4 lata zwiąsku i co sie stało Arek - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2012-09-05 19:00:36

Prototype
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-09-05
Posty: 12

4 lata zwiąsku i co sie stało Arek

Witam Na początek się przedstawię mam na imię Arek mam 24 lata i proszę was kobiety o rade dodam iż zastanawiałem się dość długo czy napisać jak jakimkolwiek forum i to już jest chyba akt desperacji zapraszam do lektury

Moja Historia zaczeła się 4 lata temu jako dj na jednej z dyskotek podeszła do mnie 19 dziewczyna ( kobieta ) i krótko mówiąc dość drastycznie skrytykowała muzykę jaka gram zaszokowało mnie to trochę ale zmieniłem dla świętego spokoju na kawałek o który poprosiła po kilku dniach zaprosiła mnie na portal społecznościowy nk przyjąłem zaproszenie kilka dni pozniej  ktoś zaczoł puszczać mi głuche dzwonki oczywiście jak się domyślacie to była ona i zaczęło się . po kilku tygodniach pisania itp spotkalismy się ( ona przyjechała do mojego miasta ) poszliśmy na tak zwane piwo ( nie lubię piwa :] ) oczywiście w małej miejscowości w weekend wszystko zapełnione a wiec poszliśmy do parku już w tedy mi się spodobało jak na mnie patrzy jak się zachowuje ze jest zwykła śliczną niebiesko oką blondyneczką z wioski a wiec wiedziałem ze zapowiada się na coś więcej i wszystko szło w dobrym kierunku po pewnym  czasie zaprosiłem ja na imprezę do swojej rodziny ( urodziny cioci około 60 osób ) ja pojechałem wcześniej aby rozkładać sprzęt a ona miała dojechać z moimi rodzicami ( znali się tylko na dzień dobry ) rodzina była nią zachwycona ( dodam ze to była pierwsza dziewczyna która zaprosiłem do poznania rodziny ) potem ja poznałem jej rodzinę i wszystko było pięknie no ale jak w każdym związku zaczeły się kłótnie ale po kłótniach zawszę się godziliśmy był pewien okres w moim życiu gdzie naprawdę bardzo zle traktowałem osobę o której tutaj mowa ale te czasy minęły potem było znowu ok miedzy nami nie raz dawała mi do zrozumienia ze myśli o zaręczynach ja ucinałem szybko ten temat nie ze w 30% było to spowodowane tym że się bałem nie wiem czemu ale w 70% kombinowałem te zaręczyny chciałem żeby były idealne marzyły mi się zaręczyny z nią na wielka skale tak żeby kilka może nawet i kilkanaście tys. ludzi widziało ( mowa tu o meczu , imprezie masowej ) chciała zamieszkać razem niestety w mojej pracy  zostały nam obcięte pensje z 2500 do 1600 odliczając 400 zł paliwo i 400 kredyt na auto nie chciałem być na jej utrzymaniu wiec zmieniłem prace na miejscu zaczeliśmy szukać mieszkania było wszystko ok aż tu nagle pokłóciliśmy się o to że ona pojechała na wyjazd ze znajomymi z pracy a nie przyjechała na urodziny mojej babci ( babcia bardziej za dziewczynom jak za wnuczkiem :] ) no i pojechałem do niej przeprśić i pogodzić się ale mi się nie udało ( pojechałem do jej firmy z bukietem róż zapłaciłem ochroniarzowi żeby przekazał jej kwiaty no i czekam na jakiegoś sms i nic wiec jadę pod jej firmę i pytam sie ochroniarza czy coś mówiła on odpowiada tak ze nie wie o kogo chodzi tam była karteczka "Przepraszam Aruś " okazało się ze ochroniarz się pomylił i dał nie tej osobie więc pobiegł szybko okręcić ten cyrk i dał jej te kwiaty jak wychodziła z firmy pojechałem za nią bo jechała banku i usłyszałem " Wszyscy się ze mnie nabijają ! " ) próbowałem wiele razy dzwoniłem jezdziłem przepraszałem płakałem obiecałem zmianę po 3 miesiącach powiedziała Arek nie odpuścisz sobie prawda ? odparłem prawda bo cie kocham i chce się zmienić i nigdy się na mnie nie zawiedziesz mogę to przysiąc przy wszystkich " zgodziła się pojechaliśmy na zakupy ( zawsze się denerwowała na zakupach bo jestem za szybkimi zakupami ) ale tym razem nigdzie mi sie nie spieszyło cieszyłem się każda chwilą z nią dodam ze ona w tedy miała urlop został jej tydzień ja wiec też wybrałem urlop i tydzień spedziliśmy u mnie było jak w bajce potem przyszedł poniedziałek poszła do pracy dzwoniła do mnie pisała jak dawniej aż do wtorku dzwoni do mnie rano i mówi  Panćiu jeżdżę wózkiem widłowym porozmawialiśmy jeszcze i na koniec powiedziałem Kocham cie Myszko i pytam a ty mnie kochasz ? odpowiadżiała kocham i rozłoczyliśmy się potem dzwoni do mnie okolo godziny 16 i słyszę " Nigdy wiecej nie mów ze mnie kochasz " po czym sie rozłaćzyła i nie odbierała tele odemnie ani nie odp na smy wiec pojechałem do niej i pytam sie o co chodzi a ona odpowiada ze to bład ze wruciła do mnie ze nic do mnie nie czuje itp zgupiałem i powiedziałem ok dam sobie spokój zegnam. nie stety nie dałem sobie spokoju i dalej dzwoniłem przepraszałem itp nadeszła sobota wiec pojechałem do jej znajomych na imprezę nawywijałem tam trochę w skrócie -
pod sklepem był piany sołtys który żle się wurażał na temat jej taty i stanełem w obronie jej taty i zaczeła sie zadyma oczywiscie byłem tym złym na drugi dzień dzwonie do jej taty i przpraszam go a on mi mowi ale za co bo nie wiem o co chodzi odpowiedziałem ze to jest wioska i napewno pan sie dowie ja z góry przepraszam oczywiście Agnieszka dalej nie odb tele ani nie odp na sms i tak 2 tygodnie po czym dzwonie do jej taty i pytam czy jedzie na koncert Perfektu do podblisiej miejścowości zgodził sie spodkaliśmy sie tam i rozmawialiśmy powiedział mi ze Agnieszka od kąt zmieniła prace to się zmieniła totalnie i zaczełem się zastanawiać i faktycznie nasze kłutnie nasiliły sie w pod koniec lutego i powiedział ze ona dzis wyjeżdza do nie miec na szkolenie na 3 tygodnie ( normalnie kolana mi sie ugieły i co zrobiłem ? w auto i lece jak głupi 50 km z tego koncertu ona wychodzi i mowi nie mam czasu bo koleżanka u mnie jest a jutro wyjezdzam ja na to pościwć mi chwilke no i chwilke poświeciła po czym powiedziała arek musze isć bo ona tam sama siedzi ( to była jej kolezanka bo słyszałem po głosie jak pytała gdzie ma cukier ;] )pojechała do tych niemiec pisałem czy dojechała czy wszystko ok i nic zero odpisania jak dzowniłem odrzucała no i przyjechała po 2 tygodniach lece jak głupi dzwonie do niej odebrała prosze szby wyszła a ona " spierdalaj itp" wczesniej tez tak pisała do mnie wiec jade do jej domu dzwonie do drzwi i słysze " powiedz mu ze nie mam o czym z nim rozmawiać" i wychodzi jej Tato no to mowie mu ok słyszałem a on chodz Arek porozmawiamy i siedliśmy na ławke pod domem i rozmawiamy i jej Tato mówi chyba przegrałeś ja na to i tak sie nie podam i zauważyłem uśmiech na jego twarzy tak jak by mnie chciał zmotywować od 3 dni sie do niej nie odzywam i dostaje zajoba nie moge sie odnaleść w tym wszystkim nie ma nikogo bo bym już dawno o tym wiedział PROSZE WAS O POMOC CO MAM ZROBIC nie znajde sobie innej dziewczyny od razu to mowie , próbowałem znaleść sobie inne zajećie zeby o niej nie myślec i nie udaje mi sie nic w pracy nie moge sie skoncentrować nic mi nie wychodzi od 4 miesięcy schudłem 9 kilo :/ boje sie ze ja strace na zawsze Co robić ?


aha zablokowała mnie na gg i na fb ale wchodzonc na jej fb z konta siostry zauwazyłem ze 20 godzin temu dodała ze oglada film : Wciąż ją kocham

gdy rozmawiałem z jej ojcem ona wyszła i zaczeła krzyczeć potem dowiedziałem sie od jej kuzynki ze w sobote jak wruciła była na impreze u swojich znajomych tez ich dobrze znam i tam był moj kolega który widział jak wyszła i krzyczała i powiedział do jej kuzynki " teraz na niego krzyczy a w czoraj jak była piana to płakała za nim i mowiła ze tenskni "


mowiłem jej o tym wszystkim ze ja kocham itp ale nie chciała słuchać wiec zrobiłem filmik prosze o to on

jesli ktos chce link do filmiku zapraszam do pisania tutaj postów wysle prywatna wiadomość

dodam ze to nie jest moja 1 dziewczyna ale napewno jest to moja 1 prawdziwa miłość

WIEC CO MAM ROBIC ja juz naprawde odchodzę od zmysłów :( dzieki za poswiecenie swojego czasu pozdrawiam Arek

Offline

 

#2 2012-09-05 20:23:46

Prototype
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-09-05
Posty: 12

Re: 4 lata zwiąsku i co sie stało Arek

widzę ze nikomu się nie chce czytać no nic trudno

dodam jeszcze ze jak sie zeszlismy na ten tydzien to pojechalismy w niedziele na zakupy ja ona i moja mama ( ona ja zaprosiła ) tam oglondala i przymiezala pierscionek zaręczynowy ......

jesli ktos by chcial jakies dodadkowe informacje prosze pytac

Ostatnio edytowany przez Prototype (2012-09-05 20:42:17)

Offline

 

#3 2012-09-05 20:56:08

agness131
Słodka Czarodziejka
Zarejestrowany: 2010-05-25
Posty: 156

Re: 4 lata zwiąsku i co sie stało Arek

lJa przebrnelam...no coz, jej uczucie calkowicie sie wypalilo.Bylam w podobnej sytuacji i moj byly chocby na rzesach stawal to nic a nic by mnie nie ruszylo.Inaczej sie mysli jak sie kogos nie kocha i nie zalezy.Poprostu jej nie interesuje twoj los a twoje zabieganie jesf dla niej meczace i irytujace.Zreszta moj ex swoim wieloletnim zachowaniem zaskarbil sobie na to. Radze ci odpuscic. Na mnie sms o planowanym samobojstwie rowniez nie dzialaly. Poprostu nie inferesowal mnie jego los. Ten okres czasu zwiazku z nim trwal 5 lat  a po zerwaniu tak jakby to trwalo 3 tygodnie- 2 randki i to nie to. Radze ci odpuscic. Przejdzie z czasem

Offline

 

#4 2012-09-05 20:57:56

Anemonne
Moderator
Wiek: 26
Zarejestrowany: 2009-09-08
Posty: 8556

Re: 4 lata zwiąsku i co sie stało Arek

Oczywiście, że nie chce się czytać - bardzo trudno jest przebrnąć przez tak długi tekst niezawierający ani jednego przecinka ani kropki. W języku polskim istnieją takie znaki i proszę z nich korzystać - wyedytuj swój post i powstawiaj je, w przeciwnym razie wątek zostanie usunięty. Korzystaj także ze słownika ortograficznego.

Offline

 

#5 2012-09-05 21:11:34

Prototype
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-09-05
Posty: 12

Re: 4 lata zwiąsku i co sie stało Arek

Anemonne napisał:

Oczywiście, że nie chce się czytać - bardzo trudno jest przebrnąć przez tak długi tekst niezawierający ani jednego przecinka ani kropki. W języku polskim istnieją takie znaki i proszę z nich korzystać - wyedytuj swój post i powstawiaj je, w przeciwnym razie wątek zostanie usunięty. Korzystaj także ze słownika ortograficznego.

nigdy nie byłem dobry w pisaniu a co do błędów ortograficznych to jestem dyslektykiem wiec przepraszam za budowlę mojego posta co do długości posta chciałem podać jak najwięcej

Ostatnio edytowany przez Prototype (2012-09-05 21:13:19)

Offline

 

#6 2012-09-05 21:20:50

Margolinka
Redaktor Działu Miłość
Wiek: lekko po trzydziestce ;)
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 5327

Re: 4 lata zwiąsku i co sie stało Arek

Prototype, co do Twojego problemu, to ja bym sobie dopuściła. Jeśli dziewczyna na prawdę zatęskni, to sama sie do Ciebie odezwie. Z tego co udało mi sie (o dziwo!) przeczytać w Twoim poście, to jakoś nie widzę w niej chęci do powrotu ...póki co...
Daj jej odetchnąć od siebie, nie narzucaj się, a zobaczysz czy coś z tego jeszcze będzie.

A co do błędów (dysleksji), to kolego większość poważnych błędów w pisowni podkreśla się na czerwono(w okienku edycji). Wystarczy przejrzeć post po napisaniu i poprawić.


"Mądrego widać, głupiego słychać."

Offline

 

#7 2012-09-05 21:42:17

Prototype
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-09-05
Posty: 12

Re: 4 lata zwiąsku i co sie stało Arek

Margolinka napisał:

Prototype, co do Twojego problemu, to ja bym sobie dopuściła. Jeśli dziewczyna na prawdę zatęskni, to sama sie do Ciebie odezwie. Z tego co udało mi sie (o dziwo!) przeczytać w Twoim poście, to jakoś nie widzę w niej chęci do powrotu ...póki co...
Daj jej odetchnąć od siebie, nie narzucaj się, a zobaczysz czy coś z tego jeszcze będzie.

A co do błędów (dysleksji), to kolego większość poważnych błędów w pisowni podkreśla się na czerwono(w okienku edycji). Wystarczy przejrzeć post po napisaniu i poprawić.

Margolinka a jeśli nie zatęskni ? wiele jej zawdzięczam wyrwała mnie z takiego środowiska gdzie 2/3 moich byłych znajomych albo siedzi albo nie żyje pokazała mi jak kochać i być kochanym dzięki niej poznałem inne leprze życie ..... życie za którym tęsknie

link do wspomnianego filmiku http://www.youtube.com/watch?v=AlH_gXX78A4

Ostatnio edytowany przez Prototype (2012-09-05 21:45:58)

Offline

 

#8 2012-09-05 21:53:07

Margolinka
Redaktor Działu Miłość
Wiek: lekko po trzydziestce ;)
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 5327

Re: 4 lata zwiąsku i co sie stało Arek

Prototype, ja wszystko rozumiem, ale siłą nie zmusisz jej do dalszego związku. Ona musi sama tego chcieć. Nie pomoże bieganie za nią i płacze. Chcesz żeby była z Tobą z litości? Wątpię... uwierz mi, jeśli Cię jeszcze kocha to zatęskni i sie odezwie.... jesli nie...to nawet jak będziesz dalej się narzucał to nic nie da. Możesz zrobić jedno... (to tylko moje zdanie) napisz do niej list. Taki zwyczajny, nie smsa... napisz jej to co teraz napisałeś do mnie... "pokazała mi jak kochać i być kochanym dzięki niej poznałem inne leprze życie ..... życie za którym tęsknie" Napisz wszystko o wszystkim co do niej czujesz, co w niej kochasz, czego ci brakuje.... Jeśli mimo tego nie odezwie sie i nie wróci, to chyba będziesz musiał ułożyć sobie życie bez niej.

p.s.
dopiero teraz obejrzałam filmik, to właściwie coś o czym myślałam mówiąc o liście
Nie wiem jednak czy dobrze zrobiłeś wrzucając to na youtube. Mogło to ją zdenerwować(że publicznie rozwiązujesz Wasze problemy), jeśli już i tak była na Ciebie z jakiegoś powodu zła. Nie wiemy jak to odebrała. Dlatego może i warto było by abyś jednak napisał do niej. Możesz dodać, że jeśli rozgniewało ją to, że publicznie(net) prosiłeś ją o wybaczenie to przepraszasz i że masz nadzieje na spokojną i szczerą rozmowę po jej powrocie.

Ostatnio edytowany przez Margolinka (2012-09-05 22:04:40)


"Mądrego widać, głupiego słychać."

Offline

 

#9 2012-09-06 06:23:37

Prototype
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-09-05
Posty: 12

Re: 4 lata zwiąsku i co sie stało Arek

Margolinka ona już wróciła i wtedy powiedziała swojemu tacie że nie ma o czym ze mną rozmawiać i rozmawiałem z nim wszystko jest opisane w 1 poście ale tak jak napisałem ze przyjechałem do niej w niedziele i jak rozmawiałem z jej tata na ławce przed domem to wyszła i krzyczała na mnie ze próbowałem się włamać na jej fb ( możecie mi wierzyć lub nie nie próbowałem się włamać ) i w tedy nasz znajomy to usłyszał bo siedział pod sklepem i powiedział tak " Agnieszka dzisiaj tak krzyczy, a wczoraj to płakala u W( tu padło nazwisko ) za Arkiem " do jej kuzynki a ona mi to napisała napisała mi tez ze każdy z jej rodziny jest za mną itp że trzymają kciuki i maja nadzieje że się nie poddam .....
to mnie jeszcze bardziej zmotywowało

Ostatnio edytowany przez Prototype (2012-09-06 06:24:59)

Offline

 

#10 2012-09-06 20:26:11

ania78
O krok od uzależnienia
Zarejestrowany: 2012-09-06
Posty: 63

Re: 4 lata zwiąsku i co sie stało Arek

nie rozumiem tej dziewczyny co ty w niej widzisz pokarz klase troche godności dla siebie wszystkiego dobrego ci życzę nie daj się poniewierać znajdziesz kogoś godnego siebie ja jestem po przejściach dasz radę powodzenia

Offline

 

#11 2012-09-06 21:12:54

Prototype
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-09-05
Posty: 12

Re: 4 lata zwiąsku i co sie stało Arek

Ania nie ty pierwsza mi to mówisz ale boje się że nie potrafię żyć bez niej . Jak by mi ktoś kiedyś powiedział że tak się będę zachowywać przez jakąś dziewczynę to śmiał bym mu się prosto w twarz .... a teraz jest inaczej .....

Offline

 

#12 2012-09-07 00:26:59

milenka2306
Słodka Czarodziejka
Wiek: 22
Zarejestrowany: 2011-09-19
Posty: 170

Re: 4 lata zwiąsku i co sie stało Arek

Popieram post wyzej, napisz list. napisz jej wszystko co tu napisales,co czujesz w tej chwili. jesli to nie poskutkuje mysle za naprawde powinienes sobie dac spokoj. a jesli zateskni to się odezwie sama. mysle ze musisz odpuscic. jesli Cie juz nie kocha to swoimi telefonami itd jeszcze bardziej ja denerwujesz...

Offline

 

#13 2012-09-07 06:17:26

Prototype
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-09-05
Posty: 12

Re: 4 lata zwiąsku i co sie stało Arek

milenka2306 napisał:

Popieram post wyzej, napisz list. napisz jej wszystko co tu napisales,co czujesz w tej chwili. jesli to nie poskutkuje mysle za naprawde powinienes sobie dac spokoj. a jesli zateskni to się odezwie sama. mysle ze musisz odpuscic. jesli Cie juz nie kocha to swoimi telefonami itd jeszcze bardziej ja denerwujesz...

nie wiem czy widziałaś to http://www.youtube.com/watch?v=AlH_gXX78A4

Offline

 

#14 2012-09-07 20:40:13

Prototype
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-09-05
Posty: 12

Re: 4 lata zwiąsku i co sie stało Arek

dziś dostałem okazję pracy na dobrym stanowisku w firmie gdzie pracuje Agnieszka 30% większe zarobki jak myślicie zgodzić się ??

Offline

 

#15 2012-10-09 09:55:43

Prototype
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-09-05
Posty: 12

Re: 4 lata zwiąsku i co sie stało Arek

witam dowiedziałem sie o co chodzi w tym wszystkim dostałem sms od jej kuzynki takiej treści " Arek wiem o co w tym wszystkim chodzi byłam z Iwoną na imprezie i weszliśmy na wasz temat Ona powiedziała mi że to ona nastawia Agnieszkę żeby nie była z toba i że robi to z zazdrości ze Agnieszka może kogoś mieć a ona nie ... " no moje pytanie brzmi Gdzie Agnieszka ma swój rozum ... ?

Offline

 

#16 2012-10-09 19:20:10

ilove
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-07-08
Posty: 5

Re: 4 lata zwiąsku i co sie stało Arek

Jeśli to prawda to ta Twoja Agnieszka marny rozumek ma..
Swoją droga daj sobie siana kolego.. Ja z moim byłym facetem też miałam takie akcje tylko że za każdym razem wracaliśmy do siebie, lecz tak jak opisałeś to w pierwszym poście tak samo zakończył się nasz związek te same słowa tak samo się go chciałam pozbyć. Tylko że w naszym wypadku wystarczyło jedno "spier*" i dał mi spokój na szczęście. Ona definitywnie chce Ciebie wykreślić ze swojego życia. A Ty się nie załamuj, fajny chłopak jesteś. Nie jedna by chciała żeby facet tak kochał i się za nią uganiał.

Offline

 

#17 2012-10-29 13:27:58

Prototype
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-09-05
Posty: 12

Re: 4 lata zwiąsku i co sie stało Arek

ilove napisał:

Jeśli to prawda to ta Twoja Agnieszka marny rozumek ma..
Swoją droga daj sobie siana kolego.. Ja z moim byłym facetem też miałam takie akcje tylko że za każdym razem wracaliśmy do siebie, lecz tak jak opisałeś to w pierwszym poście tak samo zakończył się nasz związek te same słowa tak samo się go chciałam pozbyć. Tylko że w naszym wypadku wystarczyło jedno "spier*" i dał mi spokój na szczęście. Ona definitywnie chce Ciebie wykreślić ze swojego życia. A Ty się nie załamuj, fajny chłopak jesteś. Nie jedna by chciała żeby facet tak kochał i się za nią uganiał.

wczoraj byla u mojej siostry od 5 miesiecy nie była wiec nie wiem o co chodzi i boje sie spytac siostry hmm spodkała sie tez z moja mamom hmmm nie wiem co o tym mysleć poprostu pewnie tym jezdzeniem za nia itp tylko pogorszylem sytłacje i nie wiem jak to teraz wszystko naprawic sad nie odpuszcze napewno tylko nie chce juz zniechęcac ja do siebie przez to latanie ale myslalem ze jak tak bede jezdzil itp to zobaczy ze mi na niej naprawdę zależy ;/

Offline

 

#18 2012-12-03 20:40:14

riotcore
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2012-12-02
Posty: 7

Re: 4 lata zwiąsku i co sie stało Arek

Daj sobie spokój.
Szantaze i odwiedziny nic nie pomogą. Jesteś młodym i inteligentnym facetem. Uważam, że masz prawo do tego by żyć inaczej. Może wyjedz do innego miasta? Nawet się zaczep z kimś znajomym. Może kogoś poznasz, kto będzie lepszy? Może nie jesteście sobie pisani. Mój były, mój pierwszy chłopak też tak mnie nachodził, płakał za mną, pisał, dzwonił bo zakochałam się w innym. I choćby nie wiem co robił to wolałam być z nowym chłopakiem w którym się zakochałam i kocham do dziś. Tamten zamiast dać mi odejść, zachować się z klasą spowodował że mnie tylko wkurwia, nie chce mieć z nim kontaktu. Zrób to samo odetnij się od niej. Zostaw to i wyjedz rozpocznij życie bez niej.

Offline

 

#19 2012-12-06 10:47:14

Agnieszka1985rok
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-11-27
Posty: 19

Re: 4 lata zwiąsku i co sie stało Arek

Już nie przesadzajmy z ta interpunkcją, chyba nie o nią tutaj chodzi:P
Jeśli chodzi o Arka i jego historie, to jest mi bardzo przykro to mówić, ale mimo, że nadzieja umiera ostatnia, to własnie w tym przypadku przyszedł czas na jej śmierć...
Pewnie będzie Ci ciężko, ale dasz radę!smile Agnieszka już Cię nie kocha - jej życie się zmieniło i ona się zmieniła.
Najlepiej chyba będzie jeśli odpuścisz... skoro jesteś dj'em poświęć się muzyce, zacznij na nowo grac - będziesz przebywał pośród ludzi i może jakoś przez to przebrniesz:) Trzymam za ciebie kciuki!

Prototype napisał:

Anemonne napisał:

Oczywiście, że nie chce się czytać - bardzo trudno jest przebrnąć przez tak długi tekst niezawierający ani jednego przecinka ani kropki. W języku polskim istnieją takie znaki i proszę z nich korzystać - wyedytuj swój post i powstawiaj je, w przeciwnym razie wątek zostanie usunięty. Korzystaj także ze słownika ortograficznego.

nigdy nie byłem dobry w pisaniu a co do błędów ortograficznych to jestem dyslektykiem wiec przepraszam za budowlę mojego posta co do długości posta chciałem podać jak najwięcej

Offline

 

#20 2013-01-17 02:02:25

UmyslJestFundamentem
Na razie czysta sympatia
Zarejestrowany: 2013-01-15
Posty: 27

Re: 4 lata zwiąsku i co sie stało Arek

Trafiłeś na laskę, która naprawdę nie wie czego chce, nie ma móżgu i nie docenia tego, jaki jesteś. Moja jedyna rada brzmi - DAJ SOBIE SPOKÓJ!!

Offline

 

#21 2014-06-16 14:41:02

magnatka
Niewinne początki
Zarejestrowany: 2014-06-14
Posty: 6

Re: 4 lata zwiąsku i co sie stało Arek

Arku, uważam że nie powinieneś odpuszczać, skoro płakała po pijaku i mówiła że tęskni to znaczy że cały czas czuje coś do Ciebie. Może ma w pracy jakąś "mądrą ciocię" która odradza jej związek z Tobą ze zwykłej zazdrości. Widać że jesteś fajnym facetem. Ogarnij się, bierz się w garść i do dzieła, tylko delikatnie, nie nachalnie, dawaj jej do zrozumienia że Ci zależy ale na spokojnie i nie kilka razy dziennie. Pytaj czasami co słychać jak się czuje itp. Nie możesz na nią naciskać, nie zasypuj jej słowami o miłości bo możesz ją zniechęcić. Nie biegaj za nią, dawaj znać o sobie ale nie tak żeby jej się naprzykrzać, jeżeli mimo to nie będzie chciała utrzymywać z  Tobą żadnego kontaktu, to po prostu przestań pisać, dzwonić. Jeżeli czuje coś do Ciebie to prędzej czy pózniej zatęskni i sama da o sobie znać, a jeżeli nie to po prostu Cię nie kocha i niestety, wtedy musisz odpuścić.  Wiem że to boli i długo będzie bolało, ale innego sposobu nie ma, dobrze mieć wtedy przy sobie przyjaciól lub kogoś kto Cię poprostu wysłucha jak najdzie Cię chandra. Mam 43 lata i syna w Twoim wieku, uwierz mi , miał jakiś czas temu bardzo podobną sytuację do Twojej. Dziewczyna zostawiła go bo nie miał odpowiedniej ilości zer na koncie i znalazła sobie bogatszego. Cierpiał bardzo, dzwonił do mnie kilkanaście razy dziennie nawet w nocy i mówił "mamciu nie mam już siły, nie daję rady", a ja jak to matka, serce mi pękało. Radziłam żeby nie pisał do niej , nie dzwonił, zaczął chodzić do znajomych, na melanże, i tak zrobił. Ciężko było, trochę to trwało, poznał wiele fajnych dziewczyn, ale z żadną się nie związał. Minęło, zapomniał o niej, po kilku miesiącach odezwała się do niego że tęskni, że brakuje jej go, że tamten to historia. Wtedy mój syn zachował się tak jak powinien, posłał ją na drzewo. Bo trzeba szanować ludzi i ich uczucia, nie można traktować jak zabawki. Każdy popełnia błędy, ty je popełniałeś, ale się zmieniłeś i wszystko naprawiłeś. Życzę Ci Arku powodzenia i trzymaj się , będzie dobrze.

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013