Cześć
Znalazłam to forum przypadkiem i szczerze bardzo się ucieszyłam bo potrzebuje rady a chyba nie potrafiłabym porozmawiać o tym z osobami na żywo, myślę że szybciej dobiore słowa pisząc niż mówiąc i po przejrzeniu forum wydaje mi sie ze weźmiecie ten temat na poważnie. Intuicja - przeczytałam juz chyba wszystkie definicje i dalej nie wiem czy jej wierzyc. Spotykam się z moim chłopakiem od 3 lat wydaje mi sie ze znamy sie juz dosc dobrze a ja od jakiegos czasu mam wrazenie ze sie zmienil czuje to ze cos jest nie tak niby nie mam zadnych dowód ale czuje calym swoim cialem ze dzieje sie cos zlego. Może opisze jakie zmiany zaszły jak było i jak jest może okaze sie ze to nic takiego. Wiem ze kiedyś mu sie podobalam patrzyl na mnie inaczej niz reszta facetów, czuły ciągle mnie przytulał, zawsze powtarzal ze mnie kocha i ze jestem sliczna, na seks nigdy z nim nie narzekalam ataki pożadania w najmniej oczekiwanych momentach teraz nawet jak sie wystroje to sie do czegos doczepi, w moim charakterze (a wiem ze nie jest łatwy) zaczeło mu wszystko przeszkadzac, caly czas zwraca mi uwage a przedewszystkim zaczelismy sypiac ze soba rzadziej i to bez jakiego kolwiek pożądania jak by od niechcenia, taki pusty seks. Probowałam go wypytać czy cos sie dzieje, czy moze robie cos źle a moze przestał mnie kochać albo znalazł kogos innego. Chce tylko prawdy, nie chce juz sie meczyc, zastanawiac i dostawać świra. Wiem że lubi zaczepiać dziewczyny zagadać to chyba podnosi jego ego nigdy nie uznałam tego za cos bardzo złego ale teraz myśle ze własnie w ten sposób znalazł sobie lepszego odemnie i dlatego tak wytyka mi wady. Nie grzebie mu w telefonie ani w laptopie nie chce tego robić więc moze macie jakis sposób jak dowiedzieć sie czy kogoś ma? Może jakie pytania zadawać zeby sie dowiedzieć dlaczego sie zmienil?
ja wierze, ze intuicja ciebie nie zawodzi, niestety. jak cos sie w zwiazku zaczyna psuc, to daje sie to wyczuc. te objawy, ktore opisalas wcale nie musza znaczyc, ze chlopak Ciebie zdradza. natomiast na pewno etap szalenczego zakochania i pozadania macie za soba. z jednej strony to jest normalne po trzech latach a z drugiej strony doskonale rozumiem, ze jest Tobie z tym zle i tesknisz za starymi czasami. mysle, ze jeszcze niz straconego. postaraj sie ozywic Wasz zwiazek. zmien cos w swoim wygladzie, moze fryzure, kup jakies fajne ciuchy, bielizne. badz sliczna i urocza. postaraj sie go w sobie rozkochac na nowo. miej troszke mniej czasu dla niego, niech chlopak widzi, ze masz swoje fajne zycie i sprawy, niech ciebie troche pozdobywa, zabiega o Ciebie, przypomni sobie, jaka ciebie pokochal.
vanila doradziła Ci już chyba najlepiej.
Powinnaś go oczarować na nowo, sprawić aby nagle się obudził i zdał sobie sprawę " Kurdę, mam świetną kobietę u swojego boku, nie mogę tego zepsuć. "
Ale powracając do tej intuicji, zaufaj jej. Faktycznie ona nie zawodzi.
Również zgadzam się z tym, że intuicja ma wielką moc.
Ale rozwiązanie tej zagadki zna tylko Twój facet, może warto z nim porozmawiać?
Owszem sygnały są dość niepokojące i przykro mi z tego powodu, bo na pewno Cię to boli.
Nie widzę jednak sensu byśmy się tu wszyscy nakręcali, a przy okazji autorkę tematu bo to tylko kołomyja.
Musisz z nim pogadać, jakoś go niestety "sprawdzić".
Tez juz na to wpadłam. Na ostatnie spotkanie namowiłam go na kolacje na miescie wystroiłam sie proste długie włosy delikatny ale widoczny makijaż ubranie wszystko tak jak lubi jeszcze jakies 2 miesiace temu wiem ze byłby mna zachwycony i aż wstyd się przyznać do czego sie doczepił. Jak tylko siedlismy w restauracji On doczepił sie moich zębów. Nie pale, nie pije kawy przynajmniej 1 na pol roku chodze do dentysty a w październiku je wybielałam ale On uznał ze są zółte. Poryczałam sie a On przeprosil. Mój entuzjazm prysł.
A macie może jakieś pomysły jak go "sprawdzić" nie naruszając nadmiernie jego prywatności? może przeczekać?
Ja moge tylko powiedziec, ze moja intuicja mnie nie zawiodla, tylkoze ja nie chcialam jej sluchac.
Takze zgadzam sie z powyzszymi opiniami, intuicja nie zawodzi.
Co do szczerej rozmowy, ja tez zawsze myslalam,ze rozmowa wszysto wyjasni, niestety tak nie jest. Oczywiscie, trzeba rozmawiac i jest to podstawa zwiazku, ale ja wiem,ze jezeli facet Ci czegos nie chce powiedziec to Ci tego nie powie, powie cos by zaspokoic Twoje obawy...na jakis czas przynajmniej....
Moze zapytaj jego przyjaciol czy cos zauwazyli? Nie wiem jakie masz z nimi stosuki, ale moze i warto?
Sproboj tez sprawdzic (wiem,ze to juz jest troche naruszenie prywatnosci, ale coz jak nie ma innego wyjscia...) historie na jego komputerze...moze to na jakie strony wchodzil da ci do myslenia. Obecnie kazdy spedza duzo czasu przed swoim komputerem i historia internetu moze sporo o nas powiedziec.
Kropeczka, to wcale nie musi byc tak, ze Ciebie zdradza. mozliwe, ze po trzech latach Twoj chlopak przechodzi jakis kryzys, nie jest pewny, czy Wasz zwiazek ma sens i nie jest pewny swojej milosci. tak tez bywa.
na Twoim miejscu wstrzymalabym sie jeszcze ze szczera rozmowa. narazie obserwuj. sprawdzilabym jego telefon na poczatek. ale bardzo mozliwe, ze nic tam nie znajdziesz. od kiedy w Waszym zwiazku zaczelo sie psuc?
Od moze 2 miesiecy. Na poczatku chyba nie zwracalam uwagi, potem starałam sobie te zachowanie wytłumaczyć ze moze ma zły dzień ale za dlugo juz tak jest zeby udawać ze nic sie nie dzieje
Ponoć każda kobieta ją ma.Pięknie o intuicji pisze autorka książki
"Biegnąca z wilkami".
Moja intuicja ostrzegała mnie wiele razy nie słuchałam.
Ale dziś rano prosiłam męża aby zadzwonił do mnie o 5 rano.Moja intuicja podpowiadała mi " nie licz na niego,nie zadzwoni".I nie zadzwonił...
A ten facet o którym piszesz - tak naprawdę to chyba celowo cię rani bo boi się że mu "odlecisz".Z tego co piszesz to jesteś bardzo zadbaną kobietą.Ale tak naprawdę wszystko jest " w głowie". On albo wie albo czuje że nie czujesz się tak jak wyglądasz - tj pięknie.
Następnym razem nie płacz gdy znów coś palnie.Każdy z nas ma słabe punkty i takie naprawdę wyjątkowe.Ja mam np krzywe nogi .I nienawidziłam ich aż do czasu kiedy po prostu zaakceptowała fakt że innych już mieć nie będę.Zresztą kocham moje nogi - bo są takie mocne i dzięki nim mimo moich 38 lat nadal szybko biegam.Jeszcze z moim nastoletnim synem i jego kolegami w piłke pogram jak trzeba.Chyba że wolisz być kimś innym niż jesteś.I będziesz biegać na operacje plastyczne bo facet którego kochasz dopatrzył się malutkiej zmarszczki ....Jeśli mu nie ufasz to co będzie potem.
Ludzie którzy potrafią kochać nie leczą swojego ego kosztem innych...
intuicja ważna rzecz...sama sie o tym przekonałam, kiedy bez powodu, tak po prostu poczułam że muszę wziąć do ręki zdjęcie jego siostry które było w ramce....niestety wypadło ze środka. Żałuje tego co zobaczyłam, bo pod nim cały czas, pomimo tego że spotykaliśmy sie już kilka miesięcy, sypialiśmy ze sobą itd. on trzymał tam zdjęcie na którym obejmował jakiegoś blond babsztyla(swoją byłą)-na moje pytanie stwierdził że nie pamięta kto to jest, że mam się nie zachowywać jak dziecko, ze chyba mam coś z psychiką
. Po tym zdarzeniu intuicja podpowiedziała mi że powinnam, juz tydzień po tym zdarzeniu i kłótni sprawdzić Sympatię, gdzie jak się okazało miał już następnego dnia, gotowe i aktywne konto...nie wiem dlaczego wpadłam na ten pomysł, nie potrafię tego wytłumaczyć, radzę abyś wsłuchała się w ten głos tym bardziej że masz sygnały o tym że jednak jest coś nie tak.
To wszystko ciągle jeszcze boli, nie wiem jak można potraktować w ten sposób bliską osobę
Nie jestem ideałem wiem o tym, jestem niska a co za tym idzie mam krótkie nogi ale nie ubolewam nad tym ubiore szpilki i wygladam juz calkiem dobrze. Nie uważam sie za piekność ale jedna z rzeczy ktore wymagam od faceta jest to zeby kochal mnie taka jaka jestem i wiem ze z nami tak bylo do czasu. Dbam o siebie dla niego, nie chce sie podobac wszystkim napotkanym faceta chce byc piekna dla niego ale wyglada na to ze juz stracilam na wazności po 3 latach. Nie widzialam sie z nim od kilku dni chyba nawet stracilam ochote na spotkania. Chyba czas przemyśleć mój związek przeciez nie chce nikogo udawac. Dziekuje za wszystkie posty w tym temacie ![]()
Ja też mogę potwierdzić że intuicja ważna rzecz. Mnie też intuicja nie myliła i wszystko się skończyło. Takie same zachowanie . Zmiana w stosunku do mnie o 180 st. U Ciebie oczywiście może być inaczej . Ale uważaj ![]()
takie teksty z strony twojego chlopaka sa troche nie na miejscu. I mysle, ze dzieje sie cos niedobrego. Tez to przerabiałam, czepiał się, że mam dziwne poczucie humoru, włosów farbowanych na czarno - że niby sztuczna jestem , a po tygodniu, że za skromnie sie ubieram i że może jakbym założyła cos bardziej sexi, to jego uczucia "ociepliłyby się". Wiem jak jest przykro jak cos takiego słyszysz. Teraz bez niego jest o niebo lepiej, bo przecięż Twój mężczyzna powinien kochać Cię za to jaka jesteś, a tym bardziej nie powinien wspominać o takich rzeczach w czasie romantycznej kolacji. Coś jest nie tak!
Rozmawiałam z nim powiedziałam wszystko co mnie męczyło oczywiscie zaprzeczyl ze kogos ma, ze to wszystko bylo nieświadomie mówione, że mam racje przyznał sie ze zachowywał sie conajmniej dziwnie co z tego wyniknie nie wiem jakos nie uspokoiła mnie ta rozmowam. Mam mieszane uczucia.
Obserwuj co sie bedzie dzialo. Sluchaj intuicji-to niesamowity radar. Jesli Cie nie uspokoilo to co powiedzial to miej sie na bacznosci. Moze cos nie do konca wyjasniliscie a moze czujesz, ze nadal jest cos nie tak.
Zobacz czy zacznie sie starac, czy zacznie robic cos aby bylo lepiej. Nie oczekuj od razu cudow, ale wlasnie jego starania to dobry poczatek. Poza tym, moze ta sprawa musi sie w Tobie troche "ulzezec". Obserwuj i siebie i jego.
Dla pocieszenia powiem Ci, ze moja rozmowa z moim tez mnie nie uspokoila do konca. Obserwuje i narazie widac zmiane-starania z jego strony. Ja tez sie staram, choc musze przyznac, ze jakby z dystansem do calosci. Czuje, ze musze poczekac, az to wszystko co bolalo przestanie sie odzywac. Jak jest u Ciebie-wiesz tylko Ty.
Pozdr.
Znając człowieka 3 lata mniej-więcej można już go jako-tako rozszyfrować,poznać charakter ,upodobania,wywęszyć ze jest coś nie tak.to tak samo jak w małżenstwie wyczuje sie najmniejszy powiew wiatru.
Nawewno cos sie stało ,moze coś w nim pękło albo najnormalniej w świecie kogos poznał...tylko sam jeszcze nie wie co z tym zrobić.Piszesz że sie "czepia" to jest oznaka tego że szuka byle pretekstu (niewiem) do kłótni,roztania,albo prowokuje abyś to Ty mu podziękowała.Ja na Twoim miejscu przeprowadziła bym jakies śledztwo!!! poprostu Go sprawdz!! bo wątpię aby w rozmowie był z Tobą do konca szczery! Troche to poniżające ale pogrzeb mu w telefonie-w laptopie...chyba że okaze sie na tyle cwany i bedzie wszystko kasował.
18 2011-02-25 19:42:59 Ostatnio edytowany przez Kropeczka (2011-02-25 19:43:24)
Wczoraj bylo w porzadku a dzisiaj sie poklócilismy w kazdym moim zdaniu szukal pretekstu no i zachcialo mu sie przerwy. Czuje ze juz do siebie nie wrocimy
intuicja nie zawiodła
Ale co w tym jest intuicyjnego? Nie rozumiem. Intuicją okreslamy cos, co informuje nas o czyms, czego czysto logicznie wywnioskowac nie mozemy. Tutaj po prostu wystarczy nie byc slepym na fakty, bo widac wyrazna zmiane w zachowaniu faceta. Tu nie ma nic 'ponadnormalnego'', wystarczy tylko trzezwa ocena sytuacji.
"Czuje ze juz do siebie nie wrócimy" -
" Tak
Ups ....się urwało...
"Taka zmienność nastojów ma nas trzymać w ciągłym zawieszeniu i dyspozycyjności,aby można było w każdej chwili nas mieć lub porzucić,w zależności od humorów osoby,która bawi się naszymi uczuciami"
To z książki "Jak uniknąć toksycznych związków" autor Patricia Delahaie o jeszcze...
"...huśtawka emocjonalna uzależnia,utrzymuje nas w oczekiwaniu,pogrąża w wątpliwościach i za wszelką cenę staramy się zrozumieć ,o co chodzi.Chcemy wiedzieć,kim jest ten mężczyzna(kobieta)i dlaczego między nami się nie układa?Co zrobiliśmy złego?(...)
(...)Tu nie ma bowiem nic do rozumienia,tu jest wyłącznie czyjaś nieodparta potrzeba destrukcji i nic więcej.A my,zamiast popatrzeć na sytuację z dystansem ,wpadamy w przygnębienie,na siłę doszukujemy się w porażce związku naszej winy (...)
Idż i podziękuj mu za to że pokazał Ci własne prawdziwe oblicze właśnie teraz!!! JA nie miałam takiego szczęścia i teraz połykam poradniki psychologiczne jak znaleść siłę aby uwolnić się z toksycznego związku
Jesteś młodą kobietą ,szkoda marnować czasu na osobą która nie jest ciebie warta.Opłacz straty i idż dalej dziękując sobie za mądrość którą znalazłaś w sobie.Polecam Ci książkę "Czy będzie z nas dobrana para"
22 2011-03-03 20:11:56 Ostatnio edytowany przez Kropeczka (2011-03-03 20:14:25)
Stan zawieszenia sie skonczył chociaz sama nie wiem czy tak do konca. Przyjechal przeprosil ze głupio wyszło ze wcale nie chcial zadnej przerwy itp niby wszystko wrocilo do normy ale ciagle te uczucie leku ze cos jest nie tak. Rozmawiając przez telefon K zaskoczył mnie pytaniami zwiazanymi z jego praca a mi brakowalo informacji i obiecałam ze się dowiem. Kiedy tego samego dnia spotkaliśmy sie wieczorem na przywitanie wyskoczylam z "Ok teraz juz wszystko wiem" dla mnie bylo to związane z rozmowa przez tel ale zachowanie K wyraznie dalo mi do zrozumienia że coś jest na rzeczy bo był wystraszony jego reakcja była widocznie obrona. Jak ja mogę się dowiedzieć co się dzieje? nie mam dostępu do jego komputera, w telefonie wszystko pousuwane. Tak poniżyłam się ale to on, jego zachowanie mnie do tego zmusiło. Co ja mam myśleć? Co robić? Rozmowa nic nie pomaga, nie przyznaje sie do niczego mówi ze kocha, ze nic się nie dzieje. A może to ja świruje? Jeszcze nigdy przez żadnego faceta nie miałam takiego mętliku w głowie.