aga303 napisał/a:Chodzi mi jedynie o to że w wieku lat 13 moim zdaniem jest na to za wcześnie,a to że teraz młodzież w wieku lat 16,17 zaczyna współżycie to dla mnie jest niestety odchylenie od normy.
"teraz młodzież w wieku 16,17 zaczyna współżycie"...? A co, wcześniej było inaczej? Pytałam obojga rodziców i jakoś oni mieli swój pierwszy raz za sobą w wieku 15-16 lat. 15-19 jest normą i nie ma znaczenia, czy byśmy sobie życzyli, żeby to było później.
aga303 napisał/a:kaisa_malene miałam przedmiot wychowanie do życia w rodzinie w klasie piątek szkoły podstawowej ale nikt nie uczył mnie tam zakładania prezerwatyw,ani nie opowiadał o technikach seksualnych.Rozmawialiśmy o rodzinie,więzach rodzinnych,małżeństwie ale nie konkretnie o seksie.
To ciekawe, że nikt z wami nie rozmawiał o seksie, najwyraźniej kiepski nauczyciel. Ja się może technik zakładania prezerwatywy nie uczyłam, ale mieliśmy informacje o różnych formach antykoncepcji, a warto zaznaczyć, że chodziłam do szkoły katolickiej. Chociaż my takie zajęcia mieliśmy w gimnazjum, nie podstawówce.
No a wracając do miesiączki: uważam, że 7 lat to wcale nie za wcześnie, żeby dziecko poinformować, że takie coś jak miesiączka istnieje, choć nie trzeba wdawać się w super szczegóły. Ciekawe zresztą jak byś fakt własnej miesiączki przed dzieckiem ukrywała. Jak Cię brzuch będzie bolał to powiesz, że wcale nie boli? Podpaski będziesz w niewidocznym miejscu chować, żeby dziecko broń boże nie zapytało do czego to służy?
Poza tym źle to wszystko odbierasz. Fakt poinformowania dzieciaków o cyklu menstruacyjnym, seksie i antykoncepcji nie ma nic wspólnego z ich niewiedzą szkolną. Nie widzę związku logicznego tutaj. Bo co, jak dziecko się dowie o seksie to przestanie się uczyć? I nagle będzie chciało zaciągnąć kolegę do toalety, żeby spróbować? Ja takich przypadków nie znam i uważam, że żadna wiedza nie zaszkodzi.