Witam wszystkich,
jestem w związku już prawie trzy lata. Wspólnie przechodzimy przez moje problemy dotyczące gwałtu. Chodzę na terapię, rozprawa w sądzie nadal się ciągnie. Bardzo dużo mnie to kosztuje, co niestety odbija się na związku. Widzę, że mój facet też już sobie nie radzi. Jest strasznie nerwowy, nie radzi sobie z emocjami, bardzo często się kłócimy, nie potrafimy dojść dom porozumienia. Co mogę w takiej sytuacji zrobić? Jak pomóc facetowi z tego wyjść?
A czym są spowodowane wasze kłótnie? napisz coś więcej bo nie bardzo wiem jak pomóc.
Chcąc pomóc jemu pomóż najpierw sobie....
Tak naprawdę kłócimy się z byle powodu. o każdą głupotę. Jeden gorszy dzień lub mały błąd potrafi wszystko zepsuć. Oboje odreagowujemy na sobie złość. Podobno na najbliższej osobie jest najłatwiej...
Chcąc pomóc jemu pomóż najpierw sobie....
Święta prawda. W pierwszej kolejności to Tobie potrzebna jest pomoc i wsparcie. A co do kłótni, nie wiem.. może więcej rozmów o niczym? Albo o problemie. W zależności od aktualnej potrzeby. Jego nerwy mogą być spowodowane tym, że jest bezradny. Nie ma pomysłu na to jak pomóc Tobie. Może jakoś go naprowadź.
Nie znam dokładnie sytuacji ani ludzi więc to takie moje skromne przemyślenia w temacie;)