Zastanawia mnie jedna sprawa - może ktoś z Was się z tym spotkał.
Niedawno kupiłam mieszkanie - oczywiście na kredyt. Zakup ten w połowie "wykorzystał" moją zdolność kredytową. Ponieważ mogę sobie zdolność poprawić (przez choćby usunięcie debety w koncie, który mam) stwierdziłam, że kiedy zgromadzę pewien kapitał, będę chciała kupić drugie, tylko dla siebie - tamto kupiłam z myślą o mamie.
Pytanie czy jeśli będę wynajmować mieszkanie mamie - z umową najmu i odprowadzaniem podatku - to wpłynie to na podniesienie mojej zdolności kredytowej? Jak bank podszedłby do wynajmu mieszkania tak bliskiej osobie (z tym samym nazwiskiem)?
Spotkaliście się z taką sytuacją? Jest to gra warta świeczki? Kiedyś doradca powiedział mi, że wynajmując kupione mieszkanie, jeśli dochód z najmu jest zbliżony do raty kredytu, bank może uznać, że moja zdolność prawie wróciła do stanu jak przed kredytem. Nie wiem ile jest w tym farmazonu i na ile miałoby to sens...