Wierzyć? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1 Ostatnio edytowany przez Manotka (2012-05-11 22:08:27)

Temat: Wierzyć?

Witam.
Otóż sama nie wiem, czy ja sie za bardzo czepiam, czy mój facet jest inny.
Byłam umówiona ze swoim facetem. Napisał mi w ten sam dzień, że nie może bo ma inne sprawy do załatwienia i chce pomóc koledze w nauce. Na tym stopniu już sie zdenerwowałam, bo wyjeżdzałam na następny dzień 350 km do Warszawy na koncert i oczekiwałam, że chociaż 15 minut poświęci mi czasu. Otóz nie, mój facet- po pierwsze nie pamiętał, że jadę na następny dzień do Warszawy, to jeszcze widziałam go jak grał z kumplami w kosza wieczorem.
Zrobiłam mu o to lekką awanturę, że tak postąpił. Skoro miał czas grać z kumplami to dlaczego nie miał tego czasu dla mnie? Nie zabraniam mu kumpli itp, ale liczyłam, że będzie pamiętał o moim wyjeździe i chwilę czasu dla mnie znajdzie.
Mój facet twierdzi, że robię z igły widły i woli ze mną cały dzień być, niż tylko chwilę i gdy kumpla pouczył mieli później czas i poszli grać. O zapomnieniu mojego wyjazdu wytłymaczył się, że każdemu może się zapomnieć i miał dużo rzeczy na głowie, matury itp.
Czy dla facetów na prawdę takie proste rzeczy tak trudno przychodzą?
Dodam, że z natury jestem osobą bardzo czepialską(niestety) szczególnie swojego faceta.
Próbuję z tym walczyć, bo potrafię na niego obrazić się bez powodu lub z błahostek.
Np. Byłam umówiona z koleżanką. Pojechałyśmy do parku, tam spotkałam mojego faceta, on był z kumplami. Przywitaliśmy sie, ale byłiśmy w osobnych "ekipach", on gadał ze swoimi kumplami a ja z kumpelą i jej znajomymi. Podszedł do mnie pogadać, ale potem wrócił się do swoich.
Przykro mi się zrobiło, lecz próbowałam odwrócić uwagę moich smutków i cieszyłam się, że moge pogadać ze znajomymi. Ogólnie często bywa tak, że jesteśmy z osobna umówieni z przyjaciółmi, a w tych samych miejscach sie spotkamy, wtedy prektycznie ze sobą nie rozmawiamy.
Nie wiem co o tym myślec.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Wierzyć?

Dobry wieczor,

Przepraszam, ale nie zrozumialam twojego pystania...
Wlasciwie chodzi ci o to by postawic tobie diagnoze czy twojemu chlopakowi?
Oczywiscie, ze on jest inny, a chcialabys by byl taki sam jak ty? do jakiego stopnia taki sam?
Co cie wlasciwie meczy? Mam bardziej wrazenie, ze denzerwuje cie twoja osobowosc... mam nadzieje sie mylic

Z pozdrowieniami
LESZCZYNEK

Odp: Wierzyć?

Ja niestety rownież nie bardzo rozumiem o co ci dokładnie chodzi...
Powinnaś być troche bardziej wyrozumiała...owszem to przykre ze zapomniał o twoim wyjezdzie,ale przeciez skoro z tobą jest to znaczy ze mu na tobie zalezy...czyż nie? jak mniemam gdyby mu nie zalezało nie był by z tobą.... owszem nie powinnaś ukrywac swych "zali" i mowic o nich wprost...ale jesli chodzi o to czepianie..to faktycznie..pracuj nad tymm...

4

Odp: Wierzyć?

No wiesz, jakieś wymagania względem faceta trzeba mieć i tu nie chodzi o czepianie się smile
Umówił się z Tobą i nagle odwołuje spotkanie dla kolegi? Takiego czegoś się nie robi. Zresztą, jakby się uczyli to by nie grali w kosza - prosta sprawa....
No ok, ma prawo się spotkać z kolegami, ale nie powinien odwoływać z tego powodu spotkania z Tobą. Mógł spotkać się z kolegami jutro, bo w koncu wyjezdzasz... No ale on o tym nie pamięta smile No bez jaj, przecież czyjś wyjazd jest akurat ważną rzeczą i takie cos się pamięta, zwłaszcza ze na pewno nie raz mu o tym mówiłaś. A to, że on przy kolegach do Ciebie nie podchodzi to już totalna dziecinada.. Ogólnie cały Twój post wskazuje na to, że Twój chłopak to jeszcze dzieciak i nie bardzo dorósł do związku... Oczywiscie, nie można go za to winić smile

5 Ostatnio edytowany przez Manotka (2012-05-13 16:07:04)

Odp: Wierzyć?

Nie, żebym go usprawiedliwiała, ale podchodzi do mnie i coś zawsze zagada. Twierdzi, że gdy sie pouczyli poszli grać i nie widzi nic w tym złego. A co do mojego czepiania, czasami odpuszczam czasami nie, ja tylko chciałam żeby pamiętał o moim wyjeździe i po prostu po jego planach na jego dzień, aby poświęcił chwile czasu dla mnie, pamiętając, że jade- tyle.

6

Odp: Wierzyć?

To nie jest czepianie się... Pamiętanie o wyjezdzie bliskiej osoby jest ważne i pożegnanie się z nią rownież. Przecież spotkać się można chociaż na chwile, jezeli się tego chce... Ale można zamiast tego grać w kosza wink

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024