Ehh dziewczyny...
Nasza prostota w obsludze wynika z tego, ze mamy troche inaczej zbudowany mozg i przede wszystkim, nie dzialamy tak jak wy.
Nie ma co sie zaglebiac w szegoly bo same o tym dobrze wiecie...
Nie bede wam ulatwial zadania bo zycie sprawia wiele fajnych niespodzianek wynikajacych z roznic w naszych budowach, ale ustosunkuje sie tylko do tego, co zostalo napisane:
- "nie odkrywaj wszystkich kart. Daj mu odczuć że ciagle Cię zdobywa"..... - YHM
- "Nie osaczac go zabardzo, zostawic troche luzu" - TAK
- "nie traktować jak przyjaciółkę, miec jakieś małe sekrety". - Zawsze miec jakies swoje male sekrety, ale uwazam, ze to tez ma sie opierac na przyjazni, tzn traktujcie jako przyjaciela a nie przyjaciolke 
- "Byc niezalezna, pewna siebie kobieta. Troche go olewac, napierw TY, a potem on". - Z tym olewaniem to takie troche szczeniackie podejscie 
- pokazywać na kazdym kroku swoja niezależność i jednocześnie pokazywać swoja stronę niemoty - Tak, lubimy byc tymi od naprawiania, tlumaczenia obslugi elektroniki, majsterkowania itd 
- "ufać i dawać dużo swobody a jednocześnie mieć go na oku, tak dyskretnie" - To dziala w dwie strony 
- "nie pouczać i nie starać się być dla niego jak własna mamusia
nie starać się go zmieniać na siłę w kogoś kim na pewno nie będzie" - Tak, to ze myslicie, ze dla was sie calkowicie zmienimy to bzdura, nie kazdy chce i nie kazdy moze. Mamusiowanie jednak czasem sie przydaje, rzadko, ale przydaje... Chyba nie musze mowic jak bardzo facet lubi przytulic sie do cycusia...
- "kochac....i dawac mu to odczuc" - Oj tak, to dodaje skrzydel i czyni cuda. To zreszta dziala w obydwie strony, jak moje drogie doskonale wiecie.
- "rządzić, ale dawać mu poczucie, że to on rządzi hehe" - Taaaa.... Myslcie sobie tak dalej
. Kompromisy, partnerstwo itd...
Tak poza tym nie ma wielu zlotych regul, ale upraszczajac do 3 prostych zasad (juz wymienionych):
Karmic, glaskac i kochac 