Hej Wszystkim,mam pewien problem otóź jestem z chłopakiem juź 8 miesięcy i nigdy mnie nie zabrał do siebie. Juź raz o tym z nim rozmawiałam i obiecał poprawę. No i zaproponował,źe przyjedziemy do niego pojezdzimy rowerami i w ogóle. Dodam,że mieszka z rodzicami. No i ostatnio okazało się,że niestety nie będzie pogody i zaproponował mi,że innym razem pojedziemy. Bardzo sie oburzyłam,bo naprawdę cieszyłam się na ten przyjazd. Zapytałam,czy wstydzi się mnie przy swojej rodzinie. On na to,że nie ma potrzeby się "chwalić"mną, bo każdy tak robi, bo tak wypada... On chyba nie traktuje poważnie. Co robić? Od wczoraj się nie odzywam do niego jak na razie...
Zanim sie obrazisz zapytaj o powod jego postępowania.
Zapytać co miał na myśli a nie nadinterpretować..
A może tu wcale nie chodzi o Ciebie? Może ma nieciekawą sytuację w domu i wstydzi się Ciebie tam zabierać? Powodów może być milion ... recepta jedna szczera rozmowa! Obrażając się nic nie zdziałasz, rozumiem, że jest Ci przykro, każdemu by było, ale jeżeli Ci na nim zależy to wyjaśnij wszystko na spokojnie.
Ewentualnie wstydzi się rodziny, swojego domu, czy warunków w jakich mieszka. Nie ma co robić z igły wideł.
ja czekałam prawie 2 lata, żeby mój partner zaprosił mnie do swojego domu. obecnie jesteśmy ze sobą prawie 3 lata a ja u niego w domu byłam 2 razy. jego rodzice mnie nie akceptują, nie odpowiada im taka wizja "przyszłej synowej".
pogodziłam się z tym, chociaż - nie powiem - często mnie boli ten fakt. nie mówię jednak nic, bo po co mam zagęszczać atmosferę?
być może Twój chłopak ma problemy w domu - kłótnie z rodzicami, cokolwiek, dlatego tak niechętnie przystaje na propozycję, że odwiedzisz go.
Nie, nie ma złych warunków, swoich kolegów zaprasza... Napisał, że jeśli to takie ważne dla mnie to zabierze mnie do siebie... Jakby to było z łaski, chciałam,aby to wyszło od niego, a teraz się czuje jak nikt ważny dla niego... Mam już tego dosyć !
nigdy ktoś mnie tak nie potraktował, aż mi serce pęka ![]()
Tworzysz sobie swoja rzeczywistosc, czy zapytalas go o to "dlaczego"?
Tworzysz sobie swoja rzeczywistosc, czy zapytalas go o to "dlaczego"?
O to właśnie chodzi. Gdyby ludzie potrafili ze sobą szczerze rozmawiać nie byłoby połowy wątków na forum oraz problemów. Nie powinno się żyć domysłami, trzeba rozmawiać, pytać, wyjaśniać inaczej nie będzie się szczęśliwym.
Tak,pytałam i za każdym razem mówił,że jak będzie okazja to pojedziemy. Później mówił jak jego mama wyzdrowieje no itak ciągle czekam....
Zacytowane niżej zdanie jest bardzo znamiennym.
(...)Juź raz o tym z nim rozmawiałam i obiecał poprawę. (...)
"Obiecywanie poprawy" jest charakterystyczne dla małych dzieci skarconych przez srogą mamusię lub wychowawczynię.
(...)swoich kolegów zaprasza...(...)
Różnica miedzy Tobą a kolegami jest bardzo istotna.
Koledzy nie wyobrażają sobie ślubu, wspólnego życia, wianuszka dzieci i domku z pelargoniami w oknach.
to co ja mam zrobić?? ![]()
Odpowiedz sobie na pytanie, czemu dla Ciebie tak ważną jest wizyta w jego domu. ![]()
Możesz, jeśli chcesz, dalej się z nim spotykać, razem spędzać czas, itd.
Bo wyraznie czuje ze cos jest nie tak...
Możesz napisać po ile macie lat? To może być dość istotne.
Ja 20 on 24
No to moja kolejna teoria runęła ... Przez chwilę pomyślałam, że macie "naście" lat i chłopak zwyczajnie nie jest gotowy zapraszać Cię do domu, w tym wypadku nie mam już żadnego pomysłu.
Znasz jego przeszłość?? Wiesz coś więcej o nim?? Macie wspólnych znajomych??
Może delikatnie wywiedz się coś na jego temat?
Cholerka wie w czym pies pogrzebany ![]()
Może być ,że nie jest pewny co do tego że chce Ciebie przedstawić rodzicom.
Może być ,że rodzice nie są chętni takich odwiedzinom.
Może być ,że ma nieciekawą sytuację w domu.
Może być ...wiele przyczyn.
Jak masz możliwość dowiedz się co nie co..ale delikatnie co by nie miał o to do Ciebie pretensji.
Szczerze mówiac to myślałam o tym, bo mamy wspólnych znajomych, ale boję się,że posune się wtedy trochę za daleko mieszając innych aż tak bardzo w nasze sprawy..
Po co się narzucasz? Jeśli nie chce Cię przedstawić rodzicom, musi mieć konkretny powód i powinnaś to uszanować, kiedy będzie gotowy, sam wyjdzie z inicjatywą poznania ich ciebie. Możesz spytać, dlaczego nie chce Cię poznać, ale pod żadnym pozorem nie wpraszaj się na siłę.
Myślę,ze przede wszystkim powinnaś zadbać o waszą relację w związku, a nie skupiać się na mniej istotniej rzeczy, jaką jest poznanie rodziny. Jesteś przecież z nim, a nie z jego rodziną. Spytaj raz, powiedz co czujesz, i jak jest to dla Ciebie ważne, i tyle. Może faktycznie ma nieciekawą sytuację w domu i chce Cię przed nią ochronić... nie wiadomo, powodów może być wiele. Życzę cierpliwości.
Już wszystko wiem...
Z moim chlopakiem jesyem prawie trzy lata od jakiegos czasu zcuje ze cos sie miedzy nami psuje i to glownie przez to ze on nie ma pracy. wydaje mi sie ze on wcale nie chce jej znalezc i pasuje mu taka sytuasja bi maczas na piwko z kolegami i spanie do poldnia, dodatkowo jak tylko trafia sie jakas fajna praca to jego rodzice go gasza ze sie do tego nie nadaje. Bardzo mi na nim zalezy traktuje go bardzo poweaznie i planuje z nim przyszlosc jednak boje sie ze on nie dojrzal jeszcze do zycia we dwoje:( przeszkadza mi ostatnio jego podejscie do zycia i mimo ze go kocham to zastanawiam sie czy dalej powinnismy byc razem:( kiedy zaczyman z nim o tym rozmawiac to mowi ze sie znowu czepiam i ze kiedys w koncu znajdzie prace:( nie wiem co robir=c i jak z nim rozmawiac i czy wogole jeszcze warto:(
Wiesz powinnaś spytać,dlatego macie gdzieś iść, a nie siedziec u niego,dlaczego tak postępuje. Ja mam podobną sytuacje,tzn jesli chodzi o przyjazd do chłopaka,bo jestem ze swoim ponad 1 rok a byłam 1 raz. Fakt,że on nie ma warunków,pokój dzieli z 2 braćmi,rodzice osobny i po prostu nie ma gdzie nawet siedzieć,choć wydaje mi się,że jego rodzice mnie lubią, w jego pokoju nawet nie byłam,wiadomo bracia,ale ja sama sie nawet krępuje i czuje sie jak sama nie wiem jak to określić,na poczatku tez mnie nie zapraszał,potem ciagle pytal kiedy do niego przyjade,a ja zwlekałam,albo po prostu nie było czasu. Później po tym pierwszym przyjezdzie znowu pytał kiedy przyjade,ale teraz nic nie mowi. Wole jak on przyjezdza,ale jak za czesto przychodzil to wiadomo rodzice. Ale skoro twoj chłopak ma warunki,zaprasza kolegów,to naprawde powinnas z nim porozmawiac,jesli chodzi o spotkania,raz u Ciebie,raz u niego.
Ma problemy z ojcem i dlatego tak zwlekał no, a czas pokaże jak będzie- jutro do niego jadę, także trzymajcie kcuki! ![]()
co do postu, w którym opisujesz wydaję mi się, że powinnaś z nim spokojnie porozmawiać, bo cłkowicie Cię rozumiem. Mam brata, który totalnie nie myśli o przyszłości i chyba z takim facetem nie umiałabym się związać. Nie chodzi mi tu o jakieś planowanie całego życie, ale facet powinien po prostu myśleć o przyszlości w zarabianiu pieniędzy i być odpowiedzialny jednak...
. Nie chodzi mi tu o jakieś planowanie całego życie, ale facet powinien po prostu myśleć o przyszlości w zarabianiu pieniędzy i być odpowiedzialny jednak...
I tego się trzymaj!!!
Mniej jak inne, będziesz rozczarowana ![]()
Rozczarowana? Chyba nie zrozumiałam Twojej wypowiedzi...
Moj po tygodniu znajomosci zaprosil mnie do domu i przedstawil rodzicom ![]()
To nieźle.
co do Twojego problemu radziłabym zachować dla siebie póki co.Nie mów tylko buduj tą bliskość z nimi ,odwiedzaj jego rodzinny dom częściej .W moim przypadku i partnera bardzo szybko poznałam jego rodzinę ,znajomych.Ale też nie przedstawiał mnie tak jak Ty spodziewałaś się ,wszystko wychodziło naturalnie samo z siebie i też na początku nie rozmawiałam nawet z nimi ,pózniej jak się oswoiliśmy ze sobą już tak,zresztą ja jestem osobą kontaktową,rozmowną i nie boję się tego ,staram się tworzyć atmosferę że jestem osobą otwartą,zabawną i nie ma co się przy mnie z niczym krępować.I teraz nawet jak nocuję u nich to przychodzi z rana jak jeszcze w łóżku leżę z jej synem i zaczyna rozmowę albo pyta co chcę na śniadanie
Może i u Ciebie tak to się potoczy ,na pewno Cię polubią jak dasz im szansę siebie poznać .Najważniejsze żebyś miała dobre relację ze swoim chłopakiem ,żeby się wam układało ,rodzina jego to już dalszy plan .Ja również jestem bardzo wrażliwa i przywiązuję się mocno oraz jak każdy mam wielką potrzebę miłości ,tylko nie mówię tego nikomu ,chowam w sobie .A co do mnie i mojej sytuacji ,sprawa jest nie pewna ,ja bym chciała,we mnie nic się nie zmienia,wiem że może być między nami świetnie ,ale to muszą dwie osoby chcieć ,jak on nie będzie widział sensu i nie będzie chciał ,będę musiała się z tym pogodzić
Masz rację za duźo wymagam od takiego pierwszego spotkania, ale też raczej wątpię,że będzie taka relecja jak u mnie w domu była. Mój chłopak nie jest związany za bardzo ze swoją rodziną, a jego mama teź jakoś nie ukrywa obojętności... Czas pokaźe.
wnioskuję, że Twój chłopak nie widzi sensu bycia z Tobą?
Tego nie powiedział ja wnioskuje po zachowaniu,coś tam odpisał ale jeszcze nie przeprowadziliśmy rozmowy.Poczekaj a zobaczysz jak to się potoczy ,nie wiem po ile macie lat i jak długo jesteście razem ale raczej powinnaś myśleć nad założeniem własnej rodziny z partnerem w przyszłości ,tworzeniu czegoś swojego,rozwoju osobowości ,nad tym się skupiaj .
Tobnie jest takie proste,ale sprobuje...