Przypadkiem-na 100% nie wiedząc kim jestem,pewna kobieta,którą znam bardzo mało i od niedawna(ekspedientka w sklepie),opowiadała komuś w mojej obecności o mężczyźnie,który od 5 lat z nią pisuje(przytaczała "gorące" sms),spotyka się,pożycza mu pieniądze,na moje oko-po wysłuchaniu jej opowieści- jest ona jedną z kilku jego kobiet na boku.Nie wiem jednak,czy czasem to ona go nie prowokuje pierwsza i ile jest prawdy w tym,co mówiła.Widocznie jest tym facetem oczarowana.Podała jego imię i nazwisko,oraz wszystkie dane osobowe jego wieloletniej partnerki.To jest...moja kuzynka...
Co robić?
1 2012-08-25 18:23:59 Ostatnio edytowany przez zieleń (2012-08-25 18:24:59)
lepiej nie rób tego od razu... przygotuj się do tej rozmowy. Skoro wiesz co i jak, to zbierz jakieś dowody.
3 2012-08-25 18:30:09 Ostatnio edytowany przez zieleń (2012-08-25 18:32:56)
cały czas też tak myślę/chciałabym na początek porozmawiać z kimś z naszej rodziny,kto lepiej niż ja zna pożycie mojej kuzynki ze swoim facetem,oni wiele,wiele razy wracali juz do siebie,nie mieszkają razem,jednak często razem bywają gdzieś,jeżdżą sobie na wakacje,na wszystkich imprezach rodzinnych są razem...nie pytałam nigdy o szczegóły,mało kiedy się widzimy i nie chcę być wścibska
a jeśli ta kobieta tylko na niego leci i dlatego opowiada takie rzeczy,to nigdy bym sobie nie wybaczyła,że niepotrzebnie skłócam dwojga ludzi
Jedna pani drugiej pani, w (przypadkowej) obecności trzeciej pani, oznajmiła imię, nazwisko i wszystkie dane osobowe faceta, którym jest oczarowana. A ta trzecia pani, nie mając ani cienia pewności, że była świadkiem prawdziwych zwierzeń, nie zaś prowokacji, zamierza czwartej pani o tym zdarzeniu powiedzieć.
Nie Wielokropku,nie powiem nigdy niczego bez pewności,że to prawda.
Przeprowadzisz śledztwo?
Wynajmiesz detektywa?
Jak inaczej uzyskasz pewność?
7 2012-08-25 18:41:19 Ostatnio edytowany przez zieleń (2012-08-25 18:45:30)
Wielokropku,nie wiem co robić?I czy cokolwiek robić powinnam?A jeśli wyjdzie za niego,a to jest prawda,że ma wszędzie baby,długi,itd.?
Co masz zrobić? Nie wiem.
Wiem za to, co ja bym zrobiła będąc w takiej sytuacji. NIC.
Wydaje mi się, że to jest życie Twojej kuzynki i to ona powinna nim kierować.
Ja nienawidzę jak ktoś miesza się w moje życie.
dziewczyny,macie rację...i wiem,że nie powinnam się w to mieszać...i że ja też nie chciałabym,aby ktoś mieszał u mnie...ale od kiedy dowiedziałam się tego wszystkiego jestem zła-na niego,na siebie ,na cały świat i tak mi trudno patrzeć w milczeniu na nich,bo lubię tą dziewczynę-to fajna,miła osóbka...na dziś postanawiam milczeć.
Rozumiem, że uznałaś tę podsłuchaną rozmowę jako dowód zdrady tego pana.
A nie przyszło Ci do głowy, że jesteś ofiarą prowokacji?
Człowiek zakochany nie uwierzy ci napewno,zobaczysz on obróci wszystko w pomyłke,lub żart a ty zostaniesz tą najgorszą
Ja nie mieszałabym się do czyjegoś życia... jeśli jednak zdecydujesz się jej powtórzyć to co usłyszałaś to nie mów, że "doszły Cię takie plotki" itd. tylko powtórz słowo w słowo to co słyszałaś, podaj szczegóły i powiedz kto to powiedział. Dlaczego? Dlatego, że to konkrety a z tą wiedzą kuzynka będzie mogła zrobić co chce, porozmawiać z partnerem, z tą kobietą - dla mnie to brzmi raczej jak złośliwości znudzonej kobiety. To jakaś absurdalna sytuacja, nie znam żadnej kobiety, która podawałaby personalia swojego kochanka w obecności osób trzecich... to bardzo intymne sprawy i ludzie, którzy nie potrafią zachować dyskrecji tylko opowiadają o swoich podbojach na prawo i lewo są durni... o takich rzeczach rozmawia się przy kawie z przyjaciółką zachowując ( tak jak wcześniej napisałam) dyskrecję i klasę... ale co ja tam wiem, ten świat już dawno zwariował.
Przecież może ktoś inny ma tak samo na imię i nazwisko jak ten facet? no chyba że podała jego dokładany adres, ale to byłoby bardzo dziwne według mnie, żeby tak w obecności wszystkich czyjeś dane rozpowiadać.
Nie wiem co powinnaś zrobić, może spytaj się kuzynki jak jej sie układa z tym facetem i poobserwuj, ale póki co nic nie rób. Jeżeli nie masz dowodów to tylko zrobisz zamieszanie i nie wiadomo czy to nie obróci się przeciwko Tobie.
A pomyśl - czy kuzynka chciałaby to wiedziec? Czy coś by to zmieniło?
Ja chciałabym wiedziec, bo z takim panem nie chciałabym miec więcej nic do czynienia, ale niektóre kobiety wiedzą o zdradzie, udając, że jej nie ma. Takie złudne szczęscie.
Czułabym się oszukana, gdyby moja kuzynka/przyjaciółka/ktoś nie powiedziałby mi o zdradzie mojego partnera.