czy to jest normalne, że facet nie potrafi zrozumieć tego, że jak nie ma warunków (oboje mieszkamy z rodzicami, mamy rodzeństwo etc) to ja nie chcę być dotykana przez niego, ani jemu nic nie chce dawać ? od razu zaznaczam iż rozmawiałam z nim na ten temat zresztą nic innego nie robię od ładnych kilku miesięcy tylko mu tłumaczę to. on raz twierdzi ze, to rozumie a wychodzi odwrotnie, a ostatnio mi nawet powiedział gdy rozmawialiśmy na ten temat, że nic do niego nie dotarło przez co się wkurzyłam i miałam ochotę z nim zerwać, ale jakoś załagodził to. poprzez te jego zachowanie i podejście do tego mam głupie myśli, że to jest ważniejsze ode mnie. poprzez takie próby na siłę okazuję mi brak szacunku czyż nie?
Ile macie lat?
20 (;
Mnie też by to bardzo denerwowało, ponieważ cenie sobie intymność i komfort psychiczny, jak Ty.
Osobiście uważam, że partnerstwo w związku to szacunek, miłość i zrozumienie, a Twój partner ma w nosie to co mówisz i jak czujesz odnośnie bliższego kontaktu w niekomfortowej dla Ciebie sytuacji.
Jednak, zastanawiam się, czy wy w ogóle współżyjecie i ile macie lat, no ale niezaprzeczalnie jego nachalność jest denerwująca.
Nie powiem Ci, czy zależy mu tylko na jednym bo Jego oraz waszej intensywności związku nie znam.
Trochę dziwne, że Twój facet nie chce tego zrozumieć...
Z drugiej strony, każdy ma jakieś tam swoje potrzeby.. Może warto pomyśleć o jakimś wypadzie na weekend? Sam na sam ;-).
Rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać.
owszem współżyjemy, ale nie często. zazwyczaj jak trafi się okazja, a trafia się ona rzadko. owszem każdy ma jakieś potrzeby tylko, ze hmm chciałabym, żeby one nie były priorytetem w naszym związku a jak na razie czuję, że tak właśnie jest.
A więc, to problem który możecie rozwiązać tylko razem