.
Babcia mojego chłopaka zaczęła drzeć się do niego,że ma się zastanowić,że po co Mu to,że wesela są już nie modne...to jej powiedziałam trochę już wzburzona,że niech nie gada,że wesela są nie modne,bo wszędzie trzeba conajmniej rok na przód salę rezerwować,dobrą kapelę i fotografa/kamerzystę.
To babka zaczeła gadać,że to tyle kasy...to powiedziałam,że wesele się zwróci...to się spojrzała na mnie jakbym jej conajmniej walnęła w twarz i zaczęła gadać,że mam nie liczyć na to,że mi się zwróci,że się zdzwie jak wszyscy dadzą mi po 100zł...to Jej powiedziałam,że My ślubu nie bierzemy po to żeby zarobić! I że nie robimy tego dla ludzi tylko dla siebie! To zaczęła pytać sie mojego chłopaka,po co Mu to,że to tyle kosztuje.A jak On jej powiedzał,że chce i żeby było po Bożemu to zaczęła sie unosić..
" Jakie po Bożemu???!!! Mieszkacie razem i to nie jest po Bożemu!! Może jeszcze białą suknię ubierze i wianek??!!"
Dodam tylko,że ja siedziałam obok...trzęsłam się już z nerwów i nie wiedziałam,czy płakać czy nie.Ale powstrzymałam się i powiedziałam tylko do mojego chłopaka,że ma szybciej pić kawę i jedziemy.Podobno jak wyszłam z kuchni to babka powiedziała " Po co ona tak szczeka od razu"...Ale o tym dowiedziałam się dopiero po powrocie do domu.
Zaproszenia daliśmy także chrzestnemu mojego chłopaka i jego żonie i małej córeczce bo byli akurat.To żona chrzestnego też zaczeła gadać,że po co...że jak chce koniecznie ubrać białą suknię to do cywilnego też mogę.Że lepiej się zastanowić jeszcze...

Nie sądziłam,że wszysyc tak zareagują.Nie wiem co było powodem tego.
Nie raz wszyscy mi mówli,że jestem ich skarbem,że mój chłopak lepiej nie mógł trafić.Zawsze mili dla mnie byli a ja dla nich.Zawsze jak upiekłam jakieś ciasto cz babeczki to zapraszałam do Nas albo woziłam dla Nich.
Nic nie zrobiłam co mogłby ich zrazić do mnie.
Bardzo mi przykro wczoraj było i po powrocie do domu nie mogłam powstrzymać łez.Miałam nadzieję,że ucieszą się z Naszej decyzji,a nie będą odciągać mojego chłopaka od tego.
Pewnie będziecie pytać co mój chłopak na to,jak zaregaował.Chyba bał się odezwać jak babka się darła,nigdy nie słyszłam,żeby jej odpyskowął albo coś pewnie dlatego starał się jej kulturalnie odpowiadać.A w domu mi powiedział,że żałuje,że w ogóle tam pojechaliśmy i że mam się nie przejmować ich gadaniem bo to chorzy ludzie są...ale jak tu się nie przejmować.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Reakcja rodziny narzeczonego na zaproszenia.... :(

według mnie ta sytuacja chora była,a co ich obchodzi jaki ślub bierzecie,że na wesele kasę trzeba wydać,przecież oni wam nie dadzą,tylko sami organizujecie
moze problem w tym,że to oni muszą dać prezent/kasę więc się nie zdziw jak  dadzą te 100 zł smile

3

Odp: Reakcja rodziny narzeczonego na zaproszenia.... :(

Sandra, strasznie przykra sytuacja, szczegolnie, że wcześniej jakoś nigdy nie dali Ci odczuć, że nie lubią Cię. Choć chyba Twój narzeczony ma tu rację - po prostu chamstwo z nich wylazło i szkoda własnego zdrowia, żeby się tym przejmować. No i nie ma się co z chamstwem wdawać w dyskusję.

4

Odp: Reakcja rodziny narzeczonego na zaproszenia.... :(

Wiem,że nie ma się ci przejmować innymi,ale jednak to najbliższa rodzina ze strony chłopaka.
Dodam,że rodzice mojego chłopaka też za bardzo szczęśliwi nie byli jak im oznajmilismy,że zamierzamy się pobrać.
Tata powiedział,że lepiej na coś innego te pieniądze przeznaczyć...a mama głową pokręciła tylko tak niesmacznie jak sie zapytałam czy wie o Naszej decyzji.
Chyba tylko moi rodzice się cieszą.Mój tata juz wódkę chciał kupować a mama chodzi i oglada różne dekoracje,siostra młodsza przeżywa,że nie ma kogo wziąć jako osobę tow.a ma 15 lat heh.
No i starsza siostra,która będzie moją świadkową też już tym żyje.
Niedawno moja babcia obchodziła 70 urodziny i kupiłam Jej w internecie tort z ręczników i moja mama Jej to przekazała wraz z zaproszeniem:)
Akurat Babci koleżanki ( sąsiadki) były i jak czytały zaproszenie to płakały:) Bardzo mnie to wzruszyło i bylam szczęsliwa,że tak reagują...a są to obce kobiety (znaja mnie od pieluch pewnie dlatego tak ucieszyly się)...a tu najbliższa rodzina mojego chłopaka stara się go odciągnąć od ślubu.

Było jeszcze kilka innych nieprzyjemnych sytuacji.W sierpniu tego roku jak byliśmy na urlopie w PL to zarezerwowaliśmy salę,skromnie na uboczu. Nazywa się "Stary Folwark" w Tumianach:( jak ktoś jest ciekaw jak wyglada to w internecie jest stronka.
No i niedawno mojego chłopaka rodzice byli tam na weselu u kogoś znajomego.No i potem spotkała się mama mojego chłopaka z moją mamą i zaczęła zdawać relację z wesela...zdziwilam się,że takie rzeczy mówiła mojej mamie...że w tej sali śmierdzi myszami,że firanki brudne,że malo jedzenia bylo,że ciasta nie dobre,że łazienek nie było w pokojach.Że wystrój jej się w ogóle nie podobał,że brzydko wyglądało ( o dziwo był ten sam wystrój który ja wybrałam na Nasze wesele,kolor fuksja).Że mało miejsca do tańczenia.Że obsługa nie była identycznie ubrana.
Moja mama oczywiście wszystko mi powtórzyła.
Kolejna sytauacja...jak Jej oznajmiliśmy,że zarezerwowaliśmy kapelę...też reakcja "O Boże ile to kosztuje" i gadka,że mamy ich odwołać i że mojego chłopaka tata będzi grał na weselu.. hmm yikes???!! Mężczyzna 51l z organami...
A jak powiedzieliśmy,że mamy juz fotografa/kamerzystę zaklepanego to też...a po co?? A to kosztuje...
Za caaaaaałe wesele SAMI płacimy.Wszystkie zaliczki : sala,zespół,fotograf/kamerzysta ja zapłaciłam.
Czasem mam wrażenie,że Oni myślą,że wszystko mój chłopak będzie musiał sponsorować,co jest głupotą bo ja też pracuję i staram się wszystko odkładać.
Boli mnie bardzo to wszystko,bo robią ze mnię jakąś zdzieraczkę,jakbym to wszsytko sobie wymyśliła i nie dała wuboru dla mojego chłopaka.A dodam,że inicjatywa wyszła oczywiście z jego strony.

5

Odp: Reakcja rodziny narzeczonego na zaproszenia.... :(

Sandra, a co na to wszystko Twój narzeczony? W sumie to mają jakieś powody dla których odradzają mu ten związek?

6

Odp: Reakcja rodziny narzeczonego na zaproszenia.... :(

On mówi,że nie mam się przejmować ich gadkami,że to głupki i że nie muszą przychodzić na ślub jak mają taki problem...ale wiadomo,to jest facet i nie przejmuje się tak jak kobieta...
Podobno jego poprzednia dziewczyna ciągnęła od Niego kasę,ale to było dawno.Na samamym początku związku Jego mama nawet była przeciwna,ciagle gadała,że a uważać żebym Go nie wykorzystała...a nawet mnie nie znała wtedy.
Ja mieszkałam w PL a On w niemczech i albo bym przyjechała do Niemiec albo On do PL...no ale On miał tu w Niemczech pracę a ja w PL nie pracowałam i skończyłam akurat kurs opiekunki to nie widziałam przeszkód żeby do Niemiec przyjechać,tym bardziej,że znałam już bardzo dobrze język bo w niemczech się urodziłam.
No ale Jego mama i siostra gadały,że pewnie będzie mnie utrzymywał,że Jego poprzednia dziewczyna też gadała,że w Niemcech pracę znajdzie a siedziała na dupie i koleżanki zapraszała i miały Go za sponsora...i przez to Jego rodzina potem była źle nastawiona na mój przyjazd....ale jestem tu już ponad rok i wszystko było dobrze.Każdy nas zapraszał w weekendy,na każde urodziny,imieniny,sylwestra,my też wszystkich zapraszaliśmy,jeździliśmy razem na wycieczki.Z jego siaostrą cioteczną dobry kontakt złapałam,na zakupy razem jeździlyśmy i do kina...i Ona teraz też wrogo nastawiona do mnie jest.Byli u Nas w sobotę i też słyszałam jak obgadywała mnie do swojej mamy...nie zwracała nawet uwagii na to,że wszystko słyszę. Wszystko obróciło się o 180stopni po tym jak oznajmiliśmy,że bierzemy ślub sad
A ja na prawdę nic nie zrobiłam,zawsze byłam miła i złego słowa na nikogo nie powiedziałam.Z moim chłopakiem też nigdy nie było żadnej większej kłótni.

7

Odp: Reakcja rodziny narzeczonego na zaproszenia.... :(

Wiesz, może faktycznie się obawiają, że niekoniecznie masz uczciwe zamiary i wyrażają to w tak buracki sposób. Choć to przykre, skoro nie dałaś im powodów do takich podejrzeń. Tak sobie myslę co ja bym zrobiła w Twojej sytuacji - chyba mnie uspokoiłoby to, jakby moj partner szczerze pogadał ze swoją rodziną i "załagodził", upewnił, że nie mają się czego obawiać. Choć może jego podejście, że należy zignorować, wynika z tego, że zna te towarzystwo i wie, że nie ma co strzępić jęzora i szkoda nerwów na głupotę. Wiesz, ja się nauczyłam, że ja akurat w tego typu kwestiach slucham swojego męża wink Bo ja bym często poszła i w zależnośći od sprawy: wykłóciła się o swoje, poustawiała gamoni po kątach, próbowała wyjaśnić, a on mówi, ze chillout, że trzeba odpuścić, że z głupkami się nie dyskutuje. I powiem Ci, że zawsze ma wtedy racje wink i jak daję mu to załatwić po swojemu (czyli zwykle olać), to zawsze wychodzi na dobre. Więc może faktycznie odpuść. Nie każdy musi się cieszyć Waszym szczęściem. Grunt, że Wy się kochacie, fajnie, że Twoja rodzina Was wspiera, ja też życzę dużo szczęścia wink A z jego rodziną ani nie będziecie mieszkać, ani nie potrzebujecie od nich kasy, ani zgody, ani błogosławieństwa. Skoro nie potrafią cieszyć się szczesciem swojego syna/brata/wnuka, to ich problem i nieszczęście.

8

Odp: Reakcja rodziny narzeczonego na zaproszenia.... :(

Pewnie myślą że wychodzisz za niego dla kasy:) i że Ty wymyśliłaś ten ślub i wesele itd... 
Nie przejmuj się,przejdzie im

9

Odp: Reakcja rodziny narzeczonego na zaproszenia.... :(

A Wy naprawdę chcecie takie standardowe, polskie wesele?


My zrobiliśmy takie wesele trochę z własnej potrzebny, trochę z głupoty. I uwierz, że drugi raz bym tego wszystkiego tak nie zrobiła. Było narzekanie i wiele nieprzyjemnych sytuacji.
Dziś z mężem nie żałujemy ślubu ale wesele...nie tak byśmy to zrobili mając wiedzę terażniejszą smile

10

Odp: Reakcja rodziny narzeczonego na zaproszenia.... :(

Droga Autorko,

Napiszę Ci tyle, że wiem co czujesz. Mnie przyszli teście bardzo lubili, aż pół roku po zaręczynach coś im się w głowie poprzewracało. sad Od momentu, w którym mama narzeczonego mnie obraziła, nakrzyczała na mnie (za coś co sobie na mój temat ubzdurała - np. że narzeczony mnie utrzymuje, rany, co za bzdura...:/) i narozpowiadała o mnie niestworzone historie całej jej rodzinie (przez co nagle przestały mnie lubić kuzynki TŻa hmm) - powiedziałam jej co myślę o tym co zrobiła i przestałam się z nimi widywać. Tak minęły już 2 miesiące, a my z narzeczonym dalej mieszkamy sobie razem, on raz na kilka tygodni jedzie do nich sam w odwiedziny na obiad. Na szczęście przyszli teście już mu nie trują na mój temat, nawet jego mama wczoraj powiedziała, że w niedzielę mam przyjechać z narzeczonym (na urodziny jego brata), bo nie chce, żebym jej nie lubiła. No... Zastanawiam się, czy jechać, czy nie. Nie wierzę w jej przemianę, ale chyba pojadę, bo nie jestem z natury osobą, która lubi się kłócić i żyć w niezgodzie. Pewnie pojadę i będę się zachowywać jak kiedyś, skoro wyciągnęła rękę po tym co się stało to wydaje mi się, że chyba choć trochę zrozumiała, co zrobiła źle. W każdym razie Autorko, nie przejmuj się nimi. Olewactwo jest tutaj chyba jedyną dobrą radą...

11

Odp: Reakcja rodziny narzeczonego na zaproszenia.... :(

Dobrze, że Wy sami wszystko finansujecie. W jeszcze gorszej sytuacji są pary, których wesele z różnych powodów opłacają rodzice. Wtedy są trzy strony konfliktu: przyszli Młodzi, rodzice Młodej i rodzice Młodego. Sajgon totalny...

Najrozsądniej będzie zastosować tumiwisizm. Na ludzi, jakimi okazali się krewni Twojego narzeczonego, nie ma sposobu. Tacy są albo takich grają z jakiegoś powodu. Wy ich nie zmienicie.

Najważniejsze to skupić się na sobie i na realizacji wizji wymarzonego przez Was ślubu i wesela. Owszem, porad można słuchać jak najwięcej, nigdy jednak ulegać presji.

Z wesela Wy macie być zadowoleni, bo to Wasz dzień, i Wy będziecie go wspominać.
Nikt w tym temacie nie może być mądrzejszy i ważniejszy od Was. Jeśli ktoś do takiej pozycji pretenduje, olać go.

Cieszcie się przed weselnymi przygotowaniami. To magiczny czas. Otaczajcie się tylko tymi, którzy Was rozumieją i wspierają, a reszta albo zmądrzeje albo nie będzie ważnymi jednostkami w Waszym przyszłym życiu. Trochę gorzka to puenta, ale prawdziwa.

12 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-10-25 13:40:25)

Odp: Reakcja rodziny narzeczonego na zaproszenia.... :(

Dziękuję Wam za wypowiedzi i rady.

FollowMe
Bardzo chcemy wesele,ale skromne.90-80 osób w małym folwarku i wszysściutko winasujemy sami.Nawet nie pomyśleliśmy o tym żeby rodzice Nam się zrzucali czy coś,bo wiem z czym to się wiąże.Nie miałabym nic do powiedzenia w kwestii wesela,a chcemy zrobić wszystko po swojemu.

Dziś gadał mój chłopak ze swoją mamą i powiedział Jej co babka powiedziała na wieść o weselu i mama mojego chłopaka oczywiście podsumowała wszystko ładnie " No i po co wam ten ślub".
Akurat są u Nas znajomi z którymi zdąrzyłam się podzielić całą sytuacją i kolega zapytał się mamy mojego chłopaka " A Pani po co się hajtała"?? To nie wiedziala co odpowiedzieć,dopiero po chwili powiedziała " Bo męża kochałam"...już chciałam powiedzieć,a co ja swojego nie kocham???

diana45
Myślę,że chodzi w tym wszsytkim o tym,że mama mojego chłopaka jest zawiedziona,że synek już jej kasy nie będzie dawał bo szykuje się inny wydatek.Ale to tylko takie moje rozmyślania.Bo wiem,że często jej niemieckie poroszki do prania kupował,płyny,kawy,słodycze itp.No i euro...

Wiem jedno...do wesela nie będę o tym rozmawiać z nikim z rodziny mojego chłopka.A jak ktoś będzie się wypytywał albo wkurzał to powiem,ze to Nasza sprawa,zrobimy wszystko po swojemu i,że nie będę z zazdrośnikami o tym gadać:)
No ale wulgaryzm nie brakuje jak to mawia mój chłopak i pewnie jeszcze nie jeden raz usłyszę,że mój chłopak ma się zastanowić,ze to tyle kosztuje itp.

DOBRANOC:)

13

Odp: Reakcja rodziny narzeczonego na zaproszenia.... :(

Myślę,że chodzi w tym wszsytkim o tym,że mama mojego chłopaka jest zawiedziona,że synek już jej kasy nie będzie dawał bo szykuje się inny wydatek.Ale to tylko takie moje rozmyślania.Bo wiem,że często jej niemieckie poroszki do prania kupował,płyny,kawy,słodycze itp.No i euro...

I myślę, że trafiłaś w sedno

14

Odp: Reakcja rodziny narzeczonego na zaproszenia.... :(

Popieram, też tak myślę.

Nie przejmuj się Sandra

15

Odp: Reakcja rodziny narzeczonego na zaproszenia.... :(

napiszę Ci tak im bliżej wesela tym będzie gorzej :-). Dziekuj bogu że mieszkacie daleko. Ja wesela żałuję. Szczerze. Początkowo go nie chcielismy. Ale rodzice stwierdzili..... że ooni mieli więc oni mam je ZROBIĄ. To była jedna wielka masakra. Chcieliśmy małe przyjęcie( zapłacilibyśmy za nie sami), ale nie jedni i drudzy tak sie uparli że było weselicho na 150 osób. Najbliższa rodzina męża- dziadkowie, chrzestny z rodziną- siedzieli jak na stypie. Dzięki że było sporo młodych więc jakoś się to rozruszało :-). A było to tak szybko zrobione że....... wstyd sie przyznac nawet nie wiem kiedy.


Co do rodziny Twojego przyszłego. Olej ich. Co do ich aluzji do białej sukni. Zapytaj czy same takie cnotki były :-). I kup białą suknię i białym welonem. A na oczepinach rzucaj wiankiem. A co!!!!
Siły zyczę :-)

16

Odp: Reakcja rodziny narzeczonego na zaproszenia.... :(

Sandra, w ogóle się nie przejmuj gadaniem rodziny Twojego chłopaka. Gorzej by było, gdyby on się tym gadaniem przejmował i zaczynał się zastanawiać czy dobrze robicie... Jeśli oboje się zgadzacie w kwestii wesela, że chcecie i sami wszystko załatwiacie i finansujecie, to wszystko będzie dobrze. Nikt Wam sie nie będzie wpierniczał, bo nie ma prawa, a co sobie myślą, to ich sprawa. Ty wychodzisz za mąż za swojego faceta, a nie jego rodzinę (co prawda ją dostajesz w bonusie, ale żyć z nimi nie będziesz). Ważne że Wy się zgadzacie...reszta to pikuś... smile

17

Odp: Reakcja rodziny narzeczonego na zaproszenia.... :(

Dziękuję Wam bardzo za wypowiedzi i dobre rady:)

ewaa
Na pewno kupię białą suknię,będzie też welon i wianek,a co!
A wiankiem to rzucę w babkę! Heh,nawet wyobraziłam sobie taką sytuację:P

18

Odp: Reakcja rodziny narzeczonego na zaproszenia.... :(

Przykra sytuacja, nawet bardzo, ale teraz widzisz, jacy to "eleganccy" i prostaccy ludzie. Moja rada - OLAĆ. Miej świadomość, że jesteś lepsza. A skoro nie chcą, niech nie przychodzą, wesele odbędzie się bez nich. wink

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WIECZÓR PANIEŃSKI, ŚLUB, WESELE » Reakcja rodziny narzeczonego na zaproszenia.... :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024