Witam
Pierwszy raz pisze na jakikolwiek forum. Od początku
Wyszłam za mąż za niecały rok temu przed ślubem mieszkałam z nim 2 lata nigdy mi nie ufał twierdził że każdą kobieta to dziwka i po kątach się pier....ą. Mi to nie przeszkadzało i tak nie pracowałam a mieszkamy u teściów i nie raz mnie sprawdzał przez mamę. Dwa miesiące temu zaczęłam pracę jestem bardzo zadowolona jestem w końcu wśród ludzi ale on twierdzi ze jestem dziwką i na pewno kogoś w pracy mam. Zaczął coraz więcej pic po 3-4 drinki dziennie ale nie widzi w tym problemu (ma ojca alkoholika) jak próbuje z nim rozmawiać to jestem idiotką itd.
Nie jestem osoba nerwowa nie biorę sobie jego zachowania do serca ale próbowałam z nim rozmawiać jestem bardziej osoba która rozmawia psychologicznie. ale on uważa że przesadzam. Na wymienianie jego zachowań nie mam czasu żeby pisać.
Pierwsze z brzegu ostatnio rozmawiałam z przyjacielem którego bardzo lubię ale przez męża przez cztery lata z nim gadałam to zagroził mi rozwodem a ja to przemilczałam nie mam siły mu codziennie tłumaczyć że jestem według niego uczciwa.
Chciałam odejść od niego przed ślubem ale zawsze mi zabraniał stwierdził że nie pozwoli mi odejść do jakieś koleżanki ani do babci (nie chce żeby w szczególności koleżanki o nim źle nie myślały) mogę wrócić tylko do domu rodzinnego a tego nie zrobię po prostu nie znoszę widoku mojej mamy która też piję i powiedziała mi że nie jestem jej córką, ale to już inna historia.
Proszę napiszcie co o tym sądzicie ja nie wiem może źle robię chcąc odejść.