codzienność w związku, gdy mieszka się razem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » codzienność w związku, gdy mieszka się razem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1 Ostatnio edytowany przez Pytajka (2012-09-14 11:50:11)

Temat: codzienność w związku, gdy mieszka się razem

Panie i Panowie,

pytanie, jak wygląda wasz tradycyjny tydzień z drugą połówką? Najbardziej interesują mnie wypowiedzi osób, które mieszkają już razem z partnerem, ale nie mają dzieci.

Co mnie interesuje: czy codziennie spędzacie wspólnie czas razem czy raczej bliższy jest wam model, że każdy robi swoje i tylko od czasu do czasu (właśnie jak często?) robicie cos razem, typu film, kino, knajpka, znajomi itp.
Czy lubicie razem chodzić spać, czy któryś z partnerów często lub zawsze kładzie się później/wcześniej?

Świadoma jestem, że inaczej jest w roboczym tygodniu, inaczej w weekend, więc będę wdzięczna za wypowiedzi na ten temat.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: codzienność w związku, gdy mieszka się razem

Mieszkam z mezem juz 5 lat.
Dzieci nie mamy.
Jak czesto spedzamy razem czas? Wieczorami. Wspolna kolacja, chwila pogawedki...codziennie. Oboje wracamy z pracy poznym popoludniem wiec to jest jedyny moment. Ale nie traktujemy tego jako spedzanie czasu razem. W koncu dwoje ludzi wraca do wspolnego domu to jest normal ze sie widza i ze soba rozmawiaja.
Spedzamy czas razem minimum raz w tygodniu...jak maz robi dwunastki to raz na dwa tygodnie. Przeciez nie bede zmeczonego faceta ciagac do knajpy...
Co robimy? Roznie...zalezy od pogody. Albo jedziemy gdzies z psami (nad jeziora,morze czy do parku krajobrazowego) albo idziemy na sguasha, albo do kina albo do chisnkiej restauracji. Albo wymyslamy cos nowego. Ale takie ekscesy to raczej rzadziej.. Czasem po ciezkim tygodniu ma sie ochote po prostu usiasc na kanapie i chocby pomilczec razem. smile
Nie zawsze chodzimy razem spac. Maz wstaje o 4 rano a ja jestem nocny marek smile Wiec on umiera juz o 20 a ja sie krece do polnocy. Ale czesto zabieramy jedzenie na gore i ladujemy w lozku ogladajac tv. I wspolnie wylaczamy tv kladac sie spac.
W weekendy nie widujemy sie wcale bo ja robie nocki i za dnia spie. A on buszuje po domu. Widzimy sie tylko na krotko wieczorami zanim wyjade do pracy.
Generalnie nasz tydzien jest zawsze zajety, burzliwy i kazdy jeden rozny od poprzedniego. Bo maz tez pracuje na zmiany. Inaczej wiec to wyglada jak on jest na rankach a inaczej jak jest na nockach.
Na wakacje jednakze czesto jezdzimy razem. Z racji ze maz jezdzi samochodem to on czesto gdzies do mnie podjezdza. A to odbiera z pracy a to po spotkaniu ladujemy na kawie a to po pracy jedziemy na obiad jak nie chce mi sie gotowac.
Roznie to bywa.
Lubie spedzac z nim czas ale coz...zycie, praca, czasem by sie chcialo wiecej ale sie nie da.

3

Odp: codzienność w związku, gdy mieszka się razem

Ja ze swoim partnerem mieszkam od 4 lat, nie jesteśmy małżeństwem. Dopadła nas monotonność. Dom, praca, zakupy, dom. On się nie może z tym pogodzić, ja się przyzwyczaiłam. Codziennie spędzamy ze sobą chwilę czasu, zazwyczaj podczas wspólnego długiego spaceru z psem, a później każde wraca do swoich obowiązków. Ja zawsze kładę się wcześniej spać, on długo jeszcze pracuje. Jeśli chodzi o wspólne wyjścia gdzieś razem, owszem w weekendy tak. Spotkania ze znajomymi, rodziną, jakiś wypad do kina lub po za miasto. U nas każdy dzień wygląda tak samo.

4

Odp: codzienność w związku, gdy mieszka się razem

Ja z mężem, a wcześniej partnerem mieszkam 7 lat. Mój mąż długo pracuje. Wstaje o po 4 a wraca po 18. Ja kończę o 16:00 więc wychodzę z psem, wymyślę coś do zjedzenia i czasem ogarnę.

Z reguły mąż przychodzi, zje, trochę pogadamy (ale nie bardzo mu się chce zaraz po pracy), koło 19:00 z reguły jeździmy z psem na dłuższy spacer bo też biedna cały dzień w domu a i jak mąż się przewietrzy to gadać mu się zachciewa.
W tygodniu właściwie nigdzie nie wychodzimy, właśnie ze względu na psa, bo szkoda mi go zostawiać bo od rana siedzi sam. Po spacerze z reguły patrzymy na TV.
Za to w weekendy staramy się nadrabiać. Jeździmy na zakupy, do restauracji, na wycieczki itd.

Spać kładziemy się zawsze razem. Mąż szybko pada, ale leży obok mnie i udaje, że nie śpi i jak zachce mi się spać to wtedy idziemy do łóżka.

5

Odp: codzienność w związku, gdy mieszka się razem

Nie będe tu wymieniać wszystkiego, ale powiem tak: żyjemy razem, ale potrafimy istnieć oddzielnie smile Lubimy razem spędzać czas typu: wspólny seans filmowy, knajpka, obiad, jednak potrzebujemy również przestrzeni dla siebie; on wtedy spotyka się z kolegami (zwykle raz w tygodniu), ja tez z kimś, kolegą lub koleżanką, też średnio raz w tygodniu i jest OK smile

6 Ostatnio edytowany przez Mika09 (2012-09-14 13:37:18)

Odp: codzienność w związku, gdy mieszka się razem

Z fsacetem mieszkam prawie 1.5roku. Jak wyglada nasz dzien? każde z nas pracuje,. wiec rzadko sie widzimy, bywa tez ze sie mijamy. Ja zazwyczaj rano ogarniam troche mieszkanko, szykuje obiad, a facet jak wraca z pracy to go robi. Niestety konczymy jeszcze remontowac dom, wiec w sumie kazdy wolny czas facet spedza przy budowie, tak jest tez odkad mieszkamy razem:/ nie wychodzimy praktycznie do żadnego kina, ogolnie baaardzo rzadko gdziekolwiek wychodzimy, bo po prostu nie ma czasu. Spotykamy sie najczesciej koło 21-22, jak już facet wroci do domu no ale jest na tyle zmeczomny, ze albo idzie spac od razu albo za chwile tongue niedziela jest jedynym dniem, jaki możemy spedzic razem i wtedy najczesciej idziemy na zakupy, spacer itp. Ostatnio ma wiecej czasu, remont dobiega ku koncowki, wiec i w domu jest czesciej, ale za to ja wracam z roiboty kolo 18-19 i tez nici ze wspolnego spedzania czasu razem. Niby mieszkamy razem, ale kazde zyje sobie. Kontaktjuemy sie przez tel i sms wymieniami informacje, bo potem nie ma kiedy. Juz nawet nie wiem co to seks, pocałunek. No ale jeszcze troche.... chyba smile

7

Odp: codzienność w związku, gdy mieszka się razem

Czasem musi być gorzej, żeby było lepiej wink
Najważniejsze to nie stracić więzi smile

8

Odp: codzienność w związku, gdy mieszka się razem

Mieszkam z partnerem od kilku miesiecy. Spedzamy ze soba duzo czasu. Rano biegamy, razem jemy sniadanie i gadamy tak chyba ze dwie godziny, potem on znika do pracy a ja gram na pianinie i potem siup, gdzies o 10 ide do biblioteki robic notatki do pracy doktoranckiej. Zwykle sama jem lunch i widze sie z kolegami na drinka o 5. Potem wieczorem wracam do domu i z facetem gotujemy kolacje, czytamy ksiazki, cos w telewizji ogladamy. Moj tez lubi grac na pianinie wiec zwykle tez pogra wieczorem. Spac idziemy razem ale on ma problemy z bezsennoscia wiec zwykle sie budzi w srodku nocy i idzie cos poczytac w innym pokoju, zeby mnie nie obudzic. Zwykle wtedy na kanapie zasypia snem kamiennym do rana...:) Mnie sie z drugiej strony zdarza byc Nocnym Markiem i jak luby popada w sen o 22, ja moge czasem siedziec do 2 ogladajac jakies bzdety kryminalne na youtubie, takze czasem sie spotykamy jak dwa zajace oslepione swiatlem w salonie, o nieprzyzwoitej nocnej godzinie.

A w weekendy lubimy wypasc do restauracji czy pubu albo wyjechac gdzies i pozwiedzac. Chyba zesmy juz cala poludniowa Anglie zaliczyli! No, albo wypasc na basen. Strasznie lubimy plywac i mozemy siedziec godzinami na plywalni. No i kino jest bardzo wazne- oczywiscie jak cos jest co chcemy zobaczyc.

Tak w sumie duzo ze soba gadamy, on o pracy, ja o studiach, o tym co czytamy itd ale czasem mozemy siedziec w tym samym pokoju i byc cicho zajmujac sie wlasnymi sprawami, albo osobna pojsc na drinka (nie wszyscy nasi znajomi lubia za duze towarzystwo- czasem lepiej tak spotkac sie jeden na jeden, bez wciagania w to partnera/ki).

9

Odp: codzienność w związku, gdy mieszka się razem

No my czasem siedzimy 3h w tym samym pokoju nie odzywając sie ani słowem, kazde pochłonięte czyms innym :d i to też jest wspólne spędzanie czasu:D

Odp: codzienność w związku, gdy mieszka się razem

Kurczę, myślałam, że my to mamy kiepsko, ale jak tak czytam Wasze posty, dochodzę do wniosku, że jest zupełnie inaczej. Ja pracuję w tygodniu do 19, a w weekend do 17 (wolne mam w różnych dniach, najczęściej w tygodniu). Mój facet ma zaś strasznie skomplikowaną sytuację, bo niby pracuje do 15, ale najczęściej robi nadgodziny i tak naprawdę nigdy nie wiadomo, o której wreszcie wróci do domu. Ale za to ma wolne weekendy. Tak czy siak widujemy się te parę godzin dziennie i jak już jesteśmy razem albo gadamy, albo oglądamy razem filmy, albo gdzieś wychodzimy, albo zajmujemy się swoimi zajęciami. Najczęściej wybieramy ostatnią opcję, bo przy naszych zainteresowaniach trudno jest się sobą dzielić.
Czasem mam doła, że za mało jesteśmy ze sobą, ale wtedy razem zaczynamy się bardziej angażować w jakieś twórcze spędzanie naszego wspólnego wolnego czasu i jest ok.

Co do zasypiania, staramy się kłaść do łózka razem. Łączy się to z tym, że ani ja, ani mój facet przy zapalonym świetle (lub tv/komputerze) nie może usnąć. W bezsenne noce ratuję się audiobookami na mp3 smile.

11

Odp: codzienność w związku, gdy mieszka się razem
charlotte_harris napisał/a:

Kurczę, myślałam, że my to mamy kiepsko, ale jak tak czytam Wasze posty, dochodzę do wniosku, że jest zupełnie inaczej.

Ale ja nie narzekam na ta sytuacje smile
Mnie jest dobrze jak jest.

12

Odp: codzienność w związku, gdy mieszka się razem

Ja mieszkam ze swoim facetem jakieś 2 lata.
W tygodniu kiedy pracujemy nasze wieczory są bardzo podobne do siebie. Oglądamy razem jakiś film, lub po prostu on siedzi na necie a ja akurat coś pichce. Czasem wyjdziemy na ogród nazbierac jabłek, albo zrobimy sobie pieczonki. Rzadko razem spacerujemy czego mi bardzo brakuje.
W sobotę ja pół dnia zajmuje się domem, czyli sprzątanie a on zazwyczaj kosi trawnik itp. Wieczorem czasem sobie podrinkujemy, czasem wyjdziemy gdzieś do znajomych, nie raz też jakaś dyskoteka. A niedziela lenistwo przed tv.
Czasem zdarzy się nam spędzic wieczór osobno, ja w towarzystwie koleżanek a on kolegów.
I tak właśnie wygląda nasz tydzień, szału nie ma big_smile

13

Odp: codzienność w związku, gdy mieszka się razem
Ania.Kozińska napisał/a:

Ja mieszkam ze swoim facetem jakieś 2 lata.
W tygodniu kiedy pracujemy nasze wieczory są bardzo podobne do siebie. Oglądamy razem jakiś film, lub po prostu on siedzi na necie a ja akurat coś pichce. Czasem wyjdziemy na ogród nazbierac jabłek, albo zrobimy sobie pieczonki. Rzadko razem spacerujemy czego mi bardzo brakuje.
W sobotę ja pół dnia zajmuje się domem, czyli sprzątanie a on zazwyczaj kosi trawnik itp. Wieczorem czasem sobie podrinkujemy, czasem wyjdziemy gdzieś do znajomych, nie raz też jakaś dyskoteka. A niedziela lenistwo przed tv.
Czasem zdarzy się nam spędzic wieczór osobno, ja w towarzystwie koleżanek a on kolegów.
I tak właśnie wygląda nasz tydzień, szału nie ma big_smile

Szal jest bo jestescie razem szczesliwi big_smile
Niekoniecznie trzeba wyjezdzac na zakupy do Paryza co tydzien zeby byl szal smile

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » codzienność w związku, gdy mieszka się razem

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024