Związek z Arabem. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 98 ]

1 Ostatnio edytowany przez Sternchen (2012-06-05 18:20:40)

Temat: Związek z Arabem.

Cześć smile

Piszę tu, aby zapytać o pomoc, bo już nie wiem co robić.
Jestem w związku z Arabem(Irakijczykiem ) od 3 lat.Jednak moi rodzice nigdy nie zaakceptowali tego związku, więc po paru miesiącach bycia razem i słowach mamy, że " drzwi do domu są dla mnie zamknięte, jeśli z nim nie zerwę".. postanowiłam z nim być mimo wszystko.Właściwie od samego początku bycia razem zamieszkaliśmy razem. To była miłość od pierwszego wejrzenia. dosłownie. Dodam, że mieszkałam parę lat za granicą i tak.. mało kto wiedział, że jesteśmy razem.
Jeśli chodzi o konsekwencje bycia z muzułmaninem, proszę oszczędźcie mi je, bo wszystko wiem. W ciągu tych lat wgłębiłam się bardzo w ten temat. Z jego rodziną, która mieszka w tym mieście, w którym mieszkałam też miałam fantastyczny kontakt.. bez dwóch zdań wspaniali ludzie. On też..
Niedawno wróciłam do PL.. poszłam tu na studia jeszcze(dlaczego wróciłam na jakiś czas do PL inny temat) nie wytrzymałam już tego wszystkiego, tych kłamstw i rzuciłam go na 3 miesiące. On przeżył to strasznie, nie będę się rozpisywać, ale przeżyłam szok, co się z nim działo w ciągu tych miesięcy. Parę członków mojej rodziny, którzy wiedzieli, że jesteśmy razem pytało mnie w święta ostatnio jak sytuacja wygląda. To był kwiecień, więc nie byliśmy już od 1,5 miesiąca razem, powiedziałam, że to koniec.Mój tata wiedział o tym związku, ale nigdy nie rozmawialiśmy na ten temat, ale wiem ,że chciał, żebym go zostawiła. I dlatego to zrobiłam, dla taty, który mi pomógł bardzo finansowo w nauce itd. ale pod koniec kwietnia wróciliśmy do siebie,  nie dawała sobie rady już. Ciężko jest zostawić kogoś, kogo się bardzo kocha bo "mamie się nie podoba ".
Dziś już nie wiem co robić.. postawić na zawsze na swoim czy jednak go zostawić.. pomóżcie.
Jeśli są na forum dziewczyny, które są w takim związku proszę odezwijcie się na priv. Chętnie was poznam.

Warto walczyć o tą miłość ?? nie wiem, czy to dobry temat na polskie fora, bo wiem, jaką opinię mają Arabowie w PL. Zaryzykuję jednak.
Na koniec napiszę, że byłam i jestem z nim mega szczęśliwa, tylko problemem jest ten wybór : rodzice, którzy mnie kochają, czy facet, do tego Arab.. który też mnie kocha.
proszę pomóżcie jakoś.
z góry dziękuję

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Związek z Arabem.

Ja Ci nie doradzę, bo zrobiłbym dokładnie to samo co Twoi rodzice. Nigdy bym nie wpuścił muslima do domu.

3

Odp: Związek z Arabem.
Sternchen napisał/a:

Cześć smile

Piszę tu, aby zapytać o pomoc, bo już nie wiem co robić.
Jestem w związku z Arabem(Irakijczykiem ) od 3 lat.Jednak moi rodzice nigdy nie zaakceptowali tego związku, więc po paru miesiącach bycia razem i słowach mamy, że " drzwi do domu są dla mnie zamknięte, jeśli z nim nie zerwę".. postanowiłam z nim być mimo wszystko.Właściwie od samego początku bycia razem zamieszkaliśmy razem. To była miłość od pierwszego wejrzenia. dosłownie. Dodam, że mieszkałam parę lat za granicą i tak.. mało kto wiedział, że jesteśmy razem.
Jeśli chodzi o konsekwencje bycia z muzułmaninem, proszę oszczędźcie mi je, bo wszystko wiem. W ciągu tych lat wgłębiłam się bardzo w ten temat. Z jego rodziną, która mieszka w tym mieście, w którym mieszkałam też miałam fantastyczny kontakt.. bez dwóch zdań wspaniali ludzie. On też..
Niedawno wróciłam do PL.. poszłam tu na studia jeszcze(dlaczego wróciłam na jakiś czas do PL inny temat) nie wytrzymałam już tego wszystkiego, tych kłamstw i rzuciłam go na 3 miesiące. On przeżył to strasznie, nie będę się rozpisywać, ale przeżyłam szok, co się z nim działo w ciągu tych miesięcy. Parę członków mojej rodziny, którzy wiedzieli, że jesteśmy razem pytało mnie w święta ostatnio jak sytuacja wygląda. To był kwiecień, więc nie byliśmy już od 1,5 miesiąca razem, powiedziałam, że to koniec.Mój tata wiedział o tym związku, ale nigdy nie rozmawialiśmy na ten temat, ale wiem ,że chciał, żebym go zostawiła. I dlatego to zrobiłam, dla taty, który mi pomógł bardzo finansowo w nauce itd. ale pod koniec kwietnia wróciliśmy do siebie,  nie dawała sobie rady już. Ciężko jest zostawić kogoś, kogo się bardzo kocha bo "mamie się nie podoba ".
Dziś już nie wiem co robić.. postawić na zawsze na swoim czy jednak go zostawić.. pomóżcie.
Jeśli są na forum dziewczyny, które są w takim związku proszę odezwijcie się na priv. Chętnie was poznam.

Warto walczyć o tą miłość ?? nie wiem, czy to dobry temat na polskie fora, bo wiem, jaką opinię mają Arabowie w PL. Zaryzykuję jednak.
Na koniec napiszę, że byłam i jestem z nim mega szczęśliwa, tylko problemem jest ten wybór : rodzice, którzy mnie kochają, czy facet, do tego Arab.. który też mnie kocha.
proszę pomóżcie jakoś.
z góry dziękuję

Mieszkam w miejscu gdzie wiele polek jest z muslinami,i powiem Ci ze chyba zalezy od niego ,i waszych wspolnych ustalen i skad pochodzi ,wiem ze ciemna skora wysoki oni sa czesto przystojni i potrafia kobiete wokol siebie owinac.Musisz z nim ustalic na jakich zasadach bedzie wasz zwiazek.Jesli jest z Turcji ok oni juz europejscy sa i nawet wiara ich juz tak nie niszczy.
Gorzej jest z Pakistanczykami ,tam po slubie czesto jest zmiana o 180%,najlepiej dogadaj sie teraz no chyba ze chcesz byc sluzaca w tych chorych strojach ,to Twoja sprawa ,ale ja na Twoim miejscu spisalabym umowe najlepiej na pismie,niestety ta milosc nie zawsze bedzie trwac ,a jak zauroczy go kolejna i bedzie koljena zona mocno sobie to przemysl

4

Odp: Związek z Arabem.

oj sorry z Iraku jest ,szczerze to niewiem jacy sa ,znam wiecej polek z hindusami z Indii

5

Odp: Związek z Arabem.

Jak chcesz skończyć jak przedmiot do wycierania podłogi to zostań z nim.

6

Odp: Związek z Arabem.

Znam kilka dziewczyn z Polski, które związały się z Arabami. Jedna z nich jest dla mnie bliską osobą, ale na szczęście jej związek się skończył, spotykała się z facetem z Palestyny. Na początku też było pięknie i kolorowo, później wszystkie różnice stawały się coraz bardziej uciążliwe, po jakimś czasie on pokazał swoją "prawdziwą twarz".
Kiedy mieszkałam za granicą miałam styczność z muzułmanami z różnych krajów i wiem jacy oni potrafią być naprawdę, chociaż taki by mi obiecywał złote góry i nie wiem jak bardzo bym się zauroczyła, nigdy nie zdecydowałabym się na jakikolwiek związek z żadnym z nich. Opinię mają jaką mają - ale ona też nie wzięła się z bajek, a z życia. Czasami trzeba oprócz serca poużywać rozumu.

7

Odp: Związek z Arabem.

Rowniez znam kilka dziewczyn ,zalezy od rodzin z jakich pochodza przedewszystkim jesli jest stara muzulmanska rodzina to ona bedzie dla niego zawsze najwazniejsza (taka maja religie).
Natomiast siostra mojej znajomej jest druga zona ,zachowala sobie prawo do normalnego stroju i prowadzi w miare normalne zycie ,podobno jej dobrze w takim ukladzie.
Pamietaj ze to wybor na cale Zycie ...

8

Odp: Związek z Arabem.

przez wiele lat mieszkalam i studiowalam w UK. naogladalam sie takich zwiazkow, nasluchalam o ich problemach. Nigdy nie widzialam osobiscie tych problemow ale domyslam sie, ze roznice kulturowe i religijne sa masakrycznie wielkie. i czasem wielka milosc nie przebije tego. bedzie mur i zgrzytanie zebow.

mialam kiedys kolege z Afganistanu na studiach. I sama natrafilam na opor ze strony moich rodzicow nawet jesli laczyla mnie z nim tylko kolezenska znajomosc. moj ojciec zagrozil mi odbraniem funduszy na studia i nieprzychylnoscia rodziny jesli nie przestane kontaktowac sie z muzulmaninem. wtedy myslalam ze zapadne sie pod ziemie. teraz mysle, ze moj ojciec byl mocno uprzedzony do religii i sposobu traktowania kobiet przez ich wyznawcow. moj ojciec zabronil mi kontaktow z nim, bo chyba powiedzialam kiedys glosno do matki, ze chlopak jest bardzo przystojny i do tego bardzo inteligentny. Dziekuje ojcu teraz ze mi tego zabronil. Nie mam szacunku do wyznawcow tej religii bo oni nie maja szacunku do mnie. Doswiadczylam tego na wakacjach w ich krajach. Slysze z mediow, czytam rozne publikacje.
Obecnie mieszkam w kraju, w ktorym nienawidzi sie muzulmanow i widac ogromne animozje pod tym wzgledem.
Jestem tolerancyjna ale niestety nie dla tej religii. Koniec kropka.



_________________________________

Wieczne Miasto BG

9

Odp: Związek z Arabem.

Tez nie ufam przedstawicielom islamu. I w zadne zwiazki bym sie z nimi nie bawila. Wczesnej czy pozniej wyjda na jaw roznice w ich pogladach i zasadach moralnych. A te sa bardzo rozne od naszych.

10

Odp: Związek z Arabem.

Związek ma to do siebie, że po kilku latach "paliwo" się kończy i jeśli przez ten czas nie zbudujesz głębszej relacji, to związek się rozpada. Czasem ludzie się rozchodzą, a czasem zostają ze sobą i robią sobie piekło.
Nigdy nie byłam w bliskiej relacji z Arabem, ale jest jakiś schemat. Na początku potrafią być niesamowici, a później zmieniają się w zupełnie innych ludzi.
Mój mąż studiował z taką parą. Żyli ze sobą przez całe studia, po studiach pobrali się. Pamiętam jak byłam znieszmaczona, jak dobierał się do wszystkich dziewczyn na jednej imprezie, na której przyszedł z żoną (formalnie). Małżeński akt własności podpisany - żona na własność! Związek rozpadł się po 2 latach od pobrania się, mimo maleńkiego dziecka, mimo wielu lat wcześniej spędzonych razem!

Kiedyś kolega opowiadał mi, że jak wypełniał wniosek o wizę do jednego z arabskich krajów - to rozśmieszyła go pozycja w formularzu "właściciel żony".
Czytałam wiele książek o różnych arabskich krajach - pozycja mężczyzny, a kobiety to dwa różne światy, ja bym nie ryzykowała.

11

Odp: Związek z Arabem.

Jestescie okropni! hmm nawet nie umiecie powiedziec normalnie slowa: MUZULMANIN hmm poza tym nie wszyscy arabowie sa muzulmanami. Co za ludzie...

Sternchen  moge ci doradzic ale nie na forum publicznym.

12

Odp: Związek z Arabem.

ja umiem normalnie powiedziec slowo muzulmanin. I co z tego? jesli czuje brak szacunku z ich strony to dlaczego mam szanowac ich? Nie mowie oko za oko......ale poprostu staram sie ich ignorowac jak tylko moge. Jak musze przebywac w ich otoczeniu ograniczam sie do minimum tolerancji. Ale tutaj pannie chyba chodzi o interakcje damsko-meskie z podlozem religijnym prawda? To juz jest inna sprawa.



________________________________________

Wieczne Miasto BG

13

Odp: Związek z Arabem.
Glock napisał/a:

Jak chcesz skończyć jak przedmiot do wycierania podłogi to zostań z nim.

RASISTA!!!!!!!!Typowa polska mentalnosc.

14 Ostatnio edytowany przez magda76 (2012-06-06 13:05:11)

Odp: Związek z Arabem.
Sternchen napisał/a:

Cześć smile

Piszę tu, aby zapytać o pomoc, bo już nie wiem co robić.
Jestem w związku z Arabem(Irakijczykiem ) od 3 lat.Jednak moi rodzice nigdy nie zaakceptowali tego związku, więc po paru miesiącach bycia razem i słowach mamy, że " drzwi do domu są dla mnie zamknięte, jeśli z nim nie zerwę".. postanowiłam z nim być mimo wszystko.Właściwie od samego początku bycia razem zamieszkaliśmy razem. To była miłość od pierwszego wejrzenia. dosłownie. Dodam, że mieszkałam parę lat za granicą i tak.. mało kto wiedział, że jesteśmy razem.
Jeśli chodzi o konsekwencje bycia z muzułmaninem, proszę oszczędźcie mi je, bo wszystko wiem. W ciągu tych lat wgłębiłam się bardzo w ten temat. Z jego rodziną, która mieszka w tym mieście, w którym mieszkałam też miałam fantastyczny kontakt.. bez dwóch zdań wspaniali ludzie. On też..
Niedawno wróciłam do PL.. poszłam tu na studia jeszcze(dlaczego wróciłam na jakiś czas do PL inny temat) nie wytrzymałam już tego wszystkiego, tych kłamstw i rzuciłam go na 3 miesiące. On przeżył to strasznie, nie będę się rozpisywać, ale przeżyłam szok, co się z nim działo w ciągu tych miesięcy. Parę członków mojej rodziny, którzy wiedzieli, że jesteśmy razem pytało mnie w święta ostatnio jak sytuacja wygląda. To był kwiecień, więc nie byliśmy już od 1,5 miesiąca razem, powiedziałam, że to koniec.Mój tata wiedział o tym związku, ale nigdy nie rozmawialiśmy na ten temat, ale wiem ,że chciał, żebym go zostawiła. I dlatego to zrobiłam, dla taty, który mi pomógł bardzo finansowo w nauce itd. ale pod koniec kwietnia wróciliśmy do siebie,  nie dawała sobie rady już. Ciężko jest zostawić kogoś, kogo się bardzo kocha bo "mamie się nie podoba ".
Dziś już nie wiem co robić.. postawić na zawsze na swoim czy jednak go zostawić.. pomóżcie.
Jeśli są na forum dziewczyny, które są w takim związku proszę odezwijcie się na priv. Chętnie was poznam.


Warto walczyć o tą miłość ?? nie wiem, czy to dobry temat na polskie fora, bo wiem, jaką opinię mają Arabowie w PL. Zaryzykuję jednak.
Na koniec napiszę, że byłam i jestem z nim mega szczęśliwa, tylko problemem jest ten wybór : rodzice, którzy mnie kochają, czy facet, do tego Arab.. który też mnie kocha.
proszę pomóżcie jakoś.
z góry dziękuję

Twoje watpliwosc na temet wyboru  portalu gdzie umiescic post byly uzasadniane.W odpowiedzich rasizm,brak wiedzy na temat krajow arbskich i kultury,zasciankowosc,typowa Polska mentalnosc.
Jestem w zwiazku z Arabem od trzech lat.Oczywiscie roznice kultorowe sa i beda.Co jest wazne UCZUCIE I KOMPROMISY.
kazdego dnia uczymy sie siebie na wzajem.Odezwe sie jeszcze do Ciebie i opowiem wiecej o swoim zwiazku

15

Odp: Związek z Arabem.
DodoMashallah napisał/a:

Jestescie okropni! hmm nawet nie umiecie powiedziec normalnie slowa: MUZULMANIN hmm poza tym nie wszyscy arabowie sa muzulmanami. Co za ludzie...

Sternchen  moge ci doradzic ale nie na forum publicznym.

Za to ty wspaniala big_smile
Patrz na to: muzulmanin, muzulmanin, muzulmanin, muzulmanin, muzulmanin, muzulmanin.
Moze byc?
Co nie zmienia faktu ze im nie ufam.
Nawet u tesciow w rodzinie mam przypadek. Muzulmanin (ha, widzisz jaki geniusz smile   ) zrobil dziecko jednej z kuzynek meza ale byc z nia nie mogl bo "presja rodziny" i "nieczysty mezczyzna nie znajdzie zony". Do dziecka tez sie nie przyznal. Swietne nie?

16 Ostatnio edytowany przez Vuk (2012-06-06 15:10:21)

Odp: Związek z Arabem.
magda76 napisał/a:

RASISTA!!!!!!!!Typowa polska mentalnosc.

To muslimy są rasą? Co to za rasa, do której należą czarny Nigeryjczyk, żółty Ujgur i biały Albańczyk? Tak, jestem wrogo nastawiony do islamu, tak nie toleruję muslimów. Podobnie jak nie toleruję wyznawców innych zbrodniczych ideologii np. nazizmu i komunizmu. To dla mnie taki głupawy tolerancjonizm - wystarczy nazwać zbrodniczą ideologię religią i już nie wolno krytykować. A wała, ja będę pisał co o nich myśl.

magda76 napisał/a:

Jestem w zwiazku z Arabem od trzech lat.Oczywiscie roznice kultorowe sa i beda.Co jest wazne UCZUCIE I KOMPROMISY.

Kompromis? A jaki masz kompromis co do religii dzieci? Możesz wychować na katolików czy ateistów? Oczywiście nie, masz słuchać pana i robić co każe. Twoje dzieci będą wyznawcami tej zbrodniczej ideologii.
I przypomnę Ci co o tym "idealnym" związku pisałaś w innym wątku:

magda76 napisał/a:

nie mamy wspolnych pasji, zainteresowan,pomyslu na wspolne spedzenie czasu

17

Odp: Związek z Arabem.
DodoMashallah napisał/a:

Jestescie okropni! hmm nawet nie umiecie powiedziec normalnie slowa: MUZULMANIN hmm poza tym nie wszyscy arabowie sa muzulmanami. Co za ludzie...

Smutne to naprawdę hmm

magda76 napisał/a:

Twoje watpliwosc na temet wyboru  portalu gdzie umiescic post byly uzasadniane.W odpowiedzich rasizm,brak wiedzy na temat krajow arbskich i kultury,zasciankowosc,typowa Polska mentalnosc.
Jestem w zwiazku z Arabem od trzech lat.Oczywiscie roznice kultorowe sa i beda.Co jest wazne UCZUCIE I KOMPROMISY.
kazdego dnia uczymy sie siebie na wzajem.Odezwe sie jeszcze do Ciebie i opowiem wiecej o swoim zwiazku.

I bądź z nim szczęśliwa następne lata, życzę Ci tego z całego serca. Tylko nie zarzucaj nikomu braku wiedzy, bo np. w moim przypadku ta wiedza jest wystarczająca, żebym mogła wypowiadać się o nich w takich sposób w jaki to robię. Dodam, że nie jest to wiedza czerpana jedynie z mediów, tylko przede wszystkim z własnych obserwacji i znajomości. To co widziałam daje mi pełne prawo do wyrażania takich, a nie innych opinii o Arabach.

18

Odp: Związek z Arabem.
magda76 napisał/a:

Twoje watpliwosc na temet wyboru  portalu gdzie umiescic post byly uzasadniane.W odpowiedzich rasizm,brak wiedzy na temat krajow arbskich i kultury,zasciankowosc,typowa Polska mentalnosc.
Jestem w zwiazku z Arabem od trzech lat.Oczywiscie roznice kultorowe sa i beda.Co jest wazne UCZUCIE I KOMPROMISY.
kazdego dnia uczymy sie siebie na wzajem.Odezwe sie jeszcze do Ciebie i opowiem wiecej o swoim zwiazku

W związku czy w związku małżeńskim? Bo jeśli w tym pierwszym, to Twoja opinia nie wnosi wiele do tematu. Historii "książę przed ślubem, tyran po ślubie" jest na pęczki.

19

Odp: Związek z Arabem.
magda76 napisał/a:

RASISTA!!!!!!!!Typowa polska mentalnosc. (...) Twoje watpliwosc na temet wyboru  portalu gdzie umiescic post byly uzasadniane.W odpowiedzich rasizm,brak wiedzy na temat krajow arbskich i kultury,zasciankowosc,typowa Polska mentalnosc.

Dziękuję serdecznie za 10 minut szczerego śmiechu do łez big_smile Nie ma to jak w jednym wpisie oburzyć się na "rasizm", by w kolejnym popisać się dokładnie takim samym "rasizmem". Dociera do Twojej główki, że tak jak forumowicze wypowiedzieli swoją opinię o WSZYSTKICH ARABACH na podstawie paru doświadczeń (albo i nawet nie), tak samo Ty wyzwałaś WSZYSTKICH POLAKÓW od rasistów, niedouków i "zaścianka"? Kolejna egzaltowana panienka wyrzekająca się publicznie swojej Ojczyzny i myśląca, że wszędzie za granicą jest lepiej...

Proponuję łyk melisy, zanim kiedykolwiek jeszcze zdecydujesz się kliknąć "wyślij" na tym strasznym, polskim forum.

20 Ostatnio edytowany przez Vuk (2012-06-06 16:39:30)

Odp: Związek z Arabem.
BabaOsiadła napisał/a:

forumowicze wypowiedzieli swoją opinię o WSZYSTKICH ARABACH na podstawie paru doświadczeń (albo i nawet nie)

Takie sprostowanie Babo, nie wypowiadałem się (i podobnie wielu innych tu głos zabierających) o Arabach, lecz o muslimach. Nie każdy muslim to Arab i nie każdy Arab to muslim. Natomiast pogląd o każdym muslimie można sobie wyrobić poznając ideologię (islam), którą wyznają. Wiem, nie każdy muslim to terrorysta, nie każdy muslim uważa kobietę za coś nieco lepszego od kozy i nieco gorszego od konia. Ale też nie każdy nazista był zbrodniarzem i nie każdy komunista był zbrodniarzem. Ale wyznając taką a nie inną ideologię byli potencjalnymi zbrodniarzami. Identycznie jest z muslimami. Nie może być tolerancji dla ideologii, które są przeciwne tejże tolerancji.

Słowo "muslim" nie jest słowem obraźliwym. Tak nazywają się sami muzułmanie -muslim to po arabsku poddany Bogu

21

Odp: Związek z Arabem.

Pod koniec zeszłego roku, albo na początku tego, pisała na Forum jakaś laska z Turcji, z Istambułu. Prosiła o pomoc - wyszła za mąż za Turka, Muzułmanina, posiedzieli w Polsce - było lodzio-miodzio, pojechali do ojczyzny małżonka i się zaczęło. Kobieta zarobiła parę szybkich a konkretnych i skończyła jako slużebnica pańska. Na końcu łańcucha pokarmowego - bo "przyjezdna" a nie rodowita.
Pisała na Forum z prośbami, a potem błaganiami o rady jak stamtąd uciec - udało jej się skontaktować przez neta z siostrą (przed wyjazdem do turklandii oczywiście pokłóciła sie z całą familią, bo nikt jej tam puścić nie chciał, na koniec kłótnia i wszyscy się poobrażali) i jakimś cudem od kochającego inaczej - uciekła do Polski. Siostra kupiła jej bilet, który czekał na lotnisku, bo oczywiście tolerancyjnej Polce nietolerancyjny małżonek zarekwirował paszport oraz odciął od kasy. Bardzo fajny zresztą facet. Przecież w nie-fajnym by się nie zakochała nie?

Radzę przeszukać Forum - historii z Muzułmaninem w tle jest sporo. Oczywiscie wśród Polaków mamy miliony równie interesujacych egzemplarzy. Tylko u nas w kraju kobiety mają RÓWNE prawa i są wobec prawa RÓWNE. Jakby która w mordę zarobiła.

22

Odp: Związek z Arabem.
Vuk napisał/a:

Takie sprostowanie Babo, nie wypowiadałem się (i podobnie wielu innych tu głos zabierających) o Arabach, lecz o muslimach. Nie każdy muslim to Arab i nie każdy Arab to muslim. Natomiast pogląd o każdym muslimie można sobie wyrobić poznając ideologię (islam), którą wyznają. Wiem, nie każdy muslim to terrorysta, nie każdy muslim uważa kobietę za coś nieco lepszego od kozy i nieco gorszego od konia. Ale też nie każdy nazista był zbrodniarzem i nie każdy komunista był zbrodniarzem. Ale wyznając taką a nie inną ideologię byli potencjalnymi zbrodniarzami. Identycznie jest z muslimami.

Ja to wiem, Vuk. Odniosłam się tylko do "rasizmu", o który tak wściekła się magda76. "Jesteście tępymi, zaściankowymi polaczkami, ja jestem z Arabem i jest cudownie, a wy Arabów nie tolerujecie." Gdyby wypowiedź magdy76 była głębsza, to i polemizować by było z czym.

Vuk napisał/a:

Nie może być tolerancji dla ideologii, które są przeciwne tejże tolerancji.

Nic dodać, nic ująć.

23

Odp: Związek z Arabem.

jedyne co mi przychodzi na mysl o tym temacie, oprocz tego co wszyscy tu napisaliscie to glupota, glupota i jeszcze raz glupota..

i tak, jestem rasistka wobec muslimow. i bede do konca zycia, i sie tego nie wstydze:)

24

Odp: Związek z Arabem.

Radzę wam uważać na osobnika posługującym się imieniem moh/ mohammed baela/elhelely. ukrywa związki z dziesiątkami kobiet oraz inne rzeczy.

25 Ostatnio edytowany przez DodoMashallah (2012-07-22 11:44:07)

Odp: Związek z Arabem.

Oj Boze, boze... zenada... Atyle tu Polek beczy, ze maja zle zwiazki z Polakami.. ze pornole ogladaja, ze zdradzaja, ze zle traktuja zony czy dziewczyny.. hipokryci.

26

Odp: Związek z Arabem.
Sadie napisał/a:
DodoMashallah napisał/a:

Jestescie okropni! hmm nawet nie umiecie powiedziec normalnie slowa: MUZULMANIN hmm poza tym nie wszyscy arabowie sa muzulmanami. Co za ludzie...

Sternchen  moge ci doradzic ale nie na forum publicznym.

Za to ty wspaniala big_smile
Patrz na to: muzulmanin, muzulmanin, muzulmanin, muzulmanin, muzulmanin, muzulmanin.
Moze byc?
Co nie zmienia faktu ze im nie ufam.
Nawet u tesciow w rodzinie mam przypadek. Muzulmanin (ha, widzisz jaki geniusz smile   ) zrobil dziecko jednej z kuzynek meza ale byc z nia nie mogl bo "presja rodziny" i "nieczysty mezczyzna nie znajdzie zony". Do dziecka tez sie nie przyznal. Swietne nie?

wiem, ze jestem wspaniala, skad wiedziales albo wiedzialas lol tongue

Islam jest piekna religia nie to co katolicyzm.. uff jak dla mnei to hipokryci i w zyciu nie zwiazalabym sie z zadnym polakiem, zeby mnie zdradzala i kazal na siebie zarabiac bleh.. plus jeszcze te napletki buahaha

27

Odp: Związek z Arabem.
Kriss napisał/a:

Pod koniec zeszłego roku, albo na początku tego, pisała na Forum jakaś laska z Turcji, z Istambułu. Prosiła o pomoc - wyszła za mąż za Turka, Muzułmanina, posiedzieli w Polsce - było lodzio-miodzio, pojechali do ojczyzny małżonka i się zaczęło. Kobieta zarobiła parę szybkich a konkretnych i skończyła jako slużebnica pańska. Na końcu łańcucha pokarmowego - bo "przyjezdna" a nie rodowita.
Pisała na Forum z prośbami, a potem błaganiami o rady jak stamtąd uciec - udało jej się skontaktować przez neta z siostrą (przed wyjazdem do turklandii oczywiście pokłóciła sie z całą familią, bo nikt jej tam puścić nie chciał, na koniec kłótnia i wszyscy się poobrażali) i jakimś cudem od kochającego inaczej - uciekła do Polski. Siostra kupiła jej bilet, który czekał na lotnisku, bo oczywiście tolerancyjnej Polce nietolerancyjny małżonek zarekwirował paszport oraz odciął od kasy. Bardzo fajny zresztą facet. Przecież w nie-fajnym by się nie zakochała nie?

Radzę przeszukać Forum - historii z Muzułmaninem w tle jest sporo. Oczywiscie wśród Polaków mamy miliony równie interesujacych egzemplarzy. Tylko u nas w kraju kobiety mają RÓWNE prawa i są wobec prawa RÓWNE. Jakby która w mordę zarobiła.

Trafna uwaga. Jeśli chodzi i muzułmanów to zaufanie mam jedynie do tych wychowanych w Polsce. Kilku poznałem i poza kolorem skóry i wiarą (podobne podejście jak większości naszych katolików, czyli dość olewcze) niczym się nie różnili z mentalności. Niestety reszta (chodzi o tych rodowitych -urodzonych i wychowanych - z bliskiego wschodu).....to bydło (ze względu na mentalność). Smutne, ale prawdziwe.

28

Odp: Związek z Arabem.

Kiedy żony z tych związków nie są w stanie znieść upokorzenia i życia jako kolejna żona lub służąca rodziny męża...
W Polsce działa agencja zajmująca się sprowadzeniem takich kobiet do kraju (z dziećmi jest gorzej). Koszt takiej operacji to bagatela... ok 2 000 000zł.

Jeżeli zostajecie w Europie to OK, ale nigdy nie jedźcie tam.

29

Odp: Związek z Arabem.

witam....nie warto walczyc....bylam w takim zwiazku i kochalam tez jak wariatka..teraz martwie sie o swoja corke bo on po prostu,,rezygnuje,,z niej...za namowa rodziny...jestem cala obolala w srodku.....darujcie sobie!

30

Odp: Związek z Arabem.

Dlaczego mam tolerowac Arabow/muzulmanow, etc. jesli ich idelologia/religia nie traktuje mnie jako rownego im czlowieka? Ja im nie przyznaje prawa do wyznawania tychze w moim kraju i kregu kulturowym.

A do tej panienki, co to pisze, ze Polacy zli, bo kaza zonie na siebie zarabiac - jakbys nie zadawala sie z Arabusami to bys miala okazje zauwazyc, ze w Polsce i Europie wiekszosc kobiet pracuje, bo chce i same o tym decyduja a nie ich faceci, a takiej decyzji ty nie bedziesz miala nigdy okazji podjac.

Jestem zmeczona czytaniem coraz to nowych doniesien o idiotkach, ktore powychodzily za wspanialych Arabow, pojechaly z nimi do ich krajow a potem blagaja o pomoc. Jest tyle naglosnionych przykladow jak sie to konczy, ze zadna nie moze twierdzic, ze nie wiedziala co i jak.

Dla mnie zadawanie sie z Arabem jest oznaka glupoty i brakiem szacunku dla samej siebie.

31

Odp: Związek z Arabem.

Jeśli chcesz się odnieść do mojej wypowiedzi, to proszę- zrób to dopiero po przeczytaniu całości. Dziękuję.

Jestem w zwiazku z Arabem od trzech lat.Oczywiscie roznice kultorowe sa i beda.Co jest wazne UCZUCIE I KOMPROMISY.

A te kompromisy to tylko z twojej strony, czy z jego też? I w twoim kraju, czy w jego kraju też???
Kobieta muzułmanina ma prawo zostać przy swoim wyznaniu, ale nie dlatego, że tacy są tolerancyjni, tylko dlatego, że co ich to obchodzi, kobieta to tylko inkubator dla ISLAMSKICH dzieci muzułmanina. A co ona sobie osobiście uważa, to już nikogo nie interesuje. Nie słyszałam o związku z muzułmaninem, w którym nie byłoby zastrzeżenia, że dzieci muszą być wychowane w religii islamu. Muzułmanki w ogóle nie powinny wiązać się z muzułmanami, a to dlaczego? Bo facet muzułmanin postawi na swoim, a kobieta to jest ryzyko,że będzie bardziej uległa względem przekonań męża (tak uważają).

Muzułmanie (zwłaszcza arabowie) potrafią zawrócić w głowie kobiecie, bo mają "gadane". Gdzieś kiedyś przeczytałam, że arab potrafi mówić najpiękniejsze komplementy i rzucać najgorsze obelgi- i myślę, że wiele w tym prawdy. Ludzie wschodu naprawdę elokwencję to trzeba przyznać, mają. Do tego egzotyczny wygląd i taka kobieta, znudzona "naszymi", szukająca odmiany i wrażeń, z łatwością traci głowę dla takiego czarusia. A zakochanie to stan umysłu, w którym rozsądek często idzie w odstawkę, niestety.

Taka myśli sobie: I co z tego, że tyle jest złych przykładów takich związków, mój NA PEWNO BĘDZIE INNY, WYJĄTKOWY i nie można go mierzyć żadną ziemską miarą- to typowe dla zakochanych, nierozważnych kobiet, ta subiektywizacja...

Jeśli kobieta wiąże się z muzułmaninem, to nie wiąże się tylko z jego osobą, wyizolowaną jednostką, ale także przecież z jego kulturą i rodziną. Niezależnie od charakteru, pewne rzeczy, pewne poglądy ma już wpojone, a nawet jeśli w głębi duszy nie uważa pewnych zasad za właściwe, to nie odważy się stanąć wbrew rodzinie i całemu swojemu otoczeniu, bo ci ludzie mają wpojony od małego ślepy wręcz szacunek dla rodziny i ogólnie hierarchii. Islam to bardzo ekspansywna religia i nie tylko- to SPOSÓB ŻYCIA, nie mówię, że gorszy, ale na pewno INNY i kobiecie z naszego kręgu kulturowego może być bardzo trudno to zaakceptować. Islam jest też z natury bardzo ofensywny, jeśli porównamy go choćby z takim niemrawym wyznaniem, jak chrześcijaństwo, którego zasadą jest wybaczenie, nadstawienie drugiego policzka. Nie chcę obrażać tutaj chrześcijan, sama jestem chrześcijanką (konkretniej- z chrześcijańskiego kręgu kulturowego), tylko zwrócić uwagę na pewien fakt. Że takie ideologie niestety nie wychodzą w ogólnym rozrachunku obronną ręką. Ale to już na marginesie.

Co ja jeszcze chciałam powiedzieć.... Ogólnie o tolerancji, której problematyka została poruszona. Zauważcie, że są w tej tolerancji zjawiska patologiczne- takie, jak tolerancja dla nietolerancyjnych, co już wyżej powiedziano. I ci nietolerancyjni bezczelnie plują nam w twarz, obracają to przeciwko nam. Spójrzcie na fakt, jak wiele jest różnych produkcji obrażających chrześcijaństwo, Chrystusa. I nikt nie robi z tego powodu problemu. Natomiast artyści, którzy obrażą Proroka Muhammada, muszą do końca życia żyć pod ochroną policyjną, jeśli życie im miłe. Wygooglujcie sobie, jest wiele przykładów!
Tzw. "poprawność polityczna" sprawia, że wszyscy są równi, a jednak niektórzy RÓWNIEJSI, czy nie dostrzegacie tego? To naprawdę rzecz godna namysłu. (Zwłaszcza, że przyjezdni muzułmanie w Europie radykalizują się szczególnie mocno, bo jest to reakcja na obce otoczenie- islam jest ich spoiwem, gwarantem tożsamości na multikulturowej obczyźnie, kilka linijek niżej parę słów o "zgrzytach" międzykulturowych i ten mechanizm wpisuje się w tą tendencję).

Nie jest moją intencją obrażanie kogokolwiek, ale zwrócenie uwagi na fakt, że pewna asertywność kulturowa z naszej strony byłaby wskazana. Bo niektóre ideologie, poglądy, szerzej- kultury nie mogą współistnieć na jednej, wspólnej płaszczyźnie, bo się wykluczają. Multikulturalizm dlatego nie zdaje egzaminu. Nie uważam, że cały świat powinien być jednolity i dostrzegam piękno różnych kultur, ale każda powinna mieć swoje miejsce, każda z osobna może być piękna, ale wszystkie zmieszane razem już takie nie są. Lubię to porównywać do pasków plasteliny- każdy z osobna ma piękną, jaskrawą barwę, można z nich utworzyć jakąś ciekawą formę (to taka metafora rozsądnego kontaktu i wzajemnego czerpania z dorobku innych kultur), ale jeśli bezmyślnie zmiesza się je wszystkie w jedno, to powstaje jednolita masa brzydkiego mętnego koloru... Jest to właśnie dzisiejszy multikulturalizm. Nie dość, że to mieszanie doprowadza do zacierania się indywidualnych rysów niektórych kultur, zanikają one w powszechnej mieszance, to jeszcze dochodzi przy tym do tarć i zgrzytów, przez co nikt nie zyskuje na takim spotkaniu kultur, a tylko wszyscy tracą. Albo, jak wolicie, można to porównać do zupy, jeśli składniki dodawane są z namysłem, w odpowiednich proporcjach etc, to powstaje pyszne danie, a jeśli wrzucamy wszystkie składniki, jakie tylko znajdują się w lodówce, bez namysłu i w przypadkowych ilościach, to wyjdzie niejadalna breja. No, wiecie na pewno, co mam na myśli.

32

Odp: Związek z Arabem.

Negatywne przesłanie [edytuj]
Koran podkreśla różnice między płciami, wyraźnie określając kobiety jako gorsze od mężczyzn:
Mężczyzna pod każdym względem przewyższa kobietę: ...niewiasty postępować powinny ze wszelką, przystojnością, a mężowie tak samo z niemi, ale mężowie mają stopień wyżej nad niewiastami. (2:228)
Kobieta jest istotą pustą i bezmyślną: Czyż powiedzą, że Przedwieczny jest ojcem tak wymyślnego stworzenia jako jest córka, której młodość przebiega na ubieraniu się i przyozdabianiu i która zawsze spiera się bezzasadnie? (43:17)
Kobieta nie jest zdolna do samodzielnego życia bez pomocy mężczyzny: Mężczyźni mają pierwszeństwo nad kobietami, ponieważ Bóg dał im wyższość nad niemi i wyposaża je przez mężczyzn. (4:38)
Kobieta musi być posłuszna mężczyźnie i może być zmuszona do tego biciem, jeśli inne środki okażą się niewystarczające: Żony powinny być posłuszne, zachowywać tajemnice mężów swoich, gdyż pod ich straż niebo je oddało; mężowie doznający ich nieposłuszeństwa, mogą je karać, zostawić w osobnych lożach, a nawet bić je; uległość niewiast powinna dla nich być ochroną od złego z niemi obchodzenia się. (4:34). We współczesnych tłumaczeniach Koranu słowo bić jest tłumaczone jako odsuwać się (od nich

33

Odp: Związek z Arabem.

Typ ideany: pewnie wysoki, czarne włosy o bardzo ciemnych oczach.

Daje prezenty, kocha, ubostwia, troszczy się. To jest na pewno miłość.!! Dopóki się z nim nie ożenisz smile
Potem będzie idealny dla kolejnej kandydatki na żone i potem znów i znów big_smile na ile go będzie stac.

Tak strasznie cierpiał po rozstaniu? NA POKAZ! Oni potrafią sprawić, że czujemy się winne bo oni tacy cudowni tacy biedni tak kochający tak bardzo cierpią...

Skor zerwałaś z nim bo kłamał itp to raczej taki cudny nie jest? Myślisz, że się zmieni? Będzie po czasie wymagać od Ciebie zmiany religii i życia wg ich zasad.
Nie jestem rasistką ale kultura kształtuje człowieka.... Tak jak my mamy wspólne cechy tak i arabi mają swoję; dla nas chore!

Mieszkam od lat za granicą i znam przypadki i związki takie mieszane i w ani jednym przypadku nie kończyło się to pięknie dla kobiety.

3 lata niby się zna człowieka tak? Nieprawda! Ludzie poznje sie całe życie. A jego rodzice tacy cudowni no tak, dopóki nie wyjdziesz za niego za mąż. Potem przykryj włosy, twarz, NIE GADAJ z murzynami. itp smile

Nie ma takiej miłości która z czasem nie przemija (niepielęgnowana). Znajdz kogoś kto będzie szedł z Toba przez życie a nie będzie kazał Ci iść za sobą!

Powodzenia

34 Ostatnio edytowany przez SweetLady (2013-06-12 17:28:28)

Odp: Związek z Arabem.

obejrzyj sobie, film na faktach, i niestety tak to sie w 99,9% koczńy w takich związkach

http://www.playtube.pl/46995-tylko-razem-z-corka-not-without-my-daughter-1991.html

wiem, że miłość nie wybiera i można również z Polakiem mieć piekło na ziemi, ale z Arabem niestety sytuacja wygląda trochę inaczej.
Chyba w drugim wpisie była bardzo mądra uwaga a propos podpisania umowy.
Jeśli Cię naprawdę kocha i nie ma złych intencji to na pewno podpisze.
I nigdy nie zgadzaj się na wyjazd do jego kraju....

35 Ostatnio edytowany przez krokodyl666 (2013-06-12 18:09:07)

Odp: Związek z Arabem.

"Nigdy bym nie wpuścił muslima do domu."
Takie podejscie uznaje osobiscie za obrzydliwe. Mam wielu znajomych "muslimow" (przy czym niektorzy sa religijni a niektorzy tylko pochodza z krajow muzulmaskich - niektorym to nie robi roznicy). Stwierdzenie, ze ktos jest gorszy, bo jest osoba wierzaca jest i pochodzi z innego kraju jest rasistowskie i ksenofobiczne. A co bys zrobil gdyby sie okazalo, ze ta oaoba jest Polakiem od wielu pokolen (w Polsce jest mniejszosc muzulmanska, mam kolege, ktory do niej nalezy i nigdy nie mialam z nim problemu)? Czy tylko "Arab" muzulmanin jest zly? Oczywiscie, moga sie zdarzyc problemy zwiazane z odmiennoscia kulturowa, ale z tego co autorka pisze ona sama tych problemow nie ma, to jej rodzice maja i to na zasadzie, ze nawet nie chca faceta poznac tylko go skreslaja z definicji. Btw, jestem ateistka i nie mam szczegolnego szacunku dla zadnej religii, ale akceptuje, ze sa ludzie wierzacy i nie przyklejam im nalepek na czolo w zwiazku z tym, chyba ze sie zachowuja jak walnieci fanatycy...
Ja na miejscu autorki bym sie nie przejmowala zdaniem rodzicow - to jest Twoje zycie, nie ich i Twoja milosc. A oni to powinni zaakceptowac. Moze powinnas im powiedziec, ze robia Ci w ten sposob krzywde, moze na pewnym etapie do nich dotrze. Rezygnowanie ze szczesliwego zwiazku, bo komus sie to nie podoba (rodzicom, przyjaciolce etc.) jest glupota. Osoby, ktore Cie kochaja powinny akceptowac Twoje zyciowe wybory, nawet jesli im sie nie podobaja. Nie musza Twojego faceta kochac, ale powinni zrozumiec, ze taka podjelas decyzje.
"Atyle tu Polek beczy, ze maja zle zwiazki z Polakami.. ze pornole ogladaja, ze zdradzaja, ze zle traktuja zony czy dziewczyny.. hipokryci."
Dokladnie. I jakos nikt nie pisze: uwazaj na zwiazki z Polakami, oni sa wszyscy alkoholikami, taka kultura. A tak a propos Koranu - zastanawiam sie ilu z Was, ktorzy cytujecie przyklady wersow ponizajacych kobiety jest chrzescijanami i czytalo Biblie. Biblia jest pelna tak samo obrzydliwych historii, traktowania kobiet instrumentalnie itp. Obie ksiegi byly spisane w czasach, kiedy panowal patriarchat i odzwierciedlaja mentalnosc tamtych czasow. I chrzescijanscy fanatycy potrafia byc tak samo rabnieci jak muzulmanscy. To, ze ostatnimi czasy fundamentalizm muzulmanski wydaje sie bardziej szkodliwy jest uwarunkowane nie religia jako taka, ale przyczynami polityczno-ekonomicznymi.
Co do roznic kulturowych - rozumiem, ze autorka poznala rodzine swojego faceta i jakos umiala sie do tej pory z nimi lepiej lub gorzej dogadac. I przypuszczam, ze raczej nie beda mieszkac w Iraku zwazywszy na to co w tym kraju wyrabiaja dobrzy chrzescijanie z US of A.
Rasizm i uprzedzenia na tym forum mnie troche zalamaly...

36

Odp: Związek z Arabem.

Jestem przeciwny takim związkom przeczytajcie Koran i prawo szariatu dotyczące wiązania się z muzułmanami. Kobieta w takim związku nie ma tam żadnego prawa, jest tylko narzędziem, to że cię ubóstwiał to jest tylko na pokaz. W głębi duszy nigdy cie nie zaakceptuje, koran tego zabrania no chyba że byś przeszła na jego religię. Poszukaj sobie w Polsce faceta !!! Jeśli będzie nieśmiały to mu pomóż smile

Pozdrawiam

37

Odp: Związek z Arabem.

"przeczytajcie Koran i prawo szariatu dotyczące wiązania się z muzułmanami"
A czytales kiedys Biblie? Nie kazdy muzulmanin jest od razu fanatykiem religijnym. I nie kazdy na sredniowieczne podejscie do roli kobiety w rodzinie. Dziewczyna nie na to sie skarzy, byla z facetem 3 lata, poznala jego rodzine i sie byla w stanie z nimi dogadac i z tego co ja zrozumialam to zerwala z nim tylko dlatego, ze jej rodzina miala z nim problem. To moim zdaniem nie najlepiej swiadczy o jej rodzicach. Jesli nawet uwazaja, ze facet jest dla niej nienajlepszy to odwrocenie sie do niej plecami na zasadzie "i jak go nie rzucisz to do domu nie wracaj" jest moim zdaniem wlasnie sredniowieczne.
A probowali sie chociaz z chlopakiem lepiej poznac? albo z jego rodzina? Czy od razu byli na nie?

38

Odp: Związek z Arabem.

Witam ,ja mam koleżankę ,która od paru lat jest żoną Araba,mieszkaja w Polsce i maja 2 piękne córeczki.Jest do dobre małżeństwo,czasem jego mama przyjezdza do Polski pomoc przy wnuczkach(fajna kobitka),wszystko zależy jak sie trafi -ona miala szczescie,ale ja sama bym sie bała.Powodzenia smile

39

Odp: Związek z Arabem.

Ja bym nie ryzykowała związku z Arabem tongue Znam kilku i niezłe z nich ziółka big_smile

40

Odp: Związek z Arabem.

Boże Jedyny. Co za stereotypy, klisze i uogólnienia. Dajcie muzułmanom wierzyć, jak chcą, a Arabom nie zmieniać się w Europejczyków. Ten by nie wpuścił do domu, tamten by z kraju wyrzucił. Rzecz jasna, sami postrzegacie się Państwo jako tolerancyjni. "Pokazał prawdziwą twarz" - to ważny zarzut stawiany przez jednego z dyskutantów. Przeczytajcie forum "zdrada, partnerstwo coś tam". Ilu to Polaków pokazało prawdziwą twarz. Po roku albo dwóch. Piją i biją. Czyli to, według schematu myślowego wielu z Państwa, polskie cechy. Albo katolickie. Dajcie spokój Arabom. Nie wychodźcie za nich i nie odsądzajcie od czci i wiary

Odp: Związek z Arabem.

witam
szukam mieszanych par do programu pytanie na sniadanie smile
nie wazne z jakiego kraju,wazne by jedna strona byla z polski, druga nie. i najlepiej by obydwoje mowili po polsku smile zainetersowane pary prosze o jak najszybsza odpowiedz pod numer 792 590 448
pozdrawiam Alicja

42 Ostatnio edytowany przez just.love.me (2013-06-13 21:56:21)

Odp: Związek z Arabem.

Każdy muzułmański kraj jest inny, bo inaczej jest np. w Bangladeszu, a inaczej w Arabii Saudyjskiej czy Turcji. Jednak da się zauważyć zupełnie inną mentalność, inne wychowanie, tradycję.
Warto też zaznaczyć, że zupełnie inaczej ma się sytuacja, gdy on zamieszka w Polsce albo innym europejskim kraju, a inaczej gdy taka para będzie mieszkać w Arabii. Jasne, że nie każdy Arab jest stereotypowy, wielu z nich potrafi nieźle korzystać z życia, gdy Allah nie patrzy big_smile Żeby nie było nic do nich nie mam, wręcz przeciwnie. Mam przyjaciela Muzułmanina, znajomych z Arabii i Turcji, bardzo ich lubię, ale nigdy bym się z żadnym nie związała.

43

Odp: Związek z Arabem.

Myśle ze powinnaś się nad tym zastanowić sama , znasz go , jestes z nim 3 lata , musisz zdecydowac smile. Ty i tylko Ty decyduj o swoim zyciu. Nie pozwol zeby robiła to rodzina. Powodzenia

44

Odp: Związek z Arabem.

Nie wiem, czy ktoś zwraca tutaj uwagę na daty, ale to jest watek z czerwca ubiegłego roku, Autorka już pewnie sobie dawno jakoś życie ułożyła.

45 Ostatnio edytowany przez KajkaKa (2013-06-15 10:08:44)

Odp: Związek z Arabem.
Cynicznahipo napisał/a:

Nie wiem, czy ktoś zwraca tutaj uwagę na daty, ale to jest watek z czerwca ubiegłego roku, Autorka już pewnie sobie dawno jakoś życie ułożyła.

Pewnie nikt nie spojrzał na daty.
Mimo wszystko pisanie ma sens. To temat ciągle powracający. W Polsce jest coraz więcej Arabów. Zresztą przecież sporo naszych rodaków jest rozsianych po świecie. To sprawia, że Polki często stają przed dylematem, czy związać z wyznawcą islamu.

Moi znajomi mają kuzynkę, która wyszła a Turka. Wiele lat temu. Mają dwoje dzieci - ochrzczonych. Mieszkają w Polsce, jeżdżą do Turcji. Ponoć jego rodzice lubią synową. Pochodzi on z wykształconej, nowoczesnej rodziny.

Da się? Da się. Ale... warunek. On nie może być ślepym wyznawcą islamu. Musi kierować się własnymi poglądami, wartościami, które muszą być zbliżone z naszymi europejskimi.

Trzeba pamiętać, że islam to nie tylko religia, to też światopogląd, świat wartości, tradycje. W tym światopoglądzie, w tej kulturze kobieta ma wyznaczone miejsce. Jest słabsza, gorsza i zależna od mężczyzny. Ta kultura (oparta na wierze) wyznacza też rolę rodziny, matki. Dziecko muzułmańskie jest wychowane w przekonaniu, że w razie gdyby coś się stało ojcu, najstarszy syn powinien się nią zaopiekować. Matka, w tej kulturze, to ktoś, kto stoi wyżej niż żona. Ma prawo ingerować. U nas (choć oczywiście różnie z tym bywa, czasem to kwestia osobowości rodzicielki) jest inaczej. W mentalności europejskiej to żona powinna mieć ostatnie słowo. Nasz kultura coraz silniej stawia na partnerstwo.

Nie zawsze oczywiście tak było. Przecież i u nas przez wiele, wiele wieków panował patriarchat i podejście do kobiet (wg współczesnych norm) pozostawiało wiele do życzenia. Nawet nasza katolicka formuła przysięgi małżeńskiej zawierała do niedawna zapis, z którego wynikało, że kobieta ma być posłuszna mężowi.

Jednak nasza kultura ewoluowała, wywarła - i wywiera cały czas - też wpływ na samą religię. Katolicyzm się zmienia, zmienia się podejście do roli kobiety i mężczyzny, stawia się na partnerstwo. Myśl ludzka nie zawsze nadąża. Pełno przecież i u nas zakompleksionych facecików, którzy mają za nic kobietę. Jednak taka postawa jest społecznie nieakceptowana, piętnowana. I to ta różnica, jaka jest między nami a wyznawcami islamu.
Oni wciąż są zanurzeni w poglądach, które u nas są już nie do przyjęcia.

Nie chcę gloryfikować kultury europejskiej. W tej współczesnej wszędobylskiej tolerancji dla wszystkiego i wszystkich też ukryta jest pułapka, np. pedofile zaczynają walczyć o swoje prawa,albo właśnie muzułmanie, którzy osiadłszy w cudzych krajach walczą o swoje nie respektując jednocześnie praw innych ludzi, co pokazuje,  że kultura europejska trochę sama na siebie kręci bicz.

Jednak osobiście nie mogłabym być dziś z kimś, kto nie uważa mnie za równego sobie. Nawet jeśli jest dla mnie dobry, tak dobry jak ja jestem dla swojego psa, choć przecie jednak jasne jest dla mnie kto rządzi.

Jednak są kobiety, którym to nie przeszkadza. I pewnie takie mogłyby dobrze funkcjonować w takich związkach.


No chyba że mężczyzna, wyznawca islamu, nie zgadza się we wszystkim, czego uczy jego religia.

Na zakończenie dodam mądry filmik,  na który dziś natrafiłam.

[url=http://demotywatory.pl/4149675/Byla-muzulmanka-o-islamie[/url]Dla mnie fakt, że nie chciałabym wyjść za muzułmanina nie jest kwestią rasizmu. Nie wyszłabym też za Polaka, gdyby miał takie poglądy, jakich naucza islam.

46 Ostatnio edytowany przez krokodyl666 (2013-06-15 14:47:11)

Odp: Związek z Arabem.

KajkaKa - bardzo wywazony, dobry post:). Milo jest cos takiego przeczytac po kilka stronach rasizmu i uprzedzen...
Co do swiata muzulmanskiego i jego wartosci - kraje muzulmanskie sa bardzo rozne. Turcji nie da sie porownywac z Iranem, kultury Arabii Saudyjskiej z Kazachami. Religia moze byc jedna, ale tradycje, interpretacja etc. sa inne i zaleza od miejscowej kultury, historii, poziomu zaawansowania spolecznego, sytuacji ekonomiczno-politycznej etc. W wielu przypadkach fundamentalizm religijny jest odpowiedza na koszmarne warunki zycia, na polityczna bezsilnosc itp. Zachod pozbyl sie w duzej czesci fundamentalistycznego chrzescijanstwa ze wzgledu na okreslony poziom zycia. To sa procesy ewoulcyjne, nie mozna sobie pojechac do Afganistanu i z dnia na dzien wprowadzic pelna emancypacje kobiet bez jednoczesnej ingerencji w spoleczno-ekonomiczne podstawy zycia. Tradycyjna rola kobiety w  swiecie muzulmanskim maja swoje racjonalne uzasadnienie - tam kobieta jest wlasnoscia mezczyzny, ale ten z kolei jest odpowiedzialny za swoja rodzine i jej honor. Dla nas taka sytuacja jest nieakceptowalna, bo pozbawia kobiety wolnosci i pozwala na naduzycia, ale w pewnych warunkach ma swoje uzasadnienie.
Problem powstaje kiedy te kultury sie zdarzaja.
Islam nie jest sam w sobie winien tego, to srodowisko, w ktorym dany czlowiek sie wychowuje i jego poglady. Sa muzulmanie majacy calkiem normalne wartosci. Poza tym w wielu krajach muzulmanskich sa ludzie, ktorzy maja "zachodnie" wartosci i o nie walcza (patrzcie sobie na obecne protesty w Turcji - ona sa w duzej mierze przeciwko islamizacji kraju). Jesli chcesz sie zwiazac z muzulmaninem, musisz go pozanac jako czlowieka, jego poglady itp., a nie skreslac go z miejsca, bo na pewno jest zacofanym fundamentalista.

47

Odp: Związek z Arabem.

Witam smile
Piszę, bo nie wiem co zrobić i jak dalej żyć.
Wyjechałam do pracy za granice parę miesięcy temu, zostawiając mój długo letni związek z kochanym facetem. Próba czasu. Było wszystko dobrze do póki nie poszłam na dyskotekę. Poznałam fajnego chłopaka- Araba. Miły, przystojny dobrze tańczy smile zauroczył mnie. Czułam się przy nim bardzo bezpiecznie. Dyskoteka się skończyła , wymieniliśmy się numerami i zaczęliśmy pisać. Ja wróciłam do Polski, nasz kontakt dalej trwał. Pisałam z nim ukrywając to przed moim chłopakiem. Aż do czasu kiedy sobie przemyślam że nie ma to sensu, że i tak nie zostawię dla niego mojego teraźniejszego chłopaka i przestałam do niego pisać. Teraz znów jestem za granicą parę kilometrów od niego i od kąt tu przyjechałam znów zaczęłam o nim myśleć. Napisałam do niego, spotkaliśmy się. Poszliśmy na dyskotekę było świetnie. Z żadnym facetem się bawiłam się lepiej niż nim. On zauroczony mną, prawi mi komplementy, obiecuje wspólne mieszkanie, życie. A ja dalej mam w sercu swojego chłopaka z którym mnie tak wiele łączy. Spotykam się z nim, bo nie mogę się oprzeć jego osoby i jego urody. Przy nim czuje się świetnie zapominam o każdym problemie i o swoim chłopaku, który na mnie czeka i zrobi dla mnie wszystko. Ale czy Arab zrobi dla mnie wszystko ?
Rozmawiałam z nim o jego religii, uświadomił mi że jego kobieta musi nosić chustę i dopasować się do niego oraz ukrywać swoje atuty. Chciałby ze mną uprawiać sex, ale ja nie potrafię przed nim się otworzyć poza tym dla mnie to za szybko, za wcześnie. . . Muszę kogoś kochać żeby zrobić to. Dla niego jest to normalne... dla mnie nie. Po tym jak mu odmówiłam przestał tak często pisać i odczuwam że to nie ma sensu. Ciągle o nim myślę! nie wiem  co zrobić ? Oddać się mu ? Przyprowadzić go do siebie , bo na to naciska ? Odczuwam że nie dostał to czego chciał i dał sobie spokój, mimo tego dalej chce się ze mną spotykać...

48

Odp: Związek z Arabem.
kaarolinaa3 napisał/a:

Witam smile
Piszę, bo nie wiem co zrobić i jak dalej żyć.
Wyjechałam do pracy za granice parę miesięcy temu, zostawiając mój długo letni związek z kochanym facetem. Próba czasu. Było wszystko dobrze do póki nie poszłam na dyskotekę. Poznałam fajnego chłopaka- Araba. Miły, przystojny dobrze tańczy smile zauroczył mnie. Czułam się przy nim bardzo bezpiecznie. Dyskoteka się skończyła , wymieniliśmy się numerami i zaczęliśmy pisać. Ja wróciłam do Polski, nasz kontakt dalej trwał. Pisałam z nim ukrywając to przed moim chłopakiem. Aż do czasu kiedy sobie przemyślam że nie ma to sensu, że i tak nie zostawię dla niego mojego teraźniejszego chłopaka i przestałam do niego pisać. Teraz znów jestem za granicą parę kilometrów od niego i od kąt tu przyjechałam znów zaczęłam o nim myśleć. Napisałam do niego, spotkaliśmy się. Poszliśmy na dyskotekę było świetnie. Z żadnym facetem się bawiłam się lepiej niż nim. On zauroczony mną, prawi mi komplementy, obiecuje wspólne mieszkanie, życie. A ja dalej mam w sercu swojego chłopaka z którym mnie tak wiele łączy. Spotykam się z nim, bo nie mogę się oprzeć jego osoby i jego urody. Przy nim czuje się świetnie zapominam o każdym problemie i o swoim chłopaku, który na mnie czeka i zrobi dla mnie wszystko. Ale czy Arab zrobi dla mnie wszystko ?
Rozmawiałam z nim o jego religii, uświadomił mi że jego kobieta musi nosić chustę i dopasować się do niego oraz ukrywać swoje atuty. Chciałby ze mną uprawiać sex, ale ja nie potrafię przed nim się otworzyć poza tym dla mnie to za szybko, za wcześnie. . . Muszę kogoś kochać żeby zrobić to. Dla niego jest to normalne... dla mnie nie. Po tym jak mu odmówiłam przestał tak często pisać i odczuwam że to nie ma sensu. Ciągle o nim myślę! nie wiem  co zrobić ? Oddać się mu ? Przyprowadzić go do siebie , bo na to naciska ? Odczuwam że nie dostał to czego chciał i dał sobie spokój, mimo tego dalej chce się ze mną spotykać...

Autorko, przecież Ty doskonale wiesz, co powinnaś w tej sytuacji zrobić, nie wiem po co zadajesz nam na forum to pytanie. Wiesz jak nazywa się takie osoby, które pomimo bycia w związku chcą zdradzić? Nie wypowiem tego głośno. Domyślam się, że nikt tutaj na forum nie będzie przyklaskiwać Twoich działań. Nie chodzi tutaj już o to, czy Arab, czy nieArab. Sama wiesz, co zrobić. Nie oczekuj, że ktoś Cię pogłaszcze po główce. Sorry, jeśli zabrzmiało po chamsku, ale miało tak zabrzmieć. Do rzeczywistości wracaj!

49

Odp: Związek z Arabem.
kaarolinaa3 napisał/a:

Witam smile
Piszę, bo nie wiem co zrobić i jak dalej żyć.
Wyjechałam do pracy za granice parę miesięcy temu, zostawiając mój długo letni związek z kochanym facetem. Próba czasu. Było wszystko dobrze do póki nie poszłam na dyskotekę. Poznałam fajnego chłopaka- Araba. Miły, przystojny dobrze tańczy smile zauroczył mnie. Czułam się przy nim bardzo bezpiecznie. Dyskoteka się skończyła , wymieniliśmy się numerami i zaczęliśmy pisać. Ja wróciłam do Polski, nasz kontakt dalej trwał. Pisałam z nim ukrywając to przed moim chłopakiem. Aż do czasu kiedy sobie przemyślam że nie ma to sensu, że i tak nie zostawię dla niego mojego teraźniejszego chłopaka i przestałam do niego pisać. Teraz znów jestem za granicą parę kilometrów od niego i od kąt tu przyjechałam znów zaczęłam o nim myśleć. Napisałam do niego, spotkaliśmy się. Poszliśmy na dyskotekę było świetnie. Z żadnym facetem się bawiłam się lepiej niż nim. On zauroczony mną, prawi mi komplementy, obiecuje wspólne mieszkanie, życie. A ja dalej mam w sercu swojego chłopaka z którym mnie tak wiele łączy. Spotykam się z nim, bo nie mogę się oprzeć jego osoby i jego urody. Przy nim czuje się świetnie zapominam o każdym problemie i o swoim chłopaku, który na mnie czeka i zrobi dla mnie wszystko. Ale czy Arab zrobi dla mnie wszystko ?
Rozmawiałam z nim o jego religii, uświadomił mi że jego kobieta musi nosić chustę i dopasować się do niego oraz ukrywać swoje atuty. Chciałby ze mną uprawiać sex, ale ja nie potrafię przed nim się otworzyć poza tym dla mnie to za szybko, za wcześnie. . . Muszę kogoś kochać żeby zrobić to. Dla niego jest to normalne... dla mnie nie. Po tym jak mu odmówiłam przestał tak często pisać i odczuwam że to nie ma sensu. Ciągle o nim myślę! nie wiem  co zrobić ? Oddać się mu ? Przyprowadzić go do siebie , bo na to naciska ? Odczuwam że nie dostał to czego chciał i dał sobie spokój, mimo tego dalej chce się ze mną spotykać...

Tak spotykaj się znim wyjdź za niego za mąż, może to jak parę razy w łeb od niego dostaniesz to Cię otrzeźwi, głupotę trzeba zwalczać.

50

Odp: Związek z Arabem.

kaarolinaa3 Proponuję abyś przeczytała wcześniejsze posty w tym temacie, może rozjaśnią ci sytuację i zrozumiesz, że "Love Story" nie koniecznie musi zakończyć się Happy Endem.

51

Odp: Związek z Arabem.
kaarolinaa3 napisał/a:

Rozmawiałam z nim o jego religii, uświadomił mi że jego kobieta musi nosić chustę i dopasować się do niego oraz ukrywać swoje atuty. Chciałby ze mną uprawiać sex, ale ja nie potrafię przed nim się otworzyć poza tym dla mnie to za szybko, za wcześnie. . .

Tiaaa, taki on religijny, a chce sie z Toba przespac na wstepie. Wnioskuje, z enie latasz w chuscie to powinnas byc dla niego wykluczona. Tacy faceci sie zdarzaja wszedzie, bez wzgledu na kulture niestety - on Cie oczaruje, bedziesz jego boginia i natchnieniem i tak przez jakies pol roku. A potem sie zwinia albo zamieni Twoje zycie w pieklo. Nie zamieniaj sprawdzonego faceta, z ktorym Cie duzo laczy an cos takiego.

52

Odp: Związek z Arabem.

jak nie zmieniaj? niech własnie zmieni bo tamtego chłopaka szkoda, dla takiej, która zdradza i to na dodatek z Arabem.

53

Odp: Związek z Arabem.

i to na dodatek z Arabem.

Daruj sobie te rasistowskie uwagi, proszę.

54

Odp: Związek z Arabem.
Rocket Queen napisał/a:

i to na dodatek z Arabem.

Daruj sobie te rasistowskie uwagi, proszę.

od razu rasistowskie.
ok w taki razie .... i to na dodatek z kolesiem który ją ciągnie tylko do wyra i któremu zależy tylko na seksie, a potem ewentualnie na wciśnięciu jej w jego religię.


dobrze wiemy, ze stereotypy nie biorą się znikąd. Nie każdy Arab, a dokładniej muzułmanin, bo chodzi o religię (a raczej o jej fanatyczne przestrzeganie, przestrzeganie jej nadinterpretacji) jest zły i straszny, ale nie ma co się oszukiwać, ze w większości ich krajów dzieję się coś nie tak, jak być powinno, a na dodatek rozprzestrzeniają się na tereny Europy. Ja osobiście wolę, zeby nikt mi na ulicy maczetą łba nie uciął.

55

Odp: Związek z Arabem.
kaarolinaa3 napisał/a:

Witam smile
Piszę, bo nie wiem co zrobić i jak dalej żyć.
Wyjechałam do pracy za granice parę miesięcy temu, zostawiając mój długo letni związek z kochanym facetem. Próba czasu. Było wszystko dobrze do póki nie poszłam na dyskotekę. Poznałam fajnego chłopaka- Araba. Miły, przystojny dobrze tańczy smile zauroczył mnie. Czułam się przy nim bardzo bezpiecznie. Dyskoteka się skończyła , wymieniliśmy się numerami i zaczęliśmy pisać. Ja wróciłam do Polski, nasz kontakt dalej trwał. Pisałam z nim ukrywając to przed moim chłopakiem. Aż do czasu kiedy sobie przemyślam że nie ma to sensu, że i tak nie zostawię dla niego mojego teraźniejszego chłopaka i przestałam do niego pisać. Teraz znów jestem za granicą parę kilometrów od niego i od kąt tu przyjechałam znów zaczęłam o nim myśleć. Napisałam do niego, spotkaliśmy się. Poszliśmy na dyskotekę było świetnie. Z żadnym facetem się bawiłam się lepiej niż nim. On zauroczony mną, prawi mi komplementy, obiecuje wspólne mieszkanie, życie. A ja dalej mam w sercu swojego chłopaka z którym mnie tak wiele łączy. Spotykam się z nim, bo nie mogę się oprzeć jego osoby i jego urody. Przy nim czuje się świetnie zapominam o każdym problemie i o swoim chłopaku, który na mnie czeka i zrobi dla mnie wszystko. Ale czy Arab zrobi dla mnie wszystko ?
Rozmawiałam z nim o jego religii, uświadomił mi że jego kobieta musi nosić chustę i dopasować się do niego oraz ukrywać swoje atuty. Chciałby ze mną uprawiać sex, ale ja nie potrafię przed nim się otworzyć poza tym dla mnie to za szybko, za wcześnie. . . Muszę kogoś kochać żeby zrobić to. Dla niego jest to normalne... dla mnie nie. Po tym jak mu odmówiłam przestał tak często pisać i odczuwam że to nie ma sensu. Ciągle o nim myślę! nie wiem  co zrobić ? Oddać się mu ? Przyprowadzić go do siebie , bo na to naciska ? Odczuwam że nie dostał to czego chciał i dał sobie spokój, mimo tego dalej chce się ze mną spotykać...

Hmmm... Mnie aż trudno uwierzyć w prawdziwość tego, co tu zostało wklejone.
No ale jeśli...
Sama sobie odpowiadasz na własne pytania. Poza tym że fajnie się z nim bawisz to co w nim fajnego?

No właśnie.
Tyle zarzuca się Arabom, że kłamią itp. a to bzdura na ogół.
To kobiety wykazują się totalną głupotą.

Jest zauroczony. Nie ma powodu, by mu nie wierzyć. Jednocześnie przecież mówi, jaki ma stosunek do religii, do roli kobiety, jej powinności.

Tak został wychowany. Taki jest jego system wartości.

Skacz, ale później nie rozpaczaj, że to nie tak miało być. Miało. Tylko Ty jesteś głucha i ślepa.

Mężczyznę, z którym jesteś, zostaw. Szkoda go. Trzymasz go na wszelki wypadek, jak koło ratunkowe, pewną lokatę. Nikt na to nie zasługuje. Nie masz dla niego za grosz szacunku. Zrób to zanim na poważnie zaczniesz rozważać seks z nowym. Nie zwlekaj  jednak zbyt długo, bo Uroczy się zniecierpliwi i znajdzie sobie inną. W ten sposób stracisz szansę na Wielką Miłość. wink

56

Odp: Związek z Arabem.
KajkaKa napisał/a:
kaarolinaa3 napisał/a:

Witam smile
Piszę, bo nie wiem co zrobić i jak dalej żyć.
Wyjechałam do pracy za granice parę miesięcy temu, zostawiając mój długo letni związek z kochanym facetem. Próba czasu. Było wszystko dobrze do póki nie poszłam na dyskotekę. Poznałam fajnego chłopaka- Araba. Miły, przystojny dobrze tańczy smile zauroczył mnie. Czułam się przy nim bardzo bezpiecznie. Dyskoteka się skończyła , wymieniliśmy się numerami i zaczęliśmy pisać. Ja wróciłam do Polski, nasz kontakt dalej trwał. Pisałam z nim ukrywając to przed moim chłopakiem. Aż do czasu kiedy sobie przemyślam że nie ma to sensu, że i tak nie zostawię dla niego mojego teraźniejszego chłopaka i przestałam do niego pisać. Teraz znów jestem za granicą parę kilometrów od niego i od kąt tu przyjechałam znów zaczęłam o nim myśleć. Napisałam do niego, spotkaliśmy się. Poszliśmy na dyskotekę było świetnie. Z żadnym facetem się bawiłam się lepiej niż nim. On zauroczony mną, prawi mi komplementy, obiecuje wspólne mieszkanie, życie. A ja dalej mam w sercu swojego chłopaka z którym mnie tak wiele łączy. Spotykam się z nim, bo nie mogę się oprzeć jego osoby i jego urody. Przy nim czuje się świetnie zapominam o każdym problemie i o swoim chłopaku, który na mnie czeka i zrobi dla mnie wszystko. Ale czy Arab zrobi dla mnie wszystko ?
Rozmawiałam z nim o jego religii, uświadomił mi że jego kobieta musi nosić chustę i dopasować się do niego oraz ukrywać swoje atuty. Chciałby ze mną uprawiać sex, ale ja nie potrafię przed nim się otworzyć poza tym dla mnie to za szybko, za wcześnie. . . Muszę kogoś kochać żeby zrobić to. Dla niego jest to normalne... dla mnie nie. Po tym jak mu odmówiłam przestał tak często pisać i odczuwam że to nie ma sensu. Ciągle o nim myślę! nie wiem  co zrobić ? Oddać się mu ? Przyprowadzić go do siebie , bo na to naciska ? Odczuwam że nie dostał to czego chciał i dał sobie spokój, mimo tego dalej chce się ze mną spotykać...

Hmmm... Mnie aż trudno uwierzyć w prawdziwość tego, co tu zostało wklejone.
No ale jeśli...
Sama sobie odpowiadasz na własne pytania. Poza tym że fajnie się z nim bawisz to co w nim fajnego?

No właśnie.
Tyle zarzuca się Arabom, że kłamią itp. a to bzdura na ogół.
To kobiety wykazują się totalną głupotą.

Jest zauroczony. Nie ma powodu, by mu nie wierzyć. Jednocześnie przecież mówi, jaki ma stosunek do religii, do roli kobiety, jej powinności.

Tak został wychowany. Taki jest jego system wartości.

Skacz, ale później nie rozpaczaj, że to nie tak miało być. Miało. Tylko Ty jesteś głucha i ślepa.

Mężczyznę, z którym jesteś, zostaw. Szkoda go. Trzymasz go na wszelki wypadek, jak koło ratunkowe, pewną lokatę. Nikt na to nie zasługuje. Nie masz dla niego za grosz szacunku. Zrób to zanim na poważnie zaczniesz rozważać seks z nowym. Nie zwlekaj  jednak zbyt długo, bo Uroczy się zniecierpliwi i znajdzie sobie inną. W ten sposób stracisz szansę na Wielką Miłość. wink

Nie rozumiem dlaczego miałabym nie napisać prawdziwie tej historii ? Skoro tutaj napisałam to nie prawdziwa historia nie ma sensu!
Mojego mężczyznę Kocham , a to że się zapomniałam z innym świadczy o tym że w moim teraźniejszym związku coś nie gra ! Brakuje czegoś. A przy tym poznanym chłopaku czuję się świetnie...
Tylko wiem że on nie zrobi dla mnie tyle co mój teraźniejszy chłopak. Nie rozważam seksu z Nim, bynajmniej nie teraz. Napisałam że muszę kogoś kochać aby się mu oddać. Nie potrafię tak.

57

Odp: Związek z Arabem.

Jak można być w związku z "ciapatym" nigdy tego nie zrozumiem, skoro wokół tylu fajnych facetów ...

58

Odp: Związek z Arabem.
bartek87 napisał/a:

Jak można być w związku z "ciapatym" nigdy tego nie zrozumiem, skoro wokół tylu fajnych facetów ...

Wiesz, facet, ktory jest rasista nie jest fajny...

59

Odp: Związek z Arabem.

Ciapak, arab, murzyn, każdy wie w co się pakuje...

60 Ostatnio edytowany przez vinnga (2013-07-07 09:42:16)

Odp: Związek z Arabem.

Post bez związku z tematem. Mod. Vinnga

61

Odp: Związek z Arabem.
Remi napisał/a:

Ciapak, arab, murzyn, każdy wie w co się pakuje...

Boże, czy naprawdę 90% ludzi w tym kraju jest rasistami? A co, biały człowiek jest lepszy, mało buców, łgarzy i innych psychopatów Polaków ludzie tutaj opisują? Myślenie takimi kategoriami jest prostackie i świadczy kiepsko osobie, która rzuca takimi stwierdzeniami...

62

Odp: Związek z Arabem.
krokodyl666 napisał/a:
Remi napisał/a:

Ciapak, arab, murzyn, każdy wie w co się pakuje...

Boże, czy naprawdę 90% ludzi w tym kraju jest rasistami? A co, biały człowiek jest lepszy, mało buców, łgarzy i innych psychopatów Polaków ludzie tutaj opisują? Myślenie takimi kategoriami jest prostackie i świadczy kiepsko osobie, która rzuca takimi stwierdzeniami...

Przecież każdy wie, co to są różnice kulturowe, religijne. Więc wystarczy się zapoznać, by wiedzieć co może się zdarzyć. I nie chodzi tu o strasznie, ale o po prostu zrozumienie czegoś co inne.

Czy już nie wolno 1 zdania umieścić, by nie padł choć cień podejrzenia o rasizm??

Post twój dość przykry i pisany zupełnie bez namysłu. Nie wzywaj Boga na daremno, oraz nie snuj krzywdzących twierdzeń  bez żadnej podstawy.
Pozdro.

63

Odp: Związek z Arabem.

Nie 'ciapak' tylko 'Ciapaty' jeśli już chcesz się posługiwać neandertalsko-prymitywnym określeniem. Dorosły facet (?) a nie wie lub nie potrafi zaakceptować tego, że nazwy narodowości piszemy z wielkiej litery? Innym zarzucasz jakieś niestworzone rzeczy a sam nie umiesz posługiwać się prawidłowo językiem polskim? Kpina.

Wiesz ... jest różnica pomiędzy napisaniem czegoś w stylu 'przedstawiciel narodowości X może nie nadawać się do związku z Polką bo ( i tu jakieś konkretne powody )' a napisaniem 'murzyn/arab to kretyn / idiota / cham / prostak / molestant / gwałciciel / damski bokser'.

Rzucanie wyzwiskami bez pokrycia i jakiejkolwiek argumentacji i to pisząc o tych narodach / nacjach z małej litery wskazuje na zacięcie lekko rasistowskie, proste.

64

Odp: Związek z Arabem.
Metyl napisał/a:

Nie 'ciapak' tylko 'Ciapaty' jeśli już chcesz się posługiwać neandertalsko-prymitywnym określeniem. Dorosły facet (?) a nie wie lub nie potrafi zaakceptować tego, że nazwy narodowości piszemy z wielkiej litery? Innym zarzucasz jakieś niestworzone rzeczy a sam nie umiesz posługiwać się prawidłowo językiem polskim? Kpina.

Wiesz ... jest różnica pomiędzy napisaniem czegoś w stylu 'przedstawiciel narodowości X może nie nadawać się do związku z Polką bo ( i tu jakieś konkretne powody )' a napisaniem 'murzyn/arab to kretyn / idiota / cham / prostak / molestant / gwałciciel / damski bokser'.

Rzucanie wyzwiskami bez pokrycia i jakiejkolwiek argumentacji i to pisząc o tych narodach / nacjach z małej litery wskazuje na zacięcie lekko rasistowskie, proste.

Dokładnie:).

65 Ostatnio edytowany przez Remi (2013-07-07 15:33:08)

Odp: Związek z Arabem.
Metyl napisał/a:

Nie 'ciapak' tylko 'Ciapaty' jeśli już chcesz się posługiwać neandertalsko-prymitywnym określeniem. Dorosły facet (?) a nie wie lub nie potrafi zaakceptować tego, że nazwy narodowości piszemy z wielkiej litery? Innym zarzucasz jakieś niestworzone rzeczy a sam nie umiesz posługiwać się prawidłowo językiem polskim? Kpina.

Określenie ciapak, czy ciapaty to po prostu slang. Mogę tak mówić, tym bardziej, że nie mam niczego złego na myśli, tak mawiając. Pozostałe zarzuty nie dotyczą tematu, więc pomijam.

Metyl napisał/a:

Wiesz ... jest różnica pomiędzy napisaniem czegoś w stylu 'przedstawiciel narodowości X może nie nadawać się do związku z Polką bo ( i tu jakieś konkretne powody )' a napisaniem 'murzyn/arab to kretyn / idiota / cham / prostak / molestant / gwałciciel / damski bokser'.

To jakaś autoprezentacja? Nie wiadomo do czego to przyłożyć, gdyż ja nie używam żadnych obelg w stosunku do innych nacji smile

Metyl napisał/a:

Rzucanie wyzwiskami bez pokrycia i jakiejkolwiek argumentacji i to pisząc o tych narodach / nacjach z małej litery wskazuje na zacięcie lekko rasistowskie, proste.

Spojrzeć powyżej smile
I mam pytanie - wolę bułki jasne, mniej dopieczone niż te spalone, brązowe mocno - czy to przejaw lekkiego zacięcia rasistowskiego, panie ekspercie? big_smile

Niedawno rozmawiałem z dziewczyną, do wspomnianej grupy ludzi o innej kulturze i zasadach dodała jeszcze rumunów, jednocześnie wspominając, że sednem myślenia ciapaka jest seks, ciuchy a kobieta biała jest traktowana jako wiadomo kto, bo ma zawsze ochotę na takowego, często jedynym celem miłości murzyna za granicą jest dostanie przez niego legalnego pobytu lub zapomogi na dzieci smile

To jeśli chodzi o pewien rodzaj mentalności, widziany kobiecymi oczami, oczywiście nie wszyscy są tacy sami, tak samo jak nie każdy polak to złodziej i pijak.

Ps. Tym kończę udział w temacie, gdyż nie widzę sensu dalej brnąć w odpowiadanie na zaczepki. Mam ciekawsze rzeczy do robienia.

Posty [ 1 do 65 z 98 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024