Cześć!
Od niespełna miesiąca nie mogę zaznać spokoju, otóż moja przyjaciółka zachorowała przez rozwiązłego faceta na brodawki intymne. Chciałabym namówić ją na komplet badań krwi czego lekarka nie zleciła, bo boję się, że jeszcze bardziej złamał jej życie (skoro sprzedał jej wirusa HPV, to co z HIV? ). Jak uważacie, powinnam to zrobić czy się nie wtrącać? Jest z tym sama zupełnie...
A jak ma się to do mnie? Zrobiłam rachunek sumienia, miałam 3 facetów ostatni dwaj mundurówka. Czy i w tym przypadku powinnam się stresować np HIV (bo nic mi absolutnie nie dolega z chorób przenoszonych drogą płciową ani inne, czasem tylko pęcherz od sikania pod wiatr
). Czy wiadomo czy pod kątem panowie są badani do służby? A może ktoś sobie też robił "rachunek sumienia" i też musiał sie zmierzyć z jakimiś dylematami jak ja?
LMiałam. koleźankę- w młodości uwodziłł nas arab .Wybrał ją .Dziś dziewczyna nie żyje- umarła na raka szyjki macicy.Jestem pewną
że ją zakazał- ją i być moźee jeszcze wiele innych kobiet.Ją mu dupy nie dałam i dlatego jeszcze być moźe źyje..
Osobiście podziękowałabym temu panu .
Czasami wirus HIV zaczyna się bezobjawowo, a koleżanka napewno powinna zrobić badania w tym kierunku. Tyle się mówi o AIDS ale przecież każdy myśli, że "mnie to nie dotyczy" i takie myślenie zgubiło już wielu. Pracuje w służbie zdrowia i wiele razy byłam przy śmierci młodych ludzi zarażonych HIV. Widziałam ich cierpienie i nawet najgorszemu wrogowi tego nie życzę.
4 2012-06-13 17:17:25 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2012-06-13 17:46:27)
Rakiem nie można się zarazić... ogarnij się.
Dalsza część posta została usunięta z powodu naruszenia regulaminu forum. Tego typu komentarze nie będą tolerowane. Anemonne
Rakiem nie można się zarazić... ogarnij się.
A ty się doucz.
Rakiem nie można się zarazić... ogarnij się.
Tylko jeden komentarz: LOL.
A więc jest trochę prawdy w powiedzeniu, że uprawiając seks z jedną osobą, uprawiasz go także z jego wszystkimi poprzednimi partnerami.
To smutne, że akurat kobiety za to płacą, czasami najwyższą cenę. Oczywiście panowie też mogą oberwać, np. kurzajkami czy kłykcinami, a wygląda to naprawdę okrutnie.
Jeśli koleżanka ma obawy, to zawsze lepiej zrobić badania (cytologię czy na HIV) niż udawać, że problemu nie ma.
A w jaki sposób proponujecie, aby rozmowę poprowadzić? Jest sens zasłaniać się np. krwiodactwem aby nie powiedzieć tego wprost? Nie chcę aby mnie źle odebrała. Co do raka nie jest chorobą zakaźną, ale jest raczej tragiczną konsekwencją niektórych chorób przenoszonych drogą intymną...
Kobiety,ile wy macie lat?Po 10.Moźe sama zrób sobie badania - trzech partnerów i nich teraz kaźdy z nich miał po trzy partnerki,
te z kolei miały po trzech partnerów...Rozsadnie byłoby kaźdego nowo poznanego partnera prowadzić na badania.Ja síę zbadam ty zrób to samo.
Myślę, że należy pogadać z koleżanką wprost. Powiedz jej, ze się o nia martwisz, że skoro przez faceta nabawiła się jakiegoś świństwa to warto sprawdzić czy nie uraczył jej czymś jeszcze, więc badania są wskazane. A żeby jej było raźniej to zrobisz z nią te badania. Koszt badania na HIV jest niewysoki, trochę ponad 20 zł. Lepiej zrobić badania a po co się stresować, skoro można wiedzieć.
Naprawdę? Skoro uprawia seks, to chyba nie jest małą dziewczynką, a dorosłą kobietą, i zdaje sobie sprawę z konsekwencji seksu? Po prostu jej powiedz, co sądzisz na ten temat, ale jak nie chce, no to nie. Przecież odpowiedzialności za siebie i innych jej nie nauczysz.
A Ty, jeśli się martwisz, to zawsze możesz poprosić ginekologa o cytologię lub zrobić test na obecność wirusa HIV. Lepsze to niż żyć w niewiedzy.
Przecież wirusem HIV można się zarazić w szpitalu,u dentysty,przy robieniu tatuażu niewysterylizowanymi przyrządami itp,itd. A komórki rakowe posiada każdy z nas od urodzenia. Tylko u jednych osób się uaktywnia gen,a u pozostałych nie. Oczywiście HPV (brodawczakiem ludzkim) można się zarazić. Są dostępne szczepionki w 3 dawkach dla kobiet,z tym,że są drogie. Ok.500zł jedna dawka. Ponoć ma chronić przed rakiem szyjki macicy.
Kobiety,ile wy macie lat?Po 10.Moźe sama zrób sobie badania - trzech partnerów i nich teraz kaźdy z nich miał po trzy partnerki,
te z kolei miały po trzech partnerów...Rozsadnie byłoby kaźdego nowo poznanego partnera prowadzić na badania.Ja síę zbadam ty zrób to samo.
Jak zostało powiedziane, śpiąc z kimś przerabia się i jego poprzednich partnerów. Zwyczajnie mnie taka myśl naszła i miałam do tego prawo, zwłaszcza jak się martwię o przyjaciółkę. Różne schizy się udzielają, a to że się sobą też interesuję nie świadczy o mnie źle.
W trosce o drugiego człowieka nie ma nic złego.
Koleźanka jest jednak dorosła ma swój mózg i chyba z myśleniem nie ma problemów.
14 2012-06-19 17:29:27 Ostatnio edytowany przez mineral water (2012-06-19 17:30:37)
Chciałabym namówić ją na komplet badań krwi czego lekarka nie zleciła, bo boję się, że jeszcze bardziej złamał jej życie (skoro sprzedał jej wirusa HPV, to co z HIV? )
Możesz jej zasugerować, że dobrze by było aby zrobiła badania.
Należy pamiętać, że obecnie test COMBO IV generacji można wykonać już po 3 tygodniach od ryzykownego zachowania.
Czasami wirus HIV zaczyna się bezobjawowo, a koleżanka napewno powinna zrobić badania w tym kierunku.
Okres bezobjawowy może trwać kilka a nawet kilkanaście lat. Jeśli bierze się leki antyretrowirusowe taki stan bez objawów, może trwać i 30 lat
A przy lekach wiremia może być minimalna. Niektórzy ludzie zaczynają leczenie po kilku latach od zakażenia.
Właściwie tym co mogłoby zaniepokoić jeśli mieliśmy jakieś ryzykowną sytuację mogą być objawy w 1-2 tygodniu zakażenia - czyli Ostra Choroba Retrowirusowa (O.CH.R) często mylona ze zwykłą grypą.
Pracuje w służbie zdrowia i wiele razy byłam przy śmierci młodych ludzi zarażonych HIV. Widziałam ich cierpienie i nawet najgorszemu wrogowi tego nie życzę.
Kochana... bez urazy ale na HIV się nie umiera.
Umrzeć można na AIDS, a obecnie praktycznie wszyscy ludzie u których wykryto HIV biorą leki - tym samym żyją długo, długo
Praktycznie tyle ile osoba niezakażona.
No chyba, że ktoś sam sobie robi "wakacje lekowe" i na własną rękę ich nie bierze. No ale kamikadze zawsze się zdarzają.
Koszt badania na HIV jest niewysoki, trochę ponad 20 zł.
Badania na HIV można zrobić ZA DARMO i zupełnie ANONIMOWO w każdym PKD.
Nie polecam wykonywania testów w klinikach gdzie udostępniamy nasze dane osobowe.
Przeważnie po badaniach w zwykłych klinikach nie ma zapewnionej odpowiedniej opieki psychologiczno-terapeutycznej.
I jak radzić sobie z ewentualnym plusem w takiej sytuacji, kiedy nie ma pomocy?
A w jaki sposób proponujecie, aby rozmowę poprowadzić?
Możesz jej zasugerować, że w takim przypadku wypadałoby się przebadać.
Ale żeby wykonała test, musi zrobić to z własnej woli.
Wytłumacz jej, że są miejsca gdzie można taki test wykonać za darmo i zupełnie anonimowo, że są w nich zapewnione konsultacje i opieka psychologiczna.
Że lepiej wiedzieć o ewentualnym zakażeniu, może wtedy rozpocząć leczenie i żyć zupełnie normalnie. Poza tym chyba nie chciałaby zakazić kogoś innego.
Czy wiadomo czy pod kątem panowie są badani do służby?
Tak, mundurowi zobowiązani są do wykonania testów na HIV.
A może ktoś sobie też robił "rachunek sumienia" i też musiał sie zmierzyć z jakimiś dylematami jak ja?
No ja np. robiłam badania 9 miesięcy temu i jestem zakażona. Zaczynam kurację ARV bo mam niskie cd4 i wysoką wiremię.
Tu podaję punkty, w których można zrobić anonimowo test: http://www.aids.gov.pl/?page=testy
A i jeszcze chciałabym uświadomić, że jeśli dana osoba miała jakaś niepewną sytuację z osobą zakażona i jeśli nawet doszło do zakażenia to wirus można z organizmu skutecznie wyeliminować za pomocą PEP (profilaktyka poekspozycyjna). Waruniek jest aby zacząć przyjmować leki ARV nie później niż 72 godziny od zakażenia.
15 2012-10-20 01:41:29 Ostatnio edytowany przez iskierka77 (2012-10-20 01:47:19)
LMiałam. koleźankę- w młodości uwodziłł nas arab .Wybrał ją .Dziś dziewczyna nie żyje- umarła na raka szyjki macicy.Jestem pewną
że ją zakazał- ją i być moźee jeszcze wiele innych kobiet.Ją mu dupy nie dałam i dlatego jeszcze być moźe źyje..
Osobiście podziękowałabym temu panu .
DZIEWCZYNKO! Co ma rak szyjki macicy do sexu z arabem? czy ty wiesz co to jest RAK ,a choroba weneryczna? chyba nie.Więc przestań wypisywać BZDURY!
Zróbcie sobie badania. W sumie jesteście wolne i nikomu życia nie zepsujecie jeśli prawda wyjdzie na jaw.
daria1968 napisał/a:LMiałam. koleźankę- w młodości uwodziłł nas arab .Wybrał ją .Dziś dziewczyna nie żyje- umarła na raka szyjki macicy.Jestem pewną
że ją zakazał- ją i być moźee jeszcze wiele innych kobiet.Ją mu dupy nie dałam i dlatego jeszcze być moźe źyje..
Osobiście podziękowałabym temu panu .DZIEWCZYNKO! Co ma rak szyjki macicy do sexu z arabem? czy ty wiesz co to jest RAK ,a choroba weneryczna? chyba nie.Więc przestań wypisywać BZDURY!
I tu się dziewczynko mylisz
Rak szyjki macicy (a o tym mowa) jest powodowany przez HPV w prawie wszystkich przypadkach.
LMiałam. koleźankę- w młodości uwodziłł nas arab .Wybrał ją .Dziś dziewczyna nie żyje- umarła na raka szyjki macicy.Jestem pewną
że ją zakazał- ją i być moźee jeszcze wiele innych kobiet.Ją mu dupy nie dałam i dlatego jeszcze być moźe źyje..
Osobiście podziękowałabym temu panu .
Skomentuje to bo nie chcialabym zeby ktos pomyslal ze to prawda. Rakiem nie da sie zarazic.
iskierka77 napisał/a:daria1968 napisał/a:LMiałam. koleźankę- w młodości uwodziłł nas arab .Wybrał ją .Dziś dziewczyna nie żyje- umarła na raka szyjki macicy.Jestem pewną
że ją zakazał- ją i być moźee jeszcze wiele innych kobiet.Ją mu dupy nie dałam i dlatego jeszcze być moźe źyje..
Osobiście podziękowałabym temu panu .DZIEWCZYNKO! Co ma rak szyjki macicy do sexu z arabem? czy ty wiesz co to jest RAK ,a choroba weneryczna? chyba nie.Więc przestań wypisywać BZDURY!
I tu się dziewczynko mylisz
Rak szyjki macicy (a o tym mowa) jest powodowany przez HPV w prawie wszystkich przypadkach.
poczytalam o tej chorobie wlasnie teraz (HPV) i tylko potwierdzilo sie moje myslenie. tak naprawde nikt nie wie co wywoluje Raka a choroby weneryczne czy palenie papierosow, stres itp. przyspiesza rozwoj Raka. i moja babcia (rak piersi) i moj dziadek (rak pluc) umarli na raka. i stwierdzenie ze ktos spal z arabem nie oznacza ze skoro ktos i umarl na Raka musial byc wczesniej zarazony jakas choroba weneryczna. i stwierdzenie ze kolezanka zostala zarazona bo byla z arabem (przyjmijmy ze miala to HPV) smierdzi mi rasismem. a to co w Polsce nie mamy chorych na choroby weneryczne? czy w innych krajach Europy?
Przede wszystkim- rakiem nie można się "zarazić". Ale wirusem HPV, który odpowiada za 2/3 przypadków raka szyjki macicy już tak! Oczywiście są też łagodniejsze odmiany HPV, które powodują kłykciny kończyste, brodawki czy kurzajki.
Im większa ilość partnerów seksualnych, (i ilość partnerów naszych partnerów), a przy tym seks bez prezerwatwy- i radziłabym zadbać o regularną cytologię, dla świętego spokoju. Kolor skóry nie świadczy o byciu nosicielem HPV.
I wirus HPV nie jest chorobą weneryczną! To jest WIRUS!
Wiesz byłam w prawie identycznej sytuacji - tzn.towarzyszyłam przyjaciółce w badaniach, właściwie zrobiłyśmy je razem, choć to ona miała obawy - zachęciłam ją do tego.Bała się,że będą nas wytykać palcami, wypytywać,a wszyscy traktowali nas bardzo normalnie- mimo tego,że bad.były w małym szpitalu, gdzie wszyscy się znają - pielęgniarki, osoby w laboratorium-wszyscy mili - rano pobranie, po południu wyniki i wielka ulga.
W rozmowie z nią po prostu mówiłam,że skoro ten pajac był z niewiadomo iloma dziewczynami, włączając te spod latarni to powinna sprawdzić wszystko. Na horyzoncie miała nową znajomość i to ją też zmobilizowało,bo od wyniku zależało bardzo dużo.Zapytałam wprost czy chce kogoś mieć na sumieniu przez swój zasrany strach ? Bo jeśli pajac ją zaraził to już ma ją,a ona będzie identyczna jak badań nie zrobi mimo podejrzeń.Fakt,że bardzo się bała, nawet te przewidziane 3mieś.po "zachowaniu niebezpiecznym" nie chciała czekać, ale nie byłoby sensu badania zbyt wcześnie - były momenty paniki,ale wtedy gadałyśmy i ją uspokajałam i tłumaczyłam,że lepiej być na 100% pewnym.
Może ona już o tym myśli tylko się boi ? Spróbuj pogadać tylko delikatnie.
kiedy dopwiedziałam sie, ze mam wirus hpv, byłam zszokowana i wściekła. naturalnie nie podejrzewałam, że moj facet może byc noisicielem. Wszystko wyszlo, kiedy poszłam do proktologa Kodrębskiego z euro kliniki na Śląsku z problemem brodawek w okolicach intymnych. zrobiłam badania. Przeszłam zabieg usuwania brodawek. z facetem zerwałam, okazał sie palantem. stwierdził, że musiałam mieć kogoś na boku, bo on na pewno nie ma żadnego wirusa ![]()