Witam was ... mam do was pytanie myślę ze mi pomożecie,,
byliśmy na weselu strasznie się pokłóciliśmy bo on zaczął obłapywać jakąś babę,..podeszłam do niego uderzyłam go w rękę nie zwrócił na mnie uwagi podeszłam drugi raz powiedziałam mu żeby dobrze się bawił ale sam bo ja jadę do domu..wtedy za mną wyleciał zaczął na mnie krzyczeć co ja odpier....... że on nic złego w tym nie widzi..potem w złości wykrzyczał mi ze ma mnie w dupie... niby jesteśmy dalej ale zabolały mnie słowa gdy powiedział mi że robiłam z siebie dziwkę,,...
to już nie pierwszy raz się tak zachował bo kiedys całował na pożegnanie dziewczynę swojego kumpla ...jak mu powiedziałam że nie życzę sobię czegoś takiego to mi powiedział że dla niego jest to normalne....
co mam o tym myśleć pomóżcie