Witam.
Wole byc anonimowa. Niewiedzialam gdzie to wstawic,ale....Potrzebuje naprawde teraz szybka pomoc,bo nie potrafie sobie sama dac rade.
Jestem z chlopakiem ponad 10 mies. Niestety musialam zepsuc wszystko glupim tekstem.Na Skypie bylo smiesznie,byla konferencja.Ja z moim Skarbem wyglupialismy sie i troche przesadzilam.Chcial isc na chwile a ja glupia powiedzialam bezmyslnie: "siad" ehhh...on poczul sie strasznie zle i on ma zamiar zerwac. Teraz niby na dworze jest,"zajety". Niewiem czy czasem on niechce sie spytakac z inna. On sie glownie poczul jak pies i bardzo zle traktowany.Wiem co zrobilam zle i znam swoj blad- przepraszam ze pisze to w obojetnej tonacji,ale pisze na szybko i chce go jak najszybciej odzyskac. Kazda minuta sie liczy(on jest strasznie nie cierpliwy)
Wiec prosze,doradzcie mi...mieszkamy od siebie 120 km i niewiem co zrobic by go odzyskac lub co powiedziec by dal mi kolejna szanse. Zalezy mi na nim strasznie....Kocham Go ponad wszystko.