Witajcie
Mój problem polega na tym że w moim życiu pojawiła się dziewczyna gdzie przez ostatnie 2 lata byłem sam co wiązało się z gronem znajomych z którymi się spotykałem jak to singiel głównie były to dziewczyny. Ale przejdę do sedna. Pewna osoba z tego grona a mianowicie moja dobra koleżanka z którą znam się dobre 4 lata i spotykaliśmy się na stopie koleżeńskiej głównie spotkania w restauracji a tak pogadać (bez seksu oczywiście) kiedy powiedział (a raczej napisałem na face) jej o tym że ktoś się pojawił w moim życiu raczej powinniśmy zaprzestać się spotykać ze względu na to ze chce być fer do mojej obecnej dziewczyny. Napisałem to szczerze. Odpowiedz mnie dobiła a może nie znam kobiet? Zgłupiałem. Mianowicie odpisała mi że jest bardzo zawiedziona myślała że jesteśmy przyjaciółmi i w ogóle żebym teraz wypie....ał. Nie rozumiem dlaczego tak zareagowała tym bardziej ze wiedziała ze zawsze mi się podobała ale nigdy do niczego nie doszło. Co się stało czy może ona miała jakieś nadzieje na bycie może ze mną nie potrafię zrozumieć tego impulsywnego zachowania z jej strony i te słowo wypier....aj? Na końcu zapytałem co dla niej znaczy przyjaźń a ona tylko odpowiedziała Rychło w czas.Szczęścia życzę. Jestem lekko podłamany tą sytuacją nie chciałem tak agresywnie zrywać znajomości z nią. Może wy drogie Panie pomożecie mi zrozumieć i wytłumaczyć dlaczego tak się stało?? czy ja zle odczytuje sygnały kobiet? już nie wiem nic. Rychło w czas