Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Strony: 1 2
To ciekawy temat i jestem gotowa porozmawiać z Wami.Jak Wy przygotowujecie swoje dzieci do takich rozmów,kiedy je zaczynacie?
To bardzo ważna kwestia i obowiązek każdego rodzica-rozmawiać na tematy intymne.To my rodzice powinniśmy uświadamiać nasze dzieci,aby w dorosłym już życiu -dobrze sobie radziły.
Proszę napiszcie o swoich doświadczeniach.
Ja moze napisze ale od innej strony- mnie nigdy rodzice nie uswiadamiali. nigdy zadne z nich nei wspomnialo o seksie, antykoncepcji, ogolnie niczego od nich nie usłyszalam co laczyloby sie z tym.nawet nigdy mi sie nei pytali jak tam z chłopakami, czy jakis mi sie podoba, czy sie z kims spotykam. tak jakby faceci i sex nie istnial! no ale jednak nie zaszlam w ciaze jako nastolatka- mimo, ze nie zostalam uswiadomiona. ale mysle, ze to dzieki temu, ze bylam w tych sprawach bardzo rozsadna. z moim bratem tez nie rozmawiali, i mimo, ze byl "zlym chłopcem" to tez nie zostal ojcem, dopieor kilka lat po slubie.
ale szczerze- nie zaluje. dowiedzialam sie z innych zrodel, a domyslam sie ze taka rozmowa np z mama bylaby bardzo krepujaca.
teraz jest jeszcze lepiej- w internecie mozna znalezc wiele informacji na ten temat.
nie wiem, moze rodizce powinni rozmawiac o tym z dziecmi, bo jednak nie wszysykie sa rozsadne w tych sprawach
Offline
Mi mama zawsze powtarzała szanuj samą siebie,bo nikt cię nie uszanuje,a moje dzieciaczki przyszły na świat 2 lata po ślubie:)
Offline
Rozumiem.Ale jednak lepiej o intymnych sprawach -dowiedzieć się od rodziców-niż z internetu,czy od koleżanek,kolegów.Pierwsza rozmowa powinna być delikatna,w zależności od wieku i dojrzałości dziecka.Mnie też rodzice nie uświadamiali,czego było mi bardzo brak-w tamtym czasie.Ja ze swoimi dziećmi rozmawiam na różne tematy,bo uważam,że tak trzeba.Między nami jest serdeczna więź,a nie mur nie do przebicia.
Ja osobiscie nei zaluje, ze nie dowiedzialam sie od rodzicow, zreszta dla mnei bylaby to bardzo krepujaca rozmowa. a i tak wiadomo, ze dzieciaki od siebie i z intermetu dowiaduja sie o tych sprawach i to nawet bardzo wczesnie, wiec w sumie mysle, ze jesli rozmawiac- to tak jak napisala kasiamruczek1- nie o samym seksie, ale o bezpieczenstwie, szanowaniu sie
Offline
Oczywiście,że rozmowa powinna być rzeczowa,przemyślana.Każdy rodzic zna przecież swoje dziecko najlepiej,jego wrażliwość.
Selena napisał:
Rozumiem.Ale jednak lepiej o intymnych sprawach -dowiedzieć się od rodziców-niż z internetu,czy od koleżanek,kolegów.Pierwsza rozmowa powinna być delikatna,w zależności od wieku i dojrzałości dziecka.Mnie też rodzice nie uświadamiali,czego było mi bardzo brak-w tamtym czasie.Ja ze swoimi dziećmi rozmawiam na różne tematy,bo uważam,że tak trzeba.Między nami jest serdeczna więź,a nie mur nie do przebicia.
Masz rację Seleno z dziećmi trzeba rozmawiać. Choć ze mną też nikt nie rozmawiał. Moja pierwsza córka urodzila się dwa lata po ślubie.
Offline
Urodzenie dziecka po ,czy przed nie ma znaczenia.Byle to było dziecko poczęte z miłości i wychowywane przez oboje rodziców.
Mysle, ze to wsyztsko i tak zalezy od dziecka.
bo jak bedzie myslalo o glupotach, to nawet jak rodzice beda go uswiadamiac, rozmawiac z nim, to ono i tak narobi glupot
mysle ze wazne jest to, w jakiej rodzinie dziecko sie wychowalo. jezeli w rodzinie gdzie sa pewne wartosci, gdzie rodzice sie kochaja, gdzie dzieci urodzily sie z milosci, i najlepiej po slubie- to wtedy dziecko ma od razu dobry wzor do nasladowania
oczywiscie, z dziecmi trzeba rozmawiac,najlpiej w taki sposb zeby ich nie zawstydzic
ale z tego co widze to teraz jzu 14latki mysla o seksie, i to jets tragedia.. na portalach przeroznych widac wszedzie malolaty wymalowane, poubierane jakby szly tanczyc na rurze.. wiec mysle, ze teraz rodzice maja naprawde trudne zadanie do zrobienia!
Offline
A,czy ktoś powiedział,że wychowanie dzieci jest proste?Wiem,to ,bo sama mam trójkę dzieci.Jednak jestem z nich dumna.To wspaniałe dzieci ...
Nie, ale kiedys bylo latwiejsze, nie bylo tyle pokus co teraz.. teraz wszedzie seks,wszelkiego rodzaju uzywki, narkotyki, i generalnie czasy sie zmienily i ludzie nie kieruja sie tymi samymi zasadami co keidys. a najgorsze ze w pogoni za pieniadzem nie maja czasu dla swoich dzieci
to ciesze sie, ze jestes dumna ze swoich dzieci, widocznie ejstes dobra matka skoro sa wspaniale, wiec gratuluje ![]()
Offline
Nie wiem,czy dobrą,ale zawsze się starałam.Także chronić dzieci-przed niebezpieczeństwami dzisiejszego świata.Rozmowy-wiele dały.
Z dziećmi należy rozmawiać o seksie, ponieważ nasza postawa wobec seksualności warunkuje ich postawę.
Jak rozmawiać z dzieckiem o seksie? Szczerze, dostosowując sposób rozmowy i przekazywane dziecku treści do jego wieku. Ważne jest, aby tłumacząc dziecku, czym jest seks (czyli nierzadko odpowiadając na pytanie) nie pominąć roli pożądania i przyjemności - dziecko nie jest aż tak zainteresowane samą fizjologią seksu. Tak więc warto dodać, że dorośli ludzie kochają się, ponieważ tego pragną, ponieważ się kochają i sprawia im to przyjemność - wtedy już ten start w seksualność jest pozytywny.
Nie powinniśmy przerzucać na dzieci zahamowań i lęku, a tak często się dzieje. Niekiedy dziecko o życiu seksualnym rodziców dowiaduje się od matki, która z trudem radzi sobie z własną seksualnością, własnymi potrzebami, oczekiwaniami i przeżyciami. Przekazuje ona swoim dzieciom postawę pełną wstydu, która może im podświadomie towarzyszyć przez następne lata.
Udawanie, że dzieci są przezroczyste, bezpłciowe jest błędnym założeniem rodzica. Już przedszkolaki interesują się różnicą między płciami, chcą porównywać narządy swoje i rodziców, mogą nawet podpatrywać dorosłych podczas seksu i naśladować ich zachowania w przedszkolu. Wiele dzieci w wieku przedszkolnym masturbuje się i takie pierwsze kroki w seksualność są czymś absolutnie naturalnym.
Otwarte podejście do seksualności własnego dziecka jest podstawą do jakichkolwiek rozmów o seksie.
Mam to życiowe szczęście, że z obojgiem rodziców zawsze mogłam porozmawiać. Mam bardzo przyjacielskie relacje zarówno z mamą jak i z tatą, są właściwie pierwszymi osobami w moim życiu, którym mówię o tym, co się u mnie wydarzyło i nie wiem, czy byłoby to możliwe, gdyby istniały między nami tematy tabu.
Z mamą już jako nastolatka zawsze mogłam porozmawiać o antykoncepcji, zdrowiu kobiety czy uczuciach. Jestem pewna, że pomogło mi to ukształtować w sobie taką kobietę, jaką jestem teraz ![]()
Offline
No ja wprawdzie to juz chyba wszystko wiem,tak mi sie wydaje.
Jak zaczełam w 5 klasie chodzic na lekcje ''wychowanie do życia w rodzinie'' to mama poruszyla troche ten temat,ale widac bylo,że jej cieżko.Pytan nie mialam.
W szkole tez nam u swiadomili co i jak.
Teraz tylko moja mama chce mi uswiadomic,ze mam sie nie śpieszyc z współżyciem,bym sobie przypadkiem życia nie popsuła wpadka ,ciąża.Powie coś w stylu:jak tak mozna sobie zycie popsuc,nie zabezpieczyc sie.Ze po winnam sie szanować,na wszystko jest czas. I ma racje.
Czasem ogółem sobie pogadamy o tych sprawach,jak co widzimy i tyle.
To chyba dobrze ze tak postepuje,mi to odpowiada.
Bo jak rodzice by mieli mi to na sile wpajać i rozmawiac a ja bym nie chciala to co to za sens.
Rodzice powinni cos powiedziec na ten temat,o okresie,poźniej np w moim wieku i seksie i chyba tyle starczy.Tak sądze.
Teraz internet to taka encyklopedia ,wiec ma sie źródło.
A jak czegoś nie wiem ,zawsze moge spytac mamy ![]()
Offline
Pamiętam, że jak zaczęłam dojrzewać to rodzice podsunęli mi taką fajną książkę o dojrzewaniu, seksie itp. Przeczytałam ją i wiele się z niej nauczyłam. Oczywiście były rozmowy na temat dojrzewania, miesiączki, seksu itp. Od małego mogłam polegać na rodzicach i zawsze mogłam przyjść po poradę. Jak pierwszy raz zdarzyło mi się zapomnieć wziąć tabletkę antykoncepcyjną to się nie kryłam tylko od razu zapytałam amy, co robić. Nie ukrywałam nigdy tego, że sypiałam z moimi chłopakami itp., bo nie miałam potrzeby ukrywać.
Ale generalnie uważam, ze powinno się z dziećmi czy z młodszym rodzeństwem rozmawiać na takie tematy. Lepiej niech się wielu rzeczy dziecko dowie od kogoś zaufanego niż od kolegów.
Offline
Ja na przykład do dziś pamiętam moje przerażenie jak dostałam pierwszy okres. Moja mam dała mi podpaski i na tym skończyło się jej uświadamianie. Dla niej taki temat jak okres czy trzymanie się za rękę z chłopakiem to tematy tabu. Nie mówiąc już o poważniejszych tematach. Czasami sobie myślę że moi rodzice myślą sobie że dopóki się nie ma ślubu to spotykam się z moim R tylko na randce w miejscu publicznym, nie przytulam się do niego bo przecież nie wypada nie mówiąc już że się całujemy czy spędzamy ze sobą noce. Chyba im się wydaje że do ślubu się człowiek kulturalny i WIERZĄCY zachowuje a po ślubie to już nie muszą nikogo uświadamiać bo przecież teraz już mogę mieć dzieci.
Jeśli mogę mieć prośbę do Kobietek które już są Matkami to proszę by czasem choć zasygnalizowały swojemu dziecku że są takie tematy i że mogą zawsze się przyjść i coś zapytać a nie być skazane na "samotność" w tych sprawach.
Offline
Szanowanie się to jedno, a nieświadomość to drugie. Mnie też nigdy nikt nie uświadamiał i do wszystkiego musiałam dojść sama. Do dziś pamiętam jak jako dziecko zobaczyłam w TV scenę, gdzie mężczyzna i kobieta leżą razem w łóżku nago i się całują. Pamiętam jak się wtedy zastanawiałam po co się rozebrali - przecież mogą się całować też w ubraniu.
Oczywiście scena była krótka, nic więcej nie było widać.
Ja jeszcze nie mam dzieci, ale już dawno obiecałam sobie, że gdy będę je miała, to zawsze ze wszystkim będą mogły do mnie przyjść, zapytać, porozmawiać, poradzić się. Także w sprawach seksu. Mi zawsze tego brakowało... I chyba nadal brakuje, bo dla mojej mamy seks jest dopuszczalny jedynie po ślubie. A ja czasem chciałabym nie musieć się już chować z tym, że jestem kobietą, mam swoje potrzeby, swoją seksualność itp. Podejrzewam, że moi rodzice doskonale wiedzą co dzieje się za drzwiami mojego pokoju gdy przychodzi do mnie mój P., ale chyba nie dopuszczają takiej myśli, że mała córeczka już dawno jest kobietą.
Ehhh... Ale się rozpisałam! ![]()
Rodzice-rozmawiajcie z dziećmi od wczesnych lat o wszystkim.Każdy zna swoją pociechę,zatem wie,kiedy i jaką rozmowę zacząć.Seks,to nieunikniony temat,to część życia-zatem dlaczego nie rozmawiać o nim-nawet z małym dzieckiem.Są też odpowiednie książeczki-dla niezbyt dużych.
Dziękuję za rozwinięcie tematu i Wasze komentarze.Pozdrawiam słonecznie.
moja mama stopniowo tłumaczyła mi 'te' rzeczy.
i robiła to bardzo delikatnie.
gdy dostałam okres też wszystko dokładnie powiedziała.
myślę, że bardzo dobrze podchodziła do mnie w tej kwestii.
Offline
Rozmowa,jeszcze raz rozmowa.Na pewno będzie pomocną.Lepsza jest rzeczowa,delikatna z rodzicami,niż rówieśnikami.
pamietam, że na podówrku tez dużo rzeczy usłyszałam od rówieśników.
i nie były to dobre trść.
także apelacja do wszystkich mam - niech seks nie będzie w Waszym domu tematem tabu.
Offline
Internet,koledzy,czasopisma-to nie najlepsze źródła informacji o seksie.Powinniśmy oswajać dzieci z nagością,od najmłodszych lat,aby potem nie było "niemiłych" niespodzianek.
Czasami ludzie sa ,,mądrzy,,tylko w teorii ale ciekawe ja w praktyce;]
Offline
Nie rozumiem Twojej wypowiedzi.Mam troje dzieci,są mądre,dobre,grzeczne.Z uśmiechem idą przez życie.Zawsze dużo rozmawialiśmy,o seksie też.
moja wypowiedz nie byla kierowana w Twoja strone.Mowilam ogolnikowo.Dzieci mimo rozmow z rodzicami,sa wszedzie inni-inaczej sie zachowuja w przedszkolu,szkole na podworku.
uwazam,ze rozmowa jest potrzebna i powinny byc przeprowadzane na te tematyz rodzicami,ale z rowniesnikami moga porozmawiac śmielej..czasami mozna powiedziec np bliskiej kolezance wiecej na te tematy niz rodzicom.
Tak samo jest i z rodzicami,rodzic nie zawsze powie prawde na te tematy np typowe pytanie szesciolatki ..mamo,tato skad sie wzielam??,, - i co wtedy kiedy owe dziecko wzielo sie z ..wpadki.. to rodzic ma odpowiedziec - coreczko wiesz tak zdarzylo ze wzielas z wpadki,no oczywiscie,ze nie.
jestem za rozmowami ale wiem i widze ,ze przewaznie dzieci,mlodziez woli porozmawiac z kolega ,kolezanka na te tematy niz np z mama.
Selena- w takim badz razie gratuluje Ci ze masz mądre,dobre,grzeczne - ale chyba dla kazdego rodzica takie jego dziecko jest.
Ja osobiscie z wlasnych doswiadczen wiem,ze dzieci sa rozni jak i dorosli,nigdy nie wiadomo co mu ,,odbije,,
pozdrawiam
Offline
Strony: 1 2