Problem z 'wybuchowym' mężem i uparytą teściową :( pomocy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problem z 'wybuchowym' mężem i uparytą teściową :( pomocy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Problem z 'wybuchowym' mężem i uparytą teściową :( pomocy

Witajcie..mam okropną potrzeba wyżalenia się..
Muszę zacząć od początku więc wątek może być długi -przepraszam mam jednak nadzieję że ktoś dojdzie do końca i powie co zrobić patrząc na tą sytuację z innej perspektywy.
Pozanałam męża mając 16lat (on miał 22) po roku zaszłam w ciąże i nie był to przypadek (moi rodzice nie pozwalali nam się spotykać bo olewałam liceum) więc dziecko było jedynym wyjściem by zostać razem (teraz wiem że to totalna głupota) kochałam dzieci więc przemyślałam sprawę chodź patrząc na to teraz nie miałam zielonego pojęcia o dzieciach..Robert tak mnie kochał że też chciał mieć z mną dziecko..a ja myślałam że jest 6lat starszy..taki dorosły.
Oczywiście wzieliśmy ślub (było cudownie) po ślubie zamieszkaliśmy z moimi rodzicami mając 18lat urodziłam córeczkę a po niecałym roku zaczęliśmy wynajmować mieszkanko. Wtedy poznałam jego ukryte wady..żyje z nimi już 5lat..
Robert jest bardzo wybuchowy potrafi się w moment na coś wkurzyć i w tym momencie traktuje mnie jak by miał mnie gdzieś..a po godzinie wszystko mu przechodzi kupuje kwiaty przeprasza itd. Nie umiem już tego wytrzymać, wczoraj podczas malowania ścian wyłączyłam prąd w kuchni (zapomniałam mu powiedzieć) on wpadł w szał że zepsuła się lodówka -nie słuchał tego co do niego mówie tylko rzucał nerwami, dosłownie rzucał- kopał po pudłach z farbą by dostać się do lodówki rzucił reklamówką (która także mu przeszkadzała w dojściu do lodówki)ze szklanymi filiżankami które spakowałam by oddać mamie (jedna się poczaskała) w końcu kszykłam 'uspokuj się i mnie wysłuchaj' na to on z pięściami zaciśniętymi woła 'no co!!', 'wiesz ile ona kosztowała!!!' gdy w końcu dał mi powiedzieć że wyłączyłam zasilanie od razu mnie przepraszał..gdybyście widzieli jak zachowuje się gdy coś go zdenerwuje -jak psychol :( a na co dzień jest taki kochany..ma duże podejście do naszej 4letniej już córeczki..

Dlaczego dziś postanowiłam się wyżalić? Otóż dziś znów się pokłóciliśmy zacznę jednak od początku
15sierpnia córka miała urodziny (musimy robić je na dwa dni bo mamy małe mieszkanie) a że 15ty to święto które przypadało w środę postanowiliśmy urodzinki zrobić 18/19 w sobote i niedzielę a tego 15go pojedziemy z córcią do Krakowa pociągiem bo nigdy nie jechała. Wszystko by było ok tylko mąż dzwoniąc do swojej mamy dowiedział się że ta nie może przyjść w ten weekend bo ma spotkanie klasowe umówione 3miesiące wcześniej a w niedzielę idzie na inne urodziny. Ona stwierdziła że przyjdzie 15go i koniec.
Mój mąż ma jeszcze jedną wadę (chodź czasem nie uważam tego za wadę a raczej słabość) nie umie nikomu odmówić -no nikomu prócz mi :(
Pokłóciłam się z nim że ma jeszcze raz zadzwonić do mamy i powiedzieć jej że 15go jedziemy do Krakowa a jak nie zadzwoni to ja to zrobie, wyszłam do sklepu a co zrobił mój mąż? zadzwonił do taty i poprosił go by po pracy powiedział w domu mamie żeby nie przychodziła 15go bo nas nie będzie.. Szlak mnie trafił -czyli co tak boi się własnej mamusi???!
Ehh gdy Robert poszedł do pracy o 14 wziełam telefon i postanowiłam zadzwonić do tesciowej by wyjaśnić sytuację niestety już nie odbierała. Robert od taty dowiedział się że nie odbierała moich tel. bo nie chciała się kłócić (w co nie wieże -po prostu już była zła że nie jest po jej myśli bo to taki typ kobiety) dowiedział się tez że przyjdą przed 15 w niedziele 12 sierpnia. Faktycznie przyszli -zrobiłam sałatki mimo że urodziny Roksany miałam robić za tydzień. Teściowa przyniosła tort dla mojej córki i tylko tego torta zjadła -nie chciała żadnej sałatki twierdząc że jest po obiedzie, nie odezwała się ani słowem do mnie (ja też nic nie mówiłam bo w końcu to Ona nie odbierała moich tel) mino wszystko byłam miła na koniec poklepała mojego męża po ramieniu mówiąc 'dziękuję synu będziemy się zbierać' Robert stanął jak oniemiały..nic nie odpowiedział, gdy wyszli był wściekły jak mogła się tak zachowywać.
Przez tydzień po urodzinach do niej nie zadzwonił a gdy córka chciała opowiedzieć babci jak było w Krakowie ta już miała wyłączony telefon. Córka postanowiła jej wysłać zdjęcia z krakowa i rysunek pomogłam jej w napisaniu 'babciu nie złość się już' (jestem osobą która nie trzyma żalu i potrafi wybaczyć czy machnąć reką) List doszedł w piatek w sobotę dostaje tel od teścia że chce małą wziąć w niedziele do siebie, nie zgodziłam się..trudno było mi mu odmówić bo teść to pożądny dobry człowiek ale było mi za ciężko wiedziałam że teściową ruszył list ale nie potrafiłam tak po prostu pozwolić jechać mojej córce do babci która nie chce z nami rozmawiać i jest zła na nie wiadomo co, chciałam najpierw wyjaśnić sytuację.
Teściowa 9września ma urodziny i Robert zadzwonił do taty mówiąc że przyjedziemy wszyscy złożyć życzenia okazało się że teściowej na weekend nie będzie bo jedzie w góry (oczywiście było to zrobione w odwecie) Dziś mąż zadzwonił upewnić się czy na pewno jej nie będzie bo nie wie czy ma pracować w weekend czy nie. Wtedy tata powiedział mu że mu przykro że nie mógł wziąć małej do siebie, wtedy on mówi że przyjedzie z małą. Gdy zakończył rozmowę pytam się go 'jak to weźmiesz małą?' 'przecież sam mówiłeś że najpierw trzeba wyjaśnić tą sytuację, albo jedziesz sam albo jedziemy w trójkę' po tym znów wpadł w szał a mi zrobiło się przykro że dla taty zrobi wszystko..i nie ważne że jak weźmie córkę ja zostanę sama w domu i mi będzie bardzo przykro, ważniejszy był tata..to tez mu powiedziałam po czym usłyszałam w nerwach' wypierd...j' wyszłam z domu by ochłonąć po 30min gdy wróciłam już go nie było -pojechał do mamy by wyjaśnić sytuacje -i teraz znów czułam się niepotrzebna..znów był ważniejszy ktoś inny. Napisałam mu że to koniec że nie chce juz żyć z kimś kto w taki sposób potrafi mnie potraktować, jestem pewna że nigdy w życiu nie powiedział by tak do własnej matki a tym bardziej do ojca który jest dla niego wzorem..po kilku moich smsach wyłączył telefon do teraz nie odpowiada.. jak pojechał do mamy tak od razu pojechał do pracy (tak podejrzewam bo gdzie by był przez tyle czasu) z pracy wraca o 23..nie wiem czy zostać w domu czy iść do mamy na noc z córką :( napisałam mu że to koniec i że mnie w domu nie będzie..mam wielki żal do niego i po części do teściowej która przez ostatni miesiąc zrobiła tak napiętą atmosferę o tak błahą sprawę.
Proszę o radę co mam zrobić, jak się zachować jest mi tak smutno;(
Przepraszam jesli chaotycznie to napisałam ale jestem trochę załamana i ciężko dobierać mi słowa...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Problem z 'wybuchowym' mężem i uparytą teściową :( pomocy

Bardzo proszę o jakąkolwiek poradę sad nie wiem czy to ja jestem egoistyczna? czy robię coś nie tak? sad boję się że Robert ma charakter swojej mamy -albo jest po jego myśli albo wcale sad jestem bardzo kompromisową osobą ale trudno mi się tak żyje sad może powinnam odejść na jakiś czas? sad z jednej strony mam go dość z drugiej kocham nad życie sad ale bardzo mnie rani..jestm wrażliwa i każdy tekst (wypowiedziany przez niego w nerwach) dociera głęboko do serca i na długo tam zostaje mimo moich starań by zapomnieć..:(

3

Odp: Problem z 'wybuchowym' mężem i uparytą teściową :( pomocy

mysle ze masz prawo byc zla na meza, on jest mami synkiem , wpatrzony w swoja mamusie , mysle ze wyprowadzka tu nie pomoze , on sie nie zmieni , niestety.

4

Odp: Problem z 'wybuchowym' mężem i uparytą teściową :( pomocy

Nic nie zrozumiałam. Myslę, że to jakies głupoty, o które trudno się obrazić. Ale jak ktoś chce, to zawsze powód znajdzie.

5

Odp: Problem z 'wybuchowym' mężem i uparytą teściową :( pomocy

już kij z tą mamą ale czy da się coś zrobić by opanowywał nerwy i nie mówił takich rzeczy? on jak się wkurzy to zachowuje się tak jakbym nic dla niego nie znaczyła..kiedyś powiedział że mnie nie kocha a po 2 godzinach przepraszał mówiąc że tak nie myśli więc co jest grane?!

6

Odp: Problem z 'wybuchowym' mężem i uparytą teściową :( pomocy

Współczuje sad teraz to chyba powinnaś pare dni pobyć sama z córka, odpocząć od tego wszystkiego i przemyśleć.. Może jakaś terapia ? Ale to chyba bardziej twój mężczyzna powinien o to zadbać bo to on jest wybuchowy.. Ja bym sie bała ze wkońcu mnie skrzywdzi..

7

Odp: Problem z 'wybuchowym' mężem i uparytą teściową :( pomocy

Nie widzę tutaj żadnego problemu, prócz tego, że Twój mąż ma "zbyt" wybuchowy charakter i powinien cos z tym zrobić (jakas terapia może?).

Ta sprawa z tesciową to jakas jedna wielka głupota. Mąż chciał pojechać do ojca i wziąźć dziecko to czemu uważasz, że źle zrobił? Nierozumiem.

8

Odp: Problem z 'wybuchowym' mężem i uparytą teściową :( pomocy
Country.Girl napisał/a:

Nie widzę tutaj żadnego problemu, prócz tego, że Twój mąż ma "zbyt" wybuchowy charakter i powinien cos z tym zrobić (jakas terapia może?).

Ta sprawa z tesciową to jakas jedna wielka głupota. Mąż chciał pojechać do ojca i wziąźć dziecko to czemu uważasz, że źle zrobił? Nierozumiem.

On ma świadomość że źle robi ale kończy się tylko na słowach 'musze brać jakieś tabletki na nerwy' kiedyś brał jakieś meliski czy coś w tym stylu ale nie daje to dużo..
Co do teściowej ta sytuacja jest dla mnie śmieszna ale ona właśnie taka jest -robi z byle czego afery..
Nie chciałam by wziął naszą córkę bo wydaję mi się że to trochę nie fer że on może przyjechać z małą ale beze mnie, to przykre więc pierwsza moja reakcja (może trochę impulsywna) jedziesz sam albo jedziemy wszyscy..nie wiem czy dobrze zrobiłam w każdym razie wydaje mi się że cała nasza trójka stanowi rodzinę a teściowa nie może dyktować warunków..

od dość dawna zastanawiam się nad terapią ale jak go do tego przekonać..
Dziękuję za wsparcie

9

Odp: Problem z 'wybuchowym' mężem i uparytą teściową :( pomocy

tak, myślę ze warto wybrać się z mężem na terapię. Pewnie jak mu zaproponujesz to się zdenerwuje i nie będzie chciał tego słuchać, ale postaraj się jakoś go namówić, to dobrze zrobi jemu, bo inaczej będzie reagował w stresowych sytuacjach, no i Tobie nie będzie przykro przez jego zachowanie smile

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problem z 'wybuchowym' mężem i uparytą teściową :( pomocy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024