jestem nowa i doszłam do wniosku ze musze napisać bo juz sobie nie radzę z tym wszystkim ;( wiec tak mamy juz prawie po 20 lat , nie wiem co robić czuje ze moj facet przestał mnie kochać dokładnie chodzi o to ze ciągle sie kłócimy o byle bzdury wszystkie kłótnie on zaczyna.. Tydzień temu doszło do naprawdę poważnej kłótni juz nawet nie pamiętam o co tyle tego bylo .. no ale prawie sie rozstaliśmy ;( pytałam czy mnie kocha czy chce ze mną byc to odpowiadał albo nie wiem albo sama sobie odpowiedz jak mam to rozumiec?? Wmawia mi zdradę nawet nie daje mu powodów by tak myślał i tak tez nie jest zabrania mi sie malować chodzić na solarium nawet jak wyreguluję brwi to stwierdza ze robie sie na plastik ja juz sobie nie radzę coraz częściej mysle ze mogło by mi sie cos stać
dzis mi napisał ze moze naprawdę nie warto sie męczyć , dziewczyny nie wiem co o tym sądzić pomóżcie prosze aha i w maju mija nam 3 rok ![]()
Chłopak Ci robi tzw "presję psychiczną". I jak na razie dobrze na tym wychodzi(on). Jesteś tak zastraszona tym,że on odejdzie,że zatraciłaś obiektywne spojrzenie na tą sprawe.
Ja bym radziła zdystansować się do niego i przede wszystkim wytyczyć jasne granice. Tzn. zakomunikować mu,ze to co robisz ze swoim ciałem to Twoja sprawa. A także,że nie życzysz sobie oskarżeń o zdradę i więcej się z tego tłumaczyć nie będziesz.
Zastanów się sama co Ci daje ten związek i czy tak obiektywnie warto się męczyć.
Wez kartke papieru i podziel na dwie czesci.
Tytul pierwszej " Ile mam problemow z moim chlopakiem?"
Tytul drugiej "Ile mam problemow jak go nie ma?"
Jak czesc pierwsza jest o wiele dluzsza od drugiej to trzeba sie rozstac bo brniecie dalej w bagno nie ma sensu.
A tak swoja droga to niezly on jest ze widzi kiedy ty sobie brwi regulujesz
Mezczyzni rzadko kiedy widza roznice miedzy czerwienia a rozem
zwlaszcza na kobiecie
a ten tu potrafi powiedziec kiedy sobie brwi zrobilas.
Ech krotko, daj mu kopa i znajdz sobie kogos lepszego bo ten tutaj to straaaasznie zajezdza kompleksami
Kochana,
Świetnie Cię rozumiem, mam bardzo podobną sytuację, też ostatnio aż roi się od kłótni. Tyle że mój facet nie jest aż tak despotyczny. Owszem zwraca uwage żebym pod jego nieobecność nie wkładała krótkich spódniczek, i bluzek z dekoltami, ale nie wydaje mi się zeby cos zlego w tym było. Co do Ciebie, wiem że go kochasz i że cholernie ciężko będzie Ci podjąć decyzję o zakończeniu związku, ale sama powiedz czy chcesz być z facetem który aż tak Cię ogranicza, i sam twierdzi że męczy go związek z Tobą? Ja bym w tej sytuacji próbowała z nim na spokojnie szczerze porozmawiać. Powiedziec o swoich uczuciach, że nie chcesz kłótni, i spytac czy jest szczesliwy jesli bedzie coś kręcił postawić na swoim i na poczatek zaproponowac przerwe. Jak dalej cos bedzie wymyslal, to zakonczyć. Przecież może przemyśli to jeśli Cię kocha prawda? A jeśli zmieni zdanie to przeciez zawsze można zacząc od nowa? Zrobisz jak będziesz chciała, i tak na pewno będzie najlepiej ![]()
Powodzenia i daj znać jak się ułożyło ![]()
Dziekuje ze odpowiedzialyscie naprawdę jest mi strasznie ciężko kocham go nad życie a on mną dosłownie dyryguje czekam na niego o 1 kończy pracę moze przyjedzie i porozmawiamy , chociaż on nie potrafi rozmawiać ciągle tylko słysze ze ma mnie dosyć ze jestem głupia mam tyle problemów a jeszcze więcej on mi ich dokłada ;( napisze jak po rozmowie choć czuje ze to będzie koniec ;( faceci to świnie ! ![]()