Witam:)pół roku temu byłam w związku krótkim 3 miesięcznym z facetem,który mnie zostawił ,gdyż stwierdził,że uczuć mu nie okazuję,przyznaję się,że mogło tak być ,ale wynikało to z mojej niewiedzy,braku doświadczenia,wcześniejszych nieudanych związkach,gdyż był pierwszym w każdym znaczeniu tego słowa poważnym facetem w moim życiu ,czasami się go bałam,bo był przemądrzały itp. i dlatego nic nie robiłam,byłam w nim bardzo zakochana,nie dał mi szansy-- -odszedł jak się później okazało do swojej byłej , po jakimś czasie zaczął mnie omijać ,udając,że nie zna,chociaż niczym sobie na takie traktowanie nie zasłużyłam,nie pisałam do niego, nie dzwoniłam, nie prosiłam o powrót,po nim przez jakiś czas nie chciałam się spotykać z nikim,ogólnie mam jakoś tak ,że jak nie czuję motylków nie ma tzw.chemii od pierwszego wejrzenia to nie chcę się z kimś spotykać,poznałam fajnego chłopaka -zakochał się we mnie ,stara się bardzo o mnie,mówi ,że poczeka ile trzeba,ale ja nie czuję do niego tego co czułam do ostatniego,czy ma sens jakiekolwiek spotykanie się z nim,bo ja nie chcę go skrzywdzić,poradźcie proszę.
Zosiu...Serduszka nie da się oszukać.a to,żeby czuć coś do drugiej osoby chyba jest ważne,nie można czekać,aż coś się samo zapali,bo pewnie tak nie będzie,może lepiej zaczekać na kogoś innego:)a ten były ,ważne jest okazywanie uczuć ,ale każdy z nas ma inne doświadczenia,przeżycia i trzeba o tym rozmawiać,a nie uciekać,nie żałuj go ,powodzenia.
Moim zdaniem jednym z najczęściej popełnianych błędów jest wchodzenie z kimś w związek tylko dlatego, że ten ktoś pragnie z nami być. To błąd, bo Ty będziesz próbowała na siłę oszukać siebie, że coś do niego czujesz, co będzie prowadziło do oszukiwania tego mężczyzny. Nie wchodź w związek, jeśli nie masz stuprocentowej pewności, że chcesz z daną osobą być. Odnosi się to również do Twojego byłego.