Witam.Ja mam strasznie dziwną i dłuugą historię do opowiedzienia.Otóż: Byliśmy razem z moją eks 5 lat, mieszkaliśmy razem w polsce,jakiś półtorej roku temu zaczeliśmy mieć małe problemy finansowe w związku z nieudaną firmą, postanowiliśmy wyjechać na jakiś czas do UK i tu się zaczęło.Ona zaczęla pracę w kasynie na nockach, ja pracowałem w dzień, mało się widzieliśmy, zaczęło coś się psuć między nami, czulem że coś jest nie tak z jej strony, zacząlem się obawiać,ze kogoś ma, przysięgała,ze nie, w końcu w lutym powiedziała mi,że to koniec, ja zacząlem lamentować, prosić błagać, pytać dlaczego, powiedziała,ze to przez te wszystkie kłótnie, kontrole itp.Zapytałem czy kogoś ma odpowiedziała,ze nie. Po kilku dniach dowiedziałem się,że jest ze swoim managerem z kasyna, załamałem się całkiem. Pisała mi,ze już nie chce mnie nigdy widziec,ze jest zakochana i szczęśliwa, bardzo cierpiałem, ale zacząlem wychodzić, spotykać się z przyjaciółmi, poznawać nowe dziewczyny i było troszeczkę łatwiej, po jakimś półtorej miesiąca, zacząłem pisac do niej maile, przypominać jej nasze ulubione utwory, piosenki, i tak się zaczęło,ze spotkaliśmy się raz na kawie, było miło, nie rozmawialiśmy o nas, potem następne spotkanie i zaczęliśmy do siebie pisac smsy,ze przypomniały nam się wszystkie dobre chwile, ona mnie przeprosiła za wszystko. Ja cały czas mówiłem,ze się z kimś spotykam,ze jestem szczęśliwy, ale i tak kocham ją, ona powiedziała mi,że tęskni za mną, w koncu zaczeliśmy do siebie dzwonić, byłem pewny siebie, mówiłem jej,ze w tym roku się zamierzam ustatkować z kimś z kim sie spotykam, ona słyszałem,ze nie była tym zadowolona,coraz częściej się kontaktowaliśmy,obudziło się chyba w nas to co kiedyś, zaczeliśmy się spotykać u mnie, kochaliśmy się, ona powiedziała,ze chce mieć ze mna dziecko i chce założyc rodzine, ale cały czas była w związku z tym managerem,w końcu zapytałem jej czy wracamy do siebie, powiedziała,ze nie wie co czuje,ze ma mix w głowie, powiedziałem,zebysmy dali sobie tydzien,niech się zastanowi i da mi odpowiedz,bo ja juz mam zamiar się ustatkować.powiedziała mi,ze juz postanowiła i chce mi powiedziec to osobiscie, spotkaliśmy się na miescie, miałą mało czasu bo musiała isc do pracy, więc zapytała mnie co by się zmienilo jak byśmy wrócili do siebie, powiedziałem jej, płakała, mówiła że nie wie co ma robić,ze jest zagubiona w tym wszystkim.Na drugi dzień napisała,ze nie wie znowu jaką ma decyzję podjąć, ja napisałem,ze się mną bawi,ze raz mówi tak a raz tak,ze chce z nią zerwać kontakt raz na zawsze bo to dla mnie cięzkie spotykac się znia rozmawiac i z nią nie byc. Powiedziała,ze nie chce zrywać kontaktu ze mną. powiedziała,zebyśmy dali sobie czas bez kontaktowania się,zeby pomyśleć a ona się sama odezwie, a więc odezwała się po jakimś tygodniu, napisała,ze już wie na 100% czego chce ale chce mi powiedzieć o tym osobiście bo chciałaby zobaczyć moją reakcje, a więc spotkaliśmy się u mnie. Powiedziała,ze chce wrócić,ze mnie kocha,ale w dalszym ciągu coś czuje do tamtego, ale tamten nie jest taki zakręcony jak ja, nie lubi tych samych rzeczy,które razem lubiliśmy robić,słuchać tej samej muzyki i dla niego najważniejsza jest praca i małoi się widzą i,ze napewno on nie chce jeszcze zakładać rodziny a ona tego bardzo chce. Przeprowadziła się do mnie, pojechałem po nią, ale widziałem,ze jest smutna,ze wyprowadza się od niego, ten dzień był dla mnie chyba najgorszy. Jak juz dotarliśmy do domu, miała tylko godzinę czasu przed pracą, bo nadal pracowała w tym kasynie,ale szukała juz innej pracy. Zapytałem, czy mnie kocha, powiedziała,ze czuje cos do mnie i do niego,ze nie wie czy dobrze zrobiła, powiedziałem jej,ze jak mam z nią byc musi być pewna,ze nie bedzie się z nim nigdy w życiu w żaden sposób kontaktowała.Zaoytałem czy da radę, odpowiedziała,ze raczej tak. Powiedziałem jej,że jak mamy być razem musi mu powiedzieć,ze do mnie wróciła, powiedziała,ze nie chce tego robic, więc jak poszła do pracy a napisałem jemu wiadomość na facebook,ze wrócilismy razem do siebie,ze widzę,ze ona cos do niego czuje i jesli chce do niego wrócic teraz to zgadzam się ale jesli zostanie ze mną to nie chce aby on w jakikolwie sposób się z nią kontaktował bo już raz mi rozwalił ten związek i drugi raz na to nie pozwolę i,że mam nadzieję,ze to rozumie. Po jakimś czasie zadzwoniła do mnie z pracy pwoedziała zdenerwowana co ty narobiłes, a ja,ze nie zrobiłem nic złego, powiedziałem,ze jesli chce do niego wrócic niech wraca, ona powiedziała,ze teraz juz nie ma do czego wracac bo on jest na nia wściekły.Rano przyszła z pracy nie odzywała się do mnie. potem wstała wzięła swoje walizki i pojechała do hotelu, zapytałem czy jest pewna tego co robi i czy chce być ze mną odpowiedziała,ze nie, powiedziałem jej,ze jest nieodpowiedzialna i niedojrzała,ze jej nienawidzę,ze po raz kolejny mnie tak zrobiła.Pojechała bez słowa, zablokowała mój numer w telefonie. Ja pod wpływem emocji napisałem do niego jeszcze raz,że pobawiła się mną i nim,że zdradzała od kwietnia go ze mną,ze spotykaliśmy się, rozmawialiśmy ciągle o powrocie o dzieciach. Nie wiem co mam teraz robić kocham ją bardzo, było nam naprawdę cudownie, byłem jej pierwszym facetem, ona ma 25 lat, ja 29. Myslicie,ze to juz definitywny koniec? Wiem,ze ona jest teraz na mnie napewno wściekła,ze tak mu napisałem,ale musiałem to zrobić. Bardzo chcę być z nią, a wiem,ze z nim ona sobie nie ułoży życia. Co mam teraz zrobić?Proszę o pomoc
Odpusc i zyj dalej.
Z tego juz nic raczej nie wyjdzie. Skoro nie jest pewna uczuc. Co czuje i do kogo to po co sie pchac. Dajcie sobie czas ale po nim i tak nie bedziecie szczesliwi,bedac razem. Odpus sobie zyj dalej staraj sie zapomniec. Dziewczyna nie odpowiedzialna i nie zdecydowana. Gdzie ona mysli o dzieciach jak sama sie zachowuje jak dziecko.