Wirtualny sex... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 51 ]

Temat: Wirtualny sex...

Czy uprawiałyście kiedyś wirtualny sex?
Co o tym myślicie?

Super jest niekiedy a niekiedy to wcale...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica, a dzisiaj to dar losu!
Poleć temat na :

2

Odp: Wirtualny sex...

Witam
Ja osobiście nie , ale kiedyś przyłapałam swojego byłego jak dzwonił i wczasie tej rozmowy się onanizował . Nie przerwałam mu tego , tylko pózniej się go pytałam co go w tym podnieca po za wysokimi rachunkami za telefon -nie umiał odpowiedzieć .

3

Odp: Wirtualny sex...

Ja czasami lubię  porozmawiać przez telefon z Moim K w taki sposób jak by to miał być sextelefon.. czasami zdarza nam się pisać takie smsy... ale to rzadko i nie widze w tym nic złego, żadne z nas jednak sie przy tym nie onanizuje.... Wiec to chyba nie jest taki, prawdziwy sex telefon... Ja nie widze w tym nic złego zwłaszcza jeśli robi się to z osobą,którą się kocha i z którą jest się na co dzień.

02.02.2015 ET
09.02.2015 Beta 74
12.02.2015 Beta 323,3
17.02.2015 Beta 2349

4

Odp: Wirtualny sex...

tez praktykuje z moim M pikantne rozmowy i smsy.... mysle, ze zrobilby kariere w sextelefonie - ma taki niesamowity glos big_smile nie robi tego zbyt czesto..., gdyz to takie male tortury....szczegolnie, gdy jet np na poligonie, a rozmowa nie jest gra wstepna do tego ,co moze wydarzyc sie po pracy ;( uwazam ,ze nie ma nic zlego w np dotykaniu sie podczas takich rozmow... Jesli chdzi jednak o seks wirtualny (przy pomocy kamerek) to jakos mnie to nie kreci....

they call me quiet girl but I'm a riot...

5

Odp: Wirtualny sex...

Kiedyś prowadziłam takie rozmowy z facetem, który był mi bardzo bliski.. Ale nie był moim partnerem. Można powiedzieć, że "kochaliśmy się słowami" 3 razy. To miało miejsce w liceum, więc miałam zerowe pojęcie o "tego typu" sprawach. Owszem, było to pewnego rodzaju "wyzwaniem" , które wspominam czasem z tym facetem, ale pozostaje między nami taka "nić" uśmiechu, że to było takie niepozorne, ale jednak miało na nas jakiś wpływ..

"...a także ludzie pomniejsi, pasikoniki i ważki.. Lampy, puste ramy i grzechotki mają swoją wieczność.. I są raz na zawsze..."

6

Odp: Wirtualny sex...

Raz mi się zdarzyło ale to trochę bardziej podchodziło pod grę postaci RPG. Koleś był z internetu i z innego miasta ale zaangażowaliśmy się o dziwo w tę wirtualną znajomość zapoczątkowaną właśnie w jednej z gier przeglądarkowych i tak się pobawiliśmy trochę niby to naszymi postaciami niby nami samymi, żeby było łatwiej i mniej krępująco. Było pisemnie tongue Nie było to specjalnie kręcące, ale na pewno ciekawe doświadczenie wink

Nie można uciec od samego siebie przenosząc się z miejsca na miejsce - E. Hemingway

7

Odp: Wirtualny sex...

mi nigdy..  pare razyzdazylo mi sie tylko wejsc nas czata z kmerkami i podlgladac jak inni to robia.. ale zadnego podniecenia nie czuje.. wrecz mnie to smieszy.....

8

Odp: Wirtualny sex...

kilka razy na czacie zdarzyło mi się, ale to z przypadkowo wybraną dziewczyną z czata, nie przez kamerkę, to była taka fabuła

Jestem jaki jestem i nic tego nie zmieni

9

Odp: Wirtualny sex...

Nigdy nie uprawiałam wirtualnego seksu. Zdarzyło mi się tylko pisać pikantne smsy i maile do swojego partnera, kiedy byliśmy bardzo daleko od siebie, prowadziliśmy też bardzo dwuznaczne rozmowy, ale to wszystko było na zasadzie "Co by się stało, gdybyś właśnie był tu przy mnie..." wink Myślę, że to jest fajne urozmaicenie już istniejącej relacji. Nie wyobrażam sobie podobnej wymiany zdań z obcym człowiekiem, bardziej by mnie to śmieszyło niż podniecało tongue

... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

10

Odp: Wirtualny sex...

Szczerze mówiąc zawsze myślałam że tego typu kontakty nie są niczym ciekawym i nie mogą dać żadnego podniecenia. Ale ostatnio zrobiłam to z moim facetem (ponieważ mieszka teraz za granicą, tylko to nam pozostało:(  ) Sama się sobie dziwiłam, bo nawet nie musiał mnie długo namawiać, zrobiłam to z ciekawości i o dziwo było naprawdę bardzo fajnie, chociaż jemu z pewnoscia sprawiło to więcej frajdy niż mi. Wiadomo - faceci wzrokowcy, łatwo ich podniecić bez dotyku, gorzej z nami kobitkami. Ale nie żałuję było super i na pewno nie był to ostatni raz. Polecam to wszystkim parom które są skazane na życie osobno.

Ale podobnie jak yvette nie wyobrażam sobie takiego seksu z obcą osobą lub poznaną przez internet. Jestem tylko ciekawa czy taki rodzaj seksu może wystarczyć facetowi na dłuższy czas(??) Może jakiś pan by się wypowiedział?

Nie wystarczy pokochać, trzeba jeszcze umieć wziąć tę miłość w ręce i przenieść ją przez całe życie.

11

Odp: Wirtualny sex...

Mi się zdarzyło z moim chłopakiem przez telefon i smsy, w sumie ciekawa i podniecająca zabawa zwłaszcza jeśli zna się siebie i swojego partnera wink

"Uśmiechnięci, wpół objęci spróbujemy szukać zgody,
choć różnimy się od siebie
jak dwie krople czystej wody." W. Szymborska

12

Odp: Wirtualny sex...

A czy opisywanie wspólnie z dziewczyną scenek erotycznych na forach RPG też się zalicza pod wirtualny seks? big_smile

"Choć ja się staram jak mogę, przez całe życie słyszę ten tekst: FACET  TO  ŚWINIA!"
Pierwszy raz jest wtedy dobry, kiedy mówisz o nim "Kochałam/em się z nim(nią)", a nie "Uprawiałam/em z nim(nią) seks". Wtedy nie żałujesz utraty dziewictwa...
???   Galicjanin KOCHA Anguę. =*   ???

13

Odp: Wirtualny sex...

to już raczej jako "wirtualny seks w miejscu publicznym"  big_smile

Odrzucać i doświadczać.
Sięgać wciąż po nowe.

14

Odp: Wirtualny sex...

kiedyś z moim facetem robiliśmy to przez sms;D głupie to takie, ale prawdziwe i jakie fajne;D on mieszkał wtedy w Anglii, ja w Polsce i czasem też pisaliśmy do siebie sprośne maile, ale to raczej już nie seks wirtualny:)

be careful of who you love and be careful of what you do, cause the lie becomes the truth!

15 Ostatnio edytowany przez Sky-high-etris (2009-09-10 13:08:29)

Odp: Wirtualny sex...

Nie. Żadna przyjemność jak dla mnie. Chociaż z moją kobietą kiedyś pisaliśmy eski takie zboczone ;-D ale to nie był sex

Oto i on... boski prototyp.
Mutant, który nigdy nie wszedł do masowej produkcji, zbyt pokręcony, by żyć i zbyt rzadki, by umrzeć...

16

Odp: Wirtualny sex...
Claudymek napisał/a:

kiedyś z moim facetem robiliśmy to przez sms;D głupie to takie, ale prawdziwe i jakie fajne;D

Wcale nie głupie wink Też mi się udało pieprzne eski i maile popełnić. Tyle, że ja bardzo lubię dwuznaczności a nie tak wprost (no chyba, że stopień rozwinięcia wątku jest już tak duży, że nie da się już komibować to wtedy prosto z mostu) smile

Aa, i doświadczenie z kamerką internetową też mam (ale nie jakieś tam komercyjne portale, tylko z bliską mi osobą). Polecam smile

One brunet man meets one redhead girl and kiss her sensual lips
One redhead girl take his hand and go together until the end?

17

Odp: Wirtualny sex...

dokładnie to naprawdę fajne doświadczenie, szczególnie gdy nie ma sie siebie na co dzień w związkach. Wbrew pozorom bardzo zbliża i pozwala sie poznać z jeszcze innej strony. Również polecam smile

Nie wystarczy pokochać, trzeba jeszcze umieć wziąć tę miłość w ręce i przenieść ją przez całe życie.

18

Odp: Wirtualny sex...

owszem, zdarzyło mi się, z kolegą na gadulcu.od piatej klasy szkoły podstawowej miałam na niego ochote.wirtualnie mnie rozdziewiczył.gra słow, podteksty, dwuznaczność...naprawdę zrobiło się gorąco.nie wiem dlaczego wcześniej byłam taka uprzedzona do tego...

...o, jakie dziwne formy może przybierać szaleństwo ludzi zdrowych...

19

Odp: Wirtualny sex...

Witam
Wczoraj spotkałam koleżankę ze szkoły i wtrakcie rozmowy powiedziała iż z braku możliwości znalezienia pracy w zawodzie podjęła pracę jako jak to nazwała sextelefonistka [ gorąca linnia ] . To co opowiedziała nie mieści mi się w głowie . Nie ma wolnej chwili zeby posiedzieć bez rozmów z facetami . Tylu ich dzwoni że wychodzi na to że każdy facet to robi  , niektórzy są stałymi dzwoniącymi - poznaje ich po głosie, kobiety też się zdarzają ale bardzo rzadko  Opowiadają różne rzeczy i tego samego wymagają od dziewczyny z drugiej strony słuchawki, fantazje erotyczne niesamowite . Poprostu mają nie spełnnione życie erotyczne . Więc się zastanowiłam że rzeczywiście musi to się ludziom podobać a firmie opłacać skoro są takie biznesy . Pytałam się swojego S czy kiedyś korzystał z tej formy sexu ? Powiedział że raz kiedyś i to z czystej ciekawości ,ale więcej nie dzwoni .
Ciekawe czy Wasi faceci też korzystali i się przyznają ?

20

Odp: Wirtualny sex...
basia20 napisał/a:

Witam
Wczoraj spotkałam koleżankę ze szkoły i wtrakcie rozmowy powiedziała iż z braku możliwości znalezienia pracy w zawodzie podjęła pracę jako jak to nazwała sextelefonistka [ gorąca linnia ] . To co opowiedziała nie mieści mi się w głowie . Nie ma wolnej chwili zeby posiedzieć bez rozmów z facetami . Tylu ich dzwoni że wychodzi na to że każdy facet to robi  , niektórzy są stałymi dzwoniącymi - poznaje ich po głosie, kobiety też się zdarzają ale bardzo rzadko  Opowiadają różne rzeczy i tego samego wymagają od dziewczyny z drugiej strony słuchawki, fantazje erotyczne niesamowite . Poprostu mają nie spełnnione życie erotyczne . Więc się zastanowiłam że rzeczywiście musi to się ludziom podobać a firmie opłacać skoro są takie biznesy . Pytałam się swojego S czy kiedyś korzystał z tej formy sexu ? Powiedział że raz kiedyś i to z czystej ciekawości ,ale więcej nie dzwoni .
Ciekawe czy Wasi faceci też korzystali i się przyznają ?

Aż tak nisko nie upadłem. Biedni są faceci, których to rajcuje. Takie świntuszenie przez telefon, eski, maile itp jest zajebiste, pod jednym warunkiem, gdy wiesz kto jest po drugiej stronie i choć trochę tą osobę już znasz.

Dla mnie gadanie na seksliniach to jak gadanie przez zwykłą infolinię - niby gadasz z człowiekiem ale brzmiącym jak automat: zaprogramowanym w określony sposób komunikowania. Nie ma miejsca na kreatywność, spontaniczność itd.

Ale wiem też dlaczego faceci tak chętnie sięgają po tego typu rozrywki - bo są anonimowi i nie widzą kto siedzi przy telefonie. To nie ma wówczas znaczenia (może tam być choćby emerytka robiąca na drutach ale z miłym, aksamitnym głosem - nie obrażając emerytek oczywiście smile ). Wtedy dają upust swoim niespełnionym zachciankom i powiem więcej może nawet swojej frustracji. I tak będzie dopóki temat seksu w naszym społeczeństwie, rodzinach będzie tematem tabu. Tłamszona w sobie potrzeba odreagowania znajduje ujście właśnie w takich biznesach. Ja gadam o TYCH sprawach często, choćby i w pracy, zawsze taktownie ale czasem bardzo dwuznacznie i wiecie co, da się smile I nikt nie weźmie cię za zboczeńca, erotomana, jeśli tylko robisz to z fantazją, polotem i kulturą smile

A Twoja koleżanka to pewnie słyszy rzeczy, które przeczą prawom fizyki, biologii i pewnie jeszcze innym naukom? big_smile

One brunet man meets one redhead girl and kiss her sensual lips
One redhead girl take his hand and go together until the end?

21

Odp: Wirtualny sex...

masz racje Don Pedro lepsze sa male niedomowienia i zabawna dwuznacznosc wiecej uciechy i zabawy z tego , niz zwykla bezposrednosc sliniacego sie erotomana a najczesciej bajkopisarza [czego on to nie potrafi,i czego moze nauczyc], zawsze w takich sytuacjach mowie ze ucze sie tylko z ksiazek bo sie okladka nie lepi

Odp: Wirtualny sex...

bucheche, ostatnio na facebooku pojawiła się notatka na ten temat: http://www.facebook.pl/note.php?note_id … amp;ref=mf

biedronka morderca ]:-P

23

Odp: Wirtualny sex...

Dla miłośników takich zabaw jest cybersexo.pl  ale jak widać po profilach przeważają faceci. My chyba lubimy tradycyjnie smile

24

Odp: Wirtualny sex...

Z obcą osobą nigdy .. Ale z własnym partnerem takie sex-telefony bardzo urozmaicają związek:) szczególnie jeżeli nie mieszka się razem, bądź jest to związek na odległość:)

No matter where we go
Souls adrift never say goodbye

25

Odp: Wirtualny sex...

O tu masz racje zwłaszcza jak partner czasowo przebywa za granicą i jeszcze Skype do tego big_smile

W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca.Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia. http://www.youtube.com/watch?v=9kD8sxIjVuc

26

Odp: Wirtualny sex...

Skype najlepszy . .Nic nie daje tak 'żywych' dźwięków jak skajpik smile

No matter where we go
Souls adrift never say goodbye

27

Odp: Wirtualny sex...

To podaj nazwę sprawdzimy  big_smile

W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca.Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia. http://www.youtube.com/watch?v=9kD8sxIjVuc

28

Odp: Wirtualny sex...

Mam zasadę - nic online. Jeśli już świntuszyć to mailowo, ale to z kolei trudno nazwać wirtualnym seksem.  I ciekawostka - z dziewczynami świntuszy się nie mniej ostro niż z facetami za to o wiele sympatyczniej i mniej agresywnie.

29

Odp: Wirtualny sex...

ja i moj ( przyszly big_smile ) T uprawialismy seks przez sms. myslalam ze bedzie to jakis dziwne i w ogole a chlopak ma talent smile bardzo mnie to ruszylo bo czytajac sms wyobrazalam sobie wszystko i teraz ciezko o tym nie myslec big_smile ale coz to tylko smsy

30

Odp: Wirtualny sex...

A dla mnie jest to dziwne...

Zauroczenie Tobą przeistoczyło się nagle w kxxx silną miłość.  ?  Namiętności Jego pocałunku nie da się ubrać w słowa. Za każdym razem jest coraz bardziej niesamowity.  Bez Ciebie nie chcę przeżyć ani jednej chwili, bo nie ma nikogo takiego jak Ty. ONLY GOD CAN JUDGE ME

31

Odp: Wirtualny sex...

Ja bardzo często z moim ukochanym piszemy do siebie pikantne smsy i prowadzimy takie rozmowy wink Jest to naprawdę fajne i zachęcające do sexu gdy wraca do mnie;)

. Alejki wspomnień.

32

Odp: Wirtualny sex...

Wirtualny sex!!! Akurat to nie dla mnie!!! sad Jednakże często dzwonię do mojego faceta i prowadzimy długie sex rozmowy, co bardzo urozmaica nam nasze życie erotyczne smile Jest naprawdę bosko, bo potrafimy w czsie tych wzajemnych rozmów doprowadzić się do orgazmu i to każde z osobna!!! A te jęki i odgłosy przez słuchawkę!!! smile Niezapomniane przeżycie!!! smile

Agniesia - Nic co ludzkie nie jest mi obce!!! smile

33

Odp: Wirtualny sex...

Lubię rozmowy na sex czacie jak mój luby patrzy co piszę do innych. Sex bez kamerki, real w domu

34

Odp: Wirtualny sex...

czy uważacie że sex wirtualny z kimś innym jak sie jest w związku to zdrada, bo w końcu to nie to samo co ogladanie porno bo wchodzi się w bezpośrednia relacje z jakąś osobą?

35

Odp: Wirtualny sex...

xnikitax Ja osobiście uwazała bym to za zdradę. Zależy jeszcze od tego czy to tylko czatowanie czy tez pokazywanie jak się onanizujecie przez kamerkę.

36

Odp: Wirtualny sex...

no za sex wirtualny to uwazam pokazywanie sie i onanizowanie o takie zachowanie mi chodzi

37

Odp: Wirtualny sex...

Gdyby mój mąż to robił z obcą kobietą, nazwała bym to zdradą. Nie wiem czy bym tak łatwo wybaczyła.

38

Odp: Wirtualny sex...

U mnie pójście z koleżanką na kawę byłoby już zdradą. U innych korzystanie z płatnego seksu nie jest zdradą. W tym zakresie masz pełne spektrum możliwości.

Posty [ 1 do 38 z 51 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź