Seks: w środku nocy, na śpiocha... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Seks: w środku nocy, na śpiocha...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 60 ]

Temat: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

(Proszę nie zamykać tego wątku! Ponieważ szukałam na forum o tym i nic nie znalazłam!)

Mój partner godzinę po naszym zaśnięciu zbudził mnie pocałunkami i zaczął się do mnie dobierać..Pomyślałam ,że może coś mu się przyśniło i dlatego się tak zachowuje..Rozbudził mnie całkowicie i się kochaliśmy.Z początku byłam strasznie zaspana i leniwa,ale potem spodobało mi się to,ponieważ zazwyczaj gdy się kochamy to nie jest taki czuły i delikatny. Gdy rano wstał zapytałam go o tę sytuacje to się głupio uśmiechał i mówił ,ze nie wie jak to się stało i że nic mu się nie śniło.

Minął tydzień i znów tak zrobił.Zasnęliśmy o 1 w nocy a o 2 mnie zbudził i znów było tak samo. Zapytałam Go od razu czemu tak robi? Przecież nigdy się tak nie zachowywał. Przed snem nie miał ochoty na seks.A po godzinie snu mnie budzi i chce tego. Przyznam ,że to miłe uczucie ale z drugiej strony jestem zaspana i pół nieprzytomna.. i ciężko jest mi się obudzić..

Zaczęło mnie to bardzo martwić. Jesteśmy ze sobą od trzech lat i nigdy się tak nie zachowywał.. Czym to może być spowodowane?
To normalne?

Pomyślałam ,że skoro w moim związku tak jest,to może u którejś z Was też?
A może Net-Faceci się też tutaj wypowiedzą?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

czasem jak kladziemy sie spac to jestesmy zmeczeni dniem, moze nawet nie mamy ochoty na sex. jednak pod wplywem ciepla drugiej osoby i tego co tam wymacamy na spiocha budza sie żądze i przychodzi napiecie sexualne. ja to bardzo lubie. i sama czasem budze sie trzymajac reke na czesciach intymnych mojego meza albo on mi tam ja kladzie albo ja sama tam wedruje a skoro juz mam w rece to czemu nie wykorzystac. albo na odwrot. moj maz uwielbia zasypiac trzymajac mnie za posladki czy piersi i jak czasem sie przebudzi to inicjuje sex na spiocha.

moze poprostu twoj facet poczul taka ochote. moze po tych 3 latach w koncu lawiej mu sie rozluznic z toba, w czasie snu, jest pewniejszy twojej akceptacji? nie wiem czemu nagle ale wazne zeby wam sie obojgu podobalo. no i grunt zeby trafil we wlasciwa dziurke smile


________________________________________

Wieczne Miasto BG

3

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

to ja mam odwrotne pytanie, czy zdarzyło wam się kiedyś zasnąć podczas seksu?, pytanie na serio.

4

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

Nigdy:)

5

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...
red napisał/a:

Nigdy:)

Nam tak, kiedyś przytargałem książkę o seksie tantrycznym i postanowiliśmy spróbować tak dla picu. Było tam dużo przerw na oddychanie i uspokajanie się...aż obudziliśmy się rano...

6

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

Haha no przy tantrycznym to mogło się przydarzyć:)

7 Ostatnio edytowany przez sierpniowa (2012-06-20 19:42:51)

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...
Glock napisał/a:

to ja mam odwrotne pytanie, czy zdarzyło wam się kiedyś zasnąć podczas seksu?, pytanie na serio.

Zdarzyło raz. Miał to być seks kończący dzień i chyba zbyt zmęczeni byliśmy, a pieszczoty zbyt łagodne. Dzisiaj się z tego śmiejemy :-))

Autorko, poczytaj sobie trochę o seksomni, możliwe, że Twój partner na to cierpi.

8

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

Seks w nocy? A co w tym dziwnego? Pospać z 2,3 godz. zregenerować się i do roboty!;)

9

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

ale ci zazdroszcze kolezanko...
nie widze w tym problemu, mysle ze to wspaniale, tylko musisz dbac zeby nie zdarzylo mu sie spac z kims innym:)
nawiasem mowiac dla mego meza kiedys sie zdarzylo spac z bratem i ponoc niezle przytulal:)

10

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

I tu jest problem. Gdzieś już tu bylo pisane o tych erotycznych snach, gdy w dzień dużo myślenia o tym to w nocy się śni, tylko kto w nocy się przyśni.  Wtedy może sni o innej.

11

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

U mnie czesto jest tak ze ja usypiam pierwsza i kiedy moj sie kaladzie tez juz spac to mnie przytula i caluje no i czesto sie zdarza ze ja sie rozbudzam w trakcie przytulania i wtedy zaczynamy zabawe big_smile ale tak ze spimy 1 lub 2 h i uprawiamy milosc to mi sie jeszcze nie zdazylo chociaz kiedys o 5 nad ranem sie obudzilismy i ..... Mrrrr jak sobie to przypomne to mam ciarki cos wspanialego big_smile

12

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

Czytam wasze odpowiedzi i macie racje to nie powód żebym się martwiła:D tylko więcej takich pobudek w środku nocy chyba nie zniosę:P

13

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

przejaw inicjatywę przed snem i solidnie mu daj to później nie będzie Cię budził i Wam obojgu będzie się dobrze spało.

14 Ostatnio edytowany przez Doonna (2012-06-21 14:08:29)

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

Kiedys obudzilam sie w nocy i zobaczylam ze moj maz robi sobie dobrze, poczulam sie zle i zapytalam dlaczego nie robi tego ze mna, powiedzial ze nie chcial mnie budzic i ze to nie ma ze mna nic wspolnego, bo mysli o porno...poczulam sie tak jakby jakas prostytutka wlazla do naszego lozka i on wolal ja niz mnie.
Poczulam zazdrosc, niechec i nigdy juz nasze kochanie nie bylo dla mnie kochaniem, tylko zwyklym sexem ze swiadomoscia, ze kazda inna dupa tak samo go podnieca jak moja...a tak bardzo wtedy chcialam zeby mnie obudzil i zebym nigdy nie musiala uslyszec od wlasnego meza, ze lubi wspominac inne dziurki przy pracy.

15

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

Mężczyźni pochodza do seksu bardziej fizycznie niż kobiety i to pewnie dlatego.

16

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...
Doonna napisał/a:

Kiedys obudzilam sie w nocy i zobaczylam ze moj maz robi sobie dobrze, poczulam sie zle i zapytalam dlaczego nie robi tego ze mna, powiedzial ze nie chcial mnie budzic i ze to nie ma ze mna nic wspolnego, bo mysli o porno...poczulam sie tak jakby jakas prostytutka wlazla do naszego lozka i on wolal ja niz mnie.
Poczulam zazdrosc, niechec i nigdy juz nasze kochanie nie bylo dla mnie kochaniem, tylko zwyklym sexem ze swiadomoscia, ze kazda inna dupa tak samo go podnieca jak moja...a tak bardzo wtedy chcialam zeby mnie obudzil i zebym nigdy nie musiala uslyszec od wlasnego meza, ze lubi wspominac inne dziurki przy pracy.

Nie zrozum mnie źle ale chyba troszkę przesadziłaś. Mnie się nie raz nie dwa zdarzyło przyłapać moją Milfetę na pokazach solowych i też pytam czemu do cholery mnie nie budzi. Odpowiedź jest prosta, "...miałam ochotę na 5 min sam na sam i spać, a z tobą to byłoby co najmniej 50 i nie wyspali byśmy się obydwoje..."  - o czym myśli kiedy sobie dogadza mnie nie interesuje, każdy ma prawo do prywatności, ja też czasami myślę, że posuwam Monice Belluci albo którąś z naszych wspólnych znajomych;)

17

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...
Glock napisał/a:

Nie zrozum mnie źle ale chyba troszkę przesadziłaś. Mnie się nie raz nie dwa zdarzyło przyłapać moją Milfetę na pokazach solowych i też pytam czemu do cholery mnie nie budzi. Odpowiedź jest prosta, "...miałam ochotę na 5 min sam na sam i spać, a z tobą to byłoby co najmniej 50 i nie wyspali byśmy się obydwoje..."  - o czym myśli kiedy sobie dogadza mnie nie interesuje, każdy ma prawo do prywatności, ja też czasami myślę, że posuwam Monice Belluci albo którąś z naszych wspólnych znajomych;)

Napewno masz racje i przemawiasz mi do rozsadku, ale moze jestem zbyt uczuciowa i dlatego absolutnie nie jestes w moim typie, ale z zona dobrze sie dobraliscie i to najwazniejsze.

18

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

Ja chyba nie chce wiedzieć o czym myśli mój kochany... gdy tak mnie budzi albo o kim. Jestem strasznie zazdrosna i wolałabym nie wiedzieć bo później bym o tym ciągle myślała.Jeszcze nigdy Go nie przyłapałam i raczej tego nie robi solo przy mnie. Być może jak wyjeżdżałam bez niego to możliwe że tak.. bo usunął historię z kompa a mi to spokoju nie dało i przejrzałam odtwarzacze gom player itp i były tam filmy porno ostatnio odtwarzane. Dość duża ilość.Wtedy to było dla mnie bolesne..dużo się kłóciliśmy.Teraz już się z tym nie ukrywa.Nawet sama mu czasem coś ściągne i oglądam z Nim smile choć czasem wkurza mnie to zależy jaki humor mam.Od wczoraj zaczęłam myśleć o ślubie i zapytałam Go co on na to. I chciałby i na weekendzie będziemy o tym rozmawiać. Nie chcę zapeszać bo przeważnie gdy jestem szczęśliwa po chwili wszystko ucieka,ale chcę to wykrzyczeć big_smile że Jestem SZCZĘŚLIWA!!!!

19

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...
Doonna napisał/a:

ale z zona dobrze sie dobraliscie i to najwazniejsze.

to prawda Piękny i Bestia;)

20

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...
Doonna napisał/a:

Kiedys obudzilam sie w nocy i zobaczylam ze moj maz robi sobie dobrze, poczulam sie zle i zapytalam dlaczego nie robi tego ze mna, powiedzial ze nie chcial mnie budzic i ze to nie ma ze mna nic wspolnego, bo mysli o porno...poczulam sie tak jakby jakas prostytutka wlazla do naszego lozka i on wolal ja niz mnie.
Poczulam zazdrosc, niechec i nigdy juz nasze kochanie nie bylo dla mnie kochaniem, tylko zwyklym sexem ze swiadomoscia, ze kazda inna dupa tak samo go podnieca jak moja...a tak bardzo wtedy chcialam zeby mnie obudzil i zebym nigdy nie musiala uslyszec od wlasnego meza, ze lubi wspominac inne dziurki przy pracy.

No i zapomniałam dodać,że chyba podobnie bym zareagowała gdybym zobaczyła mojego ukochanego jak obok mnie w łóżku robi sobie dobrze. I jeszcze gdyby mi rzucił tymi słowami co do Ciebie. Nie mam pojęcia co bym zrobiła.Na pewno przeżywałabym to bardzo..:(

Gdybym była na Twoim miejscu zrobiłabym mu tak samo: Czyli nawet lepiej .Włączyłabym sobie jakiś film porno w środku nocy na cały głos:D i zabawiałabym się sama!!!! a on na pewno by się zbudził i zapytał co Ty robisz...wtedy bym mu pocisnęła,że mam tak jak Ty miałeś kiedyś ochote i również chce sama bez Ciebie! i nie chciałam Cię budzić. Wkurzył by się na pewno!!!! big_smile

21

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...
monika0405 napisał/a:
Doonna napisał/a:

Kiedys obudzilam sie w nocy i zobaczylam ze moj maz robi sobie dobrze, poczulam sie zle i zapytalam dlaczego nie robi tego ze mna, powiedzial ze nie chcial mnie budzic i ze to nie ma ze mna nic wspolnego, bo mysli o porno...poczulam sie tak jakby jakas prostytutka wlazla do naszego lozka i on wolal ja niz mnie.
Poczulam zazdrosc, niechec i nigdy juz nasze kochanie nie bylo dla mnie kochaniem, tylko zwyklym sexem ze swiadomoscia, ze kazda inna dupa tak samo go podnieca jak moja...a tak bardzo wtedy chcialam zeby mnie obudzil i zebym nigdy nie musiala uslyszec od wlasnego meza, ze lubi wspominac inne dziurki przy pracy.

No i zapomniałam dodać,że chyba podobnie bym zareagowała gdybym zobaczyła mojego ukochanego jak obok mnie w łóżku robi sobie dobrze. I jeszcze gdyby mi rzucił tymi słowami co do Ciebie. Nie mam pojęcia co bym zrobiła.Na pewno przeżywałabym to bardzo..:(

Gdybym była na Twoim miejscu zrobiłabym mu tak samo: Czyli nawet lepiej .Włączyłabym sobie jakiś film porno w środku nocy na cały głos:D i zabawiałabym się sama!!!! a on na pewno by się zbudził i zapytał co Ty robisz...wtedy bym mu pocisnęła,że mam tak jak Ty miałeś kiedyś ochote i również chce sama bez Ciebie! i nie chciałam Cię budzić. Wkurzył by się na pewno!!!! big_smile

Niekoniecznie by sie wkurzyl bo to zaledy od faceta, jeden moze by sie wkurzyl a inny nie.

22

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

mario75  w sumie to racja- ale myślał by o tym dużo -że może juz jej nie kręci itp a to by odniosło skutek:)

23

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

A ja myślę, że prawie żaden facet by się czymś takim nie przejął, bo od razu by się domyślił, laska chciała się tylko odegrać. Poza tym jeśli tak bardzo Was boli to, że oni myślą lub oglądają porno, to się po prostu bardziej starajcie. Proste. O ile facet nie jest jakimś porno-maniakiem uzależnionym od takich filmów, to nie będzie ich potrzebował mając w domu doskonałą kochankę, która zapewni mu wystarczające wrażenia;p

24

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

Ale przecież nawet w najbardziej udanych związkach ludzie takżą lubią sobie jakieś porno film zobaczyć, w końcu przecież to też dla ludzi.

25

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

No pewnie, że tak. Nie napisałam nigdzie przecież, że pornole to coś złego- wręcz przeciwnie, ale skoro kobietę tak bardzo boli kiedy jej facet ogląda porno, to niech zrobi coś, co mu to zastąpi, a nie tylko marudzić i użalać się, że on jest niedobry, bo ogląda takie filmy;p

26

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

A może poprostu niech oboje wspólnie w takim razie oglądną sobie pornosa.

27

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

Ale mi chodzi o sytuację, kiedy tym babkom przeszkadzają pornole, nie lubią ich, nie chcą oglądać i nie chcą, żeby ich faceci też oglądali- czaisz?? rany xD

28

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

oczywiscie,ze czaję ale uważam to za nieinwazyjne że ich  faceci oglądają pornosy bo to nie zdrada a zwykły film.

29 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2012-06-22 07:00:59)

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

W momencie kiedy któraś ze stron woli zabawić się samemu niż zainicjować cokolwiek, to nie jest to ani normalne, ani niegroźne.

30

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...
yoghurt007 napisał/a:

W momencie kiedy któraś ze stron woli zabawić się samemu niż zainicjować cokolwiek, to nie jest to ani normalne, ani niegroźne.

nie no trochę demonizujesz, takie podejście u kogoś z mniejszą odpornością psychiczną i podatną na sugestie może skończyć się paranoją albo jakąś manią prześladowczą.

Jak jest 02:30  a musisz wstać o 07:00 to czasami lepiej "wyjść na solo" na 5 min, niż urządzać godzinną kampanię, a przecież zaraz po nie idziesz spać, tylko trochę się pogada, pośmieje, po czym patrzysz na zegarek a to 04:00;)))

31 Ostatnio edytowany przez Doonna (2012-06-22 10:25:07)

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...
red napisał/a:

Poza tym jeśli tak bardzo Was boli to, że oni myślą lub oglądają porno, to się po prostu bardziej starajcie. Proste. O ile facet nie jest jakimś porno-maniakiem uzależnionym od takich filmów, to nie będzie ich potrzebował mając w domu doskonałą kochankę, która zapewni mu wystarczające wrażenia;p

Mnie nie boli porno, bo sama to ogladam.
Przeszkadza mi porno jesli moj facet traci na nie pieniadze.
Myslec mu nie bronie ani fantazjowac, ale jak jestem obok to powinien zrobic to ze mna.

Co do doskonalej kochanki to raczej nie mam co nazekac, ale nie wiem jak TY ale ja nie chciala bym wpychac sobie cos wyjatkowo wielkiego (urodzilam troje dzieci mam dosc rozciagania...zart)a mojego meza wlasnie widok rozciagnietej do maximum dziurki, jednej albo drugiej tak rajcuje.
NIe wierze ze ktoras kobieta chciala by robic to z soba co sie widzi na porno (nawet te dziwki robia to bo sa lase na pieniadze, prawdziwych nimfomanek jest naprawde garstka) a do tego na porno jest duzo, rozne, biale, male, czarne, wielkie, wysportowane, zeszmacone i wymazane gownem.
Doprawdy red, dostarczasz swojemu facetowi wszystkie wrazenia z porno???

32

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...
Doonna napisał/a:

Doprawdy red, dostarczasz swojemu facetowi wszystkie wrazenia z porno???

porno jak wszystko jest podzielone na kategorie - bierzesz to co lubisz i tyle, Red ma rację pisząc, że tak długo jak ktoś nie ma porno psychozy/uzależnienia i jakiś ekstremalnych fetyszy to zawsze można się dogadać.

33 Ostatnio edytowany przez Doonna (2012-06-22 13:48:55)

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...
Glock napisał/a:
Doonna napisał/a:

Doprawdy red, dostarczasz swojemu facetowi wszystkie wrazenia z porno???

porno jak wszystko jest podzielone na kategorie - bierzesz to co lubisz i tyle, Red ma rację pisząc, że tak długo jak ktoś nie ma porno psychozy/uzależnienia i jakiś ekstremalnych fetyszy to zawsze można się dogadać.

A jak ktos ma to nie mozna sie dogadac, dlaczego...tacy ludzie tez chca byc zaspokojeni.
Kategorie, wlasnie, jesli to taka raczej brzydka kategoria, ze wstyd zonie sie przyznac, to co?
Przyznac sie  mimo wszystko i w ramach dogadania smarowac czekolada zamiast g...m.
Przepraszam za ekstremalny przyklad.

34

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...
Doonna napisał/a:
Glock napisał/a:
Doonna napisał/a:

Doprawdy red, dostarczasz swojemu facetowi wszystkie wrazenia z porno???

porno jak wszystko jest podzielone na kategorie - bierzesz to co lubisz i tyle, Red ma rację pisząc, że tak długo jak ktoś nie ma porno psychozy/uzależnienia i jakiś ekstremalnych fetyszy to zawsze można się dogadać.

A jak ktos ma to nie mozna sie dogadac, dlaczego...tacy ludzie tez chca byc zaspokojeni.
Kategorie, wlasnie, jesli to taka raczej brzydka kategoria, ze wstyd zonie sie przyznac, to co?
Przyznac sie  mimo wszystko i w ramach dogadania smarowac czekolada zamiast g...m.
Przepraszam za ekstremalny przyklad.

Sama widzisz, że pomijając extremum albo jak inni wolą maximum preversum zawsze jest szansa na kompromis. Nie ma się co oszukiwać ale sądzę, że każdy miłośnik jednej z powyższych dyscyplin jeśli robi swoisty "coming out" to tylko po to, żeby zrzucić ciężar z siebie a nie po to, że oczekuje zrozumienia i wspólnych igraszek. To jest trochę jak z ku....wem, ci co zdradzili nie przyznają się z powodu poczucia winy tylko z chęci pozbycia się tego ze swoich barków i w głębi duszy mają w d..ie czy im się wybacza czy nie. Znam bez liku takich przykładów obojga płci notabene.

35 Ostatnio edytowany przez red (2012-06-22 19:31:56)

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...
Doonna napisał/a:

Doprawdy red, dostarczasz swojemu facetowi wszystkie wrazenia z porno???

Dostarczam mu ich tyle, ze ostatnio sam się zmartwił, że nie pamięta kiedy ostatnio porno oglądał:) Ale my mamy ten komfort, ze się idealnie dobraliśmy temperamentami, jak i upodobaniami. Kręcą nas te same rzeczy, więc nie mam żadnych problemów z zaspokajaniem jego pragnień i doskonale wiem co lubi i jak mu zrobić dobrze:) Poza tym jestem też bardzo otwarta na nowości i eksperymenty i mimo, że niektórym jego fantazje mogłyby wydać się dziwne, dla mnie są totalnie ok i jeszcze niczego mu nie odmówiłam:)

A co do porno jeszcze, jak już zdarzało mu się oglądać, to tylko po to, żeby mi też pokazać z propozycją co moglibyśmy porobić, albo o czym mogłabym mu poopowiadać:D

36

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

Nie róbcie z mojego wątku tematu Porno:D

Myślę ,że normalna dziewczyna nie jest w stanie dostarczyć swojemu facetowi wszystkich wrażeń z porno!
Zawsze będzie coś czego nie będzie chciała zrobić,albo czegoś nie lubi,albo się nad zwyczajniej w świecie brzydzi!


Lepiej utrzymajmy się przy temacie '' Seks: w środku nocy, na śpiocha...'' kto z Was doświadczył tego?

37

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

Nie mam nic przeciwko, seks jest dobry o każdej porze dnia i nocy:)

A co do porno, to chyba nie chodziło nam, żeby dziewczyna zapewniała rozrywki obejmujące fabułę wszystkich dostępnych filmów xD Tylko to, co akurat jej facet lubi. Ale kiedy dwie strony mają inne potrzeby, inne granice, to zawsze będzie problem.

38

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

Ja nie widzę jakiegoś problemu w oglądaniu filmów porno ale trzeba pamiętać że to film i nie chodzi w seksie o to aby dostarczać sobie wrażenia w ten sposób aby dorównać filmom porno.

39

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

Co do wątku- Twój facet serio nie pamięta zbliżeń? Kurczę, ja rozumiem, że można być zaspanym, ale żeby na tyle, by nie pamiętać, to mnie mocno dziwi...No, ale mimo wszystko fajny musi być taki seks smile. CHoć z drugiej strony ja nie zgadzałabym się na niego często, bo wiem z doświadczenia, że jak się rozbudzę, to potem ciężko ze spaniem. No, ale to już para może się dogadać smile. I z seksem można się spokojnie zgrać, by obojgu pasowało.

40

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

Seks w środku nocy jest ok..... W sumie o każdej porze jest ok big_smile. Ale jeśli seks jest w nocy, po moim przebudzeniu, to później super mi się śpi wink.
Jestem wtedy mega rozluźniony i nic tylko się przytulić i spać smile.

red napisał/a:

Poza tym jestem też bardzo otwarta na nowości i eksperymenty i mimo, że niektórym jego fantazje mogłyby wydać się dziwne, dla mnie są totalnie ok i jeszcze niczego mu nie odmówiłam:)

Mogłabyś napisać coś więcej o jego fantazjach tzn jakie posiada? Jeśli to nie tajemnica oczywiście tongue.

41

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...
Good Man napisał/a:

Seks w środku nocy jest ok..... W sumie o każdej porze jest ok big_smile. Ale jeśli seks jest w nocy, po moim przebudzeniu, to później super mi się śpi wink.
Jestem wtedy mega rozluźniony i nic tylko się przytulić i spać smile.

Heh a mnie jak ktos rozbudzi w nocy, a jeszcze nie daj boże mam orgazm, to potem już spać nie mogę big_smile

42

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...
Country.Girl napisał/a:
Good Man napisał/a:

Seks w środku nocy jest ok..... W sumie o każdej porze jest ok big_smile. Ale jeśli seks jest w nocy, po moim przebudzeniu, to później super mi się śpi wink.
Jestem wtedy mega rozluźniony i nic tylko się przytulić i spać smile.

Heh a mnie jak ktos rozbudzi w nocy, a jeszcze nie daj boże mam orgazm, to potem już spać nie mogę big_smile

To ja mam na odwrót tongue. Mam problemy ze snem, gdy brakuje mi seksu. A brakuje mi go codziennie tongue.

43

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...
Good Man napisał/a:

Mogłabyś napisać coś więcej o jego fantazjach tzn jakie posiada? Jeśli to nie tajemnica oczywiście tongue.

Raczej nie żadna tajemnica, ale nie wiem czy by chciał, żebym tak na forum publicznym opisywała;p  Jak chcesz pogadać o męskich fantazjach, to możesz napisać do mnie na priv:)

44

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

Gdybyś była wolna, to napisałbym wink. Nie prowadzę prywatnych rozmów na temat seksu z zajętymi kobietami.
Twój facet z pewnością nie byłby zadowolony, gdyby się dowiedział. Może to głupie, ale takie mam zasady tongue. Mam nadzieję, że Ciebie nie uraziłem wink.

45

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

Haha coś Ty, jest luzik smile

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

Ja czasem też tak miałam. Tylko to ja budziłam męża w nocy. A on mnie czasem budził w ten sposób rano wink

47

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

Mi z moją ex też się może zdarzyło seks uprawiać w nocy ale to raczej jakoś oboje nie mogliśmy spać.

48

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

Wydaje mi się, że facet założycielki tematu dostał poradę - co zrobić by uatrakcyjnić nasz seks, więc wprowadził w życie... I wprowadza dalej, bo widzi że to działa.
Z własnego doświadczenie wiem, że mężczyzna może obudzić w środku nocy i mu sie zachce, wtedy przystępuje do działania, a to budzi. Po krótkim czasie jak się obudzi, to ok, bo przecież nikt nie da w zęby za to że ma się chęć smile

49

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

red naprawde Ci zazdroszcze, moj maz ma takie potrzeby ze naprawde ciezko za nim nadazyc, ale to juz opisalam w innym watku.

Co do sexu na spiocha to uwielbiam jak on zacznie mnie calowac pod koldra...oczywiscie nie w usta, jest cieplutko, budze sie i czuje jego mieki jezyk , do glowy mozna dostac, potem mam orgazm i nie moge sie doczekac kiedy poczuje go w sobie.
Moze podsun mu te mysl, zeby nie zrywal Cie ze snu z nabijaniem na pal tylko zacza od delikatnych pieszczot...mi sie bardzo podoba, spruboj. moze akurat.

50

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

hehe smile

Mój facet wiele razy potrafi budzić się w nocy i kochać się wink
Raz to pamięta, raz nie wink

Zawsze jest cudownie :*

Czy zdarzyło nam się zasnąć w trakcie seksu ?
Nieee smile)

51

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

a ja lubie jak mnie partnerka budzi w nocy fajnym lodzikiem big_smile

52

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...
mario75 napisał/a:

a ja lubie jak mnie partnerka budzi w nocy fajnym lodzikiem big_smile

albo nad samym wczesnym rankiem jak dzis bylo u mnie smile

53

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

Ja to lubie tak budzić;D  ALe aktualnie nie mam kogo;D

Co do autorki, zauwazcie że jej facet nigdy tego nie robił, tylko zaczął po długim w miare stażu związku i dla mnie jakaś przyczyna tego być musi.

54

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

Moze z wiekiem fantazje ma inne, albo potrzeby wzrosly i staje mu w nocy...ja bym wolala zeby mnie obudzil niz wytrzepal sie obok myslac o jakiejs innej.

55

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...
Doonna napisał/a:

ja bym wolala zeby mnie obudzil niz wytrzepal sie obok myslac o jakiejs innej.

A robi tak?

56

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

Budzi Cię w nocy, kochacie się, Tobie się to podoba, On to lubi więc w czym problem? wink Ciesz się! wink Mnie facet w nocy nie budzi ale to pewnie dlatego, że robimy to przed snem. tongue

57

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...
Good Man napisał/a:
Doonna napisał/a:

ja bym wolala zeby mnie obudzil niz wytrzepal sie obok myslac o jakiejs innej.

A robi tak?

Moj tak zrobil bo nie chcial mnie budzic i pomyslalam, ze jak Monika mu zacznie marudzic, ze spac sie chce, niewyspana, zasnac nie moze itde to moze tez tago doczekac, a niewiem czy chce?
Oczywiscie kazdy facet jest inny, ale warto wiedziec bo moze byc komus przykro.

58

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...
monika0405 napisał/a:

(Proszę nie zamykać tego wątku! Ponieważ szukałam na forum o tym i nic nie znalazłam!)

Mój partner godzinę po naszym zaśnięciu zbudził mnie pocałunkami i zaczął się do mnie dobierać..Pomyślałam ,że może coś mu się przyśniło i dlatego się tak zachowuje..Rozbudził mnie całkowicie i się kochaliśmy.Z początku byłam strasznie zaspana i leniwa,ale potem spodobało mi się to,ponieważ zazwyczaj gdy się kochamy to nie jest taki czuły i delikatny. Gdy rano wstał zapytałam go o tę sytuacje to się głupio uśmiechał i mówił ,ze nie wie jak to się stało i że nic mu się nie śniło.

Minął tydzień i znów tak zrobił.Zasnęliśmy o 1 w nocy a o 2 mnie zbudził i znów było tak samo. Zapytałam Go od razu czemu tak robi? Przecież nigdy się tak nie zachowywał. Przed snem nie miał ochoty na seks.A po godzinie snu mnie budzi i chce tego. Przyznam ,że to miłe uczucie ale z drugiej strony jestem zaspana i pół nieprzytomna.. i ciężko jest mi się obudzić..

Zaczęło mnie to bardzo martwić. Jesteśmy ze sobą od trzech lat i nigdy się tak nie zachowywał.. Czym to może być spowodowane?
To normalne?

Pomyślałam ,że skoro w moim związku tak jest,to może u którejś z Was też?
A może Net-Faceci się też tutaj wypowiedzą?

Kurcze, ja jestem dziewczyna i tak mialam z bylym chlopakiem po calym dniu pracy, czasem problemow... blam tak zmeczona,ze nie mialam ochoty... i to jest chyba dla mnie rozwiazanie smile wyspac godzinke i obudzic w lepszym nastroju. jestem pewna ze to przez zmeczenie! Ale, nie zaszkodzi go zapytac??

59

Odp: Seks: w środku nocy, na śpiocha...

Długo nie zaglądałam do mojego wątku.Już poznałam odpowiedź na moje pytanie. Dziękuję wszystkim za opinie. Rozmawiałam z Nim i powiedział,że przed snem nie miał ochoty bo był zmęczony.Jak już odespał godzinkę to ja się ponoć wierciłam w łóżku i go pupą otarłam po ptaku no i dlatego zaczął mnie budzić i namawiać do seksu.Więc podobnie napisała koleżanka:)

majusia
Kurcze, ja jestem dziewczyna i tak mialam z bylym chlopakiem po calym dniu pracy, czasem problemow... blam tak zmeczona,ze nie mialam ochoty... i to jest chyba dla mnie rozwiazanie smile wyspac godzinke i obudzic w lepszym nastroju. jestem pewna ze to przez zmeczenie! Ale, nie zaszkodzi go zapytac??

Posty [ 60 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Seks: w środku nocy, na śpiocha...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024