Dzień dobry wszystkim. Kiedyś mój dobry kolega powiedział mi ze choćby miał dziewczyne i bardzo ją kochał to pod wpływem silnej namiętności by ją i tak zdradził. Bo kazdy facet tak ma ze jak jakas panna go kusi do sexu to nie moze sie oprzec bo to jest ta chwila tych emocji i podniecenia. Ze nie mógł by sie oprzec jej nagiemu ciału? czy to jest prawda?
Dojrzały człowiek używa rozumu do hamowania swego pożądania.
Niektórym generalizowanie potrzebne jest do lepszego samopoczucia i usprawiedliwienia się w swoich oczach.
Witaj
No widzisz ,nie znoszę takich facetów..Co mówią niby,że tak kochają swoje kobiety,a są w stanie i tak i tak zdradzić..Dla mnie to totalne zero..Rozumiem,chwile uniesienia,kobieta kusi..ma mini i szpilki,ładne nogi,biust itd. Może tego nie ma jego obecna kobieta nie wiem i nie wnikam.ALe czy to go tłumaczy aby zdradzał swoją kobietę? jak twierdzi,że niby ją kocha? Oczywiście,że nie.! Bo jeżeli Kogoś się naprawdę kocha to kocha całym sercem i nie pozwala na takie rzeczy!. Właśnie to tłumaczył mi mój chłopak.Trzeba być wiernym..i oddanym tylko tej jedynej..
Mnie inna kobieta namówiła by mnie jedynie do pogadania. Nic więcej. Piwo czy kawa z nią. Owszem ale z wcześniejszym zapytaniem przez tel mojej K o pozwolenie czy mogę.
Jak face kocha to nie zdradza. I nie ma wymówek że kusiła. Jak skusiła go to głupek nie warty uwagi.
Nie, nie wszyscy faceci tak maja, tylko Ci, którzy używają tego mniejszego "mózgu".
Nie, nie wszyscy faceci tak maja, tylko Ci, którzy używają tego mniejszego "mózgu".
Tu muszę ci przyznać rację.
Nie oszukujmy się ale na świecie jest znaczna większość facetów , która właśnie podchodzi do tego w ten sposób: kusiła to wziąłem, nie moja wina tacy już są faceci.
Ale zdarzają się też tacy, którzy są w porządku i nie zdradzają ![]()
Nie możemy traktować wszystkich facetów z góry.
każdy facet ma swój system wartości, moralność. to czy zdradzi zależy od Niego.
dla mnie facet, który kieruje się zasada "ładą, to wziąłem" jest spalony...
sex to sa wielkie emocje i pewnie niejeden facet zdradza i babka tez. Nie wierze w to, ze kazdy umie kontrolowac te emocje....zwlascza jak jest okazja......
Mnie inna kobieta namówiła by mnie jedynie do pogadania. Nic więcej. Piwo czy kawa z nią. Owszem ale z wcześniejszym zapytaniem przez tel mojej K o pozwolenie czy mogę.
Jak face kocha to nie zdradza. I nie ma wymówek że kusiła. Jak skusiła go to głupek nie warty uwagi.
Dobrze ujęte. Gdy się kocha to tego typu "atrakcje" nie istnieją.
Uważam AUTORKO , że to prawda. Każdy facet zdradzi, zależy to tylko od determinacji i cierpliwości kobiety. Nie mówię, że to pochwalam....bo to inna para kaloszy....
sex to sa wielkie emocje i pewnie niejeden facet zdradza i babka tez. Nie wierze w to, ze kazdy umie kontrolowac te emocje....zwlascza jak jest okazja......
Zapewniam cię że można kontrolować te emocje. Wystarczą chęci. Jak ktoś kogoś kocha to okazji dla niego nigdy nie będzie.
Uważam AUTORKO , że to prawda. Każdy facet zdradzi, zależy to tylko od determinacji i cierpliwości kobiety. Nie mówię, że to pochwalam....bo to inna para kaloszy....
Nie prawda że zależy od determinacji. Wystarczy że facet podczas kuszenia po prostu przestanie z taką kobietą rozmawiać, kontaktować się.
nie byłabym z takim:) Jakby tak było (gdyby takie były "prawa natury") to zdrada nie byłaby czymś złym tylko normalnym i akceptowanym;]
Wiem że mój facet mnie by nigdy nie zdradził bo szanuje sam siebie przede wszystkim i mnie:) Nawet mnie było ciężko go poderwać (był prawiczkiem) a wiem że przede mną miał dziewczynę która po prostu pchała mu się do łóżka i było blisko ale stwierdził że to nie ta jedyna i jej odmówił w czasie jej gry wstępnej:D Pewnie pomyślicie że to jakiś świętoszek czy jakiś dziwak, otóż nie. Ma swoje za uszami, jest przystojny, wiem że kobietom się podoba i nieraz miał okazję mnie zdradzić a jesteśmy 3 lata już. Jednak nigdy tego nie zrobił, bo to jego zasada i tyle, podobnie jak moja:)
14 2012-04-13 21:31:39 Ostatnio edytowany przez K_r_o (2012-04-13 21:32:26)
K_r_o napisał/a:Uważam AUTORKO , że to prawda. Każdy facet zdradzi, zależy to tylko od determinacji i cierpliwości kobiety. Nie mówię, że to pochwalam....bo to inna para kaloszy....
Nie prawda że zależy od determinacji. Wystarczy że facet podczas kuszenia po prostu przestanie z taką kobietą rozmawiać, kontaktować się.
Bez obrazy....jesteś młody jeszcze i powiem tylko tyle : nigdy nie mów nigdy ..... nigdy nie możesz być pewien siebie w 100 %
Zdanie moje zdecydowanie podtrzymuje.
15 2012-04-13 21:39:11 Ostatnio edytowany przez Krzysztof1988 (2012-04-13 21:39:53)
Ja też swoje podtrzymuje. Mo wiek nic nie ma tu do rzeczy.
sex to sa wielkie emocje i pewnie niejeden facet zdradza i babka tez. Nie wierze w to, ze kazdy umie kontrolowac te emocje....zwlascza jak jest okazja......
Że każdy umie kontrolować te emocje, gdy "jest okazja" - też nie wierzę. Ale wielu to potrafi. Facetów to potrafi...
Każdy może nie ale wielu.
18 2012-04-13 22:06:18 Ostatnio edytowany przez motylek79 (2012-04-13 22:06:42)
Prawdziwa milosc zdarza sie rzadko, a jesli tak, to z czasem sie z lekka wypala, ....a pokusa zdrady jest wszędzie...
Uważam AUTORKO , że to prawda. Każdy facet zdradzi, zależy to tylko od determinacji i cierpliwości kobiety. Nie mówię, że to pochwalam....bo to inna para kaloszy....
Jestem podobnego zdania, nie mówię, że każdy zdradzi od razu, przy pierwszej lepszej okazji, ale nie oszukujmy się, nie jest im łatwo oprzeć się pokusom. Życie jest okrutne zdradzają nawet Ci "pewniacy", którym niczego w związkach nie brakuje.
Jestem podobnego zdania, nie mówię, że każdy zdradzi od razu, przy pierwszej lepszej okazji, ale nie oszukujmy się, nie jest im łatwo oprzeć się pokusom. Życie jest okrutne zdradzają nawet Ci "pewniacy", którym niczego w związkach nie brakuje.
Drogie Panie, mam nadzieję, że te powyższe słowa odnoszą się nie tylko do nas, facetów, prawda?
K_r_o napisał/a:Uważam AUTORKO , że to prawda. Każdy facet zdradzi, zależy to tylko od determinacji i cierpliwości kobiety. Nie mówię, że to pochwalam....bo to inna para kaloszy....
Jestem podobnego zdania, nie mówię, że każdy zdradzi od razu, przy pierwszej lepszej okazji, ale nie oszukujmy się, nie jest im łatwo oprzeć się pokusom. Życie jest okrutne zdradzają nawet Ci "pewniacy", którym niczego w związkach nie brakuje.
Ale jak ten "pewniak" zdradził to znaczy że nie był pewniakiem. Ale zawsze można wybaczyć zdradę.
sweil napisał/a:Jestem podobnego zdania, nie mówię, że każdy zdradzi od razu, przy pierwszej lepszej okazji, ale nie oszukujmy się, nie jest im łatwo oprzeć się pokusom. Życie jest okrutne zdradzają nawet Ci "pewniacy", którym niczego w związkach nie brakuje.
Drogie Panie, mam nadzieję, że te powyższe słowa odnoszą się nie tylko do nas, facetów, prawda?
Z tego co zdążyłam się zorientować to ten wątek dotyczy właśnie facetów i w swoich słowach odnoszę się do nich.
Ale jak ten "pewniak" zdradził to znaczy że nie był pewniakiem
Chyba nie rozumiesz o co mi chodzi. Ok, niech Ci będzie pewniak nie był pewniakiem, w zasadzie ogóle nie ma pewniaków ![]()
Krzysztof, ja Ci naprawdę życzę, żebyś nigdy nie przekonał się jak bardzo nierealną filozofię wyznajesz...
Niewiele osób umie wybaczyć zdradę.
Kosmiczny - owszem, te same zasady dotyczą kobiet. Zdecydowana większość mężczyzn i kobiet zdradzi, jeśli zaistnieją do tego odpowiednie okoliczności. Te okoliczności są różne dla każdego (niektórym to i okoliczności nie potrzeba), ale ryzyko zdrady istnieje zawsze.
Chyba nie rozumiesz o co mi chodzi. Ok, niech Ci będzie pewniak nie był pewniakiem, w zasadzie ogóle nie ma pewniaków
Są tacy pewniacy zapewniam cię.
Krzysztof, ja Ci naprawdę życzę, żebyś nigdy nie przekonał się jak bardzo nierealną filozofię wyznajesz...
Czemu nie realnym. Jak najbardziej realnym. Dla kochającego faceta nie ma okazji do zdrady.
Niewiele osób umie wybaczyć zdradę.
Kwestia jaka zdrada. I czy pierwsza czy kolejna. Ja pewne zdrady potrafił bym wybaczyć, a pewne nie. Zdrada poprzez łóżko to dla mnie nie do wybaczenia, choć kto wie. Nie wiem jak bym się zachował.
Są tacy pewniacy zapewniam cię.
No tak, zapewne Ty jesteś jednym z nich?
Przestań, człowiek sam siebie nie może być pewny w 100 %, to co tu dużo mówić o pewności w stosunku do drugiej osoby.
Krzysztof, ja Ci naprawdę życzę, żebyś nigdy nie przekonał się jak bardzo nierealną filozofię wyznajesz...
I podpisuję się pod tymi słowami ...
Dojrzały człowiek używa rozumu do hamowania swego pożądania.
Niektórym generalizowanie potrzebne jest do lepszego samopoczucia i usprawiedliwienia się w swoich oczach.
Pożądania nie zahamujesz. Uczuć nie da się kontrolować w żaden sposób, bo nie są one efektem świadomych decyzji. Można najwyżej podejmować decyzje wbrew nim, albo niezależnie od nich kierując się swoim systemem wartości/logiką. Wtedy niezależnie od tego jak bardzo jesteś podniecony i w jakich okolicznościach się nie znajdujesz to podejmiesz decyzję o zachowaniu wierności. Takie sytuacje jak alkohol, czy problemy w związku i "bliska przyjaciółka/przyjaciel" to nie są przyczyny zdrady, ale zwykłe wymówki. Decyzja o zdradzie jest zawsze świadoma, tylko niewiele osób potrafi się do tego przyznać przed samym sobą.
Prawda jest taka, że zdrada świadczy o charakterze mężczyzny (ogólnie człowieka). Jeśli ktoś jest w stanie zdradzić najbardziej ukochaną osobę na świecie (w teorii), to kim jest taki człowiek? Jak można takiemu komuś zaufać? Usprawiedliwianie się porywem chwili, hormonami czy alkoholem to usprawiedliwianie się przed samym sobą. Jeśli temat seksu tak ciąży - zawsze można się rozejść i dopiero wtedy uprawiać seks z kimś innym niż własny partner(ka)
Oczywiście są wyjątki jak np związki otwarte (w różnych formach). Wtedy przygodny seks z innymi kobietami/mężczyznami zdradą po prostu nie będzie...
Wielokropek napisał/a:Dojrzały człowiek używa rozumu do hamowania swego pożądania.
Niektórym generalizowanie potrzebne jest do lepszego samopoczucia i usprawiedliwienia się w swoich oczach.
Pożądania nie zahamujesz. Uczuć nie da się kontrolować w żaden sposób, bo nie są one efektem świadomych decyzji. Można najwyżej podejmować decyzje wbrew nim, albo niezależnie od nich kierując się swoim systemem wartości/logiką. Wtedy niezależnie od tego jak bardzo jesteś podniecony i w jakich okolicznościach się nie znajdujesz to podejmiesz decyzję o zachowaniu wierności. Takie sytuacje jak alkohol, czy problemy w związku i "bliska przyjaciółka/przyjaciel" to nie są przyczyny zdrady, ale zwykłe wymówki. Decyzja o zdradzie jest zawsze świadoma, tylko niewiele osób potrafi się do tego przyznać przed samym sobą.(...)
Tak, oczywiście.
Użyłam zbyt daleko idącego skrótu myślowego.
Dzięki za zwrócenie uwagi i sprostowanie.
Ten skrót myślowy może wprowadzać w błąd. I to niemały.
Wielu ludzi niesłusznie uważa, że faktycznie nad uczuciami można zapanować. Otóż nic bardziej mylnego. Można jedynie nauczyć się podejmować decyzję niezależnie od odczuwanych emocji. Nie jest to trudne, ale trudna jest konsekwencja w realizacji. Dlaczego tak uważam? Otóż wyobraźmy sobie, że mamy do wyboru dwa samochody:
1) Spełnienie marzeń, na widok którego uginają nam się kolana a serce mocniej bije
2) Przeciętny samochód, ani dobry, a zły.
I teraz tak: aby kupić pierwszy musimy zaciągnąć poważny kredyt na wiele lat, przy mocno ograniczonym budżecie. W dodatku jego utrzymanie jest wysokie i moglibyśmy skorzystać z niego jedynie w czasie dojazdu na niedzielną mszę do kościoła. Drugi natomiast jest pakowny, tani w zakupie i tani w utrzymaniu. To samochód, którego naprawdę potrzebujemy. Oczywiście wybierzemy numer dwa, bo patrzymy na to logicznie, a nie emocjonalnie. Więc podejmowanie decyzji niezależnych od emocji jest łatwe. Nie umiemy się tego natomiast trzymać w sytuacjach dla nas niewygodnych, w których oba wybory niosą ze sobą negatywne konsekwencje. W sporej części niestety wygrywają decyzje niosące ze sobą krótkotrwałe plusy - nawet jeśli skutki długoterminowe będą opłakane....
29 2012-04-14 12:11:15 Ostatnio edytowany przez fairytale (2012-04-14 12:15:33)
Na codzień jest wiele pokus i to czy się oprzemy zależy tylko i wyłącznie od nas. Nic nie usprawiedliwia zdrady, no chyba, że brak świadomości
jeżeli ktoś zdradzi to znaczy, ze ta chwila pożądania jest silniejsza niż świadomość oszukania swojego partnera. To tak jakbyśmy decydowali że ten moment i seks jest ważniejszy, niż uczciwość wobec ukochanej osoby... Jeżeli kogoś kochamy to naturalne jest że ta osoba powinna być dla nas najważniejsza, ważniejsza niż przygodny seks!
Tak poza tym, jeżeli ktoś zdardza to czy w ogole można ufać takiej osobie? Ktos kto nie potrafi zapanować nad emocjami, może także w innych sytuacjach kierowac się swoimi potrzebami/wygodami, a na drugim miejscu stawiać partnera.
30 2012-04-14 12:51:47 Ostatnio edytowany przez Koliber (2012-04-14 13:21:01)
Dzień dobry wszystkim. Kiedyś mój dobry kolega powiedział mi ze choćby miał dziewczyne i bardzo ją kochał to pod wpływem silnej namiętności by ją i tak zdradził. Bo kazdy facet tak ma ze jak jakas panna go kusi do sexu to nie moze sie oprzec bo to jest ta chwila tych emocji i podniecenia. Ze nie mógł by sie oprzec jej nagiemu ciału? czy to jest prawda?
hehehe skoro tak powiedział to stwierdzam że ani jednego ani drugiego nie przeżył
Bez obrazy....jesteś młody jeszcze i powiem tylko tyle : nigdy nie mów nigdy ..... nigdy nie możesz być pewien siebie w 100 %
Możesz być pewny siebie w 100% ale na dzień dzisiejszy a nie na przyszłość, nie da się tej pewności przełożyć na czas odległy, to tak samo jakby powiedzieć "będę z tobą do końca życia"