Mam pracę ale to nie jest praca w kadrach ale związana z wypłatami. Pracuje już tam 4 rok i ledwo daje rade już fizycznie i psychicznie a był czas że musiałam pracować na antydepresantach. Szukam innej pracy już od jakiego czasu ale albo nikt sie nie odzywa albo że nie są zainteresowani. Z tego co zauwazyłam to problem wynika z tego jaki jest tam układ, jesteśmy we 4 tylko że ja ciągle gonię w piętkę bo jedna dziewczyna to koleżanka szefowej kreaowana na najlepszego pracownika, który jest jako jedyny wysyłany na szkolenia a non stop zwala swoją pracę na innych i siedzi dosłownie z pustym biurkiem, druga pani jest po 60 wiec dużo nie zrobi no i następna koleżanka która rzetelnie robi swoją pracę ale no właśnie ma małe dziecko i wychodzi wczesniej wiec musze ją jeszcze dodatkowo zastępować do tego dochodzą ciągłe urlopy i zwolnienia na które ja nie chodzę bo az tak często nie choruje. Efekt jest taki jaki jest jestem zawalona pracą a moje koleżanki nie. Nikogo to nie obchodzi wg. mojej szefowej za wolno pracuje:( nie mam już siły, do tego z tego co zdązyłam sie zorietować zarabiam sporo mniej jak one:( czuje sie wykprzystywana ale nic nie mogę zrobić. Wypowiedzenie nie wchodzi w grę bo sama się utrzymuje, nie mam wsparcia ze strony rodziny.:( Musialam się wyżalić bo nie mam komu:( Nie wyrobienie się z wypłatami = zwolnienie dyscyplinarne:(
Ostatnio zaproponowałam przełożonemu pomysł na usprawnienie pracy działu ale nikt nie jest tym zainteresowany by coś zrobić by było szybciej i lepiej:(
Poszłabym na długie zwolnienie i intensywnie szukała nowej pracy. Pracując w takim stresie i z tak dużym obciążeniem w końcu doprowadzisz do tego, że albo zrobisz poważny błąd (konsekwencja- zwolnienie )albo pewnego dnia po prostu nie podniesiesz się z łóżka. Na zwolnieniu odpoczniesz, zadbasz o siebie, nabierzesz dystansu i być może narodzą się nowe pomysły, szanse na inną, lepszą pracę.
Inne wyjście- porozmawiać raz jeszcze z przełożonym, szczerze i otwarcie, choć rozumiem, że może to być trudne i przełożony może to podsumować zdaniem "firma funkcjonuje dobrze, a to Pani sobie nie radzi".
Sytuacja trudna, ale do przejścia i rozwiązania.