częste sprzeczki i kłótnie w związki - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » częste sprzeczki i kłótnie w związki

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1 Ostatnio edytowany przez Delicious (2012-07-15 19:25:49)

Temat: częste sprzeczki i kłótnie w związki

Witam
Jestem facetem ale szukam pomocy i odpowiedzi na moje pytanie u kobiet ponieważ mam problem w związku. Jestem z moją dziewczyną 11miesiąc, ja 22 lata ona 18. Ona miała w swojej przeszłości sporo chłopaków przede mną ja tak szczerze powiedziawszy 1 dziewczynę przy czym był to związek ponad 3letni. Oboje pochodzimy z niezbyt zamożnych rodzin. Mój ojciec zmarł gdy ja miałem 18 lat głównie przez jego problem z alkoholem, ojciec mojej dziewczyny również nadużywa alkoholu. Dla mnie to żadna różnica ale ja mieszkam w mieście a dziewczyna na wsi - jakieś 15km ode mnie.
Ale przejdźmy do rzeczy ostatnimi czasy coraz częściej kłócimy sprzeczamy o najdrobniejsze rzeczy.
Aktualnie pracuje na cały etat - praca głównie w godzinach 9:00-19:00 i studiuje zaocznie (obrona we wrześniu i zaległy egzamin do zaliczenia w lipcu). Moja dziewczyna najchętniej spotykała by się codziennie. Czasami wydaje mi się że nie interesuje jej to że jestem zmęczony, czy tak jak choćby dzisiaj jestem chory i nie mogę do niej przyjechać. Twierdzi że już mi na niej nie zależy bo nie chce się spotykać tak często jak kiedyś i że nie jest już dla mnie tak ważna jak kiedyś. Ja czuje że ją kocham ale zdaje sobie sprawę że oprócz miłości która jest w życiu bardzo ważna powinno się także znaleźć czas na inne sprawy (praca, szkoła, rozwój) aby zapewnić sobie lepszą przyszłość.
Dziewczyna gdy nie chce się spotkać strzela fochy i czasami kończy się to w ten sposób że mówi że pójdzie się upić bo nikomu na niej nie zależy. Aha ważna sprawa jej mama bardzo często wyjeżdża za granicę i dom zostaje na jej barkach. Często słyszę że nie ma mnie wtedy kiedy ona mnie potrzebuje (na ogół gdy akurat w dany dzień się nie widzimy). Pytanie do was drogie forumowczki:
Jak mam rozmawiać z dziewczyną żeby zrozumiała że tylko na niej mi zależy (tysiące razy jej próbowałem to wytłumaczyć)? Czy spotykanie z chłopakiem 4-5 razy w tygodniu to naprawdę tak mało? Czy myślicie że ten związek ma sens? Proszę o możliwie szybkie odpowiedzi.
Pozdrawiam
Łukasz

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez elfiona (2012-07-15 18:23:17)

Odp: częste sprzeczki i kłótnie w związki

1) 4-5 razy w tygodniu to częste spotykanie się. Dziewczyna wyolbrzymia.

2) Twoja dziewczyna potrzebuje wielkiego wsparcia, którego nie możesz jej dać. Czy ona nie ma nikogo prócz Ciebie? Powiedz, że nie możesz jej dać aż tak wielkiego wsparcia, bo sam jesteś młody i musisz dbać również o siebie. Że pomożesz jej, ale w pewnych granicach. Niech ona poszuka również obecności przyjaciół i koleżanek.

3) Jeśli jesteś chory i nie możesz przyjechać, niech ona przyjedzie do Ciebie.

4) Okazuj jej zainteresowanie i miłość innymi czynami, np. wykonuj krótkie telefony w ciągu dnia, napisz miły SMS, przynieś kwiatka itd. Bądź z nią myślami, jeśli nie możesz być obecnością.

5) Zero reakcji z Twojej strony na fochy. Po prostu się do niej nie odzywaj, aż się "odobrazi".

6) W kłótni bądź spokojny. Ucinaj podniesiony głos/ krzyk, mówiąc: "Kochamy się, więc szanujmy się nawzajem. Nie będę z Tobą rozmawiał, gdy krzyczysz na mnie". Kiedy nie odpowiada Ci kierunek, w jakim toczy się rozmowa, powiedz: "Nie będę się z Tobą sprzeczać o takie drobiazgi, kochanie" i przytul ją. Nie daj się ponieść negatywnym emocjom. Totalny spokój.

7) Powodzenia. smile

3

Odp: częste sprzeczki i kłótnie w związki

ja na początku też często spotykałam się z moim chłopakiem, częściej do mnie pisał czy dzwonił. Po jakimś czasie się to zmieniło, myślałam że przestało mu zależeć, że skoro jesteśmy razem kilka miesięcy to uważa że już mnie zdobył i nie musi się starać. Było mi przykro że nie mamy już tak częstego kontaktu. Mój chłopak pracuje 6 dni w tygodniu od rana do 17, czasem do 18. Spytałam znajomego jak on an to patrzy, czy jest tak jak myślę a on wyprowadził mnie z błędu. Powiedział że to że nie mamy kontaktu z moim chłopakiem tak często jak na początku to nie znaczy że jemu nie zależy, spytał czy mierzę miłość w ilości otrzymanych sms-ów czy odebranych telefonów, powiedział że dopóki wspólnie patrzymy w jednym kierunku to nic się w jego uczuciach do mnie nie zmieniło. Po rozmowie z nim uświadomiłam sobie jak wielką krzywdę mogłam wyrządzić mojemu chłopakowi i naszemu związkowi jakimiś pretensjami o to.

Jednak chyba Twoja dziewczyna nie rozumie ze pracujesz i nieraz nie masz siły żeby przyjechać. Ja uszanowałam to, nie złoszczę się jeśli umawiam się z moim chłopakiem w tygodniu na wieczór, a potem on pisze czy możemy przełożyć spotkanie na następny dzień bo miał ciężki dzień w pracy. Może wyjaśnij swojej dziewczynie to w taki sposób jak mój kolega wyjaśnił to mi? Z Twojego opisu wynika że Twoja dziewczyna ma dziecinne podejście, obraża się o to że nie możesz się z nią spotkać bo np jesteś chory, czy bardzo zmęczony. A jest jakiś problem w tym żeby ona przyjechała do Ciebe? Aha i czy faktycznie jej nie wspierasz jak ona tego potrzebuje?

4

Odp: częste sprzeczki i kłótnie w związki

Jestem tego samego zdania co dziewczyny wyżej

mysle ze faktycznie Twoja luba ma jeszcze troche dziecinne podejscie i byc mozze przez swoja przeszlosc nie potrafi zrozumiec kilku rzeczy a tym samym stworzyc odpowiedzialnego, powaznego zwiazku. jednak mysle tez ze nie jest to jej wina i ją też trzeba zrozumiec. jestem przekonana że nic wam nie pomoze tak jak szczera rozmowa wink Twoja dziewczyna własnie wkracza w dorosle zycie i wszystko jeszcze przed nia. dojżeje jeszcze do tego czego Tobie tak bardzo brakuje

5

Odp: częste sprzeczki i kłótnie w związki

Dziękuje bardzo za zainteresowanie i odpowiedzi.
do elfiona:
Dziewczyna nie raz przejechała się na swoich byłych chłopakach, przyjaciółkach czy nawet na własnej siostrze która jej problemy rozpowiedziała chłopakowi pomimo tego że prosiła o dyskrecję.
Z tego co nieraz słyszałem to jestem dla niej jedyną osobą. Sam z resztą utwierdzałem ją w tym że nie chce być tylko jej chłopakiem ale też najlepszym kumplem i przyjacielem. Staram się pomagać jej i spędzać z nią maksimum czasu ale sama chyba rozumiesz że pisanie pracy licencjackiej to nie jest pstryknięcie palcem (nie mam zamiaru dawać komuś do napisania bo czuje się na siłach i wiem że sam mogę tą prace napisać) Podczas kłutni bardzo ale to bardzo rzadko reaguje nerwowo a jeśli już to zdażyło mi się wyjść. na ogół to ja jestem tą spokojną rozsądną stroną w kłutni.
do cherry_dance:
staram się ją wspierać i jej pomagać jak tylko mogę i potrafię. Jak wyżej napisałem staram się max czasu spędzać z nią. Czasami wydaje mi się że dziewczyna nie docenia mojej pracy (jestem sprzedawcą) wiem wiem niektórzy myślą że to tylko nabijanie ludzi w butelkę  i nic nierobienie ale wierzcie że tak nie jest. Co do przyjazdu np dzisiaj to jest niestety skazana na busy a one w niedziele nie kursują do późna. Aha dziewczyny jeszcze jedna prośba. Co jeśli moja mama z moją dziewczyną delikatnie mówiąc się nie akceptują. tzn nie mówią sobie nic wprost tylko wszystko spada na mnie - jestem między młotem a kowadłem. jeszcze raz wielkie dzięki za odpowiedź i porady.
Miejmy tylko nadzieje że pomogą.

6

Odp: częste sprzeczki i kłótnie w związki

Zdecydowanie przesadza. 4-5 razy w tygodniu to naprawdę sporo. Myślę, że ona może się czuć niepewnie w tym związku i za wszelką cenę próbuje na siebie zwrócić Twoją uwagę. Pragnie być w centrum Twojego zainteresowania. Jedyne wyjście - posadź ją i poważnie porozmawiajcie. Powiedz, że ją bardzo kochasz, zapewnij o swoim uczuciu, ale z drugiej strony bądź stanowczy w swojej opinii. Przedstaw Jej swoje położenie i sytuacje. Powiedz, że pracujesz ciężko na ich lepsze jutro, że to wszystko dla Was. I powiedz, że Ty też potrzebujesz wytchnienia i chwilę odpoczynku dla siebie po ciężkim dniu. Powiedz, że zawsze może na Ciebie liczyć.

7

Odp: częste sprzeczki i kłótnie w związki

Dziewczyna nie przesadza z potrzebą ilości / długości spotkań. Nie wykazuje natomiast żadnej empatii. Ja również swego czasu widywałabym się z ukochanym codziennie. ALE - jego dwie prace, jego rozwój naukowy uniemożliwał nam to. Zdarzało się, że w ekstremalnym czasie widywaliśmy się rzadziej niż raz na 7 dni a mieszkamy od siebie 10 minut drogi. Na początku miałam takie odczucia jakie ma Twoja dziewczyna, ale bardzo szybko zrozumiałam, że mój chłopak musi mieć czas na odpoczynek chociażby, i to wcale nie znaczy, że mnie nie kocha. Przecież rano do jednej pracy, po niej śmigiem do drguiej pracy, w domu około 20 a jeszcze nauka go czekała ...
Ja próbowałabym porozmawiać z nią o definicji empatii, wyrozumiałości oraz własnym rozwoju. Jak wspomnialam równiez należę do tych, którę z partnerem dużo czasu potrzebują spędzać. Ale nie przeszkadza nam to rozwijać się intelektualnie, ja chodzę dość często na aerobic, ja lubie czytać książki, on grać na komputerze ... Tylko we wszystkim należy zachować zdrowy umiar. Wydaje mi się, że najlepszym rozwiązaniem jest wytłumaczenie jej na spokojnie jak wygląda Twój harmonogram dnia i co ważne - zaznacz, że potrzebujesz odpoczynku (nie mówię tylko o śnie), ale o takim czasie dla samego siebie, żeby nie zwariować od natłoku obowiązków.

Trzymam kciuki!!!!
Dziewczyna młoda i pewnie zakochana na 200%. Ale troszkę dojrzałości musi wykazać.

8

Odp: częste sprzeczki i kłótnie w związki

Twoja dziewczyna się na Tobie "uwiesza". Jest ciężarem. Owszem, facet może być przyjacielem, kumplem i kochankiem. Ale nie może być całym jej światem. Niech znajdzie sobie jakieś koleżanki, do których będzie jechała wtedy, gdy Ty będziesz zajęty.

9 Ostatnio edytowany przez cherry_dance (2012-07-15 22:51:23)

Odp: częste sprzeczki i kłótnie w związki

skoro jest tak jak mówisz i wspierasz ją we wszystkim w czym potrzebuje Twojej pomocy i wsparcia to nie rozumiem dlaczego strzela takie fochy. Powinna zrozumieć że praca męczy i nieraz nawet bardziej niż jej się wydaje. Powiedz żeby postawiła się na Twoim miejscu- jakby musiała codziennie wstawać rano, iść do tej pracy, wytrzymać tam kilkanaście godzin, potem wrócić do domu, nieraz musiałaby się uczyć a jeszcze Ty byś codziennie jęczał że nie ma dla Ciebie czasu. Na prawdę nieraz nie ma się siły robic czegokolwiek po pracy, najchętniej by się obejrzało jakiś film albo zwyczajnie poszło spać. Pogadaj z nią o tym, bo jeśli jej nie wytłumaczysz i nie będzie tego rozumiała to będzie kiepsko. A co do busów to wiem jak to jest, w weekendy rzadziej jeżdżą, ale jeśli nie pracujesz w niedziele to możecie się spotkać po południu wink

a co do relacji na linii Twoja dziewczyna a mama to tak już jest że nieraz nie jest tak jakbyś chciał. Ja sama ze swoją "teściową" nie mam za dobrze ale co mam poradzić? Staram się być dla niej miła, kulturalna itd a jest jak jest, Nie ma tu jakiejś reguły, ale myślę ze może jak obie panie lepiej się poznają to relacje ulegną poprawie smile

10

Odp: częste sprzeczki i kłótnie w związki

No po prostu jak mnie wkurza jak czytam coś takiego.... No słuchajcie po prostu jak mnie zgotował ten post kolegi lukasza1710. Wkurzają mnie dziewczyny "bluszcze" czy tam "jemioły" czy jak je tam zwał... No chłopak studiuje, pracuje i jeszcze 4 razy w tygodniu się z dziewczyną spotyka a ta jeszcze jęczy że mało. Że ma dom na barkach, a przepraszam czy w tym domu jest dwoje małych płaczących dzieci żeby tak jęczeć że się ma ten dom na głowie. Zwłaszcza jak kasa na opłaty jest skoro mama pracuje za granicą. ??No jak dobijają mnie takie księżniczki na ziarenku grochu.... to szok
Darujcie ten rubaszny wstęp smile ale jakoś musiałam wyładować frustrację. A teraz Łukaszu pomyśl jaką żoną będzie twoja dziewczyna. Z tego co teraz wygląda to będziesz tyrał od rana do wieczora, wieczorami znosił fochy, i  wysłuchiwał wymagań. Sorry ale nie stoisz pod budką z piwem, aby twoja dziewczyna miała powody do takiego zachowania. Przemyśl to sobie dobrze. Chcesz mieć w życiu kobietę- partnerkę, która cię wspiera czy księżniczkę której wymagania rosną. i roosną...Porozmawiaj szczerze z dziewczyną ( wiem, piszesz że rozmowy nie skutkują), postaw ultimatum, zastosuj terapię szokową bo inaczej twoja luba wyjdzie ci na głowę i jeszcze będzie płakać że jej   niewygodnie. Kochaj ale mądrą miłością a odrobina egoizmu i troski o samego siebie wychodzi na dobre tobie i twojemu otoczeniu. Pozdrawiam. smile

11

Odp: częste sprzeczki i kłótnie w związki

Ja powiem tak. Troche rozumiem Twoja dziewczyne, bo tez od jakiegos czasu zauwazylam, ze moj chlopak stal sie dla mnie calym swiatem; moje 2 najlepsze kolezanki wyjechaly i tak naprawde nie mam nikogo innego poza nim. I tez ostatnio widujemy sie coraz mniej, bo oboje pracujemy. I TEZ czuje sie zagrozona.

Powiem Ci, co chcialabym, zeby robil moj chlopak. Skoro nie mozemy sie spotkac - niech czasem zadzwoni, napisze SMS - nawet o dupie Marynie. Skoro spotykamy sie mniej na tygodniu - niech mi to wynagrodzi w weekend, zrobmy cos razem. Staraj sie zapewniac swoja dziewczyne-bluszcz o tym, ze nic sie nie zmienilo. Skoro tak duzo osob w zyciu ja zawiodlo, zostawilo, to nie dziw sie, ze tak latwo popada w paranoje i mysli, ze Ty tez zrobisz to samo.

Pozdr! smile

12 Ostatnio edytowany przez gosia12345 (2012-07-16 10:49:07)

Odp: częste sprzeczki i kłótnie w związki
baziula napisał/a:

No po prostu jak mnie wkurza jak czytam coś takiego.... No słuchajcie po prostu jak mnie zgotował ten post kolegi lukasza1710. Wkurzają mnie dziewczyny "bluszcze" czy tam "jemioły" czy jak je tam zwał... No chłopak studiuje, pracuje i jeszcze 4 razy w tygodniu się z dziewczyną spotyka a ta jeszcze jęczy że mało. Że ma dom na barkach, a przepraszam czy w tym domu jest dwoje małych płaczących dzieci żeby tak jęczeć że się ma ten dom na głowie. Zwłaszcza jak kasa na opłaty jest skoro mama pracuje za granicą. ??No jak dobijają mnie takie księżniczki na ziarenku grochu.... to szok
Darujcie ten rubaszny wstęp smile ale jakoś musiałam wyładować frustrację. A teraz Łukaszu pomyśl jaką żoną będzie twoja dziewczyna. Z tego co teraz wygląda to będziesz tyrał od rana do wieczora, wieczorami znosił fochy, i  wysłuchiwał wymagań. Sorry ale nie stoisz pod budką z piwem, aby twoja dziewczyna miała powody do takiego zachowania. Przemyśl to sobie dobrze. Chcesz mieć w życiu kobietę- partnerkę, która cię wspiera czy księżniczkę której wymagania rosną. i roosną...Porozmawiaj szczerze z dziewczyną ( wiem, piszesz że rozmowy nie skutkują), postaw ultimatum, zastosuj terapię szokową bo inaczej twoja luba wyjdzie ci na głowę i jeszcze będzie płakać że jej   niewygodnie. Kochaj ale mądrą miłością a odrobina egoizmu i troski o samego siebie wychodzi na dobre tobie i twojemu otoczeniu. Pozdrawiam. smile

Całkowicie się z Tobą zgadzam Baziula.... a dlaczego? a dlatego że wiem to z własnego doświadczenia niestety... Więc moze powiem na swoim przykladzie...Jestem z moim chłopakiem  dość długi okres czasu. Niestety po drodze zdarzyla nam sie "rozlaka". Bylismy ze soba przed tamta przerwa ponad rok. Na poczatku w kazdym zwiazku sielanka,wszystko cudownie sie zapowiadalo. Wiadomo, ze na poczatku kazdy zapatrzony jest w druga polowke jak w obrazek, nie widzi obowiazkow, innych przyjemnosci tylko siebie nawzajem-przynajmniej tak było w naszym przypadku. Niestety z biegiem czasu to sie zmienilo. Moj facet poszedl wtedy na studia, a w wakacje czy inne przerwy i tak poswiecal mi "ogrom" mniej czasu niz kiedys, Przynajmniej tak bylo w moim odczuciu. Ciagle fochy, klotnie, marudzenia, ze idzie do kolegow, ze zmeczony, ze musi zrobic cos przy samochodzie na pcozatku dawaly rezultaty, az po jakims czasie zaczely go meczyc... nie mowil mi o tym, znosil to, az nastapil punkt kulminacyjny i wszystko w nim wybuchlo- zostawil mnie. Przez rok bez niego zarzucalam sobie swoj egoizm i brak empatii.. po roku jednak wrocilismy do siebie... wszystko bylo cudownie az do pewnego momentu gdy zaczelam sie zachowywac identycznie jak kiedys. Doprowadzilismy do momentu powiedzialabym krytycznego. Powiedzial wprost ze jesli tego nie zmienie to sie rozstajemy... Zastanowilam sie nad soba i naprawde pomoglo. Mimo ze teraz sa wakacje a mieszkamy 20 minut drogi piechotą! od siebie to widzimy sie wtedy gdy ma czas... W ostatnim tygodniu dla przykladu widzielismy sie 3 razy, przez dzien wymieniamy kilka smsow ze soba, jedynie wieczorem rozmawiamy dluzej. Efekt tego jest taki ze po prostu nam sie uklada, kazdy ma swoje zycie... ale w przeciwienstwie do spotkan sprzed kilku lat gdy je praktycznie na nim wymuszalam, teraz te spotkania sa bardziej owocne, widze ze jest szczesliwy, przychodzi do mnie z usmiechem na twarzy ,a nie z wymuszonym "grymasem"....         
                         
Wracajac jednak do watku glownego...  Mysle, ze jesli jej tego teraz  nie uswiadomisz- stanowczo nie postawisz na swoim, to ona nigdy nie zmieni swojego zachowania, i mowiac z wlasnego doswiadczenia- bedzie tylko gorzej... az w koncu Ty nie wytrzymasz... bo kazdy czlowiek ma ograniczona cierpliwosc...

13

Odp: częste sprzeczki i kłótnie w związki

Dziękuje bardzo dziewczyny za zainteresowanie. Jak już wcześniej pisałem jestem chory i dzisiaj dziewczyna chciała żebym do niej pojechał więc powiedziałem że ja się z domu nie ruszam i żeby ona mnie odwiedziła no i przyjechała. Gadałem z nią i zapewniłem o moim uczuciu i powiedziałem że do puki kochamy się idziemy w tym samym kierunku to jest dobrze a moje uczucie jest coraz mocniejsze. Powiedziałem że dla mnie miłość to wsparcie, szacunek i zrozumienie a nie ilość spotkań w tygodniu, czy napisanych smsów. Powiedziałem jej też że nie chce żeby sytuacja z jej fochami przez brak spotkania się powtórzyła i żeby rozumiała mnie gdy jestem zmęczony i nie chce przyjechać (i vice verse) jeśli ona jest zmęczona niech też mi to powie.
Co do domu na barkach to ma w tym momencie dziadka ojca i dwóch młodszych braci pod opieką więc rozumiem ją że może ją to męczyć. Jeszcze jedno pytanie o zazdrość. Bardzo zazdrosne jesteście o koleżanki swoich partnerów, chłopaków, mężów?

14

Odp: częste sprzeczki i kłótnie w związki

mam nadzieję że ta rozmowa coś dała i że Twoja dziewczyna zacznie postępować inaczej niż do tej pory smile A powiedz jeszcze co ona na to? Ja jestem umiarkowanie zazdrosna bo mam za sobą związek z chłopakiem który był chorobliwie zazdrosny więc wiem jak to niszczy relacje. Poza tym nie miałam nigdy jakichś zapędów żeby być przesadnie zazdrosna smile

15

Odp: częste sprzeczki i kłótnie w związki
cherry_dance napisał/a:

mam nadzieję że ta rozmowa coś dała i że Twoja dziewczyna zacznie postępować inaczej niż do tej pory smile A powiedz jeszcze co ona na to? Ja jestem umiarkowanie zazdrosna bo mam za sobą związek z chłopakiem który był chorobliwie zazdrosny więc wiem jak to niszczy relacje. Poza tym nie miałam nigdy jakichś zapędów żeby być przesadnie zazdrosna smile

Powiedziała że postara się choć to dla niej nie jest łatwe. Dzięki wielkie za pomoc:)

16

Odp: częste sprzeczki i kłótnie w związki

nikt nie mówił ze będzie łatwo wink ale chyba warto czasem walczyć ze sobą i swoimi słabościami jeśli ma się dla kogo smile życzę Wam powodzenia smile

17

Odp: częste sprzeczki i kłótnie w związki
cherry_dance napisał/a:

nikt nie mówił ze będzie łatwo wink ale chyba warto czasem walczyć ze sobą i swoimi słabościami jeśli ma się dla kogo smile życzę Wam powodzenia smile

Gdyby było łatwo to było by nudno i przewidywalnie:) Nie dziękujemy:)

18

Odp: częste sprzeczki i kłótnie w związki

Witam

Jestem Łukasz. Już po raz drugi udzielam się na kobiecym forum ale chyba tylko kobiety są mi w stanie pomóc.
Po raz pierwszy pisałem w wątku pt:  "częste sprzeczki i kłótnie w związki"
Sprawa wygląda następująco:
Dziewczyna dziś po raz kolejny się na mnie obraziła bo przyjechałem do niej po pracy ok godziny 19.30, kupiłem kwiaty, zabrałem na kolację i odwiozłem do domu, po przyjeździe dziewczyna zaczęła  bawić telefonem kompletnie mnie ignorując. Stwierdziłem że wracam do domu ponieważ jutro muszę wcześnie rano wstać ponieważ mam zjazd na uczelni. Poza tym coraz częściej pojawiają się kłutnie o najdrobniejsze sprawy. Dziewczyna twierdzi że mnie kocha przy czym bardzo często piszę z kolegami na gg i ma ich stosunkowo dużo. Męczą mnie już tak częste spotkania, coraz częściej pojawiają się sytuację że zmuszam się do spotkania ponieważ zwyczajnie jestem zmęczony.
Myślałem już o rozstaniu ale boję się że dziewczyna coś sobie przeze mnie zrobi (już kiedyś z poprzednim chłopakiem była taka sytuacja). Nie wiem co mam robić, pomagam jej jak mogę a wydaje mi się jakby tego w ogóle nie zauważała. Dzisiaj starałem się żeby miło spędzić tak krótki czas a wyszło jak zwykle. Forumowicze i forumowiczki proszę o pomoc.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » częste sprzeczki i kłótnie w związki

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024