Znałem ją długo, nie wiedziałem, że coś do mnie czuje.. Powiedziała mi to, olałem, nie szukałem dziewczyny, leczyłem się z nieudanego związku. Nie dawała za wygraną.. Tyle, że zaczęła mnie po prostu irytować, nie miałem ochoty wychodzić z nią na spacery a proponowała parę razy.. No i przestała się odzywać. Zaczęło mi brakować rozmów z nią, a kiedyś gadaliśmy codziennie - tematy były, tej samej muzyki słuchamy to i wspólne plany koncertowe były. Dowiedziałem się od mojej koleżanki, do klasy z nią chodzi, że ta umawia się z jakiś typem z innego miasta.. No i coś się we mnie obudziło nagła wściekłość zazdrość.. i teraz zrozumiałem , że straciłem świetną dziewczynę i teraz nie wiem.. Głupio mi do niej napisać bo miałem ją w dupie, a tu nagły przebłysk ? Prosić o drugą szansę? Nie wiem co robić chciałabym ją jakoś odzyskać.. [color=wulgaryzm[/color] Jak myślicie da się to jakoś odbudować ? Chciałbym odnowić naszą relację.
Proszę, abyś więcej nie używał wulgaryzmów (również, a może przede wszystkim, w tytule wątku!), zapoznaj się z Regulaminem Forum. Pozdrawiam, Moderatorka Olinka