Kochanka w moim domu chyba oszaleje - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kochanka w moim domu chyba oszaleje

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 40 ]

Temat: Kochanka w moim domu chyba oszaleje

Jesteśmy małżeństwem z 24 stażem ,nasze małżeństwo nigdy nie przechodziło kryzysu,istna sielanka,zawsze wszędzie razem.I nagle mój świat runął jak domek z kart.3 lata temu mój mąż poznał młodą 26 letnią dziewczyne,i po prostu stracił dla niej głowe.powiedział że wyprowadza sie z domu,błagałam go by ze mną został ale on był nieugięty, więc przestałam walczyć.I tu zaczyna sie istny horror.Ale po kolei.Wyprowadził sie ,wynająłmieszkanie ,po miesiącu wrucił.Po 2 tyg wyprowadził sie znowu na 3 tygodnie . Trwało to prawie rok,wyprowadzki i powroty,i tak w kółko.W międzydzasie dowiedziałam sie, że jego kochanka jest alkocholiczką której odebrano prawa rodzicielskie.Od roku związała sie z facetem z marginesu z którym mieszka.Ale wiem że mój mąż sie z nią cały czs spotykał.On teraz jest w więzieniu za niepłacenie grzywny,więc mój mąż tak oszalał i zgłupiał że przyprowadził ją do naszego mieszkania .Od 2 tyg. przeżywam istną gechenne.  całują się przy mnie ,obgadują robią wszystko żebym wyszła.             on chodzi przy niej jak piesek na smyczy,nie mogę na to wszystko patrzeć. jestem już u kresu wytrzymałości,dłużej chyba tego nie zniosę chociaż staram się być przy nich obojętna ale z każdym dniem jest mi coraz trudniej ,a oni tylko czekają żebym wybuchła i wyszła ,tylko że nie mam gdzie,nadmienie tylko że wezwałam policje i nic nie mogę zrobić ponieważ mieszkanie jest własnością męża,Błagam niech mi ktoś podpowie co mam robić?.Czy któraś z was była w podobnej sytuacji,bo z kim nie rozmawiam, to każdy mi mówi że to szystko jest chore i nieprawdziwe.Proszę o pomoc .jak się nie poddać

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje

Pierwsza sprawa; to pozew o rozwód i wystąpienie o winie męża.
Druga sprawa to wystąpienie o podział majątku, jak udowodnisz winę mężowi i będzie to "przez niego" możesz starać się o dom z tego co wiem.
Koleżanka wygrała tak sprawę rozwodową i również dom był na męża, z tym że on do domu sprowadził jego córkę-rozkapryszoną małolatę i zdradzał ją, a córka była przykrywką bo odciągała uwagę...
Koleżanka wniosła pozew o rozwód ze znaczną winą męża.
Aczkolwiek musisz pamiętać że będzie Ci potrzebny dobry adwokat...

Trzymaj sie i nie pokazuj zazdrości...

3

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje
Marzena1 napisał/a:

Pierwsza sprawa; to pozew o rozwód i wystąpienie o winie męża.
Druga sprawa to wystąpienie o podział majątku, jak udowodnisz winę mężowi i będzie to "przez niego" możesz starać się o dom z tego co wiem.
Koleżanka wygrała tak sprawę rozwodową i również dom był na męża, z tym że on do domu sprowadził jego córkę-rozkapryszoną małolatę i zdradzał ją, a córka była przykrywką bo odciągała uwagę...
Koleżanka wniosła pozew o rozwód ze znaczną winą męża.
Aczkolwiek musisz pamiętać że będzie Ci potrzebny dobry adwokat...

Trzymaj sie i nie pokazuj zazdrości...

Zgadzam się z autorką postu w 100%.

4

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje

Ja byłam w trochę podobnej sytuacji.Były mąż znalazł sobie kochankę wśród pracownic(mieliśmy firmę koło domu),pracowalismy sobie razem,ona była dla mnie bezczelna,on bywał agresywny,potem zamieszkali obok a ja zaciskałam zęby bo myślałam że dam radę a nie chciałam opuszczać mieszkania(ona robiła aluzje że mam się wynieść bo jej się to mieszkanie podoba).Teraz wiem że nie warto był tak się męczyć i na nich patrzeć,szkoda zdrowia po prostu. Teraz mam nowego męża,nowe życie...Ty też musisz uwierzyć że będzie lepiej smile   

Uważam że powinnaś poradzić się prawnika,nie jestem pewna ale jeśli nawet mieszkanie jest na męża to może masz do niego prawa? jeśli nie to i tak nie warto mieszkać tak i na nich patrzeć,doskonale wiem co czujesz...  Możesz się wyprowadzić gdziekolwiek i myśleć o rozwodzie(zacząc od prawnika)lub przeczekać ten kryzys wieku średniego u męża(u mnie było inaczej,ja nie miałam nadziei że mąż się opamięta)

Głowa do góry!

5

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje

Dziewczyny macie rację z tym rozwodem z winy męza ale to też na odległość,bo naprawdę ciężko jest znieść taką sytuację,te szykany itp.kto tego nie przeżył ten nie wie

6

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje

a ja dalabym znac temu co w wiezieniu siedzi. ona pewnie mu obiecala, ze poczeka.

7

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje
aggy napisał/a:

a ja dalabym znac temu co w wiezieniu siedzi. ona pewnie mu obiecala, ze poczeka.

Od tego bym zaczęła...a później wniosłabym sprawę o rozwód z jego winy.Na pewno nie czekałabym aż mu przejdzie jakiś "kryzys wieku średniego" przecież to bez sensu pokazał,że nie ma do Ciebie szacunku i nic dla niego nie znaczysz więc na co tu czekać?!!
Zbieraj tylko dowody jego winy abyś miała to jak udowodnić..Mieszkanie w połowie należy do Ciebie i on dobrze o tym wie chyba,że macie rozdzielność majątkową ale wtedy już dawno pozbył by się Ciebie z domu.
Nie wybuchaj tylko i nie daj się sprowokować  oni tylko na to czekają mieli by satysfakcję..Domyślam się,że to trudne ale postaraj się.
Trzymam za Ciebie kciuki!

8

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje
aggy napisał/a:

a ja dalabym znac temu co w wiezieniu siedzi. ona pewnie mu obiecala, ze poczeka.

Haha dokładnie tak- jak się koleś dowie, to mężuś na bank po łbie dostanie big_smile

A później nazbieraj dowodów przeciw mężowi i wnieś o rozwód z jego winy. Życzę powodzenia.

9

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje

Jej facet wychodzi z więzienia w sobote.ona go przez ten czas cały czas odwiedzała.wiem.bo usłyszałam przypadkiem.A co najgorsze jest wtym że mój mąż z nią jezdził na te wizyty i nie przeszkadza mu to że ona na niego czeka.Przez 2 lata wiedział że ma innego  i mu to nie przeszkadzało.jest tak zaślepiony i zauroczony że nie słucha nikogo.Nic go nie obchodzi.żadne argumenty do niego nie trafiajaliczy się tylko ona.Aco do rozwodu to poiedział mi że mnie zniszczy totalnie.chyba się trochę boi że zostanie sam że jak tamten wyjdzie to ona do niego wróci.Będzie znowu mnie czarował i obiecywał że już z nią skończył i chce żebym z nim została.Ale ja już nie mam siły .słyszałam to już z 50 razy i zawsze dawałam mu szanse. ale teraz to chyba nie ma co ratować.sama już niewiem      już się cała trzęse na myśl że zaraz przyjdą i bęą prubować robić wszystko żebym tylko wyszłaz domu.co mam robić .jak się zachować żeby nie wybuchnąć .Dodam tylko że ona jest od tygodnia.do tej pory jakoś się trzymałam ale dzisiaj chyba tego nie przeżyjeCzy mogę wezwać policje żeby ją wyprosić.Może ktoś mi podpowie.

10

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje

możesz wezwać policję jak najbradziej
nawet jeśli mieszkanie jest na was oboje to ty jesteś współwłaścicielem i nie życzysz sobie wizyty gościa bo policjanta nie będzie interesowało czy to kochanka męża czy po prostu jakaś sąsiadka

ja bym złożyła poozew o rozwód bo po takiej akcji nie chciałabym z takim facetem mieć nic wspólnego
dobrym dowodem na pewno będą nagrania jak ona teraz u was mieszka

11

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje

Boże skad w ludziach tyle durnych pomysłów , braku szacunku do drugiej osoby i pomysły na takie wybryki.Nie usprawiedliwiam czynu posiadania kochanki ale jak się już człowiek z takową wiąże to niech się rozejdzie z żoną, zabierze co swoje , ewentualnie wydeleguje żonę i tyle.
Bogusia2y bardzo Ci współczuje. Oczywiście jestem za złożeniem pozwu, nie dawaniem żadnej szansy, nie baniem się tym, że zniszczy - już zniszczył psychicznie takimi czynami.Zbieraj dowody i 3maj sie kochana.

12

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje
bogusia2y napisał/a:

Jesteśmy małżeństwem z 24 stażem ,nasze małżeństwo nigdy nie przechodziło kryzysu,istna sielanka,zawsze wszędzie razem.I nagle mój świat runął jak domek z kart.3 lata temu mój mąż poznał młodą 26 letnią dziewczyne,i po prostu stracił dla niej głowe.powiedział że wyprowadza sie z domu,błagałam go by ze mną został ale on był nieugięty, więc przestałam walczyć.I tu zaczyna sie istny horror.Ale po kolei.Wyprowadził sie ,wynająłmieszkanie ,po miesiącu wrucił.Po 2 tyg wyprowadził sie znowu na 3 tygodnie . Trwało to prawie rok,wyprowadzki i powroty,i tak w kółko.W międzydzasie dowiedziałam sie, że jego kochanka jest alkocholiczką której odebrano prawa rodzicielskie.Od roku związała sie z facetem z marginesu z którym mieszka.Ale wiem że mój mąż sie z nią cały czs spotykał.On teraz jest w więzieniu za niepłacenie grzywny,więc mój mąż tak oszalał i zgłupiał że przyprowadził ją do naszego mieszkania .Od 2 tyg. przeżywam istną gechenne.  całują się przy mnie ,obgadują robią wszystko żebym wyszła.             on chodzi przy niej jak piesek na smyczy,nie mogę na to wszystko patrzeć. jestem już u kresu wytrzymałości,dłużej chyba tego nie zniosę chociaż staram się być przy nich obojętna ale z każdym dniem jest mi coraz trudniej ,a oni tylko czekają żebym wybuchła i wyszła ,tylko że nie mam gdzie,nadmienie tylko że wezwałam policje i nic nie mogę zrobić ponieważ mieszkanie jest własnością męża,Błagam niech mi ktoś podpowie co mam robić?.Czy któraś z was była w podobnej sytuacji,bo z kim nie rozmawiam, to każdy mi mówi że to szystko jest chore i nieprawdziwe.Proszę o pomoc .jak się nie poddać

Za dobra byłaś dla niego. Albo nie - nie dobraliście się. On potrzebował szmaty, a niestety nie wpasowałaś się w jego ideał. Klasyczny przypadek oszukiwania się przez 24 lata.

13

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje

Dunkis,no co Ty??dlaczego zakładasz że nie mógł być wcześniej normalnym facetem który kocha żonę i dopiero pózniej mu odbiło? tak też bywa...

A do Ciebie Bogusiu-poradz się koniecznie prawnika bo tak do końca nie wiadomo jak jest z mieszkaniem i czy np.możesz wzywać policję żeby kogoś wyprosić(mnie już po wyprowadzce były mąż rozwalił drzwi i policja była bezradna bo wspólne,miał prawo)

14

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje
diana45 napisał/a:

Dunkis,no co Ty??dlaczego zakładasz że nie mógł być wcześniej normalnym facetem który kocha żonę i dopiero pózniej mu odbiło? tak też bywa...

A do Ciebie Bogusiu-poradz się koniecznie prawnika bo tak do końca nie wiadomo jak jest z mieszkaniem i czy np.możesz wzywać policję żeby kogoś wyprosić(mnie już po wyprowadzce były mąż rozwalił drzwi i policja była bezradna bo wspólne,miał prawo)

Diana, z całym szacunkiem do Twojego wieku, ale z jego racji , powinnaś wiedzieć, że ludzie się nie zmieniają - zatem to nie zmiana, a prawda. No chyba, że rzeczywiście chodzi tu jak wskazujesz na normalność/nienormalność - wtedy kapituluję. Ale jeśli pominąć tą sprawę, to pisałem o nie dobraniu się - a co za tym idzie miłością, która była na zbyt nieiwlkiej ilości płaszczyzny - a to dla mnie brak spasowania.
A to że gość z lekka świnią zalatuje, kochanka podobnie - widać, świnie lepiej ze sobą wytrzymują niż z ludźmi (oczywiście to przenośnia).

15

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje

cdn A tak z grubszej rury - im prędzej wystąpisz o rozwód tym lepiej, ale o tym było - jego wina - to nie ważne, ważne, że z jego winy - zbieraj dowody - dosłownie wszystko. Zatruwanie przez niego Twojego życia - wpływ na zdrowie - to się przyda. No i nie przesadzaj że 26 lat to dziewczyna - to kobieta i widać z duzym doświadczenie.
Nie wiem jak Ty to wytrzymujesz, nawet sobie nie potrafię próbować wyobrazić.
Policję wzywaj gdy będą awantury - w zasadzie, to ona jest obca - jeśli zakłóci spokój, to do niej sie mogą przyczepić.
On czuje się bardzo swobodnie i świadomie, czy nie - dąży do wyprowadzenia Cię z równowagi. Pytasz co może Ci pomóc no mam pomysł, ale doraźny i niełatwy. Zaproś kogoś z jego rodziny do domu na pogaędkę - ale z Tobą - znajomych, znajomego, kogokolwiek. po pierwsze zdobędziesz świadka jak by co, (jeżeli nawet nie ich zachowania - to jej obecności - tego nigdy nie za wiele) jeśli nawet nie zyskasz tego, to może sprowadzi Ci na głowę chwilę oddechu - może mąż też zacznie myśleć, o tym ze jednak musi się z Tobą liczyć - i Twoimi gośćmi - im ich więcej i częściej, tym lepiej - dla Ciebie na przyszłość. On poczuje się mniej pewny siebie - a jeśli zrobi Ci awanturę o gości - przy nich - to też zadziała na Twoją korzyść. Jedyny minus - to, że powinnaś swoich gości w pewien sposób uprzedzić.
Bo rozumiem, że rozmowa z mężem nie wchodzi w rachubę, co?

16

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje
Marzena1 napisał/a:

Pierwsza sprawa; to pozew o rozwód i wystąpienie o winie męża.
Druga sprawa to wystąpienie o podział majątku, jak udowodnisz winę mężowi i będzie to "przez niego" możesz starać się o dom z tego co wiem.
Koleżanka wygrała tak sprawę rozwodową i również dom był na męża, z tym że on do domu sprowadził jego córkę-rozkapryszoną małolatę i zdradzał ją, a córka była przykrywką bo odciągała uwagę...
Koleżanka wniosła pozew o rozwód ze znaczną winą męża.
Aczkolwiek musisz pamiętać że będzie Ci potrzebny dobry adwokat...

Trzymaj sie i nie pokazuj zazdrości...

Zgadzam sie! zrob to jak najszybciej i nie trac czasu. I odbierz mu ile sie da bo wiadomo, ze sad bedzie po twojej stronie.

17

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje

Aja dodam; zbieraj dowody na niego. Nagrywaj co sie dzieje. Rób zdjęcia. Ta sytaucja to bankowa wygrana w sadzie o wyłączna wine tego czegoś( sorry nie jestem w stanie nazwac go facetem).

18

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje

Jessu nie wyobrażam sobie, żeby mój małż przyprowadzał lalę i przy mnie się z nią ten teges...
Myślę, że policja może tu pomóc....
dzwonisz i mówisz że obca baba wlazła ci do domu i wyjść nie chce.......

19

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje
smutnamonia napisał/a:

Jessu nie wyobrażam sobie, żeby mój małż przyprowadzał lalę i przy mnie się z nią ten teges...
Myślę, że policja może tu pomóc....
dzwonisz i mówisz że obca baba wlazła ci do domu i wyjść nie chce.......

wyobraźnię trzeba ćwiczyć, nie takie rzeczy ludzie robią smile ale rzeczywiście jak się w takiej sytuacji zachować przyprawia o koszmar
po drugie - ona wcale nie obca (bo już dwa tygodnie siedzi w chałupie) to raczej już kwestia zasiedzenia - wcale nie żartuję - co niby policja zrobi - przez 2 tygodnie autorka nie reagowała - a nagle teraz sięobódziła że tamta to obca? za wariatkę ją mają brać?

20

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje
smutnamonia napisał/a:

Jessu nie wyobrażam sobie, żeby mój małż przyprowadzał lalę i przy mnie się z nią ten teges...
Myślę, że policja może tu pomóc....
dzwonisz i mówisz że obca baba wlazła ci do domu i wyjść nie chce.......

Nie jej wlazla do domu, tylko maz ja przyprowadzil. Mieszkanie jest jego wlasnoscia i za jego zgoda moze tam spac nawet caly harem jego bab.

Zbieraj dowody, rob codziennie zdjecia z datami, nagrywaj sytuacje-to moze sie przydac.

Podaj o rozwod z jego winy, zazadaj alimentow na siebie i polowy majatku. Jesli mieszkanie jest na niego, ale kupil je gdy byliscie malzenstwem, a nie przed, i nie posiadacie rozdzielczosci majatkowej to mezus bedzie musial Cie splacic.

21

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje
Marzena1 napisał/a:

Pierwsza sprawa; to pozew o rozwód i wystąpienie o winie męża.
Druga sprawa to wystąpienie o podział majątku, jak udowodnisz winę mężowi i będzie to "przez niego" możesz starać się o dom z tego co wiem.
Koleżanka wygrała tak sprawę rozwodową i również dom był na męża, z tym że on do domu sprowadził jego córkę-rozkapryszoną małolatę i zdradzał ją, a córka była przykrywką bo odciągała uwagę...
Koleżanka wniosła pozew o rozwód ze znaczną winą męża.
Aczkolwiek musisz pamiętać że będzie Ci potrzebny dobry adwokat...

Trzymaj sie i nie pokazuj zazdrości...

ewidentnie jego wina, każdy sąd Ci to przyzna. macie dzieci?

22

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje

to jakiś kompletny absurd. Rozwód, rozwodem, ale ty kobieto zacznij szanować sama siebie!

23

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje

nie wiedziałam że to przetrzymam.ale dałam rade.jeszcze tylko musze to przeboleć do jutra.nie daje sie sprowokować.jestem przy nich spokojna jak aniołk.a to ich coraz bardziej wkurza.Dzisiaj rano ona spakowała soje rzezcy do plecaka.zostawiła tylko kosmetyki.domyślam sie że to już ostatnia noc.bo jutro wychodzi mjej facet z więzienia .Już nie mogę się doczekać soboty .Niewiem tylko czy porozmawiać z nim  o rozwodzie .czy nic nie mówić i go zaskoczyć.Mieszkanie dostał w spadku w trakcie małżeństwa więc niewiem czy da się coś z tym zrobić.więc on chyba ma większe prawa .Mamy syna który jest pełnoletni i nie mieszka z nami,Chyba jestem na przegranej pozycji i on to wykorzystuje bo wie że nie mam wyjścia .Niewiem co się z nim stało .każdy sie dziwi .i nie wierzy .Dopóki jej nie spotkał na swojej drodze był całkiem innym człowiekiem.Nigdy nie chodził sam .zawsze razem.pomagał mi w kuchni .sprzątał.odwoził mnie rano do  pracy .Nie poznaje go .czy człowiek może tak zgłupieć dla jakiejś gówniary .która nie może żyć bez alkocholu .i sie puszcza na lewo i prawo .Ja tego nie mogę zrozumieć.Przecież on ma 44 lata  a nie 18.KaZdy mi mówi  że powinien się leczyć na głowe i ja mu to też powiedziałam .to odburknął mi że to ja jestem wariatka .i jestem chora  i powinnam się leczyć.Wczoraj powiedział że mnie zniszczy totalnie .niewiem co on kombinuje z nią za moimi plecami.Ciągle coś do siebie szeptają jak koło nich przechodze. coraz bardziej sie boję

24

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje

jak to jest, że stare capy co ledwie mogę biorą sobie młode qurvy, które i tak ich na końcu puszczą kantem najpierw ich obskubując do cna?. Sam znam masę takich przykładów.  Czy to jakaś przypadłość związana z andropauzą???.
Powiedziałem mojej Żonie, że gdyby mnie tak poje..ło na stare lata to ma brać Glocka i wystrzelić mi prosto w łeb!

25

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje

Dunkis.z moim mężem się nie da rozmawiać na poważnie .on teraz jest w jakimś amoku,Nic do niego teraz nie dotrze .Wpatrzony jest w nią jak w obrazek.Chodzi za nią jak pies na smyczy. jak to widzę to już sama niewiem kto kogo bardziej poniża ona jego czy on mnie

26

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje
bogusia2y napisał/a:

Dunkis.z moim mężem się nie da rozmawiać na poważnie .on teraz jest w jakimś amoku,Nic do niego teraz nie dotrze .Wpatrzony jest w nią jak w obrazek.Chodzi za nią jak pies na smyczy. jak to widzę to już sama niewiem kto kogo bardziej poniża ona jego czy on mnie

Nie lituj się nad nim, myśl o sobie. Nie wiem - im się w głowach przewraca po czterdziestce, że zmieniają swoje zachowanie w stosunku do swoich żon o 180 stopni. Ciekawe jak wróci ten jej z więzienia, jako kto będzie twój mąż? Wróci do ciebie i będzie mówił jak to on się pogubił. I co wtedy zrobisz TY?

27

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje

Glock nigdy nie mów nigdy.Ja też byłam pewna ,że NIGDY NIGDY mnie to nie spotka ,że znam tego człowieka na wylot i że NIGDY by mnie tak nie zranił.

28

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje
bogusia2y napisał/a:

Glock nigdy nie mów nigdy.Ja też byłam pewna ,że NIGDY NIGDY mnie to nie spotka ,że znam tego człowieka na wylot i że NIGDY by mnie tak nie zranił.

To prawda, póki się nie przeżyje czegoś samemu nie wiemy jak się zachowamy.

29

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje

Maja66 co do tego jej gościa to wychodzi jutro a mój ..... wie że ja mu tego nigdy nie wybacze .ale on to olewa  jest pewien że ta lafirynda z nim będzie .Teraz jest dla niego taka słodka  .ze ażmdli.Pragne ci nadmienić że już od roku z nim nie jestem.Gdy z nią wynajmował mieszkania (w ciągu roku 6 razy) i za każdym raze kiedy przychodził do domu chcto przepraszał na kolanach a ja byłam nieugięta.Teraz wie że przegiął i dlatego boi sie że i ona od niego odejdzie .zostanie sam .Dlatego tak się do niej ślini

30

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje

Najważniejsze teraz, abyś miała gdzie mieszkać. Z tego wychodzi, że mieszkanie jest jego i nie będziesz miała do niego żadnego prawa. Masz jakieś lokum gdybyś musiała się wyprowadzić?

31

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje

Maja66 co do mieszkania .to na dzień dzisiejszy nie mam Ale zacznę się rozglądać za jakimś kątem chociażby maly pokoik bo wiem .że dłużej z nim już nie mogę żyć pod jednym dache,.Właśnie teraz przyszedł do domu o dziwo sam .bez tej szmaty a ja już się cała trzęse nie mogę na biego patrzeć aż mnie mdli  na jego widok

32

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje

Bogusia to straszna i niesamowita przykrosc Cie spotkala, doslownie nie moglam w to uwierzyc, ze potrafilas byc taka silna i zachowac spokoj, jestes wyjatkowa kobieta...podejrzewam, ze gdybym ja znalazla sie w Twojej sytuacjiu to ktos by juz nie zyl albo byl w ciezkim stanie.
Napisz prosze czy udalo Ci sie znalezc mieszkanie.
Bardzo Cie podziwiam i wspolczuje zarazem.

33 Ostatnio edytowany przez vikita (2012-07-04 17:08:54)

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje
bogusia2y napisał/a:

Glock nigdy nie mów nigdy.Ja też byłam pewna ,że NIGDY NIGDY mnie to nie spotka ,że znam tego człowieka na wylot i że NIGDY by mnie tak nie zranił.

Bogusiu, ja na kilka dni przed dymisją ze stanowiska żony, dałabym się za męża pokroić. Byliśmy razem 15 lat, sielanka. A potem szok, trauma, depresja i... odkrycie - kochanka (właściwie dwie, przypuszczam, że mamusia nie wie, że córcia była przed nią).

Teraz walczę kolejny rok, rozprawy co 4 do 6 miesięcy. Mąż powiedział mi, że nigdy nie udowodnię mu jego winy. Nie docenił przeciwnika.

Powinnaś zgłosić na policji męża i jego kochankę, że Cię nękają i zastraszają - to chyba nazywa się niebieska karta. Nia każde zdarzenie, gdzie jesteś obrażana i straszona winnaś wzywać policję i pilnować aby to było wpisywane do kartoteki męża i jego kochanki. Powinnaś też zgłosić, że panienka ma kontakt z kryminałem.
I zażądać w obecności policji jej wyprowadzkę.
Jeżeli nękają Cię strasznie, możesz zgłosić to do prokuratora, a panience wysłać pismo, że skoro mieszka niech płaci czynsz...

Na pewno musisz skontaktować się z adwokatem i swoim dzielnicowym (w kwestii panienki i jej przeszłości).

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje

...też jestem jedną z tych kobiet, które widziały, a były ślepe...wiedziały, a odrealniały...smutne...też nigdy, przenigdy nie uwierzyłabym, że mój Tomek to taki człowiek jakim go widzę teraz...a przecież był taki...może bardziej udawał na początku...ale był...a ja będąc z człowiekiem wiele lat...nie widziałam
Bogusiu  też mieszkam w domu razem z byłym mężem i jego obecną kobietą i jej córeczką...rozumiem po częćci... trudno tak żyć... czasem potrzeba czasu i jeszcze jednego kopa by od pisania przejść do działania i walki... mam tak co jakiś czas
kolejny kop...kolejna walka.. teraz powiedziałam kobiecie, że ma się wyprowadzić...na razie na więcej nie mam siły, ale może po następnym kopie od niego lub od niej wywalę na zbity pysk na drogę...
Bogusia...nie życzę Ci kopa, bo masz ich dość, ale nie zwlekaj dłużej, działaj smile

35

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje

Rozmawiałam z prawnikiem i powiedział mi że pod żadnym pozorem nie powinnam opuścić mieszkania.Będę walczyć. Przez całą sobotę i niedzielę ta jego zdzira przebywała w mieszkaniu razem ze swoim facetem. We wtorek przyszedł z nią bez niego .Zaczęliśmy się kłócić, nie wytrzymałam i wezwałam policje.przyjechali .spisali ,i odjechali.Wczoraj przyszedł sam, przedwczoraj też, może zauważył że nie pozbędzie mnie się tak łatwo, że spływa to po mnie.

36

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje

Bardzo dobrze,że zrouzmialaś że o siebie trzeba walczyć.. Tak trzymaj.

37

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje

Bogusiu, jeżeli wystąpisz na drogę sądową, a mąż będzie żądał abyś opuściła mieszkanie, możesz złożyć w sądzie wniosek o zabeczenie Twego pobytu w mieszkaniu współmałżonka do dnia rozwodu.

38

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje

Niesamowicie straszna sytuacja, oby skończyło się po twojej myśli... czytam i nie wierzę jacy ludzie mogą być okrutni... Trzymam za ciebie kciuki.

39

Odp: Kochanka w moim domu chyba oszaleje

O kurcze ostro! powiem szczerze, że podziwiam Twój spokój, jakby cos takiego spadło na mnie,to by była taka jazda, że tamta panna uciekałaby gdzie pieprz rośnie. Ale ze mnie jest straszna furiatka czasami tongue Po prostu aż trudno mi sobie coś takiego wyobrazić, że można być aż tak bezczelnym...Trzymaj się kobieto, mam nadzieję, że wygrasz.

Posty [ 40 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kochanka w moim domu chyba oszaleje

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024