Witam,
Potrzebuję porady, co zrobić z mieszkaniem wziętym na kredyt z wieloletnim partnerem.
Związek się rozpadł, jesteśmy oboje w nowych, innych związkach, ale pojawia się problem z mieszkaniem - jak to wygląda od strony prawnej, czy w przypadku jego ślubu albo mojego, mój mąż czy jego żona może rościć jakieś prawa do własnosci tego mieszkania?
Dogadaliśmy się razem oboje co zrobić, bo w końcu to nasz dorobek wspólny, ale widzę, ze nowa panna zaczyna ostrzyć pazury...
Sprzedaż tego mieszkania odpada, zostaje wynajęcie i wtedy nadal zostajemy właścicielami mieszkania.
Mam prośbe o jakąś poradę, co z tym fantem zrobić, bo widzę, ze on jest ostro nakręcany przez nową paniusię ... a nie chciałabym zeby ktoś obcy sięgał łapą po to, co moje, na co ciężko pracowałam ...
Nie do końca wiem, na czym polega twój problem - czy chodzi o mieszkanie, czy o kredyt.
Jeżeli jest to współwłasność, to lepiej je sprzedać teraz, póki jeszcze dogadujecie się. Później, jeśli "paniusia" zacznie rządzić twoim ex będziesz miała problem. Współwłasność - jak nazwa wskazuje wspólna własność: nie będziesz mogła obciążyć hipoteką mieszkania bez zgody ex, nie będziesz mogła sprzedać, podnająć "swojej" połówki, nie będziesz mogła wielu rzeczy robić w "swoje" połówce mieszkania, bez jego zgody, ale jeśli ex przestanie płacić, to zobowiązanie będzie w całość na tobie leżeć, jeśli coś się będzie dziać złego, to będziesz odpowiadać jako właściciel, nikt nie będzie wnikać w wasze wewn. ustalenia. Niezależnie od korzyści z posiadania mieszkania zdecydowanie lepiej mieć własność i nią dysponować wg własnej woli, niż współwłasność z ex.
Jeżeli macie wspólny kredyt - to dogadajcie się, że każde z was bierze własny kredyt, spłaca wspólny kredyt i od tego momentu każde z was martwi się za siebie:(
Cóż, wspólnie wzięliście krdyt i banku nie interesuje, czy nadal jesteście razem, czy nie. Do spłaty kredytu jesteście zobowiązani oboje. Kobieta Twojego męża może tam mieszkać nawet, ale Ty będziesz spłacać kredyt do spółki z Twoim ex. A jeśli zaprzestaniesz spłat, to ex może Cię pozwać do sądu. Ty zresztą jego też.
Nie, ani jego żona, ani Twój nowy mąż nie mają praw do tego mieszkania.
Tylko Ty i Twój mąż możecie wyłączyć się ze spłaty swojej części kredytu poprzez umowę z bankiem.
Radzilabym dogadanie się z ex. Jeśli on chce to mieszkanie, to niech Cię wyłączy ze spłaty. To nie jest jakieś trudne. Załatwia się to tylko z bankiem.
Wiem, bo ostatno była taka sprawa w rodzinie.
Cóż, wspólnie wzięliście krdyt i banku nie interesuje, czy nadal jesteście razem, czy nie. Do spłaty kredytu jesteście zobowiązani oboje. Kobieta Twojego męża może tam mieszkać nawet, ale Ty będziesz spłacać kredyt do spółki z Twoim ex. A jeśli zaprzestaniesz spłat, to ex może Cię pozwać do sądu. Ty zresztą jego też.
Nie, ani jego żona, ani Twój nowy mąż nie mają praw do tego mieszkania.
Tylko Ty i Twój mąż możecie wyłączyć się ze spłaty swojej części kredytu poprzez umowę z bankiem.
Radzilabym dogadanie się z ex. Jeśli on chce to mieszkanie, to niech Cię wyłączy ze spłaty. To nie jest jakieś trudne. Załatwia się to tylko z bankiem.
Wiem, bo ostatno była taka sprawa w rodzinie.
W tym sęk, że nie jesteśmy małżeństwem z byłym, on się wyprowadził już z mieszkania i nie ma ochoty płacić tego kredytu, próbuję ten kredyt scedować na siebie, ale trzeba obecnie zarabiać fortunę zeby go przejąć, on chyba też nie chce, więc czym prędzej wygnia mnie z tego mieszkania żebym się wyprowadziła, bo on kredytu nie bedzie spłacał i nie chce spłacać, spieszy mu się żeby to mieszkanie wynająć.