Witajcie
Zbierałam się trochę zeby to napisać,bo sama nie daje rady.Potrzebuje szczerej opinii z zewnatrz.Miotaja mna rozne emocje, nie przypuszczalabym nigdy w zyciu ze tak przejme sie czlowiekiem ktorego nie znam... Narażam sie na to ze on to przeczyta bo poznalismy sie wlasnie na kobiecym forum ale już jest mi wszystko jedno.
Właśnie tam do niego napisałam z prośbą o poradę,udzielil mi jej, powiedzial ze moge napisac zawsze to mi odpisze,zaznaczajac ze jestem wyjatkiem,dal do zrozumienia ze nie kazdemu pomaga... Na drugi dzien wiadomość pożegnalna. Poprosiłam go o gg i tak sie zaczela nasza znajomosc.Dowiedzialam sie ze nie ma na tym swiecie nikogo,o rodzenstwie mi nie wspomnial choc widzialam jak pisal na forum,ze ma.Rodzice nie zyli,znajomi sie odwrocili po czyms w co sie wplatal,dziewczyna odeszla dawno temu.
Mial tylko jedna przyjaciolke ktora zmarła wlasnie wtedy.
Odciagalam go od tych mysli,z czasem stawal mi sie blizszy ale oprocz przyjazni wg mnie w gre nic wiecej nie wchodzilo.
Po pierwsze jest starszy o kilka lat,po drugie nawet go nie widzialam,dopiero z czasem dostalam jego zdjęcie.Nie ma zadnego konta na portalach,
nie mam go nawet jak zweryfikowac a jestesmy z 2 roznych miast dosc odleglych.
Dziwnie to zabrzmi ale choć rozmowa byla naturalna i nie dawal mi podstaw zeby mu nie wierzyc to cos w srodku mnie jakby ostrzegalo zebym za bardzo nie ufala.Na ogol jestem ufna, czasem az za bardzo a tutaj chyba tylko dzieki intuicji nie przywiazalam sie za bardzo.
Po niecalym miesiacu rzekomo mial wypadek(nie samochodowy),potem wyznal mi milosc.Zapalila mi sie lampka ostrzegawcza.
Pomyslalam najpierw ze moze szuka dziewczyny na seks, ale z drugiej strony ten temat tylko raz jakos mimochodem sie przewinął(wspomniał coś ale nie doslownie,wywnioskowalam ze ma powodzenie,sam zas mowil ze bez uczucia tego nie robi )mielismy pelno innych tematów.Jest inteligentny i to w nim lubię ale Powiedziałam mu że to za wcześnie,że nie znamy się itp. Przez kolejne kilka dni taki przygaszony byl,w ogole od tamtej pory jakos tak inaczej sie rozmawialo.Z czasem zaczal mnie nazywac sloncem,skarbem , kotkiem..
I nastepny wypadek. Wspomnialam mu o spotkaniu,ktore mialo sie zblizac(umawialismy sie wstepnie) ,chyba poczul sie zmieszany ale staral sie nie dac po sobie tego poznac.
Oprocz zwyklego spotkania mialam mu tez cos u mnie w miescie zalatwic,i powoli mialam to robic.Nie minely 2 tygodnie podczas ktorych kontakt jakis tez inny byl,zapytałam go czy wszystko ok,powiedzial ze tak, ale widzialam ze chyba nie chce rozmawiac wiec zaproponowalam zeby sam sie odezwał,powiedzial ze napewno to zrobi.Skoro sam nie dazyl tak czesto do kontaktu to nie chcialam sie narzucac.
Zdarzylo mu sie ostatnio zejsc bez uprzedzenia albo nie odpisac na sms czy na gg w trakcie rozmowy...3 dni pozniej dostalam wiadomosc z innego nr gg , że to niby jego jakiś znajomy pisał do mnie o nim.
Ponoc mial kolejny wypadek,podpuszczal mnie, pokazalam pewnej osobie ta rozmowe,wg niej to sam on chcial wybadac czy mi na nim zalezy.
Glupio to brzmi ale z jednej strony bylam w szoku jak to czytalam ale z drugiej bylam wrecz pewna ze to on podaje sie za kogos i z nim piszę.
Styl pisma, zwroty,nawet avatar do niego podobny.Pytalam o jakies szczegoly, nazwiska nie podal bo niby nie zna co juz dla mnie bylo dziwne,podal szpital i artykul w internecie.Zadzwonilam do szpitala nikogo takiego tam nie bylo a w miedzyczasie pod artykulem ktos napisal inicjaly osob poszkodowanych w wypadku.Napisalam do niego,powiedzial ze jednak on jest w innym szpitalu,ze jeszcze nie przeniesli go do tamtego o ktorym mi mowil.Nie moglam sie dodzwonic ale dla podpuchy napisalam ze nie ma takiej osoby.Wkurzyl sie, przeklnal kilka razy, wyzwal mnie od glupich,powiedzial ze nie obchodzi go co o tym mysle.
NIGDY tak nie robił.Powiedzialam ze w takim razie poczekam na niego,on tylko przytaknął.Od tamtej pory widzialam go na gg tylko raz,
pozno w nocy gdy siedzialam na niewidocznym.Normalnie on moze byc ile chce w sieci bo nie pracuje,ma swobodny dostep.
Mam to najnowsze gg i widzialam ze "oni" dodali sie do kontaktów na kilka godzin,czyli ten mój byl na gg,pozniej sie usuneli.
Czekam juz kilka dni ale od srodka mnie roznosi.
Nie wiem czego mam sie spodziewac,czy za duzo wyobrazam sobie czy on faktycznie klamie,jak z tego wyjsc z twarza ( wiem ze to bedzie trudne) ,co robic??
W ciagu miesiaca zmienial gg 2 razy, tel tak samo.Teraz łącze fakty i sama nie wiem czy w ogóle cokolwiek jest prawdą,mimowolnie wyobrazam sobie najgorsze scenariusze (m.in ze jest ukrytym psychopata,pokazuje mi sie z innej strony a jest inny i to by tlumaczylo brak przyjaciol itp., myslalam ze moze ktos mnie wrabia ale w koncu to ja pierwsza napisalam do niego). dodam jeszcze ze on nigdy nie dal mi odczuc ze mu przeszkadzam, ale zdarzalo sie, mialam takie wrazenie ze jak nie skupialam na nim max uwagi i przez kilka dni mialam dobry humor, on pisal ze niby tez jest ok ale ni stad ni zowad wyskakiwal mi nagle z samobojstwem, tak jakby chcial zwrocic na siebie uwage.
Teraz juz sie przyzwyczailam bo te jego "powazne" zamiary mialy miejsce kilkakrotnie,choc nadal troche sie boje ze jednak sobie cos zrobi.
Kilka miesiecy temu znalam czlowieka ktory rowniez straszyl i w koncu to zrobil,lubilam go,przezylam jego smierc.I chcialabym temu zapobiec. Moge byc oparciem ale to chyba facet powinien otoczyc opieka i sprawic ze bede sie czula bezpiecznie.Nie mam zamiaru matkowac itp, prosilam zeby zalatwil sobie wizyty u psychologa,niby raz byl ale nic nie pomógł, choc sama nie wiem juz w co wierzyc.Pomozcie,prosze.Przepraszam za tak dlugi post i trochę brutalny temat;)Nie wiem czy nie zapomnialam o czyms, jak cos to dopiszę.
Pozdrawiam.
2 2012-07-25 06:44:46 Ostatnio edytowany przez TakiSobieKtośZwyczajny (2012-07-25 06:47:28)
Może i psychopata.. w każdym bądź razie szuka zainteresowania swoją osobą u Ciebie. Niech zrobi zdjęcie z karteczką na której będzie napisane to co mu podyktujesz a w drugiej ręce niech trzyma np. jabłko. Jeżeli dasz mu ultimatum a on tego nie zrobi, tzn. że się Tobą bawi.
Co do samobójstw - kobiety głównie straszą, zwłaszcza gdy chcą kogoś uzależnić emocjonalnie. Faceci jeżeli zaczynają drążyć ten temat to większość to robi.
Może to ksiądz.
Ja miałam doczynienia z internetowym psychopatą. Wykończył mnie emocjonalnie, wyssał ze mnie cała energię. Pisałam o tym na tym forum. Bardzo ciężko mi było wrócić do życia. Odetnij się od niego.
Może i psychopata.. w każdym bądź razie szuka zainteresowania swoją osobą u Ciebie. Niech zrobi zdjęcie z karteczką na której będzie napisane to co mu podyktujesz a w drugiej ręce niech trzyma np. jabłko. Jeżeli dasz mu ultimatum a on tego nie zrobi, tzn. że się Tobą bawi.
Co do samobójstw - kobiety głównie straszą, zwłaszcza gdy chcą kogoś uzależnić emocjonalnie. Faceci jeżeli zaczynają drążyć ten temat to większość to robi.
Mężczyźni głównie straszą...
Poza tym... jak dla mnie to krętacz i nie poświęciłabym mu nawet 5ciu minut.
Może i psychopata.. w każdym bądź razie szuka zainteresowania swoją osobą u Ciebie. Niech zrobi zdjęcie z karteczką na której będzie napisane to co mu podyktujesz a w drugiej ręce niech trzyma np. jabłko. Jeżeli dasz mu ultimatum a on tego nie zrobi, tzn. że się Tobą bawi.
Co do samobójstw - kobiety głównie straszą, zwłaszcza gdy chcą kogoś uzależnić emocjonalnie. Faceci jeżeli zaczynają drążyć ten temat to większość to robi.
Dobra rada;) Ale nie wyczytałam jednego: Macie teraz kontakt? Możliwe jest też, że zwyczajnie chce się Ciebie "pozbyć". Zrozumiałam, że dziwny się zaczął robić, jak zaczeliście pisać poważnie o spotkaniu?
d0r, ten koleś to zwykły sajko lub krętacz, a raczej jedno z drugim. To samo tyczy się przypadku mmigotki85.
Zresztą z Wami też coś jest nie tak skoro pchacie się w takie durne historie... To naiwność na poziomie dziesięciolatki.
Jeśli koleś nie chce wyjść zza monitora i w ogóle sam tego nie proponuje (oczywiście nie nachalnie), to w najlepszym przypadku mitoman, a najpewniej psychol-erotoman.
Kobiety, myślcie ![]()
Masz rację z tą naiwnością dziesięciolatki:)
9 2012-07-25 17:18:06 Ostatnio edytowany przez d0r (2012-07-25 17:19:56)
Dziekuje za rady
też Miałam właśnie pomysl żeby go poprosic o zdjecie z karteczka + zdjecie wypisu ze szpitala
Tak myslalam ze chce sie mnie pozbyc ale jak pytalam czy wszystko ok,twierdzil ze tak, ze on nie chce zrywac kontaktu nawet ostatnio nie odzywalam sie do niego,
po tygodniu napisal sam ze przeprasza ze sie nie odzywał ale nie mial sily bo wypadek, i podczas tej rozmowy poprosil zebysmy kontaktu nie zrywali.
Wczesniej w rozmowach rzucal niby w zartach " zaprosilabys mnie do siebie " ale to nie bylo nachalne, moze z 3 razy tak powiedzial od siebie.Na wstepne spotkanie tez sie umawialismy wlasnie w lipcu i przez pierwsze kilka tygodni nic sie nie dzialo,dopiero od koncowki czerwca ciagle cos..
Wtedy wlasnie mial ten niby wypadek i po nim mi napisal ze sie zakochal we mnie ![]()
Ja go splawilam i niby gadalismy ale juz nie byl taki ozywiony jak wczesniej.Zaczely sie tez piosenki z dedykacjami itp,ja to konsekwentnie olewalam...
Moglabym teraz olac sprawe ale po co.Wole to z nim wyjasnic,tylko obawiam sie ze dostane wiadomosc ktoregos dnia ze on nie zyje np.
ten jego "znajomy" nawet sie nie przedstawil,twierdzil ze nie znaja swoich danych ,ze go to nie interesuje , ze znaja sie tylko z grupy(domyslam sie ze jakas sekta bo on mi wczesniej wspominal) ale jest tam wiele niescislosci dlatego zaczelam podejrzewac.W ogole kto w dzisiejszych czasach w zeszycie ma numery gg?
Od niego wiadomosc dostalam rano,weszlam po poludniu i od razu odpisalam,za chwile sms do "mojego" i po tym smsie od razu ten koleś wszedł na gadu,co też bylo dla mnie podejrzane.Twierdzil ze niby bardzo powazny wypadek i jest nieprzytomny, na drugi dzien niby byl w odwiedzinach wiec mowie Podaj mi nazwisko,a on ze nie zna i sobie na sale wszedl,a z tego co wiem to chyba trzeba spytac gdzie kto lezy,tym bardziej ze moj telefonu niby przy sobie nie mial, wiec co - po ksywie go znalazł czy tak wędrowal przez wielki szpital w poszukiwaniu?
zaraz wkleje tą rozmowę, pozniej usunę
d0r !
Kochana, daj sobie z nim spokój!! Nie głów się, nie rozmyślaj. Jemu nic nie będzie. Zupełnie odetnij się od niego. Wiem, co piszę...
Chce Ci się bawić w takie beznadziejne gierki z takim beznadziejnym przypadkiem-krętaczem???
Przecież on wymysla tak bzdurne opowiastki, że az komiczne.
Żenada totalna.
Co Ty chcesz wyjaśniać? ![]()
?
ktoś
2012-07-21 09:45:24
Mam Twoj numer z notesu ****. Nie wiem czy Cie to obchodzi bo wiekszosc osob którym to pisalem ma to perfidnie w dupie ale ****mial wypadek. Pisze bo powinniscie wiedziec, zwlaszcza ze sadzac po nazwie chyba cos was laczylo. Nara
?
Ja
2012-07-21 13:03:59
wiem ze mial wypadek, ale kim Ty jestes i jak on sie czuje??
?
ktoś
2012-07-21 13:11:57
Jest nieprzytomny. Powiedzmy ze znajomym.
?
Ja
2012-07-21 13:12:31
ale zaraz , o tym samochodowym mowisz czy jeszcze inny?
?
ktoś
2012-07-21 13:13:29
O przedwczorajszym, tym co mial czołowe zderzenie
?
Ja
2012-07-21 13:13:49
to drugi na dniach??
?
ktoś
2012-07-21 13:14:09
Drugi. Bardzo poważny.
?
Ja
2012-07-21 13:14:23
a prosilam go zeby za kierownice nie wsiadal ![]()
2012-07-21 13:14:44
no nic,dobra dzieki za info
?
ktoś
2012-07-21 13:15:46
Spoko. On nie kierowal.
?
Ja
2012-07-21 13:17:22
W szpitalu jest czy gdzie?
?
ktoś
2012-07-21 13:17:39
Oiom w slawnie
?
Ja
2012-07-21 13:18:33
a jak ma na nazwisko?
?
ktoś
2012-07-21 13:19:34
A ty nie wiesz? Ja pojecia nie mam. To kim ty jestes dla niego??
?
Ja
2012-07-21 13:19:56
Jak nie masz pojecia? Skoro masz jego notes i wgl
?
ktoś
2012-07-21 13:21:08
Jestesmy, bylismy w jednej grupie. Niewazne jakiej. Nie interesuje mnie jego nazwisko
?
Ja
2012-07-21 13:21:48
To tym bardziej powinienes wiedziec nie?
?
ktoś
2012-07-21 13:22:23
Nie? Ja jego imienia nie znam nawet.
?
Ja
2012-07-21 13:22:35
No co Ty..powaznie mowisz?
?
ktoś
2012-07-21 13:22:55
Ta
?
Ja
2012-07-21 13:37:09
a w jakiej miejscowosci mial ten wypadek?
?
ktoś
2012-07-21 13:41:14
Na koszalin jechali
?
Ja
2012-07-21 13:42:18
ale w jakiej miejscowosci konkretnie mieli?
?
ktoś
2012-07-21 13:42:46
Na tej trasie od bedzina chyba
?
Ja
2012-07-21 13:43:29
a Ty skad to wiesz?
?
ktoś
2012-07-21 13:44:14
Bo moj sasiad kierowal, prowadzil jego bm
?
Ja
2012-07-21 13:44:38
i jak z tym sasiadem?
?
ktoś
2012-07-21 13:45:50
Dobrze, ze wszystkimi bylo dobrze ale stan sie pogorszyl. Musze na necie poszukac moze jakies zdjecia sa
?
Ja
2012-07-21 13:46:17
Dobra, to pokaz mi jak znajdziesz a ja do szpitala pozniej zadzwonie i sie dowiem..
?
ktoś
2012-07-21 13:48:30
Nie ma tylko artykul
?
Ja
2012-07-21 13:48:35
wyslij mi
?
ktoś
2012-07-21 13:49:40
[ tutaj jest link ale nie moge wkleic na forum jakas blokada]
?
Ja
2012-07-21 13:50:35
ale ten wypadek byl wczoraj
?
ktoś
2012-07-21 13:50:56
To ci mówię ze przed dwoma dniami nie?
2012-07-21 13:51:13
Nie dzis tylko wczoraj
?
Ja
2012-07-21 13:52:04
"O przedwczorajszym, tym co mial czołowe zderzenie
" do dzis myslalam ze przedwczorajszy to przed a nie wczorajszy
?
ktoś
2012-07-21 13:53:07
To mi sie pojebalo we wpisie. Zadzwon to sie dowiesz
?
Ja
2012-07-21 13:56:46
Dobra , dzieki ze napisales
?
ktoś
2012-07-21 13:56:57
Spoko.
?
Ja
2012-07-21 16:34:54
jesteś?
2012-07-21 16:35:28
jak bedziesz to napisz
?
ktoś
2012-07-21 18:09:30
?
?
Ja
2012-07-21 18:12:31
Jak z nim?
?
ktoś
2012-07-21 18:13:57
Jak narazie bez zmian, jeszcze go nie przenieśli do sławna tak jak myślałem to jak bd dzwonić to do koszalina
?
Ja
2012-07-21 18:16:18
dobrze
jak coś to na bieżąco mi pisz . a bedziesz w odwiedzinach?
?
ktoś
2012-07-21 18:16:43
Jutro bede
2012-07-21 18:17:11
Kim ty jesteś dla niego?
?
Ja
2012-07-21 18:17:28
znajomą a co?
?
ktoś
2012-07-21 18:17:40
Tylko?
?
Ja
2012-07-21 18:17:40
to powiedz mu żeby mi sms wyslal
2012-07-21 18:17:43
no tak
?
ktoś
2012-07-21 18:18:28
On chyba tel przy sobie nie ma albo nie ma go wogole
?
Ja
2012-07-21 18:18:47
w ogole to ma bo pisalam z nim
?
ktoś
2012-07-21 18:19:23
To nie wiem dlaczego mówią że nie osiągalny
?
Ja
2012-07-21 18:23:25
pozniej sprobuje sie z nim skontaktowac albo od niego sie dowiesz;)
?
ktoś
2012-07-21 18:26:19
O czym?
?
Ja
2012-07-21 18:26:47
no co z tym tel
)
?
Ja
2012-07-22 20:51:23
hej , jak z nim?
?
ktoś
2012-07-22 20:51:44
Trochę lepiej
2012-07-22 20:51:47
Hej
?
Ja
2012-07-22 20:52:10
w jakim szpitalu w koncu on lezy?
?
ktoś
2012-07-22 20:52:26
W koszalinie został.
?
Ja
2012-07-22 20:53:15
dzwonilam tam ![]()
?
ktoś
2012-07-22 20:53:33
I?
?
Ja
2012-07-22 20:53:49
I nie ma takiej osoby na oddziale ;]
?
ktoś
2012-07-22 20:54:19
Weź mnie nie wkurwiaj. Jak nie ma jak jest
?
Ja
2012-07-22 20:54:46
W takim razie powiedz mi jego nazwisko
2012-07-22 20:54:57
Skoro macie wspolnych znajomych to nie wierzę, żebys nie wiedzial.
?
ktoś
2012-07-22 20:55:18
Jakich znajomych. Bylismy w grupie.
?
Ja
2012-07-22 20:55:30
A sąsiad?
?
ktoś
2012-07-22 20:55:52
To nasza grupa.
?
Ja
2012-07-22 20:56:21
A w szpitalu jak byłeś to pielegniarka wpuscila Cie po ksywce?:)
?
ktoś
2012-07-22 20:56:51
Nie, wszedłem sobie na sale?
?
Ja
2012-07-22 20:57:12
To chyba nie jest z " nim" tak zle jak na powazny wypadek
?
ktoś
2012-07-22 20:57:37
No nie jest dramatycznie ale dobrze tez nie
2012-07-22 20:58:39
Zreszta mi to zwisa co o tym myślisz
?
Ja
2012-07-22 20:59:22
Dobra ale po co ten cyrk z wypadkiem?
?
ktoś
2012-07-22 20:59:35
Jaki cyrk?
?
Ja
2012-07-22 20:59:57
podejrzewam coś..
?
ktoś
2012-07-22 21:00:31
Weź ty sie pierdolnij w leb i wroc jak zmadrzejesz
?
Ja
2012-07-22 21:00:58
No to mi w takim razie powiedz dlaczego jak dzwonilam to nie ma kogos takiego tam?
?
ktoś
2012-07-22 21:01:43
A mnie o to pytasz? Jest kilka oddziałow. Zreszta chuj mnie to.
?
Ja
2012-07-22 21:03:10
Dobra to poczekam sobie na niego ![]()
ktoś
2012-07-22 21:03:52
Spoko.
Ja
2012-07-22 21:21:43
powiedz mi jeszcze tylko na jakim oddziale lezy?
?
ktoś
2012-07-22 21:28:34
Wewnętrzny
Ja
2012-07-22 21:29:28
dzieki
strasznie duzo miejsca to zajelo,ale zobaczcie...
zaraz kasuje bo nie wiem czy go przypadkiem na tym forum nie ma.
Leila po waszych wpisach jakos mi lzej i juz tak sie nie glowie bo przez ostatnie dni to bylo ze mna zle.Nawet zapanowac nad tym nie moglam.
To glupie ale pisalam do wrozki i powiedziala mi ze nic mu nie jest
traktuje cos takiego z przymruzeniem oka,no ale....
Zrywac kontaktu nie chce,podpuszcze go,zobacze co ma do powiedzenia
Skoro leżał na OIOMie to jakim cudem "kolega" dowiedział się, że z nim piszesz????
I kolega z GRUPY, który nie wie jak chłopak się nazywa???
Ależ Cię w bambuko robi....
strasznie duzo miejsca to zajelo,ale zobaczcie...
zaraz kasuje bo nie wiem czy go przypadkiem na tym forum nie ma.
Leila po waszych wpisach jakos mi lzej i juz tak sie nie glowie bo przez ostatnie dni to bylo ze mna zle.Nawet zapanowac nad tym nie moglam.
To glupie ale pisalam do wrozki i powiedziala mi ze nic mu nie jesttraktuje cos takiego z przymruzeniem oka,no ale....
Zrywac kontaktu nie chce,podpuszcze go,zobacze co ma do powiedzenia
Co Ci daje ta znajomość?
Ja nie rozumiem...
Przecież to jakiś imbecyl, który tak plącze się w swej gierce, że aż jest to przykre.
I jakie naciągane:)
widze ze sie placze,dlatego mowie ze nawet jesli wczesniej mnie oszukiwal to tak sprytnie ze dopiero teraz zaczynam laczyc fakty
jest inteligentny to widac
ta grupa to jakas sekta wiec bylabym w stanie zrozumiec ze anonimowosc chca ale nawet ten sasiad - nazwiska sa na domofonach,a wiem ze "moj" na jakims osiedlu mieszka bo wspominal
i wyzej on pisal ze ma nr z jego notesu
widze ze sie placze,dlatego mowie ze nawet jesli wczesniej mnie oszukiwal to tak sprytnie ze dopiero teraz zaczynam laczyc fakty
jest inteligentny to widac
ta grupa to jakas sekta wiec bylabym w stanie zrozumiec ze anonimowosc chca ale nawet ten sasiad - nazwiska sa na domofonach,a wiem ze "moj" na jakims osiedlu mieszka bo wspominal
i wyzej on pisal ze ma nr z jego notesu
Chce Ci się w to bawić?
Nie szkoda Ci czasu i energii?
Przecież to w ogóle jakaś bezproduktywna znajomość oparta na banialukach jakiegoś kretyna.
19 2012-07-25 17:48:24 Ostatnio edytowany przez d0r (2012-07-25 17:50:29)
To nie tak ze ja poswiecam tylko jemu czas, jeden dzien, kilka godzin na rozmowe to jest nic. Wczesniej gadalo sie fajnie, nie bylo zadnych nieporozumien,
jeżeli sie pojawi to pogadam z nim, tzn najpierw normalnie, jesli bedzie klamal w zywe oczy poprosze go o te zdjecia, tak czy inaczej znajomosc zerwe bo oszustw nie toleruje,tylko ze teraz mu nie odpuszcze,niech nie mysli ze latwym sposobem sie mnie pozbedzie
ps. od ostatniej rozmowy nie widziałam go już na gadu( a raczej widzialam tylko raz w nocy na krotko) choć wcześniej był prawie non stop
To nie tak ze ja poswiecam tylko jemu czas, jeden dzien, kilka godzin na rozmowe to jest nic. Wczesniej gadalo sie fajnie, nie bylo zadnych nieporozumien,
jeżeli sie pojawi to pogadam z nim, tzn najpierw normalnie, jesli bedzie klamal w zywe oczy poprosze go o te zdjecia, tak czy inaczej znajomosc zerwe bo oszustw nie toleruje,tylko ze teraz mu nie odpuszcze,niech nie mysli ze latwym sposobem sie mnie pozbedzieps. od ostatniej rozmowy nie widziałam go już na gadu( a raczej widzialam tylko raz w nocy na krotko) choć wcześniej był prawie non stop
Bo za duzo pytań zadajesz ![]()
21 2012-07-25 17:55:13 Ostatnio edytowany przez d0r (2012-07-25 18:01:51)
dlaczego za duzo? ![]()
czytam wlasnie historie migotki, oby u mnie tak samo nie bylo..
kurde wiem ze to brzmi niewiarygodnie ale teraz spojrzałam na jego gg i ustawil sobie opis czyli jest...tak nagle?
może faktycznie siedzi na tym forum haha ![]()
Pierwsza sprawa, skąd miał jego notes? Kolejna- kto w dzisiejszych czasach zapisuje w notesie numery kom/gg? Dziwne dziwne. Kolejna sprawa, nie ma opcji, żeby nie znał nazwiska...
23 2012-07-25 18:09:31 Ostatnio edytowany przez d0r (2012-07-25 18:13:03)
No właśnie dlatego mowie ze jest duzo niescislosci w tym wszystkim.Moze myslal ze to lykne i nie bede dopytywac...
Tylko mnie zastanawia jak dlugo to potrwa i po co taka wiadomość? Nawet jeżeli, jak to ktoś mi powiedzial - chciał wybadać czy mi na nim zależy - to musial uciekac sie do takich sposobów?
albo gdy chcial zerwac kontakt to dlaczego stopniowo nie rozluznial kontaktu tylko pisal nawet jak byl w zlym humorze,dopiero pozniej troche olewał(nie odpisywal nagle,schodzil bez zapowiedzi,nie ciagnal tematu)?
pytalam , nawet raz sama zaproponowalam zerwanie kontaktu to skwitował ze jezeli moim marzeniem jest pozbycie sie go,to moge zerwac..
Moja droga, ja przerabiałam wypadek jego, operacje taty, operacje mamy, pobyt w szpitalu chcrześnicy, jego operacje
To tyle z serii szpitalnej!!! I wszystko zawsze wtedy jak się ze mną umówił!!! Wszyscy Ci mówimy - JAK NAJDALEJ OD NIEGO!!!
czyli mam teraz juz sie nie odzywac nawet jak napisze??
to że nie traktuję go już poważnie to jest pewne, zastanawiam się tylko co teraz zrobić - czy dla satysfakcji wyjasnic sobie to z nim i zjechac go , czy olać?
OLAĆ!!!!
Wpędzisz się tylko w błędne koło i dalej i dalej!!
Pisze Ci to z doświadczenia:)
dobrze
)
jeżeli on coś do mnie napisze to napisze tutaj ![]()
a jeszcze mam pytanie - czy jest ktoś z Was z okolic Darłowa?
I tak wiem, że mu odpiszesz jesli do Ciebie napisze, wiem, bo potrafię sobie przypomnieć siebie sprzed tych kilku miesięcy, ale naprawdę uwierz, że nic dobrego z tego nie będzie i im wcześniej to zakończysz tym lepiej dla Ciebie;) Ja z południa Polski jestem:)
Mógłbym Tobie tego kogoś odszukać w realu, tyle, że ten ktoś zdecydowanie sobie tego nie życzy. To pewne, że nie jest tym za kogo ci się podawał i prawdopodobnie wymieszał prawdę z fikcją aby nadal kojarzyć większość bzdur, które wymyślił. W zasadzie to Twój rozmówca nie istnieje. Jeżeli ma coś nie tak z głową to niestety, uzyskane od Ciebie informacje może wykorzystać przeciwko Tobie. Jeżeli powiesi się - pamiętaj, że to jego wybór. Jeżeli będzie próbował szantażować samobójstwem to zdecydowanie daj mu do zrozumienia, że co najwyżej (jeżeli mimo wszystko go lubisz) będzie Tobie przykro ale on sam odpowiada za własne decyzje. Absolutnie nie ulegaj szantażom. Jesteś młoda i nadwrażliwa a on o tym wie. Złapie Ciebie w pułapkę i będzie emocjonalnie wykorzystywał. To że chce zerwać kontakt to bujda, pewnie wkrótce się odezwie.
Ten schemat to standard.
Osobiście często rozmawiam przez internet i "poznałem" ludzi o bardzo, bardzo różnych typach zachowań.
Kobieta powinna być szczególnie ostrożna w tym co piszę i udostępnia.
Mógłbym Tobie tego kogoś odszukać w realu, tyle, że ten ktoś zdecydowanie sobie tego nie życzy. To pewne, że nie jest tym za kogo ci się podawał i prawdopodobnie wymieszał prawdę z fikcją aby nadal kojarzyć większość bzdur, które wymyślił. W zasadzie to Twój rozmówca nie istnieje. Jeżeli ma coś nie tak z głową to niestety, uzyskane od Ciebie informacje może wykorzystać przeciwko Tobie. Jeżeli powiesi się - pamiętaj, że to jego wybór. Jeżeli będzie próbował szantażować samobójstwem to zdecydowanie daj mu do zrozumienia, że co najwyżej (jeżeli mimo wszystko go lubisz) będzie Tobie przykro ale on sam odpowiada za własne decyzje. Absolutnie nie ulegaj szantażom. Jesteś młoda i nadwrażliwa a on o tym wie. Złapie Ciebie w pułapkę i będzie emocjonalnie wykorzystywał. To że chce zerwać kontakt to bujda, pewnie wkrótce się odezwie.
Ten schemat to standard.Osobiście często rozmawiam przez internet i "poznałem" ludzi o bardzo, bardzo różnych typach zachowań.
Kobieta powinna być szczególnie ostrożna w tym co piszę i udostępnia.
w zupełności masz rację !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
dobra rozmowa :] od razu widać, że łże jak pies. Znam faceta, który podobnie reaguje na zarzuty kłamstwa - zawsze jest agresywny kiedy wie, że druga osoba nie łyka jego ściem.
"Normalnie on moze byc ile chce w sieci bo nie pracuje" - to co robi? uczy się, czy to po prostu następny sfrustrowany bezrobotny, który chce sobie zająć jakoś czas?
33 2012-07-25 21:37:30 Ostatnio edytowany przez takasobiemamuśka (2012-07-25 21:38:34)
To manipulacja. Manipuluje Twoimi uczuciami i zaangażowaniem. To bolesne, nie wiem dlaczego to robi, pewnie inaczej nie potrafi, ale nie ma prawa jeździć po Twojej psychice, wyssie z Ciebie całą radość i siły życiowe. Twój świat to jego świat, który Ci serwuje jak chce...
Uważaj kochana na siebie.
TakiSobieKtośZwyczajny ale juz teraz sie pogubilam, moglbys jego odszukac?
czy kogo masz na mysli?? jestes z tych okolic?
wiesz zyczy czy nie to mozna ustrzec kolejne naiwne malolaty .. teraz coraz wiecej widze, jest mi przykro ale przynajmniej bede miala jedno doswiadczenie więcej...
dzięki za rady, zapamietam je i dostosuje sie do nich
didina - wlasnie po tej agresji wyczulam ze klamie.inaczej by sie zachowywal gdyby mowil prawde..
" "Normalnie on moze byc ile chce w sieci bo nie pracuje" - to co robi? uczy się, czy to po prostu następny sfrustrowany bezrobotny, który chce sobie zająć jakoś czas?" stracil rodzicow ( nie dopytywalam ale chyba zgineli w jakims wypadku) i ma po nich jeszcze pieniadze, nie musi pracowac ale mowil ze zaczyna szukac czegos, bo przeciez nic nie trwa wiecznie
takasobiemamuśka dziękuję, będę uważala na siebie ![]()
Jeżeli ktoś jest z Darłowa, Słupska,Bytowa... to niech się odezwie.Wysle jego zdjecie,moze ktos go kojarzy
ps. tutaj w ogole jest cos takiego jak wiadomosc priv? jestem nowa i nie orientuje sie za bardzo ![]()
Jeżeli ktoś jest z Darłowa, Słupska,Bytowa..
to skąd on właściwie jest?
te miejscowości nie są aż tak super blisko siebie ![]()
36 2012-07-25 22:23:00 Ostatnio edytowany przez d0r (2012-07-25 22:23:24)
Teraz mi się przypomnialo jak na poczatku pisania mowil ze nie ma stalego miejsca ,z tego co mowil to by nawet pasowalo, nie ma przyjaciol ani dziewczyny wiec nic go nie trzyma,moze mieszkac gdzie chce.Ostatnio podobno jest w Darlowie ![]()
Oj nie wierz mu w nic..
Oj nie wierz mu w nic..
Wiem,już nie wierzę,mówię tylko co mi pisał... I dochodze do wniosku że macie rację,wczesniej juz czulam ze to manipulacja...
Odpuść sobie tę znajomość. Za kilka tygodni zupełni Ci przejdzie. Tylko nie zamykaj się w domu a spotykaj z ludźmi. Teraz lato, super pora dla realnych kontaktów towarzyskich. Rozumiem, że jest trudno. Rozumiem, że zanim posypało się mogło być inaczej, ciekawiej, bardziej duchowo ale to głównie była jego gra. On nie przestał, on nadal gra. Kłamie i zawsze będzie to robił, gdy będziesz z nim rozmawiała. Chcesz złudzenia Twoja sprawa ale będziesz bardzo nieszczęśliwa z tego powodu.
Nie jestem z tych okolic. Pisząc, że mógłbym go znaleźć miałem na myśli pewne własne umiejętności ale w Twojej obecnej sytuacji tak się nie stanie. Chętnie je podszlifuję ale nie w pogoni za wyobrażeniem kogoś kto nie istnieje.
Powtórzę raz jeszcze - fascynujesz się osobą, która nie istnieje. Obudź się.
Odpuść sobie tę znajomość. Za kilka tygodni zupełni Ci przejdzie. Tylko nie zamykaj się w domu a spotykaj z ludźmi. Teraz lato, super pora dla realnych kontaktów towarzyskich. Rozumiem, że jest trudno. Rozumiem, że zanim posypało się mogło być inaczej, ciekawiej, bardziej duchowo ale to głównie była jego gra. On nie przestał, on nadal gra. Kłamie i zawsze będzie to robił, gdy będziesz z nim rozmawiała. Chcesz złudzenia Twoja sprawa ale będziesz bardzo nieszczęśliwa z tego powodu.
Nie jestem z tych okolic. Pisząc, że mógłbym go znaleźć miałem na myśli pewne własne umiejętności ale w Twojej obecnej sytuacji tak się nie stanie. Chętnie je podszlifuję ale nie w pogoni za wyobrażeniem kogoś kto nie istnieje.
Powtórzę raz jeszcze - fascynujesz się osobą, która nie istnieje. Obudź się.
już teraz wiem,naprawdę widzę to,nie jestem ślepa
chociaż moze wyglada na to ze dalej jestem zaslepiona bo nie pisze o nim z jakas nienawiscia
zastanawia mnie tylko jaki mial w tym cel,komu by sie chcialo grac tyle czasu..
A o jakich umiejetnosciach mowisz?
Wielozakresowych
Cel może być różny. Być może wariat. Być może szukający, któremu nie wyszło w realu i przerzucił się na net. Szuka albo kobiety albo przyjaciółki, jeśli to drugie to mała szansa na spotkanie a jeżeli już dojdzie to prawdopodobnie sypnie się kontakt. Jeżeli szuka kobiety i wymyśla takie brednie to prawdopodobnie coś z nim nie tak. Ma jakąś wadę, która go blokuje albo sobie coś uroił. Skoro jest bezrobotny to w dzisiejszych czasach albo z przyczyn zdrowotnych albo na własne życzenie. Jeżeli to drugie to pozwól, że zapytam - szukasz faceta utrzymanka? Uważam, że jego zamiar (być może nawet nieświadomy) to zdecydowanie emocjonalne żerowanie na Tobie. Oczywiście sama nie posłuchasz rad tu obecnych i zapewne z ciekawości będziesz chciała dowiedzieć się o co mu chodziło.. Cóż.. do następnego tematu za kilka miesięcy.
mój znajomy cierpi na poważną chorobę, jeździ na wózku... z upływem czasu będzie coraz gorzej. Nigdy z nikim się nie spotka, z żadną laską się nie zwiąże... on to wie... ale dziewczyny, które poznaje przez net nie wiedzą
Z jedną pisze już bardzo długo, nawet ją sponsoruje (jest samotną matką) Wiem, że go boli ten fakt, ale nic nie może zrobić.. do prawdy też się nie chce przyznać. A kobieta czeka.. i się raczej nie doczeka. Na razie jest zadowolona z pomocy finansowej.. ale wiem, że chciałaby czegoś więcej.
Historie są różne, nigdy nie wiadomo na co można trafić ![]()
43 2012-07-25 23:51:54 Ostatnio edytowany przez TakiSobieKtośZwyczajny (2012-07-25 23:52:21)
@didina
Nie zmienia to faktu, że blokuje siebie i ją. Może bać się braku akceptacji czy tego, że będzie ciężarem dla drugiej osoby ale zapomina o jednej rzeczy - nie pozwala jej zdecydować. Ona zaakceptuje go takim jaki jest albo będzie jak będzie. Niech sam się określi czego właściwie chce. Jeżeli nie odważy się to przynajmniej niech napiszę, że nigdy do spotkania nie dojdzie tylko to co jest teraz to max. Może zapalić jej żaróweczkę, że do spotkania nie dojdzie z przyczyn zdrowotnych. Dalej rozmowa sama pójdzie a później kto wie..
@TakiSobieKtośZwyczajny oczywiście- masz rację. Już mu to z resztą mówiłam. Zrobi jak zechce.
Niestety jego choroba jest mocno zaawansowana fizycznie... więc szans na związek nie ma.. Może gdyby od początku było wiadomo, że jest tak ciężko chory, to istniałby chociaż cień szansy, może na przyjaźń... a teraz gdy ta kobieta żyje wyobrażeniem i marzeniami o nim.. wyidealizowała go sobie w głowie... rozczarowanie byłoby zbyt duże. Tak to już jest.. kłamstwo wciąga jak bagno.. później ciężko z tego wyjść.
ja kilka lat temu poznałam w internecie pewnego chłopaka, za pomocą naszej wspólnej sportowej pasji i powiem ci ze nasza rozmowa różniła sie bardzo od waszej. Wiele opowiadał o sobie (później przekonałam sie ze to prawda) miał konta na nk później na fb wiec miałam swobodny dostęp do jego danych i przyjaciół. Nie znałam go,ale mimo tego ze szkoł leciałam na zabicie, rzucałam plecak i włączałam kompa , żeby tylko z nim pogadac i tak schodziło czasem do 3 w nocy, dopóki ojciec nie zagroził ze jak zaspie do szkoły w koncu do odłączy mi neta
zauroczyłam się nim , żeby nie powiedziec zakochałam, moze to za duze słowo.. później nasz kontakt urwał sie na pół roku, po pół roku znów napisał i zrobiłam cos, co uważam za naprawde głupią rzecz pomimo tego ze dobrze sie z nim dogadywałam.. studiowałam w krakowie i w maju 2011 postanowiłam zaprosic go na mecz z kolegą, że moge ich przekimac. To miało byc nasze pierwsze spotkanie od 3 lub 4 lat znajomosci w internecie! S. przyjechał spokojny, fajny chłopak, przezylismy wspaniały weekend, jako przyjaciele...upilismy sie w 4 d.
od tego czasu widzielismy sie jeszcze 3 razy. Patrze z perspektywy czasu i widze jaka byłam głupia proponując to człowiekowi ktorego tak naprawde wgl nie znałam, a to ze okazał sie w porządku to tylko moje głupie szczescie. Zawsze mogł to byc psychopata, mógł mnie zgwałcic, zabic, a ja wyszłabym na tym ja Zabłocki na mydle... naprawde nie ryzykuj niczego, tym bardziej spotkania broń Boże, bo jesli on juz kręci to pomysl sobie co by było dalej, tym bardziej ze mieszkacie daleko od siebie tak jak my z S. to loteria 50/50 albo okaże sie ok tak naprawde albo faktycznie bedzie miał wobec Ciebie złe zamiary. Wyczuj go i nie daj sie wrobić w żadne jego zyciowe przezycia, bo tak naprawde nie wiem ile razy w ciągu krotkiego okresu mozna miec powazne wypadki, to chyba nie zdarza sie az tak czesto co? po co Cie tak wkreca? nie rozumiem
46 2012-07-27 06:06:05 Ostatnio edytowany przez d0r (2012-07-27 06:28:36)
Staram sie byc rozsadna i nie kierowac samymi emocjami.On jest taka pierwsza znajomoscia internetowa w ktora sie zaangazowalam. Wczesniej jakies mialam,zdarzalo sie ze chlopcy mi mowili,ze tak sie im dobrze pisze,ze maja wrazenie jakby sie zakochali.Nie wiem ile w tym prawdy ale nikomu tez krzywdy nie robilam,szanuje czyjes uczucia, nawet jesli mam byc naiwna to nie zrobie komus krzywdy,wole sama cierpiec...
nie rozumiem po co to, jesli chciał zerwac "znajomosc"nie mogl przestac pisac albo powiedziec wprost,tak po ludzku? Nie naciskałam ani nic...
nie no bywały dni kiedy mówił że chce się zabić, wtedy poswiecalam mu uwagę, chciałam mieć z nim kontakt cały czas ale to nie bylo przez cały okres znajomosci.Mówiłam że mu nie odpuszczę,że kolejnej śmierci nie zniosę(na początku mówił że miał okres w którym byl agresywny i zadawanie cierpienia dawało mu radość ,ale to jestem w stanie zrozumieć bo prawdopodobnie byl wtedy opetany , a teraz celowo by mi zadał takie cierpienie ? wcześniej nie bylo zadnych oznak,po co by mowil ze mnie lubi,pozniej ze kocha,doceniał) .Starałam się być przy nim, proponowałam różną pomoc,myślalam co jeszcze moge zrobic.Obiecałam ze jak przyjedzie to pojdziemy do kogoś w mojej miejscowosci ( w jego podobno jest tylko jedna taka osoba, ale nie zna sie na rzeczy).
Raz nawet powiedziałam że jeżeli on sobie coś zrobi to ja też. Przez dluzszy czas byl spokoj,ale ostatnio mowil ze znowu o tym myslal.
Ma bardzo slaba psychikę z tego co mówił.
Na poczatku troche sie otworzyl,przynajmniej tak to wygladało ,mowil ze nie potrafi byc dobry - wierzylam w to,ale skoro dla mnie byl to nie mialam zadnych'ale'.. Pozniej wyznal mi milosc i ja go splawilam,powiedzial ze zaluje ze sie otworzyl,ze ja nie rozumiem co on czuje...No i pozniej relacja byla mniej ozywiona, myslalam ze moze chce sobie to poukladac, proponowalam nawet zerwanie kontaktu, wygladalo na to ze on tego nie chcial...
Jakoś gdy zaczelismy pisać to po kilku dniach juz nie widzialam zeby sie udzielal na forum,ale widziałam jego wcześniejsze wpisy..
Było kilka tematów - w jednym dziewczyna opisuje ,ze natrafila w internecie właśnie na wpisy swojego chłopaka,on to skomentował że on ją robi w ch***, coś tam jeszcze było.Kolejny - dziewczyna ma dylemat,poznała gości zaprzyjaznionych ze soba, jeden zaczyna krecic do niej ale jest troche starszy,ona młoda,dziewica - matka jej zabronila sie z nim spotykać po tym co słyszała od innych bodajze - on wtedy skomentował,żeby uważała na siebie i nie byla taka naiwna, ze matka moze miec w tym wypadku rację...Jakiś inny frustrat wyzwał tą dziewczynę że niech nie udaje świętej i idzie sie puszczac ( chamskie
) a on stanal w jej obronie.
Innym razem opisywał jakąś wycieczkę ślubną dla rodzenstwa, widać że ma kasę więc chyba nie chodzi o żerowanie finansowe na mnie.
Już układałam sobie różne scenariusze, bylam wsciekla, nie wierze zeby ktos mnie tak mogl potraktowac( nie mylcie tego z proznoscia itp) ,
zazwyczaj otaczam sie dobrymi osobami, kiedys mialam kilka konfliktow, trafilam na intrygantow, chamow ale teraz starannie dobieram towarzystwo,jestem dobra dla ludzi, staram się, oni też, a tu taki wjazd na psychike...
Tak szybko sie to dzialo ale myslalam ze jestem staroswiecka i nie umiem budowac relacji.
Wczoraj okolo 15 widziałam na gg tego "znajomego" miał w opisie " kurwa,nie tak mialo byc , spoczywaj w pokoju[*]".
I ma do tej pory ten opis,udaję że mnie nie ma, nie wiem co dalej robic.
Widzialam przedwczoraj wchodząc na jego gg że dodał znowu do znajomych ten numer "znajomego"a "znajomy" dodal jego. Czyli on musial byc na tym gg,tylko po co dodaje, nawet jesli to jego numer ?
Bylam tutaj na forum ale nie dalam rady nic napisac, musialam troche przemyslec,nie spalam cala noc,nie jestem w stanie.
Może jeszcze chodzi o tego sąsiada,nie wiem...Nie dostalam zadnej wiadomosci.
I pewnie przed napisaniem do niego tylko trzymaja mnie te wyzwiska w ostatniej rozmowie.
Pozatym nie wiem czy bylabym w stanie pisac z nim i zniesc to, nie wiem czy nie puscilyby mi nerwy jak ostatnio,
lepiej byloby gdybym nie domyslala sie prawdy....
Zdaje sobie sprawe ze powinnam urwac kontakt (chociaz poki co sama nie pisze,zobacze jak to sie potoczy)
ale opisalam Wam tutaj jak to wyglada, no po prostu nie mogę - nie chcę kontynuować znajomości,ale dowiedzieć się
czy to ja robię coś źle czy trafiłam na idiotę.
Kiedyś pisałam z jakimś chlopakiem, wszystko niby ładnie ale mialam podejrzenia o których mu nie mówiłam a wprost nie pytalam - siedzial cale dnie w domu,a po zdjeciu widac ze taki srednio rozgarniety szczerze mowiac, obawialam sie ze trafilam na jakiegos psychopate ktory dobrze sie maskuje - wyobraznia wtedy dzialała tym bardziej ze bylam mlodsza,mialam z 15 lat.W koncu wysłał mi zdjęcie, całe... był na wózku.Przeprosil mnie za to że nie powiedzial od razu,ale nie wiedział że ta znajomość tak się potoczy,ze bedziemy planowali spotkanie,myslal ze tylko kilka rozmow,a czym bardziej sie wkrecalismy tym bardziej nie wiedzial jak ma to powiedziec.Zrozumialam i do dzis mamy kontakt,mimo ze wtedy bylam trochę zła ale też nie liczylam na zwiazek tylko przyjazn, wiec moze dlatego nie rozczarowałam sie tak bardzo.
W tym przypadku też nie liczyłam na zwiazek, trzymałam raczej dystans z wielu powodów.
Co jak co ale z oszustem i hipokrytą (pisał na forum do kogoś właśnie w podobnej sytuacji ze nie ma serca) przyjaznic sie nie bede. Nie potrafilabym mu zaufac, chyba ze totalnie by sie otworzyl,byl szczery i wyjasnil mi dlaczego.. ale to chyba niemozliwe.
Przepraszam ze tak chaotycznie ale nie jestem w stanie uporzadkowac mysli
47 2012-07-27 14:40:12 Ostatnio edytowany przez d0r (2012-07-27 15:05:29)
weszlam na gg,jestem na niewidocznym, on ma "nie wkurwiac bo zajebie!!!!" w sumie styl pisma ma podobny tylko te przeklenstwa...
Wiem jak to naiwnie brzmi ale nawet jesli chodzi o niego - to zdalam sobie sprawe z tego jak sie przywiazalam. moze zapomne ale nie wykasuje rozmow z gg ani smsow..bo nawet jesli bym to zrobila to znam je na pamiec. a teraz gdy ktoś do mnie napisze to pewnie bede miala gdzies te internetowe znajomości.. szkoda bo sa tez fajni ludzie. Najgorsze ze piszą do mnie,a ja jakos podswiadomie ich porownuje do niego i nie mam ochoty z nimi pisac,olewam...Jeden chlopak juz od ok miesiaca nie daje mi spokoju, wydaje sie byc fajny no ale .. nie jest taki jak on
Spotykam sie ze znajomymi,jestem nieobecna, nawet sami pytaja czy cos sie dzieje. ktos cos do mnie mowi,ja po czasie orientuje sie o co chodzi,myslami odplywam.Nawet jezeli nie mysle o nim to czuje taka cholerna pustke.
Kurcze.. Cieszylam sie, bo wiedzialam ze mam kogoś tak fajnego, byl czesty kontakt a teraz co...
Nie,nie zakochalam sie.Poprostu chcialam miec przyjaciela.Takiego jak on..
Juz myslalam wnioskujac z rozmow ze moze on jednak chce popelnic samobojstwo,ale zebym sie go o to nie czepiala to pisze ze wypadek,po jakims czasie dojde do siebie a on wtedy ma wolna reke..albo jezeli to prawda z tym zakochaniem to albo sie pomylil, albo kogos znalazł i jest mu głupio,
albo rani go czesty kontakt , bo po tym co mi powiedział jakos tak inaczej bylo.. czesto rozmowe sprowadzal do uczuc..bylo to mile ale paradoksalnie denerwujace.raz mu powiedzialam ze i tak z tego nic nie bedzie i zeby sie nie przywiazywal. na co on odp ze jest w stanie zrozumiec ze nie wierze ale teraz sprawilam ze poczul sie nikim.
a może wysłał nie swoje zdjęcie i chce sie ze mna "poznac" na nowo?
Najgorsze co zakladam to ze był "projektem" i znudzila mu sie rola kogos innego. I moze jest w tym troche prawdy ze mieszka sam, nie ma co robic i tak zabija czas.Jest faktycznie w tym wieku albo nawet starszy. Chociaz napewno nie jest emerytem, bo oni takich zwrotów jak mlodzi nie uzywaja.
hm.. a może kogoś ma i ten ktoś był na dluzszych wakacjach?
Pewnie nigdy nie dowiem sie prawdy..
dlatego jezeli ktos jest z tych okolic a szczegolnie z samego Darlowa,prosze o jakis odzew...
Wariuje:(
Po co Ty sie nim zadręczasz? Co Ci to da?
Zajmij się czymś!! A jeśli o gg chodzi, to pokasuj te jego numery, skasuj nr w telefonie, wszystko co Ci jego przypomni:)
Bo do niczego dobrego to nie prowadzi;)
49 2012-07-27 20:53:16 Ostatnio edytowany przez d0r (2012-07-27 20:55:51)
Wiem że z tej znajomości nici.Nie chce po tym nawet z nim rozmawiać jak wcześniej ale Po prostu nie wiem na czym stoję.
A Wy co byście zrobili będąc w takiej sytuacji?Staram sie kierować rozsądkiem a nie emocjami,zobaczymy jak to wyjdzie.
Chociaz jest ciezko...
Ja na Twoim miejscu dałabym sobie spokój, po co sama się nakręcasz całą tą sytuacją. Szkoda czasu na kogoś kto na to nie zasługuje.
Ja byłam w bardzo podonej sytuacji i dlatego pisze Ci co piszę. Na niczym nie stoisz, nic nie ma!!!! I najlepiej będzie jak wyrzucisz go sobie z główki. Ja wiem, że jest Ci ciężko, że myślisz, a może jednak, doskonale Cie rozumiem, ale wiem też jaki finał tego będzie.
52 2012-07-27 22:09:52 Ostatnio edytowany przez d0r (2012-07-27 22:36:48)
Ja tez wiem jak to sie skonczy.Na szczescie nie zaslepil mnie tak zebym nie mogla trzezwo na to spojrzec.Mimo wszystko mi szkoda,nie rozumiem czym tacy ludzie sie kierują.Przecież po drugiej stronie nie siedzą manekiny...
I jak tu komukolwiek ufać?
Ja
2012-07-17 21:48:22
a no ;P
2012-07-17 21:48:34
odpoczywaj sobie, jak bedziesz chcial to sie odezwij ktoregos dnia jak nie tu to na tel :*?
serduszko
2012-07-17 21:49:38
Odezwę bardzo chętnie:):*
Ja
2012-07-17 21:51:23
nic na sile;) paa :*
serduszko
2012-07-17 21:51:50
Kotek...........pa:*
To nasza ostatnia rozmowa.przez 2 dni wczesniej sam zagadał.
Ja
2012-07-12 01:25:51
do tego czasu nawet nie probuj za kierownice wsiadac:P
2012-07-12 01:26:18
jak pojdziesz to daj mi znac:P zaczne powoli zalatwiac tamto:)
serduszko
2012-07-12 01:26:35
Naprawdę?
Ja
2012-07-12 01:26:43
co naprawde?
serduszko
2012-07-12 01:27:46
Jesteś kochana:* tylko tyle powiem:*
Ja
2012-07-12 01:28:13
nie przeceniaj
a Ty myslales ze sobie zartuje;>?
serduszko
2012-07-12 01:29:31
Zgłupialem po tym wypadku, to dlatego:)
Ja
2012-07-12 01:30:00
no niech bedzie ze Ci wierze;P oj ;]
serduszko
2012-07-12 01:30:40
Co oj:))
Ja
2012-07-12 01:31:15
nie no nic nie mowie
ale zeby nie bylo ze Ci sie odwidzi ;P
serduszko
2012-07-12 01:34:43
Nie odwidzi;P
Ja
2012-07-12 01:35:06
chyba sie nie wystraszyles co?:D
serduszko
2012-07-12 01:36:00
Nie słońce:))
Ja
2012-07-12 01:36:29
jak coś to teraz sie wycofaj ;P
serduszko
2012-07-12 01:37:05
Nie chce:))
?
Ja
2012-07-12 01:37:33
:-)
serduszko
2012-07-12 01:37:48
:*:*:*
Ja
2012-07-12 01:38:11
a to za co ? ![]()
serduszko
2012-07-12 01:38:44
Za całokształt:P
Ja
2012-07-12 01:39:04
milo;P
serduszko
2012-07-12 01:39:38
Mi tym bardziej:)
serduszko
2012-07-12 02:01:42
Fajna jesteś;)
Ja
2012-07-12 02:02:17
ciesz sie ze nie znasz mnie blizej ![]()
serduszko
2012-07-12 02:02:46
Kwestia czasu;P
serduszko
2012-07-11 09:18:50
Hej słońce... wybacz że się nie odzywalem ale nie miałem siły. Jak u ciebie?
Ja
2012-07-11 13:17:36
no hej
a co sie stalo? u mnie ok
ostatnio w sumie brak czasu na wszystko bo co chwile cos
serduszko
2012-07-11 13:54:59
Szpital... na gg wchodziłem tylko wiadomości odczytać. To dobrze że u ciebie ok...
Ja
2012-07-11 14:00:42
tez sie ciesze:P;)) a chorujesz czy co ze szpital? ![]()
serduszko
2012-07-11 14:13:27
Nazwijmy to nieszczęśliwym wypadkiem...
Ja
2012-07-11 14:13:43
tzn ?
serduszko
2012-07-11 14:14:22
Głupio to zabrzmi...
Ja
2012-07-11 14:14:34
e tam
mow
serduszko
2012-07-11 14:15:52
Tak jakbym na chwilę całkowicie stracił wzrok... prowadziłem...
Ja
2012-07-11 14:16:45
ale chyba nic powaznego sie nie stalo?
serduszko
2012-07-11 14:17:36
Nie nie... wstrząs mózgu i kilka stłuczen... dzisiaj wyszedłem do domu
Ja
2012-07-11 14:18:00![]()
serduszko
2012-07-11 14:18:58
Już jest ok. Mogę cię o coś prosić? Oczywiście możesz odmówić...
Ja
2012-07-11 14:19:19
Jasne,ze mozesz...
2012-07-11 14:19:57
jeszcze odnosnie tamtego to pewnie bedziesz mial badania to bedzie wiadomo co to bylo... dziwne zeby w tym wieku wzrok Ci szwankowal
serduszko
2012-07-11 14:20:57
Chciałbym żebyśmy byli przyjaciółmi a jeśli to niemożliwe to żebyśmy nie zrywali kontaktu...
Ja nie wiem co się stało bo wzrok mam bardzo dobry, nigdy żadnej wady nie miałem
Ja
2012-07-11 14:21:35
Mowilam Ci to samo a skad pomysl zebysmy zerwali kontakt?
2012-07-11 14:21:44
Pewnie badania bedziesz mial i sie okaze co jest grane
serduszko
2012-07-11 14:22:36
Bo ostatnio mówiłas coś w stylu że rozmawiasz ze mną póki z tego nie wyjde
Ja
2012-07-11 14:22:52
Ja tak powiedzialam?
serduszko
2012-07-11 14:23:18
Nie dosłownie ale coś podobnego
Ja
2012-07-11 14:24:06
Zle zrozumiales... Chodzilo o to ze nie odpuszcze Ci poki z tego wszystkiego nie wyjdziesz... Ze sama bede dazyla do kontaktu
) a potem to od Ciebie zalezy
serduszko
2012-07-11 14:25:03
A to rozumiem:*
Ja
2012-07-11 14:26:13![]()
serduszko
2012-07-11 14:34:39
Ja się odezwę wieczorem jeśli będziesz dobrze?
Ja
2012-07-11 14:35:18
bede ale przed 1 jakos
)
serduszko
2012-07-11 14:35:58
To wejdę jak będziesz :* teraz się położę...... pa <papa>
Ja
2012-07-11 14:36:18
no pa kuruj sie;):*
serduszko
2012-07-11 14:36:30
:*
kilka ostatnich rozmow...
53 2012-07-27 22:17:36 Ostatnio edytowany przez d0r (2012-07-27 22:23:00)
serduszko
2012-07-05 15:50:30
To dlaczego tak bardzo mnie ciągnie na druga stronę?
serduszko
2012-07-05 15:53:41
Problem w tym że utwierdzam się coraz bardziej w tym że tak powinno być...
Ja
2012-07-05 15:54:19
to nie utwierdzaj sie w tym
serduszko
2012-07-05 15:54:37
Łatwo powiedzieć
Ja
2012-07-05 15:54:44
masz dopiero 23 lata
serduszko
2012-07-05 15:54:48
Ale może to racja
Ja
2012-07-05 15:55:50
i wybacz ze tak czesto pisze ale zwyczajnie sie boje ..
serduszko
2012-07-05 15:56:48
Ale to miłe że piszesz...
Ja
2012-07-05 15:57:10
mam wrazenie ze sie narzucam dlatego przeprosilam
serduszko
2012-07-05 15:57:16
Wczoraj ci nie odp bo telefon miałem w domu a potem cię nie chciałem budzić
Ja
2012-07-05 15:57:35
no ok ale ogolnie mowie
serduszko
2012-07-05 15:57:56
Jest ok :*
I to,co pisałam wcześniej
serduszko
2012-07-04 01:14:31
Zakochałem się w tobie. Nie wiem jak to się stało ale uwierz że tego nie chciałem. Nie oczekiwałem nic bo dobrze wiem że nie możesz mi nic dać. To że nie wierzysz może jestem w stanie zrozumieć... ale dałas mi do zrozumienia że jestem nikim. I wiesz co? Masz rację. Także nie dziwię ci się. Cieszyłem się jak pisałas, byłem wdzięczny za wsparcie którego tak potrzebowałem. Choć nie znałas mnie to zawsze starałas się pomoc. I za to ci dziękuje. Ale szkoda że to była litość...
serduszko
2012-07-04 01:20:13
Ja już rozumiem więcej niż się może wydawać...
Ja
2012-07-04 01:20:23
?
serduszko
2012-07-04 01:20:56
Nic kochana... poprostu dziękuje. Dobranoc...
Ja
2012-07-04 01:21:13
oj przestan jak juz gadamy to do konca a nie..
serduszko
2012-07-04 01:21:44
Ale co mam ci powiedzieć jak ty i tak w to nie wierzysz
Ja
2012-07-04 01:22:36
Ja juz o tej porze nie mysle... co chcesz mi powiedziec to mow, szczerze gadamy i tak ma byc
serduszko
2012-07-04 01:23:35
Słuchaj mówię ci od kilku dni. Otworzyłem się i cholernie tego żałuję
Ja
2012-07-04 01:24:27
aha, dzieki...
serduszko
2012-07-04 01:25:59
Bo żałuję... powiedziałas że mi się to wydaje wiesz? Że minie... a nie masz pojęcia jak jest mi z tym kurwa źle
Nie wiem, to ja bylam slepa czy co??
Ja tez wiem jak to sie skonczy.Na szczescie nie zaslepil mnie tak zebym nie mogla trzezwo na to spojrzec.
A mnie się wydaję że jest całkiem odwrotnie. Bynajmnieje wnioskuje że bardzo się wkręciłaś a facet robi z Tobą co chce.
d0r napisał/a:Ja tez wiem jak to sie skonczy.Na szczescie nie zaslepil mnie tak zebym nie mogla trzezwo na to spojrzec.
A mnie się wydaję że jest całkiem odwrotnie. Bynajmnieje wnioskuje że bardzo się wkręciłaś a facet robi z Tobą co chce.
Dokładnie.
Gdyby nie zaślepił Ciebie to nie brnęłabyś dalej w historie i przypadki, które wydają się naprawdę zbyt naciągane i nakręcane przez człowieka, którego na oczy nie widziałaś.
Ojjj żebys później nie płakała.
Gdybym sie w to tak bardzo wkręciła jak piszecie to napisalabym sama,walczyla o ten kontakt.
A tak nie jest... Staram sie na to spojrzeć z boku,a to ze jestem troche zagubiona to moze dlatego ze to takie 1 doswiadczenie.Nie taki obraz znajomosci mialam...Chyba czas stać sie bezwzględnym dla każdego... chociaż nie chcę, ale inaczej każdy bedzie ze mna robil co tylko chce
Gdybym sie w to tak bardzo wkręciła jak piszecie to napisalabym sama,walczyla o ten kontakt.
A tak nie jest... Staram sie na to spojrzeć z boku,a to ze jestem troche zagubiona to moze dlatego ze to takie 1 doswiadczenie.Nie taki obraz znajomosci mialam...Chyba czas stać sie bezwzględnym dla każdego... chociaż nie chcę, ale inaczej każdy bedzie ze mna robil co tylko chce
Tu nie chodzi o to, że masz byc bezwzględna dla każdego.
Tu chodzi o to, że jakiś pajac próbuje zrobić z Ciebie głupiutką i naiwną nastolatkę.
Tylko pytanie DLACZEGO?
Może życie mu się nudzi i takim pisaniem urozmaica sobie szary, nudny dzień?
Nie wiem....nie mam pojęcia co takim ludziom krąży po głowie.
Oczywiście nie wszyscy tacy są... Tobie po prostu trafił się imbecyl.
58 2012-07-28 20:11:40 Ostatnio edytowany przez d0r (2012-07-28 20:34:41)
Faktycznie masz racje. Rozumiem to ale pod wplywem emocji chyba tak napisalam....
Przez te kilka dni udawałam że mnie nie ma.wczoraj w nocy ustawiłam sobie opis że nie mam żadnych numerów - od razu zrobił sie dostepny bez zadnego opisu ale nie napisał.
Dzisiaj miał piosenkę pih-nigdy juz nie wroci i smutna minke, zobaczcie tekst, ewidentnie kierowany jest do dziewczyny.Za chwile piosenke Płomien 81-Odwaga i opis " i do przodu..."
czuje ze on peknie albo sam w koncu wpadnie.Ja twardo udaje ze na gg mnie nie ma.
Chyba juz troche sie ogarnelam, nadal jest mi przykro ale szczerze mowiac w pierwszych dniach mialam tyle mysli,stan psychiczny byl podobny do tego gdy umiera ważna dla nas osoba...
Podejrzewam ze albo juz sie nie odezwie,albo odezwie po czasie i bedzie probowal nadal klamac badz sie przyzna,i poczeka na rozwoj wydarzen,
albo i przyzna ale przy tym mi napisze ze sie zabije czy cos.Znam go od tej strony i mysle ze bedzie tak jak napisalam..Ktos wyzej wspomnial o tym typie osobowosci.Probuje mnie od siebie uzaleznic emocjonalnie czy to swiadomie czy nie, znienawidzilam go....
Jednak mysle teraz ze to dobrze,ze nie bylam zbyt wylewna i nie okazalam mu jak mi zalezy.
Moze to glupio brzmi ale teraz nie czuje sie do konca ponizona
ps. widze ze nadal ma mnie na liscie na obu numerach, choc na ten swoj wchodzi tylko ze siedzi na niewidocznym
59 2012-07-29 05:06:00 Ostatnio edytowany przez d0r (2012-07-29 05:20:27)
Pozatym ostatnio zaczelam dostawać dziwne wiadomości.Rzadko do mnie ktos pisal bo mam tylko wiek wpisany w katalogu.A w ciagu ostatnich 2 tygodni napisał ktoś właśnie z miasta do ktorego ON mial sie przeprowadzic niebawem.
I tez pojawialy sie takie 'tajemnicze' teksty ,pytam kim jestes? - " kimś kto cię zaczepił..
Takie typowe jego zwroty.Wiecej nie napisal osobnik,splawilam jak sie domyslilam...
Dzisiaj znowu wiadomość ale o innej tresci - "chodzisz czasami z przyjaciolka po miescie za splecione palce u ręki?" spytalam kim jesteś, zadnej odpowiedzi
Pewnosci nie mam ale tak podejrzewam skoro jest zdolny do tylu rzeczy... Po co on to robi?Może juz ta samotnosc mu tak daje do glowy?
Co najciekawsze te wszystkie zachowania sa takie nieuchwytne,,nawet jeżeli coś udowodnie to podejrzewam ze bedzie sie wypieral do ostatniej chwili...
Gdy z nim rozmawiam jest normalnym,inteligentnym czlowiekiem.Nawet powiem ze jest LUDZKI, czuly, ma w sobie empatie.
Nie potrafie zrozumiec tej 2 strony...
Dodam jeszcze,ze wszystkie numery gg zaczynaja sie na tą samą cyfrę - moze zbieg okolicznosci ale jednak ![]()
Pozatym ostatnio zaczelam dostawać dziwne wiadomości.Rzadko do mnie ktos pisal bo mam tylko wiek wpisany w katalogu.A w ciagu ostatnich 2 tygodni napisał ktoś właśnie z miasta do ktorego ON mial sie przeprowadzic niebawem.
I tez pojawialy sie takie 'tajemnicze' teksty ,pytam kim jestes? - " kimś kto cię zaczepił..
Takie typowe jego zwroty.Wiecej nie napisal osobnik,splawilam jak sie domyslilam...Dzisiaj znowu wiadomość ale o innej tresci - "chodzisz czasami z przyjaciolka po miescie za splecione palce u ręki?" spytalam kim jesteś, zadnej odpowiedzi
Pewnosci nie mam ale tak podejrzewam skoro jest zdolny do tylu rzeczy... Po co on to robi?Może juz ta samotnosc mu tak daje do glowy?
Co najciekawsze te wszystkie zachowania sa takie nieuchwytne,,nawet jeżeli coś udowodnie to podejrzewam ze bedzie sie wypieral do ostatniej chwili...
Gdy z nim rozmawiam jest normalnym,inteligentnym czlowiekiem.Nawet powiem ze jest LUDZKI, czuly, ma w sobie empatie.
Nie potrafie zrozumiec tej 2 strony...Dodam jeszcze,ze wszystkie numery gg zaczynaja sie na tą samą cyfrę - moze zbieg okolicznosci ale jednak
Zaczynają się ta samą cyfrą bo na to wygląda, że zakładał je w krótkim odstępie czasowym.
Poza tym.... naprawdę nie mam pojęcia dlaczego Ty dalej się bawisz w te jego gierki.
Przecież to takie infantylne i denne, że szkoda słów.
Nie szkoda Ci energii na krętacza????
Powodzenia życzę
Jeśli chodzi o zaczepianie na gg to ja dostasłam dwie identyczne wiadomości na gg!!! I już zaczynam podejrzewać, że to ten sam typek!!
Tak jak dziewczyny tu piszą, szkoda czasu i energii na tak idiotyczne jego gierki!!!
Zmień gg. Zerwij kontakt. On się bawi, a Ciebie to boli i męczy. Poszukaj sobie 100 rozmówców - przekonasz się że na gg i w ogóle w sieci ludzie mają wizerunki bardzo różne od przeczywistych. Jeśli intuicja coś Ci mówi, to jej słuchaj!
Kontakt zerwany,przynajmniej ja sie do niego juz nie odezwe i podejrzewam ze on tez nie.Podjal decyzje z tego co widac.
Widze tylko jego opis, czasem go dodaje na liste , w tej chwili ma " jakos trzeba zyc..." i ta piosenke http://www.youtube.com/watch?v=LSzaI9lRp7U
widzieliscie teksty tych piosenek?Dziwnie pasuja do sytuacji...
Nawet jezeli z jego strony jest to szczere(choc watpie ,mysle ze to nadal gra) to po mnie to juz splywa.Mam satysfakcje nawet jesli to tylko zludzenia to wole myslec ze on zaluje niz ze nie
Najwazniejsze ze juz sie tak nie zadreczam ![]()
Wiem tylko ze napewno ma mnie na liscie.
Gg chetnie bym zmienila ale dopiero za tydzien,moze wiecej moge - moja przyjaciolka jest za granica od kilku dni i wlasnie tylko na gg mozemy sie skontaktowac bo ona nie ma konta na zadnym portalu a tel nie brala ze soba. Zalezy kiedy sie odezwie to wtedy zmienię
Piszę tutaj bo jakos tak latwiej jak wyrzucam to z siebie. Nikomu nie powiem bo wsparcia nie dostane, co najwyzej od rodziców kazania a od kolezanek wysmianie za naiwnosc. Napisze tez jak to sie skonczy. moze akurat ktos bedzie czytal i jesli podobne zachowania wystapia to utnie znajomosc szybko,przynajmniej nie bedzie zbednie cierpial ![]()
Kontakt zerwany,przynajmniej ja sie do niego juz nie odezwe i podejrzewam ze on tez nie.Podjal decyzje z tego co widac.
ale się wkręciłaś... wciąż myślisz, analizujesz.. nie czytałaś o bezpieczeństwie w sieci? nawet dzieci są uczone że po drugiej stronie nigdy nie wiesz kto siedzi..
Po pierwsze zrozum, że to nie jest zapewne jedna osoba, nie wiadomo jakiej płci - może być to szajka naciągaczy, oszustów, albo czegoś jeszcze gorszego. Nie dociera do Ciebie, że podałaś mu siebie na tacy, oni wiedzą o tobie wszystko a Ty nadal wierzysz we wszystko co zostało przez nich napisane na komunikatorze..
i nadal czytasz, wspominasz, analizujesz kłamstwa które ktoś napisał dla żartu, albo celem wyłudzenia od Ciebie informacji...
Zmień mail, numer gg i zostaw ten etap za sobą i ciesz się, że żyjesz.
Wyjdź do ludzi i zacznij żyć w realu - to jedyny sposób.
Zgadzam się w 100% z alfaalfa!!
Bardzo mądre słowa