Żona kłamie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1

Temat: Żona kłamie

Witam
opowiem moją brzydką historię
Poznałem moją teraz żonę trzy lata temu, ja świeżo po zakończonym związku ona prawie rok po rozwodzie. Poznaliśmy się i zaczęliśmy spotykać. Zaczęło mi zależeć ale że byłem swieżo po rozstaniu więc była moja dowiedziała się że kogoś już mam i zaczęła od czasu do czsu do mnie pisać sms mało tego było może z 10 ale w godz wieczornych gdy byłem u niej lub jak byliśmy razem nad morzem na naszym pierwszym wyjeżdzie. Wyglądało to tak, że gdy byliśmy nad morzem dostałe wieczorem sms w stylu co słychać życzę udanych wakacji itd, moja P zapytała się kto to okłamałem ją ze strachu że mnie zostawi a przez tamtą gułe stracę kogoś na kim zaczyna mi zależeć. Jednak P domyśliła się że kłamie co jej potwierdziłem, jednak kłamałem później nadal gdy pytała komu mówię cześć a byli to np. byłej brat czy szwagier czy ktoś z tamtej rodziny, P była strasznie o mnie zazdrosna chciał mnie mieć tylko dla siebie a ja nie chcąc kłotni i awantur uciekałem w kłamstwo dla świętego spokoju co i tak później wychodziło na jaw. I tak kręciło się to matactwo moje przez ponad rok, miałem zarzucane że jestem mało czuły że nie przytulam, może faktycznie taki byłem. Po pewnym czasie po braku moich matactw po tym ze P zrozumiała ze jestem tylko jej zaufała, w trakcie były zaręczyny i ustalona data slubu. Na początku nie dałem się poznać jako ktoś godny zaufania tak myślę. Dwa miesiące temu mieliśmy ślub, i podróż poślubna. P mówiła mi że stres przed weselem że ma watpliwosci i obawy ze boi sie ze znow się popsuje, mowiłem jej ze wydziwia ze juz data ustalona ze jestesmy siebie pewni i bedzie dobrze, pozniej tydz przed slubem powiedziala mi aby sie nie klocic przez stres to mamy na swoje akcje i humory nie zwracac uwagi, posluchalem jej. Dzien slubu byl tagiczny ona we łzach ze nie chce boi sie, ale koniec koncem doszlo do finalu i wszystko się odbylo. P po ślubie byla jakas inna unikała mnie z uczuciami, byla nieobecna, obok ale dalek by dotrzec do niej, pojechalismy w podroz psolubna, w polowie podrozy sprawdzilem ukradkiem jej telefon okazalo sie ze utrzymuje kontakt z jakim facetem przeczytalem tylko jednego sms od niego reszta byla usunieta, bylem w szoku, afera krzyk placz tlumaczyla ze potrzebowala kogos z zewnatrz by jej wysluchal ze to tylko sms ze nie miala z kim porozmawiac o swoich obawach, nie znala go wczesniej, wybaczenie powrot do domu obiecanie ze to sie nie powtorzy. Pytalem blagalem by mowila prawde jezeli sie znow do niej odezwie obiecala ze powie i pokaze jak tylko dostanie wiadmosc. W weekend po powrocie byla z kolezanka na szkoleniu. Ja chodzilem struty nie ufalem balem sie. Miesiąc po slubie ukradłem jej biling z tel okazalo się że maja kontak nadal. Była afera mówiła ze nie wie dlaczego sie to znów zaczęło. Miałem obawy co do tego szkolenia. Zadzwoniłem przed wczoraj do hotelu w którym były i podałem się za policjanta i poprosiłem wykaz osób towarzyszących pani P z dnia AB, szok, okazalo się ze kolezanki nie było tylko był on. Dzieki temu ze zadzwoniłem dostałem tez dane kochasia. Zona tłumaczy ze byla z kolezanką ale ze ona nie moze brac na siebie pokoju bo w separacji bo maz jej dzieci zabierze i takie tam. Nie wiem co robić. Kocham ją ale ewidentnie smierdzi tu zdradą. Nie chce w to wierzyć ale ....co ja mam zrobić?? Idealny nie bylem teraz mi mów że oboje mamy swoje za uszami że teraz musimy budowac wszystko do podstaw ze nie chce mnie stracić...uffff Nie wiem. Przepraszam za błędy i interpunkcje ale targają mną emocje i to było wylane nie pisane.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Żona kłamie

Pewnie, że kłamie. Ja mam podobną sytuację tylko już troszkę czystą. Mojego męża znam 17 lat małżeństwem jesteśmy od 12. Rok temu w sanatorium mąż poznał jakąś babkę no i jak to on nazwał zauroczył się. Gdyby nie to, że zupełnie przypadkowo kilka dni temu przeczytałam czułego sms- a od niej (nie mam zwyczaju sprawdzać telefonów), to flircik by kwitł. On się kaja, mówi , że tylko mnie kocha, przeprasza, boi się że może wszystko stracić( dzieci). A ja nie wiem co o tym myśleć.
Ja też nie wiem czy mój kłamie, czy chce się szczerze wyplątać z tej sytuacji?

3

Odp: Żona kłamie

No skoro ktoś z hotelu powiedział,że  była z mężczyzną na szkoleniu i masz jego dane to moze sprawdz go w jakis sposob.Masz jego tel?
napisz z innego nr do niego podając się za swoją żonę, napisz,żeby pisał na ten nowy nr, bo tamten nie działa czy cokolwiek i zorientujesz się po kilku smsach czy to ktos z kim ona Cię zdradza czy tylko kolega.
Ja bym tak zrobiła, bo to ona pierwsza obiecała,ze wiecej nie będzie pisac, znowu zaczęła a potem ten wyjazd.Jesli ona Cię oklamuje to Ty mozesz ja sprawdzić.
Znam przypadek ze szkoleniem bardzo dobrze niestety...

4

Odp: Żona kłamie

Ty jak rozumiem swojej żony nie zdradziłeś.
Nie wiem tylko czemu ją okłamywałeś, bo to prowadzi do utraty zaufania.
Mogła czuć się niepewnie, może nie czuła się kochana przez Ciebie, że znalazła pocieszenie u innego.
Ja jej nie usprawiedliwiam. Uważam, że obydwoje popełniliście błędy.
Zabrakło w waszym związku rozmowy.
Wszystko zależy od Was co zrobicie dalej ze swoim małżeństwem.
Jeżeli ją kochasz to daj jej szansę, musicie sobie wszystko wyjaśnić, co się takiego stało, że doprowadziło Was to do takiej sytuacji.
Pytanie tylko, czy potrafisz jej zaufać po raz drugi, bo tłumaczenie sie koleżanką jakoś mnie nie przekonuje.

5

Odp: Żona kłamie
nika76 napisał/a:

Ty jak rozumiem swojej żony nie zdradziłeś.
Nie wiem tylko czemu ją okłamywałeś, bo to prowadzi do utraty zaufania.
Mogła czuć się niepewnie, może nie czuła się kochana przez Ciebie, że znalazła pocieszenie u innego.
Ja jej nie usprawiedliwiam. Uważam, że obydwoje popełniliście błędy.
Zabrakło w waszym związku rozmowy.
Wszystko zależy od Was co zrobicie dalej ze swoim małżeństwem.
Jeżeli ją kochasz to daj jej szansę, musicie sobie wszystko wyjaśnić, co się takiego stało, że doprowadziło Was to do takiej sytuacji.
Pytanie tylko, czy potrafisz jej zaufać po raz drugi, bo tłumaczenie sie koleżanką jakoś mnie nie przekonuje.

Coś mi tu nie pasuje. Pisałeś, że jest zazdrosna o Ciebie i co poszła na lewiznę i zdradziła.
Sam ją oszukiwałeś, o czym zapewne wiedziała. Czy mogła Ci zaufać. Ja nie. Odpłaciła Ci pięknym za nadobne. Nawet myślę, że większa wina leży po Twojej stronie.

6 Ostatnio edytowany przez Dunkis (2012-10-19 14:47:30)

Odp: Żona kłamie
yoda84 napisał/a:

Witam
opowiem moją brzydką historię
Poznałem moją teraz żonę trzy lata temu, ja świeżo po zakończonym związku ona prawie rok po rozwodzie. Poznaliśmy się i zaczęliśmy spotykać. Zaczęło mi zależeć ale że byłem swieżo po rozstaniu więc była moja dowiedziała się że kogoś już mam i zaczęła od czasu do czsu do mnie pisać sms mało tego było może z 10 ale w godz wieczornych gdy byłem u niej lub jak byliśmy razem nad morzem na naszym pierwszym wyjeżdzie. Wyglądało to tak, że gdy byliśmy nad morzem dostałe wieczorem sms w stylu co słychać życzę udanych wakacji itd, moja P zapytała się kto to okłamałem ją ze strachu że mnie zostawi a przez tamtą gułe stracę kogoś na kim zaczyna mi zależeć. Jednak P domyśliła się że kłamie co jej potwierdziłem, jednak kłamałem później nadal gdy pytała komu mówię cześć a byli to np. byłej brat czy szwagier czy ktoś z tamtej rodziny, P była strasznie o mnie zazdrosna chciał mnie mieć tylko dla siebie a ja nie chcąc kłotni i awantur uciekałem w kłamstwo dla świętego spokoju co i tak później wychodziło na jaw. I tak kręciło się to matactwo moje przez ponad rok, miałem zarzucane że jestem mało czuły że nie przytulam, może faktycznie taki byłem. Po pewnym czasie po braku moich matactw po tym ze P zrozumiała ze jestem tylko jej zaufała, w trakcie były zaręczyny i ustalona data slubu. Na początku nie dałem się poznać jako ktoś godny zaufania tak myślę. Dwa miesiące temu mieliśmy ślub, i podróż poślubna. P mówiła mi że stres przed weselem że ma watpliwosci i obawy ze boi sie ze znow się popsuje, mowiłem jej ze wydziwia ze juz data ustalona ze jestesmy siebie pewni i bedzie dobrze, pozniej tydz przed slubem powiedziala mi aby sie nie klocic przez stres to mamy na swoje akcje i humory nie zwracac uwagi, posluchalem jej. Dzien slubu byl tagiczny ona we łzach ze nie chce boi sie, ale koniec koncem doszlo do finalu i wszystko się odbylo. P po ślubie byla jakas inna unikała mnie z uczuciami, byla nieobecna, obok ale dalek by dotrzec do niej, pojechalismy w podroz psolubna, w polowie podrozy sprawdzilem ukradkiem jej telefon okazalo sie ze utrzymuje kontakt z jakim facetem przeczytalem tylko jednego sms od niego reszta byla usunieta, bylem w szoku, afera krzyk placz tlumaczyla ze potrzebowala kogos z zewnatrz by jej wysluchal ze to tylko sms ze nie miala z kim porozmawiac o swoich obawach, nie znala go wczesniej, wybaczenie powrot do domu obiecanie ze to sie nie powtorzy. Pytalem blagalem by mowila prawde jezeli sie znow do niej odezwie obiecala ze powie i pokaze jak tylko dostanie wiadmosc. W weekend po powrocie byla z kolezanka na szkoleniu. Ja chodzilem struty nie ufalem balem sie. Miesiąc po slubie ukradłem jej biling z tel okazalo się że maja kontak nadal. Była afera mówiła ze nie wie dlaczego sie to znów zaczęło. Miałem obawy co do tego szkolenia. Zadzwoniłem przed wczoraj do hotelu w którym były i podałem się za policjanta i poprosiłem wykaz osób towarzyszących pani P z dnia AB, szok, okazalo się ze kolezanki nie było tylko był on. Dzieki temu ze zadzwoniłem dostałem tez dane kochasia. Zona tłumaczy ze byla z kolezanką ale ze ona nie moze brac na siebie pokoju bo w separacji bo maz jej dzieci zabierze i takie tam. Nie wiem co robić. Kocham ją ale ewidentnie smierdzi tu zdradą. Nie chce w to wierzyć ale ....co ja mam zrobić?? Idealny nie bylem teraz mi mów że oboje mamy swoje za uszami że teraz musimy budowac wszystko do podstaw ze nie chce mnie stracić...uffff Nie wiem. Przepraszam za błędy i interpunkcje ale targają mną emocje i to było wylane nie pisane.

Podawanie się za policjanta jest karalne. I co za debil uwierzył, że w ogóle jesteś policnatem. Ale sam numer pochwalam. Poza tym dobraliście się, ona tez umie nieźle kręcić, a Ty jesz jej z ręki, tak jak ten koleś co podawał dane z hotelu Tobie.

7

Odp: Żona kłamie
agnieszkabecia napisał/a:

Pewnie, że kłamie. Ja mam podobną sytuację tylko już troszkę czystą. Mojego męża znam 17 lat małżeństwem jesteśmy od 12. Rok temu w sanatorium mąż poznał jakąś babkę no i jak to on nazwał zauroczył się. Gdyby nie to, że zupełnie przypadkowo kilka dni temu przeczytałam czułego sms- a od niej (nie mam zwyczaju sprawdzać telefonów), to flircik by kwitł. On się kaja, mówi , że tylko mnie kocha, przeprasza, boi się że może wszystko stracić( dzieci). A ja nie wiem co o tym myśleć.
Ja też nie wiem czy mój kłamie, czy chce się szczerze wyplątać z tej sytuacji?

witaj w klubie...

8

Odp: Żona kłamie

Sam jesteś sobie winien, trzeba było jej nie okłamywać, odpłaciła Ci pięknym za nadobne.

Do tego uważam, że skoro zaczęła panikować w dniu ślubu, że nie chce, etc, to coś było na rzeczy.

Porozmawiajcie jak ludzie i zastanówcie się, czy w ogóle chcecie być razem...

9

Odp: Żona kłamie

Yooda i jego żona -- wyluzujcie, dajcie sobie czas i może się ułoży. Przestań śledzić, przeczytaj metodę 180 stopni. Było źle, może będzie dobrze.

Natomiast jeśli chcesz rozwodu to ją śledź i zbieraj dowody. Jeśli chcesz z nią dalej być, to (1) zdradziła (2) nie śledź.

10

Odp: Żona kłamie

Jesteś mężczyzną " po przejsciach  " więc masz doswiadczenie jak  jak postępować , zeby się dowiedzieć czy jesteś przez żonę zdradzanym , a na to wszystko wskazuje . Ja na Twoim miejscu to porozmawiałbym konkretnie z żoną  z  którą to koleżanką  była na szkoleniu / ciekawe  tak naprawdę  to kto  ją szkolił i z jakiej tematyki/ . Przyjedż na koniec godzin pracy pod zakład żony i spróbuj porozmawiać z jej koleżanką / oczywiście bez obecności żony / . Następnie , zwolnij się na godzinkę ze swojej pracy i pojedż do pracy żony  ,   zastukaj do gabinetu szefowej Twojej żony aby przez chwilkę porozmawiać .  Przedstaw się , pokaż jakiś dokument żeby wiedziała z kim naprawdę rozmawia  . Wtedy porozmawiaj  uprzejmie , żeby na jakiś czas nie wysyławła Twojej żony na szkolenia w czasie wekendu  ,/ wymyśl jakieś uzasadnienie / ..W takim przypadku powinneś się dowiedzieć prawdy , szukaj informacji u żródła . .To jest pierwszy wariant .

11

Odp: Żona kłamie

Yoda84 młody facet jeszcze jesteś, a tu się drugi rozwód szykuje.  Współczuję Ci. Dobrze że nie miałeś żadnych dzieci.

12

Odp: Żona kłamie

Wiecie dopiero przy Niej poznałem smak prawdziwej miłości, zakochałem się i w obawie że przeszłość w jakiś sposób może negatywnie wpłynąć na Nas chciałem po przez kłamstwo odciągnąć przeszłość i tamtych ludzi jak najdalej od Nas. Żona cały czas mi mówi że mnie kocha były rozmowy były łzy, najgorsze jest to że ja sobie z tym nie radzę nie mam z kim porozmawiać a z bliskimi nie chce. Jestem spokojny jeden dzień a później po niej jeżdżę tydzień, wypominam ciągle mówię co zrobiła, dlaczego tak,  nie ufam jej, chce sprawdzać najchętniej wziąłby dużo wolnego by za nią chodzic ale nie tedy droga bo jak ktoś chce coś zrobić to i tak to zrobi. Najgorsze jest to że to we mnie siedzi i wychodzi non stop kiedy tylko może dzwonię do niej pytam co robi i wypominam, pisze sms i pisze o tym. Mówi mi już że ma dość tel sms tego jak po niej jeżdżę. Mówi że chce być ze mną że chce by było normalnie bym już przestał bo już tak nie potrafi żyć. Ostatnio rano wysłałem jej miłe sms, zadzwoniła do mnie z miłym głosem takim jak zawsze gdy było normalnie i dobrze między nami, mówiła mi że bała się odczytać co tam jest ale jak zobaczyła to mówi że wreszcie jej misiolek kochany. Kocham ja chce normalnego życia takiego jak kiedyś ale nie potrafię tego się pozbyć z siebie. Chciałbym nie pamiętać o tym ale nie potrafię.

13

Odp: Żona kłamie

witam, kłamstwo to gwóźdź do trumny... moja żona kłamała mnie jeśli chodzi o jej kontakty z jej poprzednim mężem, gdy przyłapałem ją na kłamstwie nie czułą się winna - -pytała mnie - skłamałam!?  i jak chcesz teraz z tym żyć, to jest twój problem...., na moje pytanie dlaczego kłamie odpowiada - mówię to co w danej chwili jest dla mnie wygodne - - co o tym sądzicie.?   nie podoba ci się? - droga wolna,  nikt cię tutaj na siłę nie trzyma....     I już nas nie ma  -- nie dałem rady, zostawiłem 1,5 rocznego syna  -- jest mi cholernie ciężko

14

Odp: Żona kłamie
Lydia napisał/a:

Yoda84 młody facet jeszcze jesteś, a tu się drugi rozwód szykuje.  Współczuję Ci. Dobrze że nie miałeś żadnych dzieci.

mi się też chyba drugi szykuje.... jak na razie boję się i nie jestem gotów

15

Odp: Żona kłamie

Wracając do historyjki pokoju i niby złej sytuacji koleżanki, sprawdziłem w tym hotelu jaki był zarezerwowany pokój wtedy i no hmm...był to pokój dwuosobowy z łóżkami oddzielnymi ale czy ja przypadkiem się nie pocieszam??

16

Odp: Żona kłamie

W kazdym przeciętnym hotelu jest jedno łóżko na jedną osobę i dlatego dwie osoby biorą 2-u osobowy pokój , aby druga osoba nie spała na podłodze .Na twoim miejscu dowiedziałbym się  czy koleżanka żony była na tym "szkoleniu" . Myśl logicznie i nie daj siebie bajerować przez żonę , bo nawet nie zorientujesz się kiedy żoneczka przyprawi Tobie rogi . A może to już się stało , a Ty naiwnie myślisz , że jast wszysko w pożądku ?

17

Odp: Żona kłamie

Cierpię już chyba na chorobę psychiczną wywołaną tym wszystkim, nie radzę sobie, cały czas przy niej do tego wracam ciągle jej to wypominam jak mogła dlaczego, mówi mi że chce już normalnie żyć bez wracania do tego bez mojej ciągłej złej miny humoru itd.

18

Odp: Żona kłamie

widzę że średnio macie ochotę na rozmowę w tym temacie.

19

Odp: Żona kłamie

Yoda  napisz czego oczekujesz , czy chcesz się wypłakać na tym forum czy chcesz otrzymać porady jak postępować dalej . Osoby , które tu piszą nie są emocjonalnie zaangażowane ,  dlatego myślą  bardziej racjonalnie  od Ciebie . To , że żona ciebie nadal okłamuje to jest jedna sprawa , natomiast że Ciebie najprawdopodobnie  zdradzała  a ty nie chcesz sie dowiedziec prawdy to druga sprawa . Dlaczego  nie chcesz wiedzieć  jak było  naprawdę na tym szkoleniu ? Stosujesz metodę strusia . który gdy jest zagrożenia to wkłada głowę do piachu  , wtedy wydaje mu się że jeśli nie widzi niebezpieczeństwa to go nie ma . Jak będziesz czekał tak dalej , a wydarzenia będą się toczyły podobnie  to może pewnego pogodnego dnia dowiesz się od żony  , że jest w ciąży .W takiej sytuacji czy będziesz  pewien czyje to dziecko ? Następnie uważam , że powinneś  sprawdzać  telefon żony  najlepiej kiedy śpi / i  czy z kimś się spotyka . A sprawa zaufania do żony   to pewnie było , ale od kiedy  Ciebie okłamuje to straciłeś zaufanie i sprawdzasz czy możesz żonie ponowniw zaufać / a to musi długo potrwać / . Poczytaj troche to forum a dowiesz się jakie wybiegi i kłamctwa wymyślają kobiety , aby spotykać się  ze swoimi  kochankami .

20

Odp: Żona kłamie

Yoda  napisz czy skorzystałeś z jakiejś porady z tego forum .Nie zastanawiałeś się do tej pory nad zachowaniem swojej żony , że przyjmuje SMS-y od innego faceta  i dziwnie to tłumaczy . Jeśli Ona tłumaczy , że potrzebuje kontaktu z kimś z zewnątrz by ja wysłuchał  to wybacz ale jaka jest Twoja rola w tym małżeństwie  ? Czy po to abyś nosil rogi , które przyprawi Twoja żona / a może to już zrobiła / . Przecież Twoja zona jasno dała do zrozumienia , że nadal utrzymuje kontakty i czasami spotyka się z tamtym facetem .

21

Odp: Żona kłamie

W zyciu mam to na co godzimy sie , dostajemy dokaldnie to co sami damy .
Zmienianie zawsze trzeba zaczac od siebie ,wraz z zmiana siebie moze ,(ale nie musi),nastapic zmiana otoczenia.

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024