W sumie netkobietki muszę wyjść z tym tematem bo wiem, że wasze rady mi bardzo pomogą.
Od dwóch lat pozuję do zdjęć fotografom, nie jestem Bóg wie jak rozpoznawalna ale wkurza mnie fakt, że jak idę ulicą to zawsze spotkam takiego za przeproszeniem kretyna, który potrafi z wielką gracją powiedzieć "ale dupa". Sęk w tym, że mam dosyć tego jak faceci tylko spoglądają na wygląd i zaczepiają mnie tylko Ci którzy gdzieś na stronie danego fotografa ujrzeli moje zdjęcie. Niestety to już zaczyna być dla mnie nurtujące, gdyż patrzą tylko na wygląd, ja bym chciała by spojrzeli trochę z innego boku i zobaczyli że jestem kobietą pełną pasji i zainteresowań. Bo szczerze powiedziawszy patrzą na mnie tak jakbym była tylko do zaliczenia, nie mówiąc już o podtekstach jakie w moim kierunku rzucają.
Mam zrezygnować z sesji tylko po to by mi dali spokój? Daleko już zaszłam w tym kierunku i nie chciałabym z tego rezygnować, ale jak mają na mnie ludzie patrzeć jak na pustą lalę..