Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Czy uprawiałyście kiedyś wirtualny sex?
Co o tym myślicie?
Offline
Witam
Ja osobiście nie , ale kiedyś przyłapałam swojego byłego jak dzwonił i wczasie tej rozmowy się onanizował . Nie przerwałam mu tego , tylko pózniej się go pytałam co go w tym podnieca po za wysokimi rachunkami za telefon -nie umiał odpowiedzieć .
Offline
Ja czasami lubię porozmawiać przez telefon z Moim K w taki sposób jak by to miał być sextelefon.. czasami zdarza nam się pisać takie smsy... ale to rzadko i nie widze w tym nic złego, żadne z nas jednak sie przy tym nie onanizuje.... Wiec to chyba nie jest taki, prawdziwy sex telefon... Ja nie widze w tym nic złego zwłaszcza jeśli robi się to z osobą,którą się kocha i z którą jest się na co dzień.
Offline
tez praktykuje z moim M pikantne rozmowy i smsy.... mysle, ze zrobilby kariere w sextelefonie - ma taki niesamowity glos
nie robi tego zbyt czesto..., gdyz to takie male tortury....szczegolnie, gdy jet np na poligonie, a rozmowa nie jest gra wstepna do tego ,co moze wydarzyc sie po pracy ;( uwazam ,ze nie ma nic zlego w np dotykaniu sie podczas takich rozmow... Jesli chdzi jednak o seks wirtualny (przy pomocy kamerek) to jakos mnie to nie kreci....
Offline
Kiedyś prowadziłam takie rozmowy z facetem, który był mi bardzo bliski.. Ale nie był moim partnerem. Można powiedzieć, że "kochaliśmy się słowami" 3 razy. To miało miejsce w liceum, więc miałam zerowe pojęcie o "tego typu" sprawach. Owszem, było to pewnego rodzaju "wyzwaniem" , które wspominam czasem z tym facetem, ale pozostaje między nami taka "nić" uśmiechu, że to było takie niepozorne, ale jednak miało na nas jakiś wpływ..
Offline
Raz mi się zdarzyło ale to trochę bardziej podchodziło pod grę postaci RPG. Koleś był z internetu i z innego miasta ale zaangażowaliśmy się o dziwo w tę wirtualną znajomość zapoczątkowaną właśnie w jednej z gier przeglądarkowych i tak się pobawiliśmy trochę niby to naszymi postaciami niby nami samymi, żeby było łatwiej i mniej krępująco. Było pisemnie
Nie było to specjalnie kręcące, ale na pewno ciekawe doświadczenie ![]()
Offline
mi nigdy.. pare razyzdazylo mi sie tylko wejsc nas czata z kmerkami i podlgladac jak inni to robia.. ale zadnego podniecenia nie czuje.. wrecz mnie to smieszy.....
Offline
kilka razy na czacie zdarzyło mi się, ale to z przypadkowo wybraną dziewczyną z czata, nie przez kamerkę, to była taka fabuła
Offline
Nigdy nie uprawiałam wirtualnego seksu. Zdarzyło mi się tylko pisać pikantne smsy i maile do swojego partnera, kiedy byliśmy bardzo daleko od siebie, prowadziliśmy też bardzo dwuznaczne rozmowy, ale to wszystko było na zasadzie "Co by się stało, gdybyś właśnie był tu przy mnie..."
Myślę, że to jest fajne urozmaicenie już istniejącej relacji. Nie wyobrażam sobie podobnej wymiany zdań z obcym człowiekiem, bardziej by mnie to śmieszyło niż podniecało ![]()
Offline
Szczerze mówiąc zawsze myślałam że tego typu kontakty nie są niczym ciekawym i nie mogą dać żadnego podniecenia. Ale ostatnio zrobiłam to z moim facetem (ponieważ mieszka teraz za granicą, tylko to nam pozostało:( ) Sama się sobie dziwiłam, bo nawet nie musiał mnie długo namawiać, zrobiłam to z ciekawości i o dziwo było naprawdę bardzo fajnie, chociaż jemu z pewnoscia sprawiło to więcej frajdy niż mi. Wiadomo - faceci wzrokowcy, łatwo ich podniecić bez dotyku, gorzej z nami kobitkami. Ale nie żałuję było super i na pewno nie był to ostatni raz. Polecam to wszystkim parom które są skazane na życie osobno.
Ale podobnie jak yvette nie wyobrażam sobie takiego seksu z obcą osobą lub poznaną przez internet. Jestem tylko ciekawa czy taki rodzaj seksu może wystarczyć facetowi na dłuższy czas(??) Może jakiś pan by się wypowiedział?
Offline
Mi się zdarzyło z moim chłopakiem przez telefon i smsy, w sumie ciekawa i podniecająca zabawa zwłaszcza jeśli zna się siebie i swojego partnera ![]()
Offline
A czy opisywanie wspólnie z dziewczyną scenek erotycznych na forach RPG też się zalicza pod wirtualny seks? ![]()
Offline
to już raczej jako "wirtualny seks w miejscu publicznym" ![]()
Offline
kiedyś z moim facetem robiliśmy to przez sms;D głupie to takie, ale prawdziwe i jakie fajne;D on mieszkał wtedy w Anglii, ja w Polsce i czasem też pisaliśmy do siebie sprośne maile, ale to raczej już nie seks wirtualny:)
Offline
Nie. Żadna przyjemność jak dla mnie. Chociaż z moją kobietą kiedyś pisaliśmy eski takie zboczone ;-D ale to nie był sex
Ostatnio edytowany przez Sky-high-etris (2009-09-10 13:08:29)
Offline
Claudymek napisał:
kiedyś z moim facetem robiliśmy to przez sms;D głupie to takie, ale prawdziwe i jakie fajne;D
Wcale nie głupie
Też mi się udało pieprzne eski i maile popełnić. Tyle, że ja bardzo lubię dwuznaczności a nie tak wprost (no chyba, że stopień rozwinięcia wątku jest już tak duży, że nie da się już komibować to wtedy prosto z mostu) ![]()
Aa, i doświadczenie z kamerką internetową też mam (ale nie jakieś tam komercyjne portale, tylko z bliską mi osobą). Polecam ![]()
Offline
dokładnie to naprawdę fajne doświadczenie, szczególnie gdy nie ma sie siebie na co dzień w związkach. Wbrew pozorom bardzo zbliża i pozwala sie poznać z jeszcze innej strony. Również polecam ![]()
Offline
owszem, zdarzyło mi się, z kolegą na gadulcu.od piatej klasy szkoły podstawowej miałam na niego ochote.wirtualnie mnie rozdziewiczył.gra słow, podteksty, dwuznaczność...naprawdę zrobiło się gorąco.nie wiem dlaczego wcześniej byłam taka uprzedzona do tego...
Offline
Witam
Wczoraj spotkałam koleżankę ze szkoły i wtrakcie rozmowy powiedziała iż z braku możliwości znalezienia pracy w zawodzie podjęła pracę jako jak to nazwała sextelefonistka [ gorąca linnia ] . To co opowiedziała nie mieści mi się w głowie . Nie ma wolnej chwili zeby posiedzieć bez rozmów z facetami . Tylu ich dzwoni że wychodzi na to że każdy facet to robi , niektórzy są stałymi dzwoniącymi - poznaje ich po głosie, kobiety też się zdarzają ale bardzo rzadko Opowiadają różne rzeczy i tego samego wymagają od dziewczyny z drugiej strony słuchawki, fantazje erotyczne niesamowite . Poprostu mają nie spełnnione życie erotyczne . Więc się zastanowiłam że rzeczywiście musi to się ludziom podobać a firmie opłacać skoro są takie biznesy . Pytałam się swojego S czy kiedyś korzystał z tej formy sexu ? Powiedział że raz kiedyś i to z czystej ciekawości ,ale więcej nie dzwoni .
Ciekawe czy Wasi faceci też korzystali i się przyznają ?
Offline
basia20 napisał:
Witam
Wczoraj spotkałam koleżankę ze szkoły i wtrakcie rozmowy powiedziała iż z braku możliwości znalezienia pracy w zawodzie podjęła pracę jako jak to nazwała sextelefonistka [ gorąca linnia ] . To co opowiedziała nie mieści mi się w głowie . Nie ma wolnej chwili zeby posiedzieć bez rozmów z facetami . Tylu ich dzwoni że wychodzi na to że każdy facet to robi , niektórzy są stałymi dzwoniącymi - poznaje ich po głosie, kobiety też się zdarzają ale bardzo rzadko Opowiadają różne rzeczy i tego samego wymagają od dziewczyny z drugiej strony słuchawki, fantazje erotyczne niesamowite . Poprostu mają nie spełnnione życie erotyczne . Więc się zastanowiłam że rzeczywiście musi to się ludziom podobać a firmie opłacać skoro są takie biznesy . Pytałam się swojego S czy kiedyś korzystał z tej formy sexu ? Powiedział że raz kiedyś i to z czystej ciekawości ,ale więcej nie dzwoni .
Ciekawe czy Wasi faceci też korzystali i się przyznają ?
Aż tak nisko nie upadłem. Biedni są faceci, których to rajcuje. Takie świntuszenie przez telefon, eski, maile itp jest zajebiste, pod jednym warunkiem, gdy wiesz kto jest po drugiej stronie i choć trochę tą osobę już znasz.
Dla mnie gadanie na seksliniach to jak gadanie przez zwykłą infolinię - niby gadasz z człowiekiem ale brzmiącym jak automat: zaprogramowanym w określony sposób komunikowania. Nie ma miejsca na kreatywność, spontaniczność itd.
Ale wiem też dlaczego faceci tak chętnie sięgają po tego typu rozrywki - bo są anonimowi i nie widzą kto siedzi przy telefonie. To nie ma wówczas znaczenia (może tam być choćby emerytka robiąca na drutach ale z miłym, aksamitnym głosem - nie obrażając emerytek oczywiście
). Wtedy dają upust swoim niespełnionym zachciankom i powiem więcej może nawet swojej frustracji. I tak będzie dopóki temat seksu w naszym społeczeństwie, rodzinach będzie tematem tabu. Tłamszona w sobie potrzeba odreagowania znajduje ujście właśnie w takich biznesach. Ja gadam o TYCH sprawach często, choćby i w pracy, zawsze taktownie ale czasem bardzo dwuznacznie i wiecie co, da się
I nikt nie weźmie cię za zboczeńca, erotomana, jeśli tylko robisz to z fantazją, polotem i kulturą ![]()
A Twoja koleżanka to pewnie słyszy rzeczy, które przeczą prawom fizyki, biologii i pewnie jeszcze innym naukom? ![]()
Offline
masz racje Don Pedro lepsze sa male niedomowienia i zabawna dwuznacznosc wiecej uciechy i zabawy z tego , niz zwykla bezposrednosc sliniacego sie erotomana a najczesciej bajkopisarza [czego on to nie potrafi,i czego moze nauczyc], zawsze w takich sytuacjach mowie ze ucze sie tylko z ksiazek bo sie okladka nie lepi
Offline
bucheche, ostatnio na facebooku pojawiła się notatka na ten temat: http://www.facebook.pl/note.php?note_id … amp;ref=mf
Offline
Dla miłośników takich zabaw jest cybersexo.pl ale jak widać po profilach przeważają faceci. My chyba lubimy tradycyjnie ![]()
Offline
Z obcą osobą nigdy .. Ale z własnym partnerem takie sex-telefony bardzo urozmaicają związek:) szczególnie jeżeli nie mieszka się razem, bądź jest to związek na odległość:)
Offline
O tu masz racje zwłaszcza jak partner czasowo przebywa za granicą i jeszcze Skype do tego ![]()
Offline
Skype najlepszy . .Nic nie daje tak 'żywych' dźwięków jak skajpik ![]()
Offline
To podaj nazwę sprawdzimy ![]()
Offline
Mam zasadę - nic online. Jeśli już świntuszyć to mailowo, ale to z kolei trudno nazwać wirtualnym seksem. I ciekawostka - z dziewczynami świntuszy się nie mniej ostro niż z facetami za to o wiele sympatyczniej i mniej agresywnie.
Offline
ja i moj ( przyszly
) T uprawialismy seks przez sms. myslalam ze bedzie to jakis dziwne i w ogole a chlopak ma talent
bardzo mnie to ruszylo bo czytajac sms wyobrazalam sobie wszystko i teraz ciezko o tym nie myslec
ale coz to tylko smsy
Offline
A dla mnie jest to dziwne...
Offline
Ja bardzo często z moim ukochanym piszemy do siebie pikantne smsy i prowadzimy takie rozmowy
Jest to naprawdę fajne i zachęcające do sexu gdy wraca do mnie;)
Offline
Wirtualny sex!!! Akurat to nie dla mnie!!!
Jednakże często dzwonię do mojego faceta i prowadzimy długie sex rozmowy, co bardzo urozmaica nam nasze życie erotyczne
Jest naprawdę bosko, bo potrafimy w czsie tych wzajemnych rozmów doprowadzić się do orgazmu i to każde z osobna!!! A te jęki i odgłosy przez słuchawkę!!!
Niezapomniane przeżycie!!! ![]()
Offline
Lubię rozmowy na sex czacie jak mój luby patrzy co piszę do innych. Sex bez kamerki, real w domu
Offline