Kochane netkobietki bardzo Was proszę o radę odnośnie mojej znajomości z pewnym chłopakiem. Znamy się już rok czasu, kontakt jest taki sporadyczny, oboje się sobie podobamy , ale chłopak chyba nie chce związku, mimo, iż jest dobrze po 20. Jest coś , co powoduje, że nie jesteśmy razem, choć myślę , że On zdaje sobie sprawę , że darzę Go wielką sympatią.
Nie chcę Go oceniac, bo Go nie znam na tyle, ale odnoszę wrażenie, że żyje On imprezami, nie to, że jest alkoholikiem, bo właśnie nie pije, jest sympatyczny, ma koleżanki, kolegów, ma prawo do tego, jest wolny. Niby chce się ze mną spotykać, ale zabiera się do tego bardzo wolno. Nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć. Wiem , że mój problem może brzmi dziecinnie, ale jednak jest to problem, co byście zrobiły na moim miejscu? czy utrzymywałybyście kontakt z tym chłopakiem? czy spotykały byście się ? chyba nie zależy Mu na mnie na serio skoro tak rzadko się odzywa, ale z drugiej strony jednak czasami się odzywa, kiedy pisze mówi mi takie rzeczy, komplementuje, że jestem wyjątkowa itd, ale co z tego? jak pózniej znów zapada cisza, dziwne to, mam mentlik w głowie. Będę wdzięczna za Wasze spojrzenie na sprawę i rady.Jak widzicie tę znajomość? czy ją kontynuować? jest sens?