Witam. Mam problem, a mianowicie, parę miesięcy temu poznałam chłopaka, spodobał mi się. Gadaliśmy nawet wymieniliśmy się numerami, byliśmy oboje szczęśliwi, że się poznajemy. Problem się dopiero zaczął. Przez własną głupotę straciłam nie tylko jego zaufanie, ale także i jego. Zaczęło się od niewinnych esemesów, co spowodowało jego zmianę nr tel. Chciałabym aby było jak dawniej lecz nie wiem jak, za każdym razem kiedy próbowałam podbić i pogadać z nim, on uciekał, od rozmów i ode mnie, czasami chodziłam za nim z nadzieją, że on w końcu zechce zemną porozmawiać, lecz on nie chciał. Jest na prawdę wyjątkowym chłopakiem i bardzo mocno mi się podoba, chciałabym z nim być ale nie wiem czy on tego zechce. Jak mam odnowić jego zaufanie, i dowiedzieć się czy są szanse, czy on również tego chce? Jak go przeprosić i sprawić aby mnie pokochał?
on jest dla mnie wszystkim. POMÓŻCIE!!!
1 2009-03-11 21:09:22 Ostatnio edytowany przez Opel (2009-03-11 21:43:37)
Napisz coś więcej,bo tak naprawdę nie wiadomo dlaczego zawiodłaś jego zaufanie,czy pisałaś z innym chłopakiem,czy flirtowałaś na boku.Co go tak uraziło,że teraz cię unika.
a co mu zrobiłas? czym go zraniłaś? to ważne, by zastanowić się jak Ci pomóc
W sumie sama nie wiem, często właśnie pisałam do NIEGO esemesy pod pretekstem aby wyszedl, ze chce go zobaczyc, mialam wrazenie ze mial dosc tego męczenia tymi esami, pozniej chodzilam prawie codziennie za nim z mysla ze wkoncu szczerze porozmawia zemna i stwierdzi czy sa szanse czy mam odpuscic. sprawa wyglada tak, gdy ja jestem z kims płci przeciwnej on jest zazdrosny i strzela fochy, znów gdy on idzie patrzę na niego, czasami sie usmiechnie, czasami oleje, gdy przestaję się paczec on niespuszcza ze mnie wzroku.. tak jakby chcial, a jednak niechce. jak zauwazyc co czuje, oraz czy tego chce? ![]()
jakiś pomysł co mam zrobić? zakochałam się w nim..... ;( pooomoooocyyyyyyy
widocznie byłaś za bardzo nachalna, on się speszył i nie chciał utrzymywać takiej znajomości. pokaż, że Ci zależy, ale nie właź mu na głowę. napisz raz za czas, zaproś na spacer, może uda Ci się odbudować to co zepsułaś. powodzenia. :))
Tylko jak, jak zaprosić go na ten spacer, jak porozmawiać? jak pokazac ze on jedyny jest w mym sercu? doradźcie jakimi tekstami do niego zeby byl szczesliwy, bo ostatnio jak powiedzialam do niego siemaneczko kotek to sie zaczerwienil.. patrzal na mnie mówiąc... wow... tak ze... ;] chce mu pokazac ze jest tym wyjątkowym, lecz jak?
Po prostu zadręczyłaś go,przykre to ale prawdziwe.Jedyne wyjście to dać mu odpocząć od siebie i poczekać co on zrobi.Faceci nie lubią nachalnych kobiet i na odwrót.
:(eehhh.. ale jak go olewam to on patrzy na mnie, podchodzi wita, albo chodzi w moja strone:( niewiem juz co robic...
:( slyszalam ze na mnie nieda sie za dlugo gniewac, wiec moze przeszla mu zlosc na mnie??????
i ileż tak można czekać na jego gest????
jak zaprosić, jak porozmawiać, jak pokazać... daj mu od siebie odpocząć, napisz raz na tydzień jakiegoś esemesa w stylu: co słychać? i czekaj na jego reakcje. jeśli znowu będziesz się narzucać, to koleś pomyśli, je masz bzika na jego punkcie i jeszcze bardziej się od Ciebie odsunie.
Czyli rób tak dalej może on po prostu nie widzi was jako pary,a jedynie jako znajomych.Jeżeli zaczniesz go nachodzisz itd.to go znowu spłoszysz.Jeżeli nawet wraca z tobą to porozmawiaj z nim delikatnie o całej sytuacji która zaszła,o co tak na prawdę się pogniewał,albo najtrudniejsze daj sobie z nim spokój.
hmm byłaś nachalna-zdarza się, ale nie pomyslałaś że przy bliższym poznaniu stwierdził że to nie jest to i nie chce z Tobą być? przykre ale prawdziwe. ja myślę że nie chciał Cię ranić i wybrał najłatwiejszą drogę ucieczki-zmianę nr telefonu. Twoja miłość jest platoniczna. i myślę że powinnaś sobie odpuścić. on nie chce z Tobą być, a tekstami typu "siemaneczko kotek" po prostu go jeszcze bardziej zraziłaś. i nie dziwię się. pamiętaj że NIE ZMUSISZ NIKOGO!!!!!!! DO MIŁOŚCI!!!!!!!!
(:(( spoko
pytałaś, to Ci odpowiedziałyśmy. zdania są podzielone. mogę się mylić ale taka jest moja opinia i nie tylko moja jak widać. zamiast się załamywać spójrz trzeźwo na tę sytuację, może zobaczysz gdzie tkwi jej źródło.
dziekuje wam:*
Oj ciężko jest odzyskać czyjeś zaufanie. Bardzo ciężko. Ostatnio ja straciłam zaufanie bardzo bliskiej mi osoby. Niestety nawet nie jestem w stanie konkretnie powiedzieć o co chodzi bo sama tego do końca nie wiem - nie porozmawiał ze mną, przestał się odzywać.
Trwa to już miesiąc a ja nadal się głowię co mogłabym zrobić, żeby wszystko było w porządku.
Opel, w jakimś stopniu rozumiem Cię
Szkoda, że nie ma jakiegoś złotego środka albo przepisu na odzyskiwanie zaufania ![]()
A temu chłopakowi daj trochę odpocząć. Niech złapie oddech. I niech poczuje, że nie jest przytłoczony czy osaczony. Panowie nie lubią być kontrolowani, nachodzeni, i nie lubią kiedy ktoś im się narzuca (zresztą kto to lubi:) ).
Opel, cierpliwości. Kiedy on poczuje się odrobinę swobodniej może wtedy znowu nawiąże z Tobą kontakt ![]()
okej. czasem trudno jest przezwyciezyc swoje uczucia do kogos, aby na jakis czas odpuscic.
a jakies dobre pomysly zeby nie myslec i nietesknic za nim?
Może dobrym pomysłem będzie pójście gdzieś z przyjaciółmi ? Albo dobra książka, albo film ?
Robienie porządków zajmuje głowę i pozwala nie myśleć o tym, że się tęskni
- metoda sprawdzona przeze mnie. Włączam muzykę i sprzątam
Przy okazji tańcuję (albo coś co może przypominać taniec, ale niekoniecznie nim jest
) i śpiewam
To fajna zabawa. Humor jest lepszy i zaczyna się patrzeć w przyszłość optymistycznie ![]()
A ogólnie rzecz ujmując - sposobów jest dużo. Musisz znaleźć swój własny ![]()
dobry pomysl:)