Witam
Dziś miałem taka sytuacje z moja koleżanką która zresztą mi się bardzo podoba . Rzecz w tym że bardzo zabolało mnie to jak dziś do niej dzwoniłem a ona wyłączyła mi telefon w twarz. Wczoraj wieczorem i miała wyłączony telefon i dziś nawet się nie odezwała. Napisałem jej smsa że bardzo nie lubię takiego zachowania tym bardziej ze zawsze bylem fer dla niej. Napisałem jej żeby już więcej do mnie nie dzwoniła. Po 20 minutach dzwoniła ale nie odebrałem, napisała że nie mogła odebrać bo autem jechała, jakieś tam pierdoły. Ale o co mi chodzi ktoś może zapytać? A więc o to że ona mi się podoba jako kobieta i ona o tym wie to nie znaczy że jestem na jej skinienie lub owinęła mnie wkoło paluszka. Nie chce abo spostrzegała mnie za jaką ciotę i wiedziała co mi się nie podoba to chyba normalne jeśli ja ją szanuje i nie robie takich rzeczy. Chciałem zobaczyć wasze zdanie czy dobrze zrobiłem czy może przesadziłem?