Ile dać sobie czasu na życie w zawieszeniu? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ile dać sobie czasu na życie w zawieszeniu?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

Temat: Ile dać sobie czasu na życie w zawieszeniu?

Witam,
Parę miesięcy temu pisałam jak to zostawił mnie mąż a dokładnie wywaliłam go z domu po wykryciu zdrady...cierpiałam, płakałam...nadal cierpie i płacze w poduszkę...mąż po tym wszystkim nigdy nie zobaczył mnie płaczącej, przygaszonej, załamanej...sprawiałam wrazenie silnej, konkretnej kobiety...staram sie jak mogę zajmowac sie sobą, myslec o sobie, układac sobie zycie po swojemu...ale mam juz dosc zycia w zawieszeniu:-( tak naprawde to nie wiem czego chce, nie mam pojecia czy chcę rozwodu, czy chcę sprobowac z nim jeszcze raz, czy chcę nadal zyc jak zyję teraz i obserwować sytuację...wiem natomiast jedno...chodzę coraz smutniejsza i bardziej zamyślona bo coraz bardziej męczy mnie sytuacja gdy jedna noga jestem żoną a drugą rozwódką...

Dodam, ze nie mam pojęcia czego tak naprawdę chce maz...niby mielismy kilka rozmów, niby mówił cos o tym że może warto zacząć od nowa z czystą biała kartka, zapisaliśmy sie na terapię, niby z lafiryndą to koniec, dba o corke, jest u nas codziennie, ja o dziwo w końcu czuję sie przez niego szanowana, jest masa drobnych gestow z jego strony ktore daja mi nadzieję na to, ze sie zejdziemy...ale z drugiej strony te gesty mogą swiadczyc poprostu o tym, ze chce sie kulturalnie ze mna rozejsc. On jasno i wyraznie powiedzial mi kilka razy, ze rozwodu na dzien dzisiejszy nie chce...słowa czy czyny świadczą o zamiarach??? Pogubiłam się w tym wszystkim, kompletnie nie wiem czego chcę, nawet nie wiem czy chcę z nim o naszych zamiarach rozmawiać?? Przycisnąc go do jakiś deklaracji skoro przeszkadza mi zycie w zawieszeniu czy cierpliwie poczekać skoro sama narazie nie potrafię sie zdeklarować?

Poradzcie cos Dziewczyny bo czuję, ze jak nię pójdę w jakimś kierunku to zwariuję...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ile dać sobie czasu na życie w zawieszeniu?

witaj marika 80,
czytalam Twoj poprzedni post i pisalas tam, ze maz twierdzi, ze Ciebie nie kocha:

 

Powiedział ze juz nie kocha,ze uczucie w nim wygasało przez lata,ze probowal sobie udowodnic ze ja to ta jedyna ale nie potrafi

Cierpliwie czekac ?
Na co ?
Czy chcesz zyc z kims , kto Ciebie nie kocha?
Po co?

I nie mysl, ze jestem za rozwodami-wrecz przeciwnie.Uwazam, ze jezeli sie ludzie tylko kochaja i szanuja ,  to warto ratowac kazdy zwiazek.

3

Odp: Ile dać sobie czasu na życie w zawieszeniu?
pomaranczowa 1 napisał/a:

witaj marika 80,
czytalam Twoj poprzedni post i pisalas tam, ze maz twierdzi, ze Ciebie nie kocha:

 

Powiedział ze juz nie kocha,ze uczucie w nim wygasało przez lata,ze probowal sobie udowodnic ze ja to ta jedyna ale nie potrafi

Cierpliwie czekac ?
Na co ?
Czy chcesz zyc z kims , kto Ciebie nie kocha?
Po co?

I nie mysl, ze jestem za rozwodami-wrecz przeciwnie.Uwazam, ze jezeli sie ludzie tylko kochaja i szanuja ,  to warto ratowac kazdy zwiazek.

Cały czas pamiętam te jego słowa sprzed prawie 4 miesięcy...2 tygodnie temu mieliśmy kolejna rozmowę z cyklu "poważnych"...przypomniałam mu te jego słowa, odpowiedział, ze za bardzo generalizuje jego słowa, ze jego uczucia nie są czarno- białe i zero-jedynkowe...ze gdyby wszystko bylo takie oczywiste to nie zapisałby sie na terapię i nie spedzalby ze mna czasu sam na sam ( mielismy taki weekend gdzie corka wyjechala i maz zaprosil mnie na "randki")
Osobiscie mysle po tym co mi mowil, ze poprostu klapki mu z oczu spadly i lafirynda juz nie taka wspaniala jak sie wydawała...no własnie czekac na co? Nie wiem...nie potrafie podjac decyzji o rozwodzie, nie potrafie nic sama zadecydowac...

4 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2012-05-31 18:25:17)

Odp: Ile dać sobie czasu na życie w zawieszeniu?
marika_80 napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:

witaj marika 80,
czytalam Twoj poprzedni post i pisalas tam, ze maz twierdzi, ze Ciebie nie kocha:

 

Powiedział ze juz nie kocha,ze uczucie w nim wygasało przez lata,ze probowal sobie udowodnic ze ja to ta jedyna ale nie potrafi

Cierpliwie czekac ?
Na co ?
Czy chcesz zyc z kims , kto Ciebie nie kocha?
Po co?

I nie mysl, ze jestem za rozwodami-wrecz przeciwnie.Uwazam, ze jezeli sie ludzie tylko kochaja i szanuja ,  to warto ratowac kazdy zwiazek.

no własnie czekac na co? Nie wiem...nie potrafie podjac decyzji o rozwodzie, nie potrafie nic sama zadecydowac...

a dlaczego nie potrafisz  Mariko ?

nie decydujac , zawsze pozwalasz decydowac innym, nie zapomnij o tym

5

Odp: Ile dać sobie czasu na życie w zawieszeniu?

Pomaranczowa...dlaczego nie potrafie zadecydowac? Sama nie wiem...moze dlatego, ze nie mam pojecia czy bede szczesliwsza bedac z nim czy moze bez niego...moze tez dlatego, ze nie ma nikogo kto da mi gwarancje, ze skladajac teraz pozew nie bede tego żałować i pluć sobie w brode, ze nawet nie spróbowałam walczyć o nas...moze lepiej sie sparzyć po raz drugi niż zalowac ze nie zrobilo sie kompletnie nic, zero??? A moze to nie jest jeszcze czas na zyciowe decyzje...czy 4 miesiace od rozstania to duzo czy malo by podjąć ostateczne kroki?

6

Odp: Ile dać sobie czasu na życie w zawieszeniu?
marika_80 napisał/a:

Pomaranczowa...dlaczego nie potrafie zadecydowac? Sama nie wiem...moze dlatego, ze nie mam pojecia czy bede szczesliwsza bedac z nim czy moze bez niego...moze tez dlatego, ze nie ma nikogo kto da mi gwarancje, ze skladajac teraz pozew nie bede tego żałować i pluć sobie w brode, ze nawet nie spróbowałam walczyć o nas...moze lepiej sie sparzyć po raz drugi niż zalowac ze nie zrobilo sie kompletnie nic, zero??? A moze to nie jest jeszcze czas na zyciowe decyzje...czy 4 miesiace od rozstania to duzo czy malo by podjąć ostateczne kroki?

to chyba nie w miesiacach sie liczy.
Jeden potrzebuje dluzej, drugi krocej do tego by dostrzec , CZEGO CHCE.

No nie ma nikogo, kto da Ci gwarancje, to sie zgadza.I nigdy nie bedzie.
Ale nie rozumiem , Ty piszesz WALCZYC, co rozumiesz przez to ? O jaka walke chodzi?

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ile dać sobie czasu na życie w zawieszeniu?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024