(Proszę nie zamykać tego wątku! Ponieważ szukałam na forum o tym i nic nie znalazłam!)
Mój partner godzinę po naszym zaśnięciu zbudził mnie pocałunkami i zaczął się do mnie dobierać..Pomyślałam ,że może coś mu się przyśniło i dlatego się tak zachowuje..Rozbudził mnie całkowicie i się kochaliśmy.Z początku byłam strasznie zaspana i leniwa,ale potem spodobało mi się to,ponieważ zazwyczaj gdy się kochamy to nie jest taki czuły i delikatny. Gdy rano wstał zapytałam go o tę sytuacje to się głupio uśmiechał i mówił ,ze nie wie jak to się stało i że nic mu się nie śniło.
Minął tydzień i znów tak zrobił.Zasnęliśmy o 1 w nocy a o 2 mnie zbudził i znów było tak samo. Zapytałam Go od razu czemu tak robi? Przecież nigdy się tak nie zachowywał. Przed snem nie miał ochoty na seks.A po godzinie snu mnie budzi i chce tego. Przyznam ,że to miłe uczucie ale z drugiej strony jestem zaspana i pół nieprzytomna.. i ciężko jest mi się obudzić..
Zaczęło mnie to bardzo martwić. Jesteśmy ze sobą od trzech lat i nigdy się tak nie zachowywał.. Czym to może być spowodowane?
To normalne?
Pomyślałam ,że skoro w moim związku tak jest,to może u którejś z Was też?
A może Net-Faceci się też tutaj wypowiedzą?