teściowa szuka na siłę zdrady - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » teściowa szuka na siłę zdrady

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

Temat: teściowa szuka na siłę zdrady

Witam
Problem, który opiszę nie dotyczy mnie ale mojej siostry. Piszę dlatego, że już sama nie wiem jak mogłabym jej pomóc i co doradzić. Otóż jakieś 5 lat temu, kiedy jeszcze siostra była na studiach zaszła w ciążę ze swoim chłopakiem, teraz już mężem. Nie znali się długo ale wzięli ślub i zamieszkali u jego rodziców. Na początku wszystko układało się dobrze, teściowa była miła i pomocna, siostra również starała się jak mogła. później urodziło się drugie dziecko,, w dalszym ciągu było wszystko ok ale tylko do pewnego momentu...wydarzenie to miało ogromny wpływ na to co teraz się tam dzieje...
otoż pewnogo popołudnia zadzwonił do mojej siostry kolega z czasów licealnych. okazał się, że jest przedstawicielem handlowym i że akurat jest przejazdem w naszym miescie, zapytał więc czy mogłby się wprosić na herbatkę. było ok. godz 15, siostra zadzoniła do męża, zapytała czy nie ma nic przeciwko tym odwiedzinom. Mąż się zgodził ponieważ wiedział, że to jej dobry kolega no i stało się...pół godziny później teściowie wrócili z pracy i zastali siostrę i kolegę...pijących herbatkę i bawiące się dzieci. Oczywiści kolega został wyproszony a siostrze zrobiono ogromną awanturę...teściowa uznała, że jest szmatą i że na pewno zdradziła. (siostrze przez myśl nie przeszło, że tak mogą zareagować, u nas w domu nikt nie zabranial odwiedzin znajomych)
Coż siostra z męzem przeprowadzili się do naszych rodziców. Minęły 4 miesiące, były to chyba akurat święta wielkanocne i teściowa postanowiła przeprosić siostrę i nakłoniła ich do powrotu..więc wrócili i znów przez jakiś czas była dobrze. Siostra zaczęła pracę na pół etatu, a teściowa akurat przeszła na emeryturę więc zdeklarowała swoją pomoc w opiece nad dziećmi. ale coraz częściej też czepiała się o różne rzeczy np. że dzieci brudzą w domu, a przede wszystkim o to, jako rodzice dwójki dzieci nie powinni nigdzie wychodzić tylko zajmować się nimi i siedzieć w domu. Cóż siostra i szwagier nie zarabiają zbyt wiele, ciągle oszczędzają na swoje mieszkanie a ich wychodzenie z domu ogranicza się przede wszytskim do pracy, po zakupy, okazjonalnie np. wesele kogoś znajomego itd. - więc ze strony teściowej to zupełna paranoja, bo tak naprawdę nie prowadzą żadnego życia towarzyskiego... od jakiegoś czasu jednak jest coraz gorzej, ponieważ teściowa uwzięła się na moją siostrę i ciągle szuka dowodów na to, że zdradza męża...i tak powrót od dentysty o godz. 19.00 został uznany za coś zupełnie nienormalnego, wszelkie formy kontaktu np. sms, email ze znajomymi płci przeciwnej są piętnowane na każdym kroku, siostra nie może korzystać z internetu ponieważ teściowa za każdym razem sprawdza czy przypadkiem nie pisze do jakiegoś faceta (w ten właśnie sposób moja siostra, która próbowała załapać jakieś zlecenia jako grafik poddała się..), podsłuchuje każdy telefon, kiedy siostra wychodzi na zakupy również ją kontroluje, praca w weekendy (a siostra czasami musi) również odpada...itd. A siostrzyczka ma już tego serdecznie dosyć...to miła ciepła osóbka, wszyscy zawsze ją lubili, zawsze była bardzo pomocna i jak widzę jak ta kobieta ją niszczy to aż mi sie serce kraje...bo siostra ma jeszcze jedną przypadłość mianowicie nie umie się kłócić, wszystko tłumi w sobie, ucieka i płacze. Ostatnia taka akcja zakończyła się tym, że siostra od 5 dni siedzi w swojej sypialni, zaprowadza i odprowadza dzieci do przedszkola, mąż przynosi jej jedzenie do pokoju. Rozmawiałam z nią ale nie wiem co jej poradzić. W mężu ma niewielkie oparcie ponieważ mimo tego, że jej ufa to nie chce też kłócić się ze swoją matką. Siostra nie potrafi się pozbierać i nie wie teraz kompletnie co ma zrobić, nie ma ochoty rozmawiać z teściową bo się jej po prostu boi, czuje się winna choć nic nie zrobiła...Nie mają się gdzie przeprowadzić, nie stać ich jeszcze na mieszkanie, a mąż wynajmować nie chce... Co więc robić w takiej sytuacji? Czy możliwe jest żeby tej babie coś przetłumaczyć? Może któraś z was miała podobną sytuację albo mogła by coś poradzić?
Na koniec dodam jeszcze, że teściowa ma bzika na punkcie zdrad swojej córce i jej mężowi też często udziela wskazówek co robić żeby przypadkiem nie zdradzić..., jednak najbardziej niestety dotyka to moja siostrę...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: teściowa szuka na siłę zdrady

Ciezka sprawa. Chyba by bylo najlepiej sie wziasc razem, do kupy z siostra i Jej mezem i postawic sie tesciowej. Niektore osoby jak ida na emeryture, to nagle maja puste rece i nic do roboty. Niestety to czesto prowadzi do wtracania sie w zycie innych, najczesciej najblizszej rodziny.

Tesciowa absolutnie nie ma prawa zabraniac niczego Twojej siostrze ani dyktowac Jej jak ma zyc. Taka rozmowa (ale w czworke, a moze lepiej nawet w szostke, jakby waszych rodzicow udalo sie przekonac) moze ta kobieta potrzasnac. Jednak uprzedzam, ze moze tez spowodowac wybuch meczenskiej histerii "ja dla was wszystko robie, a wy mnie nie szanujecie", wiec radzilabym sie na to przygotowac, zeby w razie czego cala wasza grupa nie bedzie sie wdawala w bezuzyteczna wymiane zdan, ktora tesciowa moze wygrac graniem na waszym poczuciu winy (szczegolnie Twojej siostry), a tylko spokojnie (wydelegujcie taka osobe, ktora nie mozna wyprowadzic z rownowagi) powie jej, ze doceniacie jej wklad, ale, ze nie zyczycie sobie jej wtracania sie i obrazania siostry.

3

Odp: teściowa szuka na siłę zdrady

Cóż mąż siostry próbował rozmawiać z matką już niejednokrotnie...ostatnio z tego co mówiła dość dosadnie zakomunikował jej, że ma się nie wtrącać ale niestety niewiele to dało...poza tym po ostatnim razie siostra musiała przysięgać, że na pewno nie zdradziła!!! Teść niestety stoi murem za teściową a nasi rodzice coż... nigdy nie wtrącali się w nasze sprawy, zresztą twierdzą, że siostra przesadza...więc tak na prawdę nie ma jej kto pomóc...

4

Odp: teściowa szuka na siłę zdrady

Witam. smile

rycerzni napisał/a:

Nie mają się gdzie przeprowadzić, nie stać ich jeszcze na mieszkanie, a mąż wynajmować nie chce... Co więc robić w takiej sytuacji? Czy możliwe jest żeby tej babie coś przetłumaczyć? Może któraś z was miała podobną sytuację albo mogła by coś poradzić?

Pięć lat mieszkać kątem u rodziców, jak nie u jednych to u drugich, to kawał czasu.
Rada jest tylko jedna - WYPROWADZIĆ SIĘ!!!

Wspólne zamieszkanie młodych z rodzicami, niezależnie, z której ze stron, przeważnie grozi eksplozją.
Daj siostrze do poczytania wątki w tym dziale, a nawet niech jej mąż poczyta.
Innego wyjścia niema.

Pozdrawiam. smile

5

Odp: teściowa szuka na siłę zdrady

W takim razie, moze siostra i jej maz powinni ja po prostu ignorowac. Ten typ tak ma, ze nie tylko chce miec kontrole nad wszystkim ale takze cala uwage otoczenia na sobie. Jezeli malzonkowie odmowia jej satysfakcji urzadzania awantur czy szpiegowania i zatrwazania przez niezwracanie uwagi na jej tyrady, albo po prostu kiedykolwiek ona cos zacznie, wyjsciem na spacer, szybko nauczy sie, ze ten mechanizm dzialania nie skutkuje. Wiem, ze ciezko ignorowac kogos kto sie zachowuje jak nawiedzony histeryk, ale czasem to najlepsze wyjscie.

6 Ostatnio edytowany przez Bardolka (2012-10-16 19:02:05)

Odp: teściowa szuka na siłę zdrady
żyworódka napisał/a:

Witam. smile

rycerzni napisał/a:

Nie mają się gdzie przeprowadzić, nie stać ich jeszcze na mieszkanie, a mąż wynajmować nie chce... Co więc robić w takiej sytuacji? Czy możliwe jest żeby tej babie coś przetłumaczyć? Może któraś z was miała podobną sytuację albo mogła by coś poradzić?

Pięć lat mieszkać kątem u rodziców, jak nie u jednych to u drugich, to kawał czasu.
Rada jest tylko jedna - WYPROWADZIĆ SIĘ!!!

Wspólne zamieszkanie młodych z rodzicami, niezależnie, z której ze stron, przeważnie grozi eksplozją.
Daj siostrze do poczytania wątki w tym dziale, a nawet niech jej mąż poczyta.
Innego wyjścia niema.

Pozdrawiam. smile

Żyworódko, jak zwykle chcesz udowodnić, że powodem całej tej chorej sytuacji jest to, że jak młodzi śmią KĄTEM U RODZICÓW 5 LAT MIESZKAĆ!

To, co napisałas wcale nie jest rozwiązaniem na problemy siostry autoki wątku. Taka rada z czapy, którą piszesz w ciemno w każdym wątku tego typu.

Moim zdaniem siostra powinna dać mężowi ultimatum. Albo on rozwiąze sprawę ze swoją matką raz na zawsze, bez slowa powrotu do tematu, albo ona zabierze dzieci i się wyprowadzi do rodziców ( bo jak mniemam, może tu liczyć na wsparcie Waszych rodziców, choć na chwilę? )


Bardzo dobra rade napsiala też Adlernewoman - spróbować ignorowac potwora! Jak sie drze, ubrać dzieciaki, wziąć się za ręce i wyjść na spacer! Jak wyzywa, włączyć telewizor i zasiąść razem, zamknąc drzwi i niech się udławi swoimi oskarżeniami!

7

Odp: teściowa szuka na siłę zdrady

Najdziwniejsze jest to, ze Twoi rodzice minimalizują ten problem. Z Twojego opisu wynika, ze Twoja siostra jest słaba psychicznie i na pewno strasznie się meczy...Nie sadze, ze będzie umiała zignorować taka osobę. Trzeba mieć do tego silne nerwy, a teściowa nieustanne dba, by Twoja siostra czuła się jak intruz we własnym domu. Po prostu nie ma innej rady jak wyprowadzka. Niech porozmawia szczerze ze swoim mężem, jej komfort psychiczny powinien być dla niego  ważniejszy niż cokolwiek innego. Oczywiście rozumiem, ze często finanse nie pozwalają na szybka decyzje...A kolejna przeprowadzka do Waszych rodziców wchodzi w grę? Obawiam się, ze Twoja siostra trafiła na ciężki przypadek, do którego nic nie dociera i lepiej raczej nie będzie... hmm

8

Odp: teściowa szuka na siłę zdrady
Bardolka napisał/a:

Żyworódko, jak zwykle chcesz udowodnić, że powodem całej tej chorej sytuacji jest to, że jak młodzi śmią KĄTEM U RODZICÓW 5 LAT MIESZKAĆ!
...
To, co napisałas wcale nie jest rozwiązaniem na problemy siostry autoki wątku. Taka rada z czapy, którą piszesz w ciemno w każdym wątku tego typu.

Moim zdaniem siostra powinna dać mężowi ultimatum. Albo on rozwiąze sprawę ze swoją matką raz na zawsze, bez slowa powrotu do tematu, albo ona zabierze dzieci i się wyprowadzi do rodziców

Kobra99 napisał/a:

...teściowa nieustanne dba, by Twoja siostra czuła się jak intruz we własnym domu. Po prostu nie ma innej rady jak wyprowadzka. Niech porozmawia szczerze ze swoim mężem, jej komfort psychiczny powinien być dla niego  ważniejszy niż cokolwiek innego.../

Zabawne - czemu prawda w oczy kole?
Mieszkanie U TEŚCIOWEJ, jak bardzo by się nie chciało "przekłamać" rzeczywistości - to JAK WIDAĆ nie jest mieszkanie u siebie (we "własnym" domu.
Babie przetłumaczyć się nie da, że nie jest u siebie, bo niestety JEST. I u siebie może se być dowolnym świrem , niestety lub stety...
Faktycznie niefajna sytuacja, jeśli dorośli ludzie nie mogą być samodzielni i niezależni - wyjścia są 2 - zaciskać zęby i się męczyć nie wiadomo jak długo ALBO pójść precz. Może do tych drugich rodziców? Może tam będzie lepiej...

9

Odp: teściowa szuka na siłę zdrady
Anhedonia napisał/a:
Bardolka napisał/a:

Żyworódko, jak zwykle chcesz udowodnić, że powodem całej tej chorej sytuacji jest to, że jak młodzi śmią KĄTEM U RODZICÓW 5 LAT MIESZKAĆ!
...
To, co napisałas wcale nie jest rozwiązaniem na problemy siostry autoki wątku. Taka rada z czapy, którą piszesz w ciemno w każdym wątku tego typu.

Moim zdaniem siostra powinna dać mężowi ultimatum. Albo on rozwiąze sprawę ze swoją matką raz na zawsze, bez slowa powrotu do tematu, albo ona zabierze dzieci i się wyprowadzi do rodziców

Kobra99 napisał/a:

...teściowa nieustanne dba, by Twoja siostra czuła się jak intruz we własnym domu. Po prostu nie ma innej rady jak wyprowadzka. Niech porozmawia szczerze ze swoim mężem, jej komfort psychiczny powinien być dla niego  ważniejszy niż cokolwiek innego.../

Zabawne - czemu prawda w oczy kole?
Mieszkanie U TEŚCIOWEJ, jak bardzo by się nie chciało "przekłamać" rzeczywistości - to JAK WIDAĆ nie jest mieszkanie u siebie (we "własnym" domu.
Babie przetłumaczyć się nie da, że nie jest u siebie, bo niestety JEST. I u siebie może se być dowolnym świrem , niestety lub stety...
Faktycznie niefajna sytuacja, jeśli dorośli ludzie nie mogą być samodzielni i niezależni - wyjścia są 2 - zaciskać zęby i się męczyć nie wiadomo jak długo ALBO pójść precz. Może do tych drugich rodziców? Może tam będzie lepiej...

To ja mam pytanie- otóż mam dom dwupiętrowy, podzielony na mieszkania i w przyszłości, gdy mój chłopak przeprowadzi się do mojego miasta, zamierzamy mieszkać w moim domu. Czy to oznacza, że moja mama ma prawo zachowywać się wobec niego w taki sam sposób, jak teściowa siostry Autorki?
Czy po prostu mamy szukać na siłę mieszkania do wynajęcia i płacić za nie, mimo że można mieszkać za darmo w swoim mieszkaniu we własnym domu?
Czy to jest naprawdę coś złego ,że młodzi mieszkają u rodziców jednego z nich?
Złe jest postępowanie teściowej.
I faktycznie, ja bym widziała przeprowadzkę do rodziców Autorki jako wyjście z sytuacji.
Źle jest, że mąż nie potrafi bronić żony. Mając żonę, powinno się mamie umieć postawić w Jej obronie.
No chyba, że mąż chce być dalej synkiem, który słucha mamusi.

Co to w ogóle za zachowanie- pilnuję synowej, żeby przypadkiem nie zdradziła syna. Przecież to chore.

10

Odp: teściowa szuka na siłę zdrady
Jaga Baba07 napisał/a:

To ja mam pytanie- otóż mam dom dwupiętrowy, podzielony na mieszkania i w przyszłości, gdy mój chłopak przeprowadzi się do mojego miasta, zamierzamy mieszkać w moim domu. Czy to oznacza, że moja mama ma prawo zachowywać się wobec niego w taki sam sposób, jak teściowa siostry Autorki?

Nie pisz o tym na forum bo uzyskasz opinię, że idziecie na latwiznę itp. I że w sumie twój partner nigdy nie bedzie u siebie, a zawsze będzie u teściowej, której nie będzie mógł nawet uwagi zwrócić bo to przecież jej dom, a wprowadzając sie powinien się dostosować do zasad panujących od lat. wink To całkiem z przymrużeniem oka smile

11

Odp: teściowa szuka na siłę zdrady
Bubuś napisał/a:
Jaga Baba07 napisał/a:

To ja mam pytanie- otóż mam dom dwupiętrowy, podzielony na mieszkania i w przyszłości, gdy mój chłopak przeprowadzi się do mojego miasta, zamierzamy mieszkać w moim domu. Czy to oznacza, że moja mama ma prawo zachowywać się wobec niego w taki sam sposób, jak teściowa siostry Autorki?

Nie pisz o tym na forum bo uzyskasz opinię, że idziecie na latwiznę itp. I że w sumie twój partner nigdy nie bedzie u siebie, a zawsze będzie u teściowej, której nie będzie mógł nawet uwagi zwrócić bo to przecież jej dom, a wprowadzając sie powinien się dostosować do zasad panujących od lat. wink To całkiem z przymrużeniem oka smile

Na szczęście jego teściowa (a moja mama) ma zupełnie inne podejście do sprawy big_smile.

Ale naprawdę żal mi Twojej siostry, Rycerzni. Twoi rodzice nie mogą jej pomóc?

12

Odp: teściowa szuka na siłę zdrady

No nie wiem, moim zdaniem po to jest miedzy innymi ślub, by tworzyć rodzinę. Skoro tak, to synowa jest częścią rodziny, wiec teoretycznie powinna się czuć jak u siebie. Dla mnie to oczywista sprawa. Jednak jeżeli trafi się na ludzi którzy dosadnie pokazują kto tu rządzi to trzeba spie... od takich jak najdalej.

13

Odp: teściowa szuka na siłę zdrady
Jaga Baba07 napisał/a:

...
To ja mam pytanie- otóż mam dom dwupiętrowy, podzielony na mieszkania
...
Czy po prostu mamy szukać na siłę mieszkania do wynajęcia i płacić za nie, mimo że można mieszkać za darmo w swoim mieszkaniu we własnym domu?
Czy to jest naprawdę coś złego ,że młodzi mieszkają u rodziców jednego z nich?
Złe jest postępowanie teściowej.
...
Co to w ogóle za zachowanie- pilnuję synowej, żeby przypadkiem nie zdradziła syna. Przecież to chore.

A kto mówi, że zachowanie teściowej jest NORMALNE? Tylko zachwiani emocjonalnie też mają prawo mieszkać w swoich WŁASNYCH domach i wg własnego, acz chorego widzimisię.
Piszesz: MAM DOM (rozumiem, że go kupiłaś, wybudowałaś lub otrzymałaś po ojcu lub od "ojców") - ONI NIE MAJĄ - widzisz różnicę?
Nie ma nic złego w mieszkaniu "wielopokoleniowo", wręcz przeciwnie - o ile OBIE strony są na tyle DOJRZAŁE by umieć osiągnąć kompromis, ustalić zasady i je honorować. NIGDY, gdy ma to przypominać pole bitwy (tragedia dla patrzących na to dzieci).

14

Odp: teściowa szuka na siłę zdrady

Eh też uważam, że najrozsądniejszym rozwiązaniem byłaby wyprowadzka ale jak już pisałam mąż siostry nie chce wynajmować mieszkania (przeprowadzka do naszych rodziców to też nie do końca dobry pomysł ponieważ nasz ojciec jest niestety alkoholikiem (choć od dłuższego czasu już spkojnie w domu) a matka z kolei nigdy jakoś szczególnie nie próbowała nas wspierać, więc podejrzewam, że na dłuższą metę też nie skończyłoby się to dobrze.
Teściowa potrafi być milutka przez jakiś czas ale potrafi też pluć jadem... i tak naprawde siostra nigdy nie wie kiedy coś strzeli jej do głowy. doprowadziła ją do takiego stanu, że biedna zastanawia się czy jak rozmawia z kolegą w pracy to już zdrada, bo teściowa tak by to pewnie zinterpretowała...
Tak swoją drogą zastanawiam się czy to nie jakaś obsesja, bo jak pisałam wcześniej swojej córce i jej mężowi również mówi gdzie i z kim mogą wychodzić, żeby przypadkiem się nawzajem nie zdradzili. Mają to szczęście, że widzą ja tylko w niedzielę na obiadku...
W sumie kiedy wykluczy się przeprowadzkę to pozostaje tylko pytanie jak moja siostra ma tam dalej normalnie funkcjonować. przecież dzieci też na pewno czują , że coś jest nie tak jak mama płacze sad poza tym siostra po ostatniej awanturze nawet boi się przypadkiem natknąć na teściów w domu bo wie, że spotkają ją jakieś niemiłe komentarze..dziś powiedziała mi, że bo i się teściowej i tego, że ją wyśmieje, że powie że jest nienormalna a ona biedna nie będzie się w stanie nawet odezwać. ponadto siostra w dzieciństwie miała małe problemy z sercem, które teraz znów się odezwały..
Szkoda, że mąż siostry jest taki uparty, wiem również, że rozmowa z nim nie ma sensu..coż mnie na pewno nie posłucha...
w zasadzie po Waszych wpisach doszłam do wniosku, że tak naprawdę nic się chyba nie da zrobić. muszą stosować się do reguł bo to przecież nie ich dom, dyskusja i obiecywanie poprawy to jak rzucanie grochem o ścianę, ignorowanie - znając siostrę to i tak będzie się przejmować...wartości rodzinne? widać nie traktują jej jak pełnoprawnego członka rodziny..
Cóż jedyne co mogę zrobić to chyba wspierać ją dobrym słowem i nakłaniać do szukania czegoś swojego...szkoda bo z radosnej, wrażliwej, uśmiechnietej dziewczyny zrobił się kłębuszek nerwów. i może faktycznie niech to będzie przestrogą dla innych, którzy zamierzają zamieszkać z teściami...
Dziękuję Wam wszystkim za wpisy i rady:)

15

Odp: teściowa szuka na siłę zdrady

Jest jeszcze jedno rozwiązanie. Rozwieść się. Co za d...k z jej męża! Nie chce wynajmować. Czyli lepiej, żeby się żona rozchorowała?

16

Odp: teściowa szuka na siłę zdrady
Artemida napisał/a:

Jest jeszcze jedno rozwiązanie. Rozwieść się. Co za d...k z jej męża! Nie chce wynajmować. Czyli lepiej, żeby się żona rozchorowała?

No, bez przesady. Nie ma nic gorszego niz stawianie kogos pomiedzy matka i zona, przeciez w koncu lojalnosc ma do obu.

Jedyna osoba, ktora naprawde powinna sie otrzasnac jest tesciowa, bo zachowuje sie jak lunatyczka.

A do Autorki: nie poddawajcie sie. Nikt Twojej siostry nie ma prawa terroryzowac. Naprawde, zalozcie wspolny front w stosunku do tesciowej. Rozumiem, ze jej maz czuje sie troche jak pomiedzy mlotem i kowadlem, ale z Twoja pomoca powinniscie kobite do pionu ustawic. I niech siostra na jakis urlop wyjedzie, zeby odpoczac.

17

Odp: teściowa szuka na siłę zdrady

Skupianie się na teściowej sensu nie ma, bo choć ma ewidentną obsesję na punkcie małżeńskiej niewierności, to wyrzucić jej się nie da z jej własnego domu. A jeśli mieszkać z nią też się nie da, to pozostaje się wynieść z mężem czy bez męża. W końcu zdrowie najważniejsze.
Drugie rozwiązanie, to wychodować sobie grubą skórę nosorożca, co dla Twojej wrażliwej siostry może byc trudne.

Teściowa powinna się zmienić. Niewątpliwie, tylko ciekawa jestem w jaki sposób można ją do tego zmusić. Ona nie widzi, że ma ze sobą problem, jej w niczym to nie przeszkadza, bo głeboko wierzy w swoje "mądrości". Przemawianie do rozsądku, czy do serca, w przypadku obsesji nic nie daje.

I już widzę tą teściową, której do rozsądku przemawia...siostra synowej.

Wyobraziłam sobie, że przychodzi do mnie brat mojej synowej z jakimś przemawianiem do rozsądku. Szybciej by wyszedł niż przyszedł.

18

Odp: teściowa szuka na siłę zdrady

Nie mówimy co kto powinien. Nie ma możliwości wpłynąć na teściową, ale można ograniczyć kontakty.

Jeśli on tego nie rozumie, to co z niego za mąż? Gdzie miłość i oddanie? Żona cierpi, a ten na to patrzy i nic. Bo nie chce wynajmować. Nie rozumiem i NIE CHCĘ TEGO ZROZUMIEĆ. NIE CHCĘ SIĘ DOSTRAJAĆ DO TAKIEGO SPOSOBU MYŚLENIA. Nie zamierzam być nieczułą ździrą.

Lojalność nie oznacza, że musi z mamuśką mieszkać. Zwłaszcza że mamuśka ma męża.

Gdybym ja zapłakała przez rodziców mojego Kochanego, musieliby mnie przeprosić. To zresztą niewyobrażalne. Traktują mnie jak ukochaną córkę a ja ich jakby byli moimi rodzicami.

19

Odp: teściowa szuka na siłę zdrady

Artemida, oczywiscie wyprowadzka by byla najlepszym rozwiazaniem, ale nie kazdego stac. Co do postawy meza, nie powiedzialam, ze popieram, ale, ze ROZUMIEM. Zastanawiam sie jakbys Ty starala sie nawigowac w podobnych warunkach pomiedzy swoja matka a mezem? Tez by Ci bylo tak latwo w obronie swojego meza stanac?

Oczywiscie tesciowa tutaj mysli, ze ma absolutnie racje i moze faktycznie zadne argumenty do niej nie docieraja. Niestety jest taki typ ludzi, ktorych zapedy dyktatorskie zwielokrotniaja sie po przejsciu na emeryture, a do nich takze moga dochodzic staroswieckie poglady i wiara w to, ze sa "bardziej swieci niz sam papiez". Dlatego tez zaproponowalam ignorowanie jej zaczepek. Przeciez jej te awantury urozmaicaja zycie, daja poczucie wartosci i slusznosci swojego zdania. Inna rada byloby zachecenie jej do jakiejs aktywnosci spolecznej, dzieki czemu w domu siedziec nie bedzie i poczuje sie wazna.

Jak sie mowi, jest wiele sposobow, zeby obrac pomarancze.

20 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2012-10-17 15:34:25)

Odp: teściowa szuka na siłę zdrady

Witam.

Anhedonia napisał/a:
Bardolka napisał/a:

Żyworódko, jak zwykle chcesz udowodnić, że powodem całej tej chorej sytuacji jest to, że jak młodzi śmią KĄTEM U RODZICÓW 5 LAT MIESZKAĆ!
...
To, co napisałas wcale nie jest rozwiązaniem na problemy siostry autoki wątku. Taka rada z czapy, którą piszesz w ciemno w każdym wątku tego typu.

Moim zdaniem siostra powinna dać mężowi ultimatum. Albo on rozwiąze sprawę ze swoją matką raz na zawsze, bez slowa powrotu do tematu, albo ona zabierze dzieci i się wyprowadzi do rodziców

Kobra99 napisał/a:

...teściowa nieustanne dba, by Twoja siostra czuła się jak intruz we własnym domu. Po prostu nie ma innej rady jak wyprowadzka. Niech porozmawia szczerze ze swoim mężem, jej komfort psychiczny powinien być dla niego  ważniejszy niż cokolwiek innego.../

Zabawne - czemu prawda w oczy kole?
Mieszkanie U TEŚCIOWEJ, jak bardzo by się nie chciało "przekłamać" rzeczywistości - to JAK WIDAĆ nie jest mieszkanie u siebie (we "własnym" domu.

Babie przetłumaczyć się nie da, że nie jest u siebie, bo niestety JEST. I u siebie może se być dowolnym świrem , niestety lub stety...
Faktycznie niefajna sytuacja, jeśli dorośli ludzie nie mogą być samodzielni i niezależni - wyjścia są 2 - zaciskać zęby i się męczyć nie wiadomo jak długo ALBO pójść precz. Może do tych drugich rodziców? Może tam będzie lepiej...

I jeszcze, w podsumowaniu, warta zacytowania jest wypowiedź autorki wątku:

rycerzni napisał/a:

Eh też uważam, że najrozsądniejszym rozwiązaniem byłaby wyprowadzka(...)
(...)Cóż jedyne co mogę zrobić to chyba wspierać ją dobrym słowem i nakłaniać do szukania czegoś swojego...szkoda bo z radosnej, wrażliwej, uśmiechnietej dziewczyny zrobił się kłębuszek nerwów. i może faktycznie niech to będzie przestrogą dla innych, którzy zamierzają zamieszkać z teściami...

Zatem Bardolko moja rada, dla rozwiązania problemów siostry autorki nie jest "rodem z czapy" - jest  U N I W E R S A L N A i JEDYNA, bo nie ma lepszej!
Nie ja ją odkryłam, tylko samo życie. Tobie też wiele osób dawało taką radę...prawda?

21

Odp: teściowa szuka na siłę zdrady
adlernewman napisał/a:

Artemida, oczywiscie wyprowadzka by byla najlepszym rozwiazaniem, ale nie kazdego stac. Co do postawy meza, nie powiedzialam, ze popieram, ale, ze ROZUMIEM. Zastanawiam sie jakbys Ty starala sie nawigowac w podobnych warunkach pomiedzy swoja matka a mezem? Tez by Ci bylo tak latwo w obronie swojego meza stanac?

Nie do mnie to pytanie ale ja na nie odpowiem:) Uważam, że żona ma prawo oczekiwać że mąż stanie po jej stronie nawet gdyby groziło to zejściem mamusi na "tamten świat" - w drugą stronę tak samo. Oskarżenia są bezpodstawne,  więc mąż nie powinien mieć żadnego problemu z określeniem się. Gdyby kłótnia dotyczyła przepisu na zupę pomidorową, może udawać  że problemu nie ma bo to pierdoła ale w takiej sytuacji ma bezwzględny obowiązek bronić żony.
A tak na marginesie - oczywiście, że powinni się wyprowadzić od mamusi.

22

Odp: teściowa szuka na siłę zdrady

Dla mnie odpowiedz jest prosta. Oczywiście, ze stanęłabym w obronie faceta jeżeli byłby krzywdzony przez kogokolwiek. Dlaczego miałabym akceptować zachowania rodziców, które przynoszą ból innym? Miano rodziców nie zwalnia ich z ponoszenia konsekwencji swoich czynów.

rycerzni, sytuacja jest rzeczywiście trudna. Jeżeli nie znajdzie zrozumienia u męża i wspólnie nie znajda wyjścia z sytuacji (a moim zdaniem jest jedno, niestety) to Twoja siostra będzie tylko bardziej się męczyć hmm. To okropne, ze jedna baba może tak owładnąć życiem drugiej osoby na podstawie swoich własnych urojeń!

23

Odp: teściowa szuka na siłę zdrady
Kobra99 napisał/a:

To okropne, ze jedna baba może tak owładnąć życiem drugiej osoby na podstawie swoich własnych urojeń!

Ale to by się nigdy nie stało, gdyby mąż nie był totalnie bezjajeczny.

"Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili." (podobno) Edmund Burke

Ja zawsze uważałam, że małżeństwo jest dla dorosłych. Gdybym nie miała osobnego mieszkania nie brałabym ślubu i nie miałabym dzieci. I mówiłam to, mając 14-15 lat, a potem byłam konsekwentna. Nie wyobrażam sobie mieszkania z rodzicami. Wiem, że kiedyś będzie to konieczne, bo będą potrzebowali opieki. Wtedy coś wymyślę.

Nie ma takiej opcji, żeby moja Mama albo rodzice Kochanego popisali się takim chamstwem.

24

Odp: teściowa szuka na siłę zdrady

Wszystko prawda, ale co jezeli wyprowadzenie sie nie wchodzi w rachunek?

W idealnym swiecie, maz powinien sie postawic wobec irracjonalnej pozycji swojej matki, ale jak wczesniej napisalam, z niektorymi ludzmi po prostu nie da sie gadac. Niewazne jak dlugo by sie z nia klocil i tak to by nic nie dalo, a tylko mogloby zaostrzyc sytuacje w domu i jeszcze bardziej odbic sie na zonie. Dlatego wlasnie sugerowalam, ze inni czlonkowie rodziny powinni sie przylaczyc, poniewaz dodaje to ich zdaniu grawitas- tesciowa moglaby po prostu zrozumiec, ze i tak zostanie przegadana. No i oczywiscie, numer dwa- kompletne ignorowanie jej uwag. W koncu poza zrzedzeniem, co ona moze zrobic? Uzyc przemocy, wlozyc kratki do okien? Nie wyglupiajmy sie. Nie ma lepszego leczenia histerycznych zachowan niz kompletne niezwracanie uwagi.

Tak na marginesie, zastanawiam sie czy tesciowa nie potrzebuje wizyty u lekarza. Zakladam, ze ma przynajmniej 60 lat. Czasami niektore choroby jak demencja (chociaz to by bylo mlodo) moga sie tak zaczynac.

25

Odp: teściowa szuka na siłę zdrady
adlernewman napisał/a:

Wszystko prawda, ale co jezeli wyprowadzenie sie nie wchodzi w rachunek?

W idealnym swiecie, maz powinien sie postawic wobec irracjonalnej pozycji swojej matki, ale jak wczesniej napisalam, z niektorymi ludzmi po prostu nie da sie gadac. Niewazne jak dlugo by sie z nia klocil i tak to by nic nie dalo, a tylko mogloby zaostrzyc sytuacje w domu i jeszcze bardziej odbic sie na zonie. Dlatego wlasnie sugerowalam, ze inni czlonkowie rodziny powinni sie przylaczyc, poniewaz dodaje to ich zdaniu grawitas- tesciowa moglaby po prostu zrozumiec, ze i tak zostanie przegadana. No i oczywiscie, numer dwa- kompletne ignorowanie jej uwag. W koncu poza zrzedzeniem, co ona moze zrobic? Uzyc przemocy, wlozyc kratki do okien? Nie wyglupiajmy sie. Nie ma lepszego leczenia histerycznych zachowan niz kompletne niezwracanie uwagi.

Tak na marginesie, zastanawiam sie czy tesciowa nie potrzebuje wizyty u lekarza. Zakladam, ze ma przynajmniej 60 lat. Czasami niektore choroby jak demencja (chociaz to by bylo mlodo) moga sie tak zaczynac.

Nie w idealnym ale normalnym świecie. Bo to chyba norma, a gdyby to żona wymyśliła że teściowa ma romans? syn też by udawał że problemu nie ma? On nie musi z nią rozmawiać jeśli się nie da, sprawę powinien postawić jasno " nie życzę sobie żebyś tak traktowała moją żonę. Kocham ją mam do niej absolutne zaufanie i Ty nie masz prawa go podważać." Koniec kropka!
Zrzędzenie jeśli trwa raz na jakiś czas, można znosić i ćwiczyć cierpliwość przy okazji. Jeśli trwa codziennie to już nie do zniesienia - przynajmniej dla mnie. A teściowa normalna nie jest - to na pewno.

26

Odp: teściowa szuka na siłę zdrady

Dlaczego ten mąż nie chce się wyprowadzić? Czy jakoś logicznie to tłumaczy?

Ta potworna tesciowa wprawdzie dręczy synową, ale jest tez pomocna. Zajmuje się wnukami.

Rycerzni pisze, że wyprowadzka do rodziców  raczej w grę nie wchodzi, bo jej i siostry matka nigdy ich specjalnie nie wspierała, więc też to mogłoby sie skończyc źle. O jaki brak wsparcia chodzi? Czy może o to, że siostra nie może liczyć na pomoc w sprawie opieki nad dzieciakami?

Już raz się wyprowadzili do drugich rodziców po awanturze, a to oznacza, że mąż stanął po stronie żony. Szybko wrócili. Dlaczego? Czy tylko dlatego, że teściowa przeprosiła?
Czy może mają jakiś interes w tym, żeby tam jednak mieszkać.

27

Odp: teściowa szuka na siłę zdrady
Anhedonia napisał/a:
Jaga Baba07 napisał/a:

...
To ja mam pytanie- otóż mam dom dwupiętrowy, podzielony na mieszkania
...
Czy po prostu mamy szukać na siłę mieszkania do wynajęcia i płacić za nie, mimo że można mieszkać za darmo w swoim mieszkaniu we własnym domu?
Czy to jest naprawdę coś złego ,że młodzi mieszkają u rodziców jednego z nich?
Złe jest postępowanie teściowej.
...
Co to w ogóle za zachowanie- pilnuję synowej, żeby przypadkiem nie zdradziła syna. Przecież to chore.

A kto mówi, że zachowanie teściowej jest NORMALNE? Tylko zachwiani emocjonalnie też mają prawo mieszkać w swoich WŁASNYCH domach i wg własnego, acz chorego widzimisię.
Piszesz: MAM DOM (rozumiem, że go kupiłaś, wybudowałaś lub otrzymałaś po ojcu lub od "ojców") - ONI NIE MAJĄ - widzisz różnicę?
Nie ma nic złego w mieszkaniu "wielopokoleniowo", wręcz przeciwnie - o ile OBIE strony są na tyle DOJRZAŁE by umieć osiągnąć kompromis, ustalić zasady i je honorować. NIGDY, gdy ma to przypominać pole bitwy (tragedia dla patrzących na to dzieci).

Nie kupiłam, ba nawet jeszcze nie otrzymałam, ale to jest MÓJ dom, tak jak i moich dziadków, i mamy (ojciec w życiu niczego się nie dorobił i do tego domu wstępu nie ma).

Owszem, kompromis jest ważny, o ile jest to kompromis. W tym przypadku consensus byłby wtedy, gdyby wszystko było po myśli teściowej.
Ale również zastanawia mnie zachowanie męża...Bezjajeczny to mało powiedziane. Nie jest już od dawna tylko synem, ale od kilku lat jest przede wszystkim mężem i ojcem. Jaki on daje przykład swoim dzieciom?

28

Odp: teściowa szuka na siłę zdrady

To bardzo przykre ale dwie kobiety pod jednym dachem, to nie jest dobre. No chyba że matka i córka,bo synowa nigdy nie będzie córką. Mam taki przypadek w rodzinie i to ta TEŚCIOWA jest moją rodziną. Żal mi tej młodej dziewczyny,która wyszła za mojego kuzyna, bo choćby nie wiem jak się starała, to zawsze jest jakieś ale. A nigdy nie uważałam ciotki za szczególnie złośliwą. Po prostu matka zawsze jest w jakimś stopniu zazdrosna o syna moim zdaniem.

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » teściowa szuka na siłę zdrady

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024