Ile razy dawać szanse? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 42 ]

Temat: Ile razy dawać szanse?

czy miałyście\liście kiedyś tak że ktoś was wiele razy zawodził a mimo to pozwalaliście by wracał ? Jak to mówia mam za miękkie serce ostatnio po zakończeniu pewnej znajomości którs myślałam że będzie przyjaznią zaczęlam się znów zastanawiac czy nie odezwac się nie naprawić choć to nie ja nawaliłam na całej lini czy juz w końcu raz na zawsze dac sobie spokój ?

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ile razy dawać szanse?
młoda87 napisał/a:

czy miałyście\liście kiedyś tak że ktoś was wiele razy zawodził a mimo to pozwalaliście by wracał ?

Nie. Zawiodłam się raz, góra trzy i koniec znajomości. Nie tylko jeśli chodzi o związki, ale w ogóle.

Jak to mówia mam za miękkie serce

Jak się ma miękkie serce, trzeba mieć twardą doopę smile


ostatnio po zakończeniu pewnej znajomości którs myślałam że będzie przyjaznią zaczęlam się znów zastanawiac czy nie odezwac się nie naprawić choć to nie ja nawaliłam na całej lini czy juz w końcu raz na zawsze dac sobie spokój ?

Jak nie Ty nawaliłaś, to po co się chcesz odzywać? W jakim celu? Po co wyciągasz rękę do osoby, która zawiodła, która nie jest godna zaufania? Po co się pchasz?

3

Odp: Ile razy dawać szanse?

Właśnie sama się zastanawiam po co  , chyba brak mi relacji takich miedzyludzkich tylko po co zadowalać się czymś i kimś kto nie przejmuje się nami ..

Reklama

4

Odp: Ile razy dawać szanse?

Kiedyś apostoł Piotr zapytał Jezusa czy ma przebaczać takie pomniejsze grzechy aż do 7 razy. Jezus odpowiedział, że aż do siedemdziesięciu siedmiu razy.

5

Odp: Ile razy dawać szanse?

przebaczyć przebaczam ale nie zapominam wink

Reklama

6

Odp: Ile razy dawać szanse?

Prawdziwe przebaczenie polega na zapomnieniu. Jeżeli raz coś przebaczysz to po co potem znowu do tego wracać? To tak, jakby Bog pamietal o wszystkich naszych grzechach i nam je wypominal. A On ma doskonała pamięć. Jak się przebacza to z serca. Owszem blizny pozostają, ale to Ty decydujesz o tym czy coś pamiętasz czy puszczasz w niepamięć. Zdrowiu służy wybaczanie, a nie chowanie urazy.

7

Odp: Ile razy dawać szanse?

Więc musi wiele czasu upłynąć by szczerze niekiedy przebaczyć ...

8

Odp: Ile razy dawać szanse?

Picea, zgadzam się całkowicie z CatLady, zarówno w kwesti twardej doopy, jak i tzw "przyjaźni" z osobą, która wielokrotnie skrzwydziała i zawiodła.
Oczywiście o przyjaźni nie może być mowy, jednak Ty, jak podejrzewam, nadal oczekujesz kontaktu, bo jesteś uzależniona od osoby, która ma Cię gdzieś. Jedynym wyjściem, jest mieć tę osobę dokładnie w tym samym miejscu, co ona Ciebie  oraz wyciągnąć wnioski z tego, co Cię spotkało.

Picea napisał/a:

Prawdziwe przebaczenie polega na zapomnieniu. Jeżeli raz coś przebaczysz to po co potem znowu do tego wracać? To tak, jakby Bog pamietal o wszystkich naszych grzechach i nam je wypominal. A On ma doskonała pamięć. Jak się przebacza to z serca. Owszem blizny pozostają, ale to Ty decydujesz o tym czy coś pamiętasz czy puszczasz w niepamięć. Zdrowiu służy wybaczanie, a nie chowanie urazy.

Wybaczyłaś - pięknie! i na tym poprzestań. Nie zrobisz sobie lobotomii (co to znaczy"puścić w niepamięć"?), będziesz pamietać i za każdym razem odczuwać ból, wbrew własnej woli. Bóg jest doskonały, a czlowiek nie, w końcu takimi nas stworzył.
Daj sobie szansę i pozbądź się toksyka z życia, chyba, że przez kolejne lata chcesz nieść ten krzyż i nadstawiać drugi policzek.
Uwierz, taka droga nie jest grzechem, a czy zapunktujesz w niebie? Tego nikt nie wie.
Nikt nie ma obowiązku składać ofiary ze swojego życia.

9

Odp: Ile razy dawać szanse?

Josz, ja sie wypowiedzialam w kwestii przebaczania, ale nie ja mam ten problem. Nie ja zalozyłam ten temat. Skup się i przeczytaj wszystko od początku.

10

Odp: Ile razy dawać szanse?
Picea napisał/a:

Prawdziwe przebaczenie polega na zapomnieniu. Jeżeli raz coś przebaczysz to po co potem znowu do tego wracać? To tak, jakby Bog pamietal o wszystkich naszych grzechach i nam je wypominal. A On ma doskonała pamięć. Jak się przebacza to z serca. Owszem blizny pozostają, ale to Ty decydujesz o tym czy coś pamiętasz czy puszczasz w niepamięć. Zdrowiu służy wybaczanie, a nie chowanie urazy.

Nie, przebaczenie nie oznacza zapomnienia. Można przebaczyć a mimo to zerwać znajomość. Chodzi o to, by nie rozpamiętywać a pamiętać trzeba, by nie popełnić dawnego błędu albo odpowiednio zareagować gdy będzie recydywa.

11 Ostatnio edytowany przez Soteria (2017-11-05 17:13:25)

Odp: Ile razy dawać szanse?

Picea - ciekawie prawisz smile
Od siebie dodam, że jeszcze mniejsze ułomności i przykrości jestem w stanie wybaczyć i nawet spróbować zapomnieć, bo sama też je mam, nikt nie jest idealny. Staram się nie chować urazy. Ponadto mam również świadomość tego, że każdy jest inny i coś, co może dla mnie stanowić problem, dla kogoś innego już takie nie będzie, kwestia jak kto takie drobiazgi postrzega.

Jeśli zaś idzie o sytuacje, w której ktoś mnie zawiedzie na całej linii, w jakiejś poważnej sprawie, to nie jestem już tak przychylna. Myślę, że tutaj dobrze się sprawdza powiedzenie do trzech razy sztuka. Jestem zdania, że każdy zasługuje na drugą szansę, czasem nawet na 3. Różnie bywa w życiu, jednak jeśli spapra po raz 3, to 4 szansy już nie będzie. Co za dużo to niezdrowo.

Ef 2:8-10

12

Odp: Ile razy dawać szanse?
Picea napisał/a:

Prawdziwe przebaczenie polega na zapomnieniu. Jeżeli raz coś przebaczysz to po co potem znowu do tego wracać? To tak, jakby Bog pamietal o wszystkich naszych grzechach i nam je wypominal. A On ma doskonała pamięć. Jak się przebacza to z serca. Owszem blizny pozostają, ale to Ty decydujesz o tym czy coś pamiętasz czy puszczasz w niepamięć. Zdrowiu służy wybaczanie, a nie chowanie urazy.

Przebaczenie nie polega na zapomnieniu i udawaniu, że nic się nie stało. Można przebaczyć, by nie truć siebie, by nie pielęgnować w sobie urazy i złości na daną osobę, ale zapomnieć byłoby głupio, bo oznaczałoby to ponowne pchanie się w to samo bagno, w te same kłopoty, a po co? Przebaczenie to akceptacja, że ktoś się zachował tak a nie inaczej, że jest jaki jest, ale i krok naprzód, decyzja, że być może ta osoba nie jest odpowiednia, by być częścią mojego życia. Przebaczenie nie jest głupotą pakowania się w kółko w tę samą historię. Mogę przebaczyć, ale nie kontynuuje już relacji z tą osobą.

13 Ostatnio edytowany przez josz (2017-11-05 17:45:53)

Odp: Ile razy dawać szanse?
Picea napisał/a:

Josz, ja sie wypowiedzialam w kwestii przebaczania, ale nie ja mam ten problem. Nie ja zalozyłam ten temat. Skup się i przeczytaj wszystko od początku.

Przepraszam za pomyłkę, mój post skierowany był do autorki, ale odniosłam się  także do Twojej wypowiedzi.
Niestety, jak sę okazuje, nie mogę edytować postu z poprzedniego dnia, żeby poprawić adrestata sad

14

Odp: Ile razy dawać szanse?

Przebaczenie zależy od ciężaru grzechu, również od tego czy ktoś okazuje skruche. Zdrady małżeńskiej masz prawo nie wybaczyć, możesz się rozwieść. Ale pomniejsze grzechy dobrze jest puszczać w niepamięć. Prawdziwa miłość nie prowadzi rachunku krzywd. Nie ma obowiązku przyjaźni z każdą osobą, która zawiniła wzgłędem nas, ale zdrowiej jest wybaczyć i zapomnieć, niejako zakończyć jakiś rozdział w życiu.

CatLady ja nie napisalam, że przebaczamy i udajemy, że nic się nie stało.  Udawanie to dla mnie dziecinada. Przebaczenie to nie akceptacja czyjegoś zachowania. Po prostu jeśli coś wybaczam, to potem nie powracam do tego.

15

Odp: Ile razy dawać szanse?
Picea napisał/a:

Przebaczenie zależy od ciężaru grzechu, również od tego czy ktoś okazuje skruche. Zdrady małżeńskiej masz prawo nie wybaczyć, możesz się rozwieść. Ale pomniejsze grzechy dobrze jest puszczać w niepamięć. Prawdziwa miłość nie prowadzi rachunku krzywd. Nie ma obowiązku przyjaźni z każdą osobą, która zawiniła wzgłędem nas, ale zdrowiej jest wybaczyć i zapomnieć, niejako zakończyć jakiś rozdział w życiu.

CatLady ja nie napisalam, że przebaczamy i udajemy, że nic się nie stało.  Udawanie to dla mnie dziecinada. Przebaczenie to nie akceptacja czyjegoś zachowania. Po prostu jeśli coś wybaczam, to potem nie powracam do tego.

Ale czy po przebaczeniu nadal utrzymujesz relacje z osobą, która Ci zawiniła, która nadwerężyła zaufanie, tym samym narażając się na kolejne rozczarowania czy jednak dziękujesz za taką znajomość? Ktoś okazuje skruchę, wybaczasz, a potem ten ktos robi znów to samo, i tak w koło?

Ja mogę wybaczyć po to, by za mną to nie chodziło, ale nie chcę mieć wokół siebie osób, które np w kółko kłamią, mogę wybaczyć, ale i tak odetnę się od takiej osoby.

16

Odp: Ile razy dawać szanse?

Sama siebie nakręcasz. Nie pozwalasz umrzeć tej znajomości. Zemsta to kolejny krok w stronę byłego. Kazda chwila, którą przeznaczasz na myślenie o tamtym związku to stracony czas. Inwestuj w przyszłość. Żyj życiem rzeczywistym, a nie fejsbukowym.

17

Odp: Ile razy dawać szanse?

Picea, a czy CatLady napisała coś o zemście (jeśli tak, to wyraźnie czegoś nie doczytałam), czy to może Ty wkładasz własne słowa w jej usta? Dalej też jest nie lepiej - wspominasz coś o byłym, o związkach...

Ogólnie jestem zdania, że każdemu należy się szansa, jeśli jednak nie potrafi jej wykorzystać i nie uczy się na własnych błędach, to mamy pełne prawo odciąć się od znajomości, która nas w jakikolwiek sposób krzywdzi. Inni ludzie są ważni, ale my też bądźmy dla siebie dobrzy i sami stawiajmy granice, których innym nie pozwalamy przekraczać.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

18

Odp: Ile razy dawać szanse?

Znasz kawał o babce i dziadku? Jedzie dziadek furmanką. Babka gdera i gdera. Dziadek ma dość. Milczy. I słyszy, jak burza gdzieś jest... ale jedzie. Wali piorun 10 km dalej. Dziadek: - Nooooooo.......
Jedzie dalej. Wali piorun 5 km od dziadka. Dziadek: - Nooo.......
Jedzie dalej. Nagle piorun wali w babkę i zabija ją na miejscu. A dziadek: NO!!!
Daje batem konia i jedzie dalej happy.

To samo jest w wybaczaniem wciąż tego samego milion razy. Mówią o Jezusie, ale Jezus mówił też o szacunku. Wybaczyć możesz raz, drugi, trzeci, ale jeśli ktoś wciąż Ciebie olewa i robi to samo... czy jesteś wobec siebie samej fair? Wszystko ma swe granice. Nawet noc i dzień.

19

Odp: Ile razy dawać szanse?

Olinka

Mój poprzedni wpis, dotyczył innego tematu. Musiałam mieć kilka tematów otworzonych. Moja wina. Przepraszam

20 Ostatnio edytowany przez troll (2017-11-06 17:35:22)

Odp: Ile razy dawać szanse?
Picea napisał/a:

Prawdziwe przebaczenie polega na zapomnieniu. Jeżeli raz coś przebaczysz to po co potem znowu do tego wracać? To tak, jakby Bog pamietal o wszystkich naszych grzechach i nam je wypominal. A On ma doskonała pamięć. Jak się przebacza to z serca. Owszem blizny pozostają, ale to Ty decydujesz o tym czy coś pamiętasz czy puszczasz w niepamięć. Zdrowiu służy wybaczanie, a nie chowanie urazy.

Mylisz sie. Przebaczenie polega na tym aby nie rozpamietywac, nie chowac urazy, nie szukac odwetu. To jest wybaczenie.
Zapominanie swiadczy o sklerozie i jest objawem choroby, a nie chrzescijanskiej milosci.
Jesli kogos lubisz i on cie zawiedzie, mozesz uznac ze wasza relacja jest wazniejsza od jego przewinienia. Mozesz sobie tez powiedziec “Nie chowam juz urazy, ale ta osoba nastepnym razem tez mnie zawiedzie, wiec nie chce miec z tym kims wiecej do czynienia.“ To jest przebaczenie. A skoro nie pamietasz o co poszlo, to nie mozesz wybaczyc, bo nawet nie wiesz co. I to jest skleroza albo amnezja, a nie przebaczenie.
[Edit]
Jesli grzeszysz i sie nie opamietasz, to nawet u Boga masz przechlapane. Jesli sie opamietasz, to on ci powie, wiem co zrobiles, ale wybaczam ci bo cie kocham. To nie oznacza zapomnienia.

21

Odp: Ile razy dawać szanse?

Co Bóg mówi o swej zdolności wybaczania?  "Chociażby wasze grzechy były czerwone jak szkarłat, zostaną wybielone jak śnieg. Choćby były czerwone jak tkanina karmazynowa, staną się niczym wełna." Izajasza 1:18

Bóg nie kieruje się taką zasadą jak większość ludzi: raz mnie zawiodłeś, trudno jestes skreślony. Jego przebaczenie oznacza, że zmazuje grzech i daje nam niejako czystą kartę.

Mamy wolną wolę i każdy wybiera sobie sam zasady według których żyje.

22

Odp: Ile razy dawać szanse?
Picea napisał/a:

Olinka

Mój poprzedni wpis, dotyczył innego tematu. Musiałam mieć kilka tematów otworzonych. Moja wina. Przepraszam

Rozumiem, zdarza się smile.

Jednocześnie chciałabym zwrócić uwagę, że nie jesteśmy w dziale "Religia - Duchowe Poszukiwania", więc bardzo proszę, aby jednak nie nadawać wątkowi tego kierunku, bo Autorka może sobie tego po prostu nie życzyć.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 

Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz.

23

Odp: Ile razy dawać szanse?

Dyskusja rozwinęła się w stronę przebaczania. W każdym temacie można używać różnych argumentów. Powoływanie się na autorytety nie jest grzechem.

Troll również odniósł się do Boga. A ja odpisałam jak to rozumiem. To zwykłe wyrażenie swojego zdania.

24

Odp: Ile razy dawać szanse?

Każdy ma prawo wypowiedzieć swoje zdanie nie przeszkadza mi odniesienie co do religii . Byłam ciekawa innych opinii czy jak ja każdemu wybaczają dają szanse  a później pod nosem mówią "sama jesteś sobie winna " gdy ktoś zachowa się nie w porządku . Ja często stawałam przed tym wyborem wybaczyć już wybaczyłam ale ponownie nie wpuszczę pewnych ludzi do swego życia .

25

Odp: Ile razy dawać szanse?
Picea napisał/a:

Co Bóg mówi o swej zdolności wybaczania?

To nie jest takie proste. Na kazdy cytat ja znajde ci antycytat, jak chocby rozdzial 13 Ewangelii Mateusza.

Wybaczenie nie ma nic wspolnego z zapomnieniem i zadne cytaty wyrwane z kontekstu nic tu nie zmienia. Chcesz nawracac, to najpierw sprobuj zrozumiec sens Biblii, a nie dzialaj jak Swiadkowie Jechowy.

I kazdy sam okresla jak dlugo pozwala wodzic sie za nos. Nie mam zalu do osob ktore mnie w zyciu oszukaly czy zranily, ale to nie znaczy ze bede szukal z nimi kontaktu, czy staral sie utrzymywac kontakt.

26

Odp: Ile razy dawać szanse?

Troll
Czy ja Ciebie do czegoś zmuszam?
Zarzucasz mi brak zrozumienia. Przeczytaj kontekst i napisz jak zmienia on treść cytatu. Możesz napisać w prywatnej wiadomości.
Odniesienie do Biblii, niby powszechnie szanowanej księgi, to coś złego, a przemycanie wulgaryzmów na forum jest akceptowane.

27 Ostatnio edytowany przez troll (2017-11-06 21:48:41)

Odp: Ile razy dawać szanse?
Picea napisał/a:

Troll
Czy ja Ciebie do czegoś zmuszam?
Zarzucasz mi brak zrozumienia. Przeczytaj kontekst i napisz jak zmienia on treść cytatu. Możesz napisać w prywatnej wiadomości.
Odniesienie do Biblii, niby powszechnie szanowanej księgi, to coś złego, a przemycanie wulgaryzmów na forum jest akceptowane.

Kolejne dwa wersety:
19.Jeżeli będziecie ulegli i posłuszni,
dóbr ziemskich będziecie zażywać.
20 Ale jeśli się zatniecie w oporze,
miecz was wytępi».

Czyli niekoniecznie takie bezgraniczne wybaczenie i zapomnienie. Albo bedziesz juz grzeczny, albo Bog pojedzie z toba jak z bura suka. Tako rzecze Izajasz, wielki prorok Izraela.

Tak tez powinnismy postepowac my, mali smiertelnicy. Wybaczac, ale w rozsadnych granicach.
[Edit]
Dyskusje o Pismie Swietym uwazam za zakonczona. Za pomoca tej ksiegi mozna dowiesc kazdej tezy, choc za chwile znajdzie sie ktos kto na jej podstawie udowodni cos przeciwnego. Kwestia wyrwania z kontekstu odpowiedniego cytatu

28

Odp: Ile razy dawać szanse?
Picea napisał/a:

Dyskusja rozwinęła się w stronę przebaczania. W każdym temacie można używać różnych argumentów. Powoływanie się na autorytety nie jest grzechem.

Troll również odniósł się do Boga. A ja odpisałam jak to rozumiem. To zwykłe wyrażenie swojego zdania.

Przebaczanie nie jest konceptem katolickim więc skąd nagle to odniesienie?

29

Odp: Ile razy dawać szanse?

18. Bóg jest gotowy wybaczać
19. Mówi KIEDY/ pod jakim warunkiem
20. A jeśli będziesz trwał w grzechu to ....

Nijak nie zmienia to sensu 18 wersetu. Przekładając na nasz język: jeśli będziesz mnie ranił nadal to nie chce ciebie znać. To o czym wiele osob w powyższym wątku pisało, że nie dawałoby kolejnej szansy. Bóg ją daje.

30

Odp: Ile razy dawać szanse?

Swanen

Żyjemy w kulturze chrześcijańskiej. To w pewien sposób tłumaczy moje odniesienie.
Co złego jest w powoływaniu się na jakieś autorytety?

Masz prawo się nie zgadzać a ja mam prawo wypowiedzi.

31

Odp: Ile razy dawać szanse?

Jaką właściwie odpowiedź dajesz autorce, że powinna dać szanse takim zawodzącym znajomym, bo bóg ją daje?

32

Odp: Ile razy dawać szanse?
Picea napisał/a:

Dyskusja rozwinęła się w stronę przebaczania. W każdym temacie można używać różnych argumentów. Powoływanie się na autorytety nie jest grzechem.
(...) To zwykłe wyrażenie swojego zdania.

A ja myślę, że to już nie jest zwykłe wyrażanie swojego zdania, Ty usiłujesz tutaj coś przemycać, a równocześnie forsować swoje widzenie tematu, zupełnie przy tym nie zwracając uwagi, że nie wszyscy ludzie są wierzący, co znaczy, że nie dla każdego boże słowo jest jakimkolwiek drogowskazem. Jak wcześniej zauważono - to nie ten dział.

33

Odp: Ile razy dawać szanse?
Priscilla napisał/a:
Picea napisał/a:

Dyskusja rozwinęła się w stronę przebaczania. W każdym temacie można używać różnych argumentów. Powoływanie się na autorytety nie jest grzechem.
(...) To zwykłe wyrażenie swojego zdania.

A ja myślę, że to już nie jest zwykłe wyrażanie swojego zdania, Ty usiłujesz tutaj coś przemycać, a równocześnie forsować swoje widzenie tematu, zupełnie przy tym nie zwracając uwagi, że nie wszyscy ludzie są wierzący, co znaczy, że nie dla każdego boże słowo jest jakimkolwiek drogowskazem. Jak wcześniej zauważono - to nie ten dział.

To troche zalosne, nie uwazasz? Wolno dyskutowac na kazdy temat i w dowolny sposob, byle nie przedstawiac swiatopogladu chrzescijanskiego. Picea nawet nie wspomnuala o Kosciele. Przytoczyla cytat z Biblii, ktora jest uznawana przez wiekszosc religii. Czemu nie czepiasz sie ze jest zydowka. Cytat byl ze Starego Testamentu.

Na tym forum kroluja osoby ograniczone, dla ktorych podstawa swiatoppgladu jest biblia-->katolik-->do gazu. Jestescie ateistami? Chwala wam za to, ale dajcie zyc tez innym.

Ciekawe czy gdyby cytat pochodzil z Arystotelesa, Nietschego, czy Koranu, to tez wywolalby takie oburzenie.

34

Odp: Ile razy dawać szanse?
Swanen napisał/a:

Jaką właściwie odpowiedź dajesz autorce, że powinna dać szanse takim zawodzącym znajomym, bo bóg ją daje?

A czy jest w tym cos zlego? Ty wybaczasz lub nie, bo taki wzor,wynioslas z domu/przedszkola/poprawczaka. Ona wybaczy, bo taki wzor narzuca jej swiatopoglad. Dzieli sie swoim punktem widzenia, jak to na forum bywa.

35 Ostatnio edytowany przez Swanen (2017-11-07 13:09:15)

Odp: Ile razy dawać szanse?

W odpowiedzi na pytanie autorki mamy wykład z biblii na tyle niekonkretny, że nie wiem czy to właśnie Picea doradza autorce, dlatego ją pytam.

36

Odp: Ile razy dawać szanse?

Czy wg Biblii trzeba nadstawiać drugi policzek w nieskończoność? Bo Bóg/Biblia każe wybaczać?

To nie jest atak - pytam. Bo wydaje mi się to trochę wbrew instynktowi i zdrowemu rozsądkowi.

Wg mnie wybaczyć można, ale po kilku razach, gdy sytuacja dalej sie powtarza, trzeba się odciąć od takich osób. Można wybaczyć, ale  dla własnego dobra kontakt zerwać.

37 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2017-11-07 12:18:21)

Odp: Ile razy dawać szanse?
troll napisał/a:

To troche zalosne, nie uwazasz? Wolno dyskutowac na kazdy temat i w dowolny sposob, byle nie przedstawiac swiatopogladu chrzescijanskiego. Picea nawet nie wspomnuala o Kosciele. Przytoczyla cytat z Biblii, ktora jest uznawana przez wiekszosc religii. Czemu nie czepiasz sie ze jest zydowka. Cytat byl ze Starego Testamentu.

Na tym forum kroluja osoby ograniczone, dla ktorych podstawa swiatoppgladu jest biblia-->katolik-->do gazu. Jestescie ateistami? Chwala wam za to, ale dajcie zyc tez innym.

Ciekawe czy gdyby cytat pochodzil z Arystotelesa, Nietschego, czy Koranu, to tez wywolalby takie oburzenie.

Jak to się mówi - uderz w stół, a nożyce się odezwą big_smile. Wyraźnie nie rozumiemy się, a Ty nadinterpretujesz. Wskaż, proszę, gdzie napisałam, że jestem ateistką? yikes Zwróciłam tylko uwagę, że to forum dla osób o różnym światopoglądzie, więc nie do każdego to, co zostało zapisane w Biblii, jest wyznacznikiem drogi postępowania. Nie było moim zamiarem nikogo obrazić. 

Z drugiej strony analogicznie mogłabym napisać:
Jesteście katolikami? Chwała Wam za to, ale dajcie żyć też innym, w przeciwnym razie mamy tu do czynienia z moralnością Kalego, żeby nie użyć mocniejszego słowa.

38

Odp: Ile razy dawać szanse?
Picea napisał/a:

Co Bóg mówi o swej zdolności wybaczania?  "Chociażby wasze grzechy były czerwone jak szkarłat, zostaną wybielone jak śnieg. Choćby były czerwone jak tkanina karmazynowa, staną się niczym wełna." Izajasza 1:18

Bóg nie kieruje się taką zasadą jak większość ludzi: raz mnie zawiodłeś, trudno jestes skreślony. Jego przebaczenie oznacza, że zmazuje grzech i daje nam niejako czystą kartę.

Mamy wolną wolę i każdy wybiera sobie sam zasady według których żyje.

Ale my  nie jesteśmy Bogiem...

Posty [ 1 do 38 z 42 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016