Relacja : chłopak - rodzice jego byłej dziewczyny - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Relacja : chłopak - rodzice jego byłej dziewczyny

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Relacja : chłopak - rodzice jego byłej dziewczyny

Witajcie

           Od blisko dwóch miesięcy, spotykam się z G. Ja mam 18 lat, a G. 29 skończy za kilka miesięcy. Nasza relacja od samego początku przybrała błyskawiczne tempo i bardzo szybko zaczęliśmy traktować się tak, jakbyśmy byli parą. Jest u mnie niemal codziennie. Dba, aby niczego mi nie brakowało: czy to czegoś do zjedzenia, na co akurat mam ochotę, czy zwykłego przytulenia, kiedy jest mi źle. Mogę porozmawiać z nim na każdy temat - zawsze mnie wysłucha i doradzi rozwiązanie, które według niego jest najbardziej słuszne. Ja staram się pokazać mu swoim zachowaniem, że może na mnie liczyć w każdej sytuacji i nie ma problemu, którego byśmy we dwoje nie rozwiązali. Poznajemy się, docieramy. We wrześniu chcę wyprowadzić się od rodziców. Powiedziałam mu o swoich planach, na co on zasugerował, że chciałby zamieszkać razem ze mną. Początkowo nie zgodziłam się, bo najzwyczajniej w świecie nie czuję się jeszcze gotowa na taki przeskok, ale sztuką kompromisu doszliśmy do porozumienia, że od Nowego Roku zrobię mu miejsce w szafie. smile Generalnie chłopak bardzo się zaangażował, ja podchodzę do całej znajomości z pewną dozą rezerwy. Wszystko jest na dobrej drodze, choć jak zwykle, nie może być za dobrze - przejdę do sedna problemu.
          Kilka miesięcy wstecz, G. zakończył swój 3letni związek. Był zakochany w dziewczynie po uszy, zaangażował się w relację całym sobą, planował nawet się oświadczyć. Panna natomiast, w rewanżu zdradziła go i podczas skoku w bok, zaszła w ciążę. Ogólnie ten związek był symptomem masochizmu ze strony G., bo z tego co mi opowiadał, dziewczyna była totalnie nieodpowiedzialna, niepoważna, egoistyczna. Krnąbrna ignorantka. Na początku naszej znajomości, nagminnie o niej wspominał. Z początku olewałam to, ale potem zwyczajnie zaczęło mnie to irytować (szczególnie sytuacje, w których akurat musiał sobie o niej przypomnieć) i stoczyliśmy o te wspominki nie jedną walkę. Na dzień dzisiejszy, częstotliwość wspominania ex, uległa diametralnej redukcji - albo przynajmniej nie wspomina głośno. tongue Napomknie coś od czasu do czasu i pewnie będzie wzmiankował do momentu, w którym rozwiąże się ostatnia łącząca ich sprawa, (będąc z nią, G. pożerował dziewczynie kredyt. Jak łatwo się domyślić, nie spłacała rat i G. chce odzyskać pieniądze). Myślę, że w momencie, w którym ten wątek zostanie zamknięty, to nareszcie dopnie cały etap podpisany jej imieniem na ostatni guzik. Nie wiem czemu z nim jestem. Dlaczego postanowiłam wykorzystać pokłady cierpliwości i przy nim być. Przecież mogłam zakomunikować mu, że dorośli ludzie najpierw kończą jeden level, żeby przystąpić do drugiego i jak zechce, może odezwać się w momencie, gdy ogrodzi się drutem kolczastym od przeszłości... Ale nie zrobiłam tego i jestem zadowolona. Dziś rano powiedział mi, że gdyby mnie nie poznał, nie pozbierałby się, że daję mu siłę.
          I teraz już naprawdę przechodzę do konkretów big_smile W tym całym klopsie, są też jej rodzice, z którymi G. od początku ma rewelacyjny, przyjacielski kontakt. Matka tej dziewczyny, jest tylko 9 lat starsza od G, więc w sumie traktuje ją jak koleżankę. Czasem pojedzie z nią na zakupy, a niedoszłego teścia podwiezie np. do pracy... Oboje wiedzą, że G. kogoś ma i rzekomo cieszą się, że w końcu się otrząsnął, dlatego że od samego początku ostrzegali go, że ich córka nie jarzy na wszystkie świece.  Chcieli mnie nawet poznać, ale razem z G. uznaliśmy, że to nie jest najlepszy pomysł. Żaden z moich poprzednich chłopaków, nie zafundował mi takiej atrakcji wink i nie wiedziałabym jak się zachować. G. pracuje w okolicy gdzie mieszkają i praktycznie codziennie u nich jest. Mówi, że wpada tam tak często ze względu na córkę siostry swojej byłej. Tłumaczy się tym, że wiózł niedoszłą szwagierkę na porodówkę, widział tą małą od pierwszych chwil jej życia i traktuje ją prawie jak swoje, miło mu widzieć, jak rośnie, dokazuje... Ex ponoć nie widuje - unika go z powodu tego długu.
         Kluczowe pytanie: Czy takie relacje są zdrowe? G. nie widzi w całej sytuacji nic złego, a mnie pomału to wszystko zaczyna zastanawiać neutral Czy nie jestem przewrażliwiona? Jak WY to widzicie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Relacja : chłopak - rodzice jego byłej dziewczyny

hm zazdrosna jestes ? ja chyba bym byla gdyby moj tak sie przyjaznila z rodzicami eks :_)
tez moj facet jest starszy ode mnie o 9 lat, jestesmy razem dwa i pol roku razem a wczesniej byl z panna nie cale 2 lata, rozesli sie dlatego ze go zdradzila , eh.
ale naszczescie nie ma az tak wspanialego kontaktu z jej rodzina smile heh i sie ciesze i nie wspomina o niej smile czasem ja cos wspomne a on mowi ze go nie interesuje to. np pytam sie go ciekawe jak sie twojej bylej zycie potoczylo tongue i sie ciesze ze mi tak odpowaida:) heh

3

Odp: Relacja : chłopak - rodzice jego byłej dziewczyny
cisowianka napisał/a:

hm zazdrosna jestes ? ja chyba bym byla gdyby moj tak sie przyjaznila z rodzicami eks :_)
tez moj facet jest starszy ode mnie o 9 lat, jestesmy razem dwa i pol roku razem a wczesniej byl z panna nie cale 2 lata, rozesli sie dlatego ze go zdradzila , eh.
ale naszczescie nie ma az tak wspanialego kontaktu z jej rodzina smile heh i sie ciesze i nie wspomina o niej smile czasem ja cos wspomne a on mowi ze go nie interesuje to. np pytam sie go ciekawe jak sie twojej bylej zycie potoczylo tongue i sie ciesze ze mi tak odpowaida:) heh

A jestem tongue  Ale przed nim nigdy się do tego nie przyznam - bo i po co mu to wiedzieć, skoro dla niego wszystko mieści się w normie?
Chciałabym doczekać się dnia, w którym nie wspomni o niej, albo o jej rodzicach, siostrze, nawet w najmniej znaczącym wątku...

4

Odp: Relacja : chłopak - rodzice jego byłej dziewczyny

hm najwidoczniej jeszcze sie z niej nie wyleczyl skoro nie ma dnia aby nie wspominal cos co ma z nia zwiazek.

5

Odp: Relacja : chłopak - rodzice jego byłej dziewczyny

Jak dla mnie to ten Twój G. może coś czuć do tej swojej byłej ;] hm.. prawda jest taka, że byli ze sobą 3lata ii miał jakieś plany na przyszłość.. więc tak O. na pewno o niej nee zapomniał.. wręcz wydaje mi się, że dzięki Tobie chce zapomnieć o niej.. ;]
tym bardziej.. jeśli on ma taki świetny kontakt z jej starymi.. ;> no sorry.. mnie osobiście szlag trafiłby jakbym wiedziała, że on przebywa w domu swojej byłej.. ;> (nawet jeśli ona niby go unika.. )

jesteś młodą osobą.. hm.. podchodziłabym do całej tej relacji z G. z dystansem.. bo jak dla mnie za mało czasu minęło od rozstania.. ii porozmawiaj z nim.. o tym, że Ci się nee podoba to, że ma kontakt z rodzicami swojej byłej.. hm.. jak dla mnie.. takie relacje powinny być zakończone.. ;>  ale to moje zdanie.

6

Odp: Relacja : chłopak - rodzice jego byłej dziewczyny

Jak dla mnie takie coś nie jest ok...
Mi nie podobałoby się ,gdyby mój chłopak jeździł do rodziców swojej byłej,to poprostu jest nie na miejscu.
Ja bym powiedziała prosto z mostu co mi nie pasuję,zawsze tak robie.Lepiej teraz niż czekać aż znów rozkwitnie były związek bo przypadkiem ją spotka u niej w domu heh.

7

Odp: Relacja : chłopak - rodzice jego byłej dziewczyny

napisz jak cos jak sie sprawy potoczyly smile

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Relacja : chłopak - rodzice jego byłej dziewczyny

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024